starykawaler_jarek_k
15.08.07, 21:26
Odpoczywałem sobie siedząc na ławce i obok usiadła Pani z 9-ciomiesięcznym
Yorkshire Terier-em.
W pewnym momencie pies zaczął bardzo prosić o loda, którego jadła Pani, aż
ludziom zrobiło się go żal i sami próbowali go czymś poczęstować. Gdy ktoś
próbował coś mu dać, Pani powiedziała, aby zrobił to prawą ręką. Pies zbliżył
pyszczek do przekąski, ale natychmiast się odwrócił, a, gdy ktoś podsuwał mu
jedzonko pod pyszczek, ten jeszcze bardziej się odsuwał.
Po chwili Pani powiedziała, żeby dał mu tę przekąskę lewą ręką i, wtedy piesek
natychmiast chwycił ją pyskiem. Pani wyjaśniła, że piesiek jest tak nauczony,
że niczego nie weźmie z prawej ręki.
Zacząłem się zastanawiać, jak można psa nauczyć czegoś takiego, a, że nic
mądrego nie przychodziło mi do głowy, poza laniem psa po pysku w chwili, gdyby
chciał coś wziąc z prawej ręki, co wydało mi się za bardzo brutalne, wtedy
zapytałęm Panią, jak go tego nauczył ?
Pani powiedziała, że nie ma pojęcia, jak pies został tego nauczony, ponieważ
zrobił to jej pracownik i trwało to tydzień czasu. Zapytałem, więc, czy pies
nie był bity, czy nie boi się swojego tresera, a Pani powiedziała, że
absolutnie się go nie boi.
Moje pytanie z forumowiczów: jak uczy się małego "Yorka" i każdego innego psa
takiej sztuczki ?