Hierarchia i pies

14.09.07, 14:06
Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć jak mam odczytać zachowanie mojego psa?
Generalnie pies jest od małego uczony, ze zajmuje najniższą pozycję w
rodzinie. Ale ostatnio zauważyłam, że warczy na mnie w czasie jedzenia kiedy
do niej podchodzę. Nie mam problemu z odebraniem jej miski ale zaczęłam się
jej nieco bać. Poza tym bez żadnych problemów przewala sie na plecy w
obecności innego psa a mi na to nie pozwala. Ostatnio nawet zaatakowała mnie
kiedy próbowałam na niej wymóc wykonanie komendy - leżeć. Nie chciałabym by
doszło do sytuacji, że zacznę się obawiać o mojego 9mc synka. Zastanawiałam
się nad tresura ale u mnie (okoliczny treser) odmówił mi twierdząc, że
Syberianami jest za dużo zachodu.
    • tenshii Re: Hierarchia i pies 14.09.07, 15:25
      Witaj,

      akurat jestem an podobnym etapie ponieważ mam w domu 3 miesięczną goldenkę, która zachowywała się podobnie.

      Musisz być konsekwenta i stosować pewne zasady, o któych Ci zaraz napsizę.
      Najpeirw jednak powiem, że nie możesz cofać ręki kiedy już po coś do psa sięgasz, nie możesz też cofać się od niego bo dla psa to jednoznaczny znak - to on jest w tym stadzie samcem alfa". Każde cofnięcie ręki będziesz potem odrabiała przez wiele tygodni.

      A o to zasady:
      1) Zawsze przed podaniem psu jedzenia bierz jego miskę w rękę i sama coś jedz z tą miską w rękach. W stadzie zawsze najpierw je ten który poluje.
      2) Kiedy stawiasz miskę i pies podchodzi i zaczyna jeść zdecydowanym ruchem raz pogłaszcz go po głowie i karku i odejdź. Tak robi samiec alfa gdy dopuszcza innego psa do posiłku. To akt dominacji.
      3) Kiedy pies odejdzie od miski, nawet jeśli zostawi w niej część jedzenia zabieraj miskę z pola widzenia psa. To Ty decydujesz kiedy pies będzie jadł bo to Ty polujesz. Pies musi mieć nieograniczony dostęp tylko i wyłącznie do świeżej wody.
      4) Czasami karm go z ręki. Wszystkim co mu podajesz - nie tylko karmą i smakołykami. Skojarzy, że to Twoje ręce, Ty polujesz.
      5)Kiedy Ty i Twoja rodzina spożywacie posiłki ignorujcie psa, psa w czasie posiłku nie ma, nie istnieje.
      6)Kup mu zabawke, która nie jest podobna to żadnej zabawki którą już ma. Baw się nią z psem kilka razy dziennie po dosłownie kilka minut a potem odkładaj ją gdzieś wysoko tak żeby pies to widział. To Ty decydujesz kiedy jest czas na zabawę ze stadem.
      7) NIe witaj się z nim po przyjściu do domu przez 10 minut i nie żegnaj od razu przed wyjściem. To Ty w tyms tadzie dezcydujesz o tym keidy się witamy.
      8)Kilka razy dziennie, delikatnie i z wyczuciem obróć psa na plecy. Musisz to zrobić nieoczekiwanie, tzn nie np w czasie zabawu. Po prostu wchodzisz do pokoju i obracasz psa. Potem podrap go i pogłaszcz po brzuchu przez 15 - 30 sekund i obróć spowrotem na brzuch a najlepiej postaw na nogi jeśli dasz radę. W czasie głaskania nic nie mów i nie wydawaj żadnych dzwięków. Po prostu głaszcz i się uśmiechaj.

      Na pewno pomoże. MI pomogło. Tylko bądź konsekwentna. I nie oczekuj wyników w trybie natychmiastowym.

      Jak coś pisz na maila :)

      Pozdrawiam
    • tenshii Re: Hierarchia i pies 14.09.07, 15:29
      Jeszcze jedno, co do rasy to może po prostu te psy są "ciężkie do ułożenia" a im (szkoelniowcom) się nie chciało. Ja osobiście chodząc na szkolenie z moim psem widzę wiele psów tej rasy - i szczeniaków i dorosłych więc....
      • solveik Re: Hierarchia i pies 14.09.07, 16:38
        Problem w tym, że ja postępuję zgodnie z większością wypisanych przez ciebie
        punktów. Nie zabieram tylko miski kiedy mój pies skończy jeść (zacznę), nie mam
        zabawki, którą chowam ale zawsze ja decyduję kiedy się bawimy. Pies mnie nie
        wita kiedy wracam do domu inicjatywa leży w mojej gestii. Kiedy przy misce
        głaszcze psa po karku ona zaczyna warczeć. Jak była mała to ją przewalałam na
        plecy teraz ni daje sama rady. Broni się jakbym chciała ją zrzucić z przepaści
        ;) Jak ją z mężem przewaliliśmy na plecy to ze strachu się posikała. Niby robie
        wszystko zgodnie z wytycznymi w książkach, a jednak coś w moim psie dżemie. Ma
        już 1,5 roku i jedynie pozwoliłam jej (z czego nie jestem dumna) na żebraninę
        przy stole. Dostaje jednak dopiero wtedy kiedy już zjem. Poza tym mój pies
        absolutnie nie jest agresywny więc nie rozumiem dlaczego mnie chciała zaatakować.
        • tenshii Re: Hierarchia i pies 14.09.07, 17:29
          skoro próbowała CIę zaatakować to jest agresywna. Nie musi wcale rzucać się na inne psy i ludzi. Znam psa który na dworze bawi się ze wszystkimi dziećmi i mogą z nim robić co chcą, a w domu nie pozwala do siebie dochodzić dziecku, z którym wychowywał się od małego bo jest zazdrosny o miłość rodziców tego dziecka.

          Co do głaskania przy podawaniu posiłków to to ma byc jeden szybki gest ręką po karku kiedy pies wkłada nos do michy, nie powinien się nawet spostrzec kiedy wyciągasz rękę aby to zrobić. Nie głaskaj tylko pokaż kto rządzi.

          Coś mi podpowiada że któreś z Was, a nawet może i Ty cofnęłaś rękę kiedy pokazała że ona rządzi, dlatego teraz wydaje jej się że to ona dominuje.

          A może Twój pies miał w swoim życiu jakieś traumatyczne przeżycie związane z jedzeniem? Nawet przez przypadek. MOże kiedyś pozuła duży głód kiedy np byliście długo poza domem albo kiedy mieliście gości i ktoś zapomniał nakarmić psa. MOże dlatego broni jedzenia, może ona odczuła kiedyś że jedzenia któregoś dnia może zabraknąć i trzeba go bornić? NIe zrozum mnie źle, nie chcę powiedzieć że głodzis psa albo wyrządzasz mu krzywdę.

          A może ona również zazdrosna jest o dzieck?

          Rozważ te możliwości.
          • rezurekcja Re: Hierarchia i pies 14.09.07, 20:53
            tenshii napisała:

            > skoro próbowała CIę zaatakować to jest agresywna.

            to sie stalo w czaie jedzenia. Stawiam na teze, ze dawno nie
            cwiczyli wkladania reki do psiej miski wtedy, kieyd pies je.
            JA mialam ostatino tak samo, niuniek jadl, ja mu chcialam cos do
            miski dolozyc, "parch" na mnie nawarczal, ale ja sie nie
            przejelam, ryknelam na niego, przylozylam palcem po nochalu i dalej
            grzealam w misce, teraz juz calkiem bez celu, tylko po to,zeby
            lobuzowi pokazac, ze mam prawo.

            > MOże dlatego broni jedzenia,

            pies zawsze broni swojej miski.
            • tenshii Re: Hierarchia i pies 15.09.07, 12:04
              Pies nie zawsze broni miski. Miałam przez 13 lat kundla, samca, dużego psa któremu można było miskę zabrać zawsze, wszędzie i bez żadnego zająknięcia, nawet w środku ulubionego posiłku. I nie był psem "ciapą" - bronił domu, nie pozwalał na głaskanie obcym itd. Ale mi ufał i nigdy nawet krzywo nie spojrzał przy zabieraniu miski.

              Moja sunia teraz już też pozwala sobie na odebranie michy.
            • kinguch Re: Hierarchia i pies 16.09.07, 00:18
              Oj pies wcale nie zawsze broni miski… Miałam Mania przez 11lat
              piesio mały ale wyjątkowo bojowy, a domownicy wszystko mogli z nim
              zrobić…
              Teraz mam mieszankę Border Collie który w ciągu swojego rocznego
              życia przez ponad 3miesiace mieszkał na ulicy, często nie jadł, wiem
              że był kilka razy wtedy zbity, więc on wyjątkowo powinien bronić
              miski… Trafił do nas i nie ma zupełnie odruchu obrony własnego
              jedzenia, zabawki, my jak i koty możemy bez problem podejść, wszyscy
              domownicy mogą zabrać miskę nawet nagle, a piesio nic, zero
              jakiejkolwiek agresji…
              Przy drapaniu sam kładzie się na plecy i absolutnie nigdy go do tego
              sami nie zmuszamy.
              A skoro Twój pies sika ze strachu to musi być naprawdę przerażony.
              No może to kiepsko zabrzmi ale skoro psisko tak nagle zaczęło
              reagować na właścicielkę agresją nasuwa mi się jedna przyczyna-
              zrobienie psu krzywdy, może bezwiednie, całkiem przypadkowo ale jak
              widać psisko przez to straciło zaufanie…
              Widać rygorystyczna tresura nie zawsze przynosi skutki jakie
              powinna, może po prostu tresować ale bez znęcania się, bez karania,
              a zamiast tego niech psisko dostaje motywujące nagrody, kara i
              siłowy przymus nie idzie w parze z tresurą, a daje niestety takie
              skutki że polecenia wykonywane są ze strachu nie z chęci współpracy…

    • solveik Re: Hierarchia i pies 15.09.07, 12:00
      Pies przy jedzeniu tylko na mnie warczy, kładzie uszy po sobie i nie patrzy mi w
      oczy. Niby zgadza się, że broni swojej miski. Położenie ręki na jej karku bez
      jej wiedzy nie jest możliwe, kiedy podchodzę ona patrzy ona zawsze śledzi mnie
      wzrokiem. Więc widzi, że wyciągam do niej rękę i wówczas warczy ale oddaje
      jedzenie bez problemu. Mi najbardziej chodzi o ten atak przy próbie przewrócenia
      na plecy. Tego się rzeczywiście wystraszyłam i cofnęłam ręce.
      • susy11 Re: Hierarchia i pies 16.09.07, 20:32
        A może problem leży w tym,że Twoja suczka to prawdziwy husky?
        Moim zdaniem zalecenia wymienione przez poprzedników nie zawsze
        podziałają na psy tej rasy, które w mojej opinii mają w sobie dużo z
        prawdziwych wilków i nie przywiązują się do ludzi, jak inne psy.
        Może poszukaj porady wśród ludzi, którzy mają doświadczenie z tą
        właśnie rasą?
      • anastazja55 Re: Hierarchia i pies 16.09.07, 20:49
        bardzo mnie zainteresowal twoj problem,wiem ze psy przewarznie od 1,5 do 2 lat moga probowac okazac swoja dominacje,niewiem czy to dotyczy suk,niepowinnas na sile przewracac ja na plecy ,a moze ja to co robisz sprawia bol,inaczej jest jak ona sama sie przewroci,wiem tez ze kladzenie sie na plecy jest oznaka podporzadkowania sie,i w tym momecie na sile niema sesu tego robic,jak najbardziej musisz byc zdecydowana niemoze wyczuc ze odczuwasz lek,ono to wyczuwa dlatego cie obserwuje,mow do niej cieplo ale zdecydowanie.Zycze powodzenia
        • tenshii Re: Hierarchia i pies 17.09.07, 10:04
          Anastazja, w przypadku koleżanki i jej psa przerwacanien a plecy rzeczywiście nie ma sensu bo to duży pies, ale samo przerwacanie na plecy na siłę ma sens gdyż przewracany pies czuje wtedy że to nie on rządzi. W stadzie w obliczu kłótni dominujący pies też wywraca tego drugiego na plecy. Moja suka jest wywracana na plecy 2 razy dziennie, do tego gdy robi coś źle. Pomaga. Z tym że jest jeszcze mała i sprawnie nam to idzie, ale zanim urośnie to te praktyki razem z innymi metodami wychowawczymis prawią że nie będzie się czuła psem dominującym. JUz nie.
          • anastazja55 Re: Hierarchia i pies 17.09.07, 18:33
            zgdzam sie z toba,ale twoja sunia w momecie przewracania nie sika ze strachu,uwazam ze powinna na jakis czas odpuscic to przewracanie,jej suni chyba kojarzy sie moze zbolem,to duzy psiak zle zlapany niechcaco mozna zrobic krzywde.Mam dwa duze psy(pointery) sunia ma 4 lata i jej syn 2,sunia majac okolo pol roku zostala wyrzucona,byla zastraszona i zle reagowala na podniesiony glos, moge sie tylko domyslac co przeszla.nigdy nie robilam nic na sile,one jak cos zle zrobia same obracaja sie na plecy,niemam z nimi zadnych problemow wychowawczych,to sa moje sugestie a z tego co wiem nic nie dzieje sie bez przyczyny.Pozdrawiam
            • tenshii Re: Hierarchia i pies 17.09.07, 18:44
              a widzisz, zatem źle się zrozumiałyśmy. Bo ja myślałam że Ty uważasz, że takie obracanie w ogóle nie ma sensu, a Tobie ewidentnie chodziło o tego konkretnego psa. Jeśli tak trzeba było to zrozumieć to zgadzam się z Tobą - w sytuacji tego konkretnego psa to rzeczywiście nie zda egzaminu :) pozdrawiam
    • solveik Re: Hierarchia i pies 18.09.07, 13:16
      Chciałabym pewną rzecz wyprostować. Ja nie stosuję kar cielesnych u mojego psa.
      Przewracanie na plecy zasugerował mi treser. Prawdą jest, że zrobiłam to na siłę
      a pies nie przyzwyczajony do takich działaj po prostu się przestraszył. Moja
      suczka jak coś zrobi nie tak to mówię podniesionym głosem i każę iść na swoje
      posłanie. W powtarzających się sytuacjach (namiętnie kopała mi w kwiatku)
      dostawała po uszach. Dostosowałam się do rad i nie stoję nad psem jak je tylko
      szybkim ruchem demonstruję swoją dominację i odchodzę. Miskę zabieram kiedy pies
      kończy jeść. I od 3 dni na mnie nie warknęła. Czy samo warczenie przy misce
      można zakwalifikować już do próby walki o dominację? Z miski i pyska wyciągnę
      jej wszystko, na komendę zostaw wypuszcza z pyska to co tam pochwyciła (stosuję
      na spacerach). Rozmawiałam z innymi właścicielem Huskiego i Alaskana i powiem
      wam, że oni uważają, że mam dobrze ułożonego psa.... Gdyby nie małe dziecko,
      które niedługo zacznie raczkować, poczekałabym aż sprawa by się sama rozwiązała.
      Jeszcze zastanawia mnie jedna sprawa. Ten atak miał miejsce kiedy suka miała
      cieczkę. Czy mogłoby to mieć jakiś związek?
      • blue.berry Re: Hierarchia i pies 18.09.07, 14:51
        > Jeszcze zastanawia mnie jedna sprawa. Ten atak miał miejsce kiedy
        suka miała cieczkę. Czy mogłoby to mieć jakiś związek?

        jak najbardziej moglo. sunie w czasie cieczki bywaja rozdraznione. w
        koncu buzuja w nich hormony. jesli sytuacja sie nie powtorzy to
        odpuscilabym. szczegolnie jesli jest tak jak piszesz - ze nie masz z
        sunia zadnych innych problemow.
        poza tym - nie zawsze nalezy sztywno trzymac sie ksiazkowych zasad.
        ja uwazam ze psu nie nalezy przeszkadzac w czasie jedzenia.
        waznjesze jest to zebysmy mogli w kazdej chwili zabrac miske lub
        wyjac z paszczy wlasnie jedzona rzecz. a to latwiej "cwiczyc"
        wyjmujac z miski jedzenie i wkladajac na przemian tak aby pies
        generlanie pozytwnie przyjmowac gest reki w misce. glaskanie psa
        podczas jedzenia zeby zaznaczyc swoja dominacje jest dla mnie
        przerostem formy nad trescia.
        a dla fanow przewracania psa na grzbiet - pamietajcie ze gwaltowne
        obrocenie psa z boku na bok moze skonczyc sie skretem zoladka
        (szczegolnie przy duzym psie).
Pełna wersja