Kotka liże mnie bez opamiętania

06.10.07, 07:42
Może ktoś się spotkał z czymś takim?
Moja dwumiesięczna kociczka co noc śpi z nami w łóżku, jest niesamowitą
przylepą, jednak co rano budzi się i "bierze kąpiel" za pomocą własnego
jęzorka, po czym ... "kąpie" mnie.
Siada mi na szyi i - dosłownie jak w amoku - wylizuje moją twarz.
Jest to słodkie niezmiernie, ale zastanawiam się, czy może kotce czegoś nie
brakuje? Może ktoś z Was spotkał się z takim zachowaniem u pupila?
    • baremi Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 06.10.07, 09:18
      Moim zdaniem to świadczy o tym, że traktuje Was jak swoją rodzinę. Moja, po umyciu siebie, myje moją głowę, w okolicy której sypia. Pozdrawiam.
      • lu221 Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 06.10.07, 09:39
        Czyli tym lepiej :-)
        Dziękuję za uspokojenie.
        • misia007 Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 06.10.07, 10:37
          To taka przyjacielska przysluga i pieszczota zarazem.
          • lu221 Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 06.10.07, 11:30
            Miałam taką nadzieję :-)
            • lorful Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 06.10.07, 18:16
              moja psinka jak byla mala tez tak robila, tyle ze ona wolala rece.
              gdybym jej dala to moglaby tak godzinami :)
            • annb Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 06.10.07, 19:12
              jak wyzej
              dba o ciebie :)
              • kromisia Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 09.10.07, 19:14
                moja koteczka tez mnie lize: rece wieczorem jak mi robi masaze i
                rano policzki. Ale te poranne lizanie to po to, aby mnie pospieszyc
                do wstawania: w koncu miska czeka :))
                • lu221 Re: Kotka liże mnie bez opamiętania 09.10.07, 19:29
                  Moja mała nie wychodzi z łóżka, póki ja sama nie wstanę :-) Oczywiście nie budzi
                  mnie budzik, tylko wylizujący mi twarz kotek. I co co ciekawe, ja wstaję, a ona
                  jeszcze się chwilkę wyleguje, dopiero po chwili ciągle ziewając - kroczy za mną
                  do łazienki.
                  Potem ja kawkę, panienka - śniadanko.
Pełna wersja