wszechobecny pies.

31.10.07, 16:31
moja suczka to młody amstaff. Jest bardzo towarzyska i
pieszczotliwa. Aż za bardzo :( Nie odstępuje mnie dosłownie na krok.
Gdy piorę, czasem siedzi i patrzy, częściej jednak chce wskoczyć do
wanny. Gdy prasuje, gryzie mi kabel. Gdy obieram ziemniaki, kradnie
mi którki. Gdy myję podłogę, przynosi mi wszystkie zabawki jakie
posiada, podgryza radośnie, robi wszystko abym zwróciła na nią
uwagę, której i tak poświęcam jej naprawde sporo, ale mam też inne
obowiązki. Czasem doprowadza mnie to do furii, bo ciągle mam ją pod
nogami, odnoszę po kilkadziesiąt razy na swoje legowisko :( Śpię w
osobnym pokoju za zamkniętymi drzwiami, ciągle tam sterczy i piska,
drapie w drzwi. Gdy ją wpuszczę chce ze mną spać, liże mnie przez
pół nocy i iska :/
Mam jeszcze jeden problem- jak oduczyć ja skakania po ludziach. Oni
się jej boją, mimo że ma dobre intencje- ja to rozumiem.
Ściągam ją do siebie, mówiąc nie wono, ale- nie działa.

    • m.e.g.000 Re: wszechobecny pies. 31.10.07, 16:34
      nooo i jeszcze gdy sobie usiąde wdrapuje mi się na kolana :(
      Nie mam sił, ona waży ok 20 kg jak nie lepiej :(
      jest bardzo absorbująca
      • sun_of_the_beach Re: wszechobecny pies. 31.10.07, 16:56
        Może ma coś z właścicielki? Ty też od pewnego czasu starasz się za wszelką cenę absorbować wszystkich na tym forum swoimi "problemami" ze swoją amstafką...
        • m.e.g.000 Re: wszechobecny pies. 31.10.07, 18:21
          to lepiej zobacz kiedy miał miejsce mój ostatni wpis.
          • m.e.g.000 Re: wszechobecny pies. 31.10.07, 18:23
            nie zawracałabym nikomu głowy gdyby to nie był dla mnie problem i
            jeśli nie masz nic mądrego w tym temacie do napisania- nie pisz i
            oszczędź złośliwości
            • jaka.to.melodiaa Re: wszechobecny pies. 01.11.07, 00:46
              moze jak podrosnie to jej przejdzie? :) moze kup jej jakąs zabawke ktora bedzie ja absorwowala, cos czym pies bawi sie w samotnosci, przysmak do długiego gryzienia...
    • urania77 Re: wszechobecny pies. 01.11.07, 10:43
      piszesz ze jest młoda, wiec jest szansa ze przejdzie jej, moze
      sprobuj dac jej taki trening i nadmiar szalenstw na spacerze zeby w
      domu padala ze zmeczenia a ty bedziesz miec czas dla siebie

      moja niezyjaca juz Nora była wulkanem energii, a na spacerach ktore
      trwały czasem 2 godziny jeden, rzucałam jej piłeczke, szkoliłam ja
      na psa tropiacego i jak wracała do domu piła wode i kładła sie na
      poslanie, miałam ja przynajmniej na 4 godziny z głowy

      mysle ze skakanie na ludzi tez jej przejdzie, amstaffy pozno
      dojrzewaja tak jak bokserki czy rottki, nawet w wieku 6 lat
      zaczowuja sie jak 6 miesieczne szczeniaki (moja taka byla) :)

      pozdrawiam



      Moja Norka

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,69409126,69409126.html?f=631&w=69409126&a=69409126


    • deodyma Re: wszechobecny pies. 02.11.07, 00:24
      Twoja sunia jest chyba jeszcze mloda? nic wiec dziwnego, ze sie tak
      zachowuje. z czasem jej to przejdzie. powinnas sie cieszyc, ze jest
      w Tobie taka zakochana:)
      • m.e.g.000 Re: wszechobecny pies. 02.11.07, 00:43
        dziękuję.
        Z spacerami jest różnie, przeważnie po 1-2 godzinnym bieganiu po
        łąkach w domu nadal tryska energią i ciągle mnie śledzi.

        Czyli ciągłe odkładanie na legowisko nie ma sensu?
        • m.e.g.000 Re: wszechobecny pies. 02.11.07, 00:45
          zabawki\ gryzaki to dobry pomysł, na który już wpadłam. Gryzie
          kości, uszy, wtedy mam chwilę spokoju, ale nie długo :(
          • eulalija Re: wszechobecny pies. 05.11.07, 10:45
            To jeszcze może kula-smakula z psią karmą w środku, jeden mały
            otwór, przez który od czasu do czasu coś wyleci?

            Ale to obosieczna zabawka, pies przyzwyczaja się, że może jeść z
            podłogi i może próbować chwycić jakieś padło na spacerze.
Pełna wersja