Dodaj do ulubionych

Nagły wzrost apetytu

01.11.07, 12:03
Witam, chciałabym zapytać, ponieważ od mniej więcej tygodnia Nikoś
(labiszon 5 m-cy) wciąga jak smok żarcie. Wczoraj zjadł na jedno
posiedzenie 500 gr suchej karmy, po południu poprawił puszką 400 g
dla juniora, wieczorem ryżem gotowanym z mięsem ok. 700 gr.
Przekracza znacznie zalecenia dobowej ilości jedzenia, zalecane 700
gr on wciąga na jeden posiłęk. A jak dostanie mniej to piszczy zeby
mu dołożyć. Nie jest zarłokiem, który wciągnie wszystko co mu się
da, bo potrafi zostawił połowę dokładki. I micha nie stoi cały
dzień, tylko jest chowana jak nie zje o oznaczonej porze.
Z reguły dostaje ryż lub kaszę jęczmienną z mielonym mięsem
(mieszanka płuc wołowych, serc wołowych i wołowiny) oraz suche. Od
czasu do czasu puszkę dla juniorów. Przestawił się juz dawno na 2
posiłki dziennie, a teraz je zwiększył do 3.
Nie przytył w jakiś widoczny sposób, ząbkuje, przejawia
zainteresowanie nawet kocimi saszetkami, dużo sika (ale to łączę z
sezonem grzewczym). A no i wykopuje korzonki traw i je zżera
podobnie niektóre liście opadłe z drzew.
Wizytę u weta mamy w przyszłym tygodniu na odrobaczanie, nie wiem
czy mam sie martwic i przyspieszyc wizyte czy nie. Czy może jesc
kocie saszetki (lubi te z rybami)?
Chyba kulinarny dziwak mi rośnie. A może buduje sadełko na zimę?
Pozdrawiam
Mampka
Obserwuj wątek
    • car-rie Re: Nagły wzrost apetytu 02.11.07, 13:50
      Gratuluje....bo jestes na najlepszej drodze do roztycia swojego psa.
      I to ze pies jest gruby to jeszcze nic w porownaniu do chorob jakie
      temu towarzysza.Pies jest jeszcze mlody (5 m-cy toz to jeszcze
      szczeniak)obciazajac mu stawy zbyt duza waga ciala doprowadzisz
      jeszcze do dysplazji. Gramatury na suchych karmach dla PSOW (kocie
      jedzenie jest dla kotow, ktore zawieraja inne dawki mineralow i
      witamin, ktore potrzebuje w zywieniu KOT) nie sa napisane ot tak
      sobie.0,5kg karmy (zalezy od firmy, ja uzywam karmy dla alergikow
      Wellbeloved)powinnas rozlozyc mu na 2-3 posilki i na tym powinno
      sie skonczyc.A labradory (jak i moj golden)zjedza tyle ile im dasz.
      Ty jestes jego hodowca i Ty powinnas to kontrolowac. Jesli pies
      piszczy tzn ze chce to jedzenie od ciebie wymusic, on nie zdaje
      sobie sprawy jaki moze byc tego oddzwiek na jego zdrowiu. Moj pies
      dodatkowo dostaje przysmaki przy treningu za wykonywanie komend,
      dzieki temu uczy sie z przyjemnoscia oraz dla zabawy ...wkladam do
      konga przy ktorym uwielbia spedzac czas.
      Radze poczytac na temat zywienia psow i sie do tego zastosowac.
      • mampka Re: Nagły wzrost apetytu 02.11.07, 18:36
        A tu Ci zrobię niespodziankę, nie jest to mój pierwszy pies. Ale
        jedyny z takim dziwnym apetytem poza tym dzisiaj już nie ma takiego
        napadu. No własnie dlatego, że wiem, że nie powinien tyle jeść to
        pytam, bo może on tego teraz potrzebuje i moze powinnam odpuścić.
        Gotowane nie jest wysokokaloryczne, rusza się dużo więc póki co wazy
        tyle co powinien w jego wieku. Ale przez kilka dni dawałam mu tyle
        ile wołał. Jak napisałam apetyt wzróśł mu nagle, nie było wcześniej
        jakiegos stopniowego powiększania porcji. Martwi mnie bardziej czy
        to nie przejaw choroby. Jak wytłumaczysz zjadanie liści i korzonków
        trawy? Dostaje oprócz gotowanego - Royala dla labradorów, czyli
        teoretycznie zapotrzebowanie na minerały i witaminy powinno byc
        zaspokojone. Smakołyki tez dostaje w nagrodę
        Twoja teoria wymuszania jedzenia, to owszem próbuje coś wyżebrać
        (bez skutku)ale taką zwykłą michę wymuszać?
        • tenshii Re: Nagły wzrost apetytu 02.11.07, 18:47
          Moim zdaniem i jedna i druga ma rację:

          nieistotne jest ile miałaś psów, Istotne jak się nimi opiekujesz - nie jest to broń Boże aluzja że robisz to źle.

          Nie powinnaś dawać mu tyle ile woła bo moja poprzedniczka słusznie zauważyła że pies nie wie jak katastrofalne to może dla niego być. Poza tym psy na ogół potrafią i chcą zjadać więcej niż powinny.

          Apetyt wzrósł mu nagle bo i on szybko rośnie, poza tym skoro coś mu posmakowało to dlaczego by nie wołac więcej? A Labiszony to mądre psy, więc jak raz dałas więcej spostrzegł że może być więcej...

          Co do zjadania liści i korzonków to akurat to jest normalne - moja goldenka zjada wszystko co staje jej na drodze i trzeba uważnie patrzeć co bierze w ryjek - ostatnio porwała wyrzuconą przez kogoś żaróweczkę samochodową.

          Zwykła micha to dopiero smakołyk !! Dużo i pysznie !!! Jak już wspomniałam Labladory to mądre psy i potrafią kalkulować co im się opłaca - lepiej wyżebrać michę "zwykłego jedzenia" niż kawalątek smakołyczka i to za jakieś porządane zachowanie.

          Jeśli pies jest silny, nie widać po nim oznak bólu, osowiałości, zmęczenia, a wkupie nie ma robaków, pies robi kupę normalną, nie wymiotuje itd to myślę że nie masz się o co martwić.

          A jeśli chcesz zaspokoić swoje obawy idź do weterynarza, albo chociaż do niego zadzwoń od razu. Jeśli to choroba każdy dzień wpływa coraz gorzej na zdrowie psa. Po prostu zrób to i nie czekaj aż specjalista odpowie Ci tutaj bo bez zbadania raczej nic nie powie.
        • car-rie Re: Nagły wzrost apetytu 02.11.07, 20:05
          Nie chodzilo mi o urazenie Cie..naprawde. Ale jak widze na ulicy
          labradory i goldeny otyle i to baaardzo to sie zastanawiam dlaczego
          ludzie nie umieja powiedziec psu dosc, bo one same z racji po prostu
          rasy tego nie zrobia. Jesli zwiekszysz mu porcje teraz pomysl jak
          ciezko bedzie ci mu ja ukrocic kiedy podrosnie i nauczy sie ze
          jedzenia ma tyle na ile mialby ochote.Wtedy to dopiero bedzie
          piszczal.A na rekomendowanych dawkach na pewno nie bedzie chodzil
          glodny.
          Pozdrowienia dla Ciebie i dla pieska!
          p.s. moj golden tez skubie trawe, szczegolnie lubi ta na ktora
          natrafi przekopujac ogrodek :-)
    • anna.jozwik Re: Nagły wzrost apetytu 04.11.07, 19:51
      Być może ten nagły wzrost apetytu ma związek z porą roku, a być moze
      pies miał ostatnio po prostu więcej ruchu.
      W każdym razie żywienie szczeniaka "ad libitum", czyli do woli,
      rzeczywiscie może w cągu najbliższych miesięcy doprowadzić do
      znacznego przybrania wagi i w efekcie do otłuszczenia psa. To z
      kolei wywołuje obciążenie stawów i podnosi ryzyko częstej u
      labradorów dysplazji. Dlatego podobnie jak przedmówczynie jestem
      zdania, że ilość podawanej karmy lepiej ograniczyc niz podac jej za
      dużo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka