ladyher
05.11.07, 11:06
mam w domu 5 miesięcznego szczeniaka dużej rasy.
kradnie nam ze stołu co tylko się da. Mieliśmy już przeboje z połkniętą w całości i opakowana w woreczek foliowy 8 cm kiełbasę, zjedzenie surowego makaronu, rozgryzienie baterii AA, miętoszenie tubki kleju superglue, podarcie papierów itd....
Nie karmimy go przy stole, nie bawimy się z nim przy stole. Nie pozwalamy mu zaglądać na stół. Próbowalismy już postwienia gorącej miski na stole ale nie pomogło - uparzył lekko nos i skacze dalej. Próbowaliśmy karcić go w trakcie przestępstwa a nie po fakcie - tak jak kazał nam szkoleniowiec. Pilnujemy jak tylko możemy ale jemu wystarczy pół sekundy. I żeby chociaż chciał oddać to co niedobre i fu, ale nie - on musi spierdzielać przed nami po całym domu, chociaż klej przylepił mu się już do języka....
NIe karcimy go fizycznie bo nie uznajemy takiej metody. Na wszelkie inne złe zachowania działa słowo NIE albo wzniesiony ku górze palec wskazujący ale ze złodziejstwem nie możemy sobie poradzić.
Nie piszcie prosze że pies próbuje zwrócić na siebie uwagę bo naprawdę mamy dla niego czas - szczególnie ja bo całe dnie siedzę w domu. Chodzimy na długie spacery. uczymy się aportowania i wielu wielu innych rzeczy.