Rozwolnienie u sznaucerka

31.01.08, 08:34
Moja suczka - sznaucerek miniaturka podjadła sobie w środę batonika "Maćka" no
i oczywiście teraz to się odbija na jej zdrowiu.
Ma rozwolnienie 3 razy dziennie , pije wodę i je posiłki ale czy nie powinnam
jej coś podać ?? czy to samo przejdzie ?? czy udać się lepiej do weterynarza ??
Poradźcie, męczy się ona i domowników też ;))
    • cpt1 Re: Rozwolnienie u sznaucerka 31.01.08, 12:01
      Na twoim miejscu poszlabym do weterynarza , nie zaszkodzi napewno.
      A tak wogole to Maciek to chyba czekoladowy baton , wiec uwazaj na
      przyszlosc bo czekolada jest szkodliwa dla psow.
      A rozwolnienie to napewno przejdzie i sznaucerek bedzie zdrowy:)
      Tez mam sznaucerka i przechodzila juz nie jedno rozwolnienie:)
      • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 31.01.08, 12:12
        sprobuj podac smecte; zrob roztwor wg wskazowek na ulotce, potraktuj psa jak
        malenkie dziecko wiec nie przekraczaj dawki jednej saszetki na dzien; kup
        strzykawke 5 ml w aptece i delikatnie, tak zeby sie pies nie zachlysnal podawaj
        z boku pyszczka 4 razy dziennie po jednej strzykawce; powinno pomoc; rozumiem,
        ze to byl wypadek z tym czekoladowym batonikiem, a nie, ze ktos sie z nim
        uprzejmie podzielil czekolada?
        • aniuta68 Re: Rozwolnienie u sznaucerka 31.01.08, 14:09
          Normalne że nie karmię pieska czekoladą:))
          wzięła sobie z ławy pod nieuwagę domowników
          pierwszy raz ma rozwolnienie tyle dni,może kawałek papierka jej stanął na
          żołądku?? Spróbuję tę smektę, jak radzicie, dzięki.
          A jak do soboty się nie poprawi to idę do weterynarza.
          • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 31.01.08, 15:06
            mysle, ze to dobry pomysl zeby w sobote jednak podskoczyc do weta; poki co ratuj
            sie smecta; ja wlasnie walcze z rozwolnieniem u mojego sznaucera za jej pomoca,
            wiec nie jestes osamotniona ;)
            • monikawet Re: Rozwolnienie u sznaucerka 31.01.08, 15:19
              Radziłabym nie lekceważyć rozwolnienia trwającego dłużej niż jeden dzień.Pies
              może się odwodnić,pojawią się zaburzenia krążenia...Poza tym ostatnio jest
              bardzo dużo podobnych infekcji wirusowo-bakteryjnych...,które im dłużej leczone
              domowymi sposobami tym bardziej odporne na leczenie u lek.wet.Nie ma co narażać
              psa i pozwolić bakteriom swobodnie się namnażać...
              • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 01.02.08, 11:39
                co prawda to prawda, my wczoraj wyladowalismy w multiwecie przed polnoca;
                spedzilismy tam czas do 1:30 kiwajac sie nad kroplowka; pies juz sie zdazyl
                delikatnie odwodnic przez te biegunka mimo, ze pil wode i nie wymiotowal;
                • aniuta68 Re: Rozwolnienie u sznaucerka 01.02.08, 16:29
                  ojeju, mój piesek chyba już skończył rozwolnienie wczoraj wieczorem,


                  mam nadzieję, że nic Twojemu nie jest..
                  a Ty nie wiesz od czego on miał rozwolnienie??
                  Musiało mu coś mocno zaszkodzić ;((
                  a jakie miał objawy że pojechaliście do weta pod kroplówkę??
                  • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 02.02.08, 23:31
                    ciesze sie, ze z twoim malym wszystko ok;
                    moj niestety ma prawdopodobnie zapalenie jelita, albo robale; na kroplowce
                    puszczal pawie, a kupa czarna i tak cuchnaca przez woreczek, ze nie da sie
                    wytrzymac niosac ja do kosza; dostaje antybiotyki, ranigast i lakcid; nie wiemy
                    od czego tak sie stalo jesli to zapalenie jelita; na razie przerzucilismy go z
                    royala na piers z kurczaka, ryz i marchewke...
                  • avasawaszkiewicz Re: Rozwolnienie u sznaucerka 04.02.08, 13:15
                    Cieszę się, że Twój sznaucerek już po ale martwi mnie psiak Wrexham???
                    Przypomnij w jakim jest wieku? Kiedy był odrobaczany??? Czy to oby na pewno nie
                    wirusówka?
                    Pozdrawiam - Ava
                    • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 04.02.08, 13:30
                      witam :)
                      wlasnie mialam zakladac nowy watke z prosba do pani o interpretacje wynikow
                      badania krwi, ale moze autorka watku sie nie obrazi jesli napisze je tutaj?

                      morfologia
                      leukocyty: 11,10
                      erytrocyty: 7,45
                      hemoglobina: 11,20
                      hematokryt: 0,48
                      mcv: 65
                      mchc: 23,0
                      plytki krwi: 267

                      obraz krw. bialych
                      kwasochlonne: 26
                      paleczkowate: 1
                      segmentowane: 41
                      limfocyty: 32

                      obraz krwinek czerwonych - bez zmian

                      oznaczenia biochemiczne
                      aspat: 77,0
                      aiat: 20,0
                      alp: 19,0
                      kreatynina: 1,2
                      mocznik: 41,0

                      nie pisalam jednostek, mysle, ze to jest jakos ujednolicone i bedzie wiadomo o
                      co chodzi;

                      dziekuje z gory
                      wrex
                      • avasawaszkiewicz Re: Rozwolnienie u sznaucerka 07.02.08, 11:18
                        Matko rozpisałam się na 2 strony i oczywiście wszystko straciłam. Postaram się
                        to teraz w skrócie opisać.
                        Wyniki po pierwsze nie są tragiczne. Jest w nich jednak sporo odchyleń od normy
                        głównie wywołanych tym, (i na to wskazuje ich obraz) że choroba jego jest
                        przewlekła. Podejrzewać można problemy pasożytnicze, pierwotniacze, wirusowe czy
                        nawet grzybicze. Nie można wykluczyć jednak eozynofilowego zapalenia jelit i
                        okrężnicy.
                        W tym wypadku konieczne jest wykonanie dodatkowych badań i jak słusznie
                        zauważyłaś zacząć powinnaś od właśnie badań kału (nie wykluczone,że trzeba je
                        będzie powtarzać). Szczególnie badanie te wykonać należy w kierunku nie tylko
                        "regularnych" pasożytów ale również Gardia Lamblia! czy Włosogówka i Tegoryjec.
                        Ponadto zależnie od wyników tych badań dobrze byłoby wykonać rtg jamy brzusznej
                        bądź wykonać usg (lepiej) aby sprawdzić w jakim stanie jest błona śluzowa jelit,
                        czy nie ma nacieków, jakiś uchyłków itp.
                        Nie wykluczone, że czekać Was będzie kolejne badanie krwi w kierunku
                        stężenia bilirubiny, oznaczenia białka, cholesterolu, prób wątrobowych czy
                        kwasów żółciowych.
                        Na pewno trzeba się tym problemem zająć i to im szybciej tym lepiej.
                        Co do kociaka to współczuję tych wszystkich zabiegów ale rozumiem, że tutaj
                        wyjścia nie ma - kot za to zupełnie tego nie odczuje i już niedługo brykać
                        będzie jak wcześniej.
                        Powiedz proszę czym karmisz tego psiaka? Jakiej konsystencji jest pokarm?
                        Jak często pojawia się biegunka? Czy to jest okresowa sprawa czy raczej stała?
                        Czy psiak ma problem z trzymaniem kału czy raczej dotrzymuje spaceru ale
                        niestety kał jest smolisto czarny?
                        Pozdrawiam serdecznie - Ava
                        • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 07.02.08, 23:28
                          pani doktor, dobrze, ze sie pani odezwala; biegunka pojawia sie od czasu do
                          czasu; mysle... tak dwa razy w miesiacu, moze trzy; trwa zwykle jeden do dwoch
                          dni; czasem jest to tylko rzadsza kupka, ale zwykle to juz na dobre sluz z krwia
                          zwlaszcza pod koniec; na poczatku pozwalalismy jej jesc trawe i wtedy robila po
                          porstu kupy skladajace sie wylacznie z trawy, sluzu i krwi; potem pomyslalam, ze
                          ta krew to moze od trawy, ze ja kaleczy w srodku wiec nie pozwalalam jej jesc;
                          wiec teraz jest bez trawy, ale sluz i krew sa; nigdy wczesniej kupa nie byla
                          czarna, na pocxatku aktualnej niedyspozycji byla najpierw krew, potem (byc moze
                          dlatego, ze podawalam smecte) stolec zrobil sie twardy, na wierzchu czarny, a w
                          srodku jasnozolty; potem juz maz byl z nia wieczorem i mowil ze kupa byla taka
                          jakby pomarszczona, wysuszona i calkowicie czarna (sprzatamy kupy wiec stad
                          takie drastyczne szczegoly); no i tej nocy kiedy byla taka czarna i
                          pomarszczona, sunia cala sie trzesla, chciala jesc, ale wypuszczala wszystko z
                          pyska, wiec wyladowalismy na ksiazecej bo bylo najblizej (poza tym bylismy tam
                          rano na usg z kotem i tak jakos wyszlo, ze tam pojechalismy i w nocy)

                          pies je w zasadzie caly czas royal canin mini adult; czasem gryzie suszone
                          smierdziele (jelita) i niesmierdziele ('buty', prasowane kosci); teraz pani
                          doktor kazala podawac ryz z marchewka i kurczakiem - tak robilam prze kilka dni;
                          musze jednak przyznac, ze zdarza mi sie krojac kielbase do bigosu dac jej dwa -
                          trzy plasterki; czasem dostanie odrobine jakiejs szyneczki, czasem jablko,
                          marchewke, serek, jogurt, nitke makaronu (uwielbia) sucha przylepke (rarytas),
                          troche mleka (nie szkodzi jej); ale to nigdy nie zastepuje posilkow; to sa takie
                          smaczki od zycia; kazdemu sie nalezy;

                          co do problemu z trzymaniem kalu to pojawil sie tuz przed ostatnia biegunka;
                          doslownie potrafila zrobic dwie ogromne kupy w nocy, i raz zdarzylo jej sie
                          zrobic przy nas w kuchni, a potem w pokoju; bylismy w szoku; przysiegam, ze nie
                          zaniedbujemy swoich psow spacerowo; wychodza zwykle 5 razy dziennie; a ona na
                          spacerze nic, a potem w domu w nocy dwie!
                          nawet myslalm, ze moze sie boi na dworze bo wtedy wial ten straszny wiatr i
                          widzialam, ze mala czuje sie nieswojo (to juz byly wymysly, ale nie wiedzialam
                          co sie dzieje)

                          teraz dostawala antybiotyk synulox
                          lakcid i ranigast; musze zadzwonic na ksiazeca i zapytac jak te kupy zbierac
                          (probki) i ile i jak dlugo i gdzie je przechowywac (jeeeezu, tylko nie w lodowce...)
                          ryz zarzucilam, bo po kazdym posilku musialam jej kwadrans czyscic siekacze, bo
                          jej wlazilo pomiedzy, a jej sie strasznie ruszaja zeby i nie mozna zostawiac
                          doslownie nic bo to natychmiast sie psuje i dziasla sa w jeszcze gorszym stanie;

                          teraz kupy sa stale, dla odmiany szaro-brazowo-pomaranczowe z widoczym
                          rozgraniczeniem stref kolorow (chryste, jak to brzmi...)

                          no i tyle...
                          jak tylko uporam sie z kotem to zaraz sie wezme za kolekcjonowanie probek;
                          troche mnie pani zmartwila tym przewleklym stanem, ale ja chodzilam z tymi
                          biegunkami do lekarzy na poczatku, i zawsze bylo gadanie, ze napewno cos
                          'zlapala' na spacerze w sensie zjadla; powoli zatem zaczelam w to wierzyc...
                          tak samo jak wierzylam, ze moj kot ma zapalenie spojowek...

                          pozdrawiam pania i dziekjue za cenny czas nam poswiecony
                          wrex.
                    • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 04.02.08, 13:35
                      odrobaczany byl w lipcu, a w kwietniu skonczy 7 latek;
                      a wie pani, pani doktor, ze mnie dopadly jeszcze inne nieszczescia? moj kot ma
                      prawdopodobnie nowotwor galki ocznej i dzis jedziemy do dr lybaczewskiej na
                      bemowo z wynikami usg...
                      prawdopodobnie trzeba bedzie to oczko usunac;
                      a myslalam, ze czeka mnie tylko operacja frodziowego kolanka 3. marca...
                      (pisalam do pani na skrzynke gazetowa o terminie operacji u dra janickiego)
                      • avasawaszkiewicz Re: Rozwolnienie u sznaucerka 08.02.08, 12:37
                        Tak jeszcze tylko powiem dodatkowo a propos kotki, że dr O. Łobaczewska
                        przyjmuje też na Książęcej (może będziecie mieć bliżej :)).
                        Pozdrawiam - Ava
                        • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 08.02.08, 23:20
                          moze i tak, faktycznie bedzie blizej niz na bemowo latac taki kawal;
                          pani doktor uratowala dzis zycie mojego kota; po zaintubowaniu serduszko rysia
                          przestalo bic, ale pani doktor go reanimowala i teraz juz rysiek jest bezpieczny
                          w domu;
                          a kupe sznaucera oddalam dzis na gagarina i sa jakies niedobre wyniki, wiec
                          jutro jedziemy na wizyte;
                          polecamy siez frodkiem laskawej pamieci pani avy z dniem 3. marca ;)
                        • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 09.02.08, 15:52
                          juz jestesmy po wizycie; sznaucer ma giardia intestinalis, frodo i rysiek
                          prawdopodobnie tez, a moze nawet my zostalismy obdarowani przez los tymi
                          poczciwymi pierwotniakami?
                          trzeba sie bedzie przebadac; prochy dla zwierzakow juz mamy;
                          poczekamy na zdjecie szwow u kota, w ty, czasie my sie zbadamy i siup cala
                          piatka na odrobaczanie ;)
                          pozdrawiam wrex.
                    • wrexham Re: Rozwolnienie u sznaucerka 04.02.08, 20:34
                      po wizycie u okulisty zadecydowalismy, ze oko usuwamy; to moze byc czerniak i
                      jest umiejscowiony w jedynym ukrwionym miejscu galki ocznej; nie bedziemy
                      ryzykowac; w piatek operacja; potem badania histopatologiczne; rtg pluc na
                      szczescie ok;
                      • aniuta68 Re: Rozwolnienie u sznaucerka 06.02.08, 08:51
                        podciągam temat,
                        wrexham trzymam kciuki żeby wszystko się powiodło z twoimi zwierzątkami
                        ciekawa jestem co mogło być przyczyną tego zapalenia jelit u Twojego sznaucerka hmm.
                        Mój też odrobaczany raz w roku w okolicach szczepienia w lipcu.
                        Czasem też ma takie jednodniowe rozwolnienia, czy to może mieć jakąś poważniejszą przyczynę niż tylko, że coś tam zjadł??
                        • wrexham aniuta... 06.02.08, 12:04
                          ...dzieki i przepraszam, ze ci zasmiecilam watek;
                          sama nie wiem co z tymi rozwolnieniami; moj przeciez ciagla praktycznie dostaje
                          to samo do jedzenia, zadnych jakichs zwariowanych rzeczy w rodzaju pizzy czy
                          zupy ogorkowej, a zdarzaja mu sie takie rzadkie kupy czasami z krwia; sluz leci
                          polprzezroczysty plus jasnoczerwona krew; z poczatku latalam z tym do weta za
                          kazdym razem, ale oni jakos nie byli wystraszeni ta krwia, wiec i ja sie, mozna
                          powiedziec, przyzwyczailam; teraz jednak ta kupa byla czarna, a to swiadczy o
                          jakims krwawieniu w przewodzie pokarmowym, dlatego nie odpuscilam; moze pani ava
                          spojrzy na te wyniki i cos powie? dla mnie to jest roznica czy pies ma robale
                          czy zapalenie jelita; to sie chyba inaczej leczy; dzis ostatni dzien z
                          antybiotykami i ranigastem i chyba kupie w aptece takie probowki do pobierania
                          probek kalu i zawioze do zbadania; bo moze to nie robaki wcale? to po co ladowac
                          w psa chemikalia? sama nie wiem...
                          pojutrze jade z kotem na usuniecie oka; strasznie sie boje;
                          pozdrawiam cieplo
                          wrex.
                          • aniuta68 Wrexham . trzymam kciuki 06.02.08, 16:44
                            nie ma sprawy, wcale nie zaśmiecasz wątku, może coś nasza pani Ci poradzi, czy
                            dawać te leki ,
                            ale myślę, że takie badanie kału to dobry pomysł.
                            Moja suczka jak miała rozwolnienie to też patrzyłam jak u małego dziecka na
                            kupkę, no i raz też miała czarną, ale na razie jej przeszło to się nie martwię,
                            tylko na przyszłość będę czujniejsza.
                            Przykro patrzeć jak te nasze zwierzaczki cierpią.
                            Tak mi szkoda Twojego kotka, ;((
                            Będę trzymać kciuki za operację, nie bój się, będzie dobrze,
                            choć zawsze to jest trudne.
                            • ela9945 Do Wrexham 06.02.08, 17:09
                              Jeżeli mogę się wtrącic zanim Pani Doktor...Poniewaz tez mam sznaucerka porównałam wyniki...Wiem ,że u mego były w normie. Wg. tego wydaje mi się ,że nieco hemoglobiny ma Twoj piesek za mało.Z tego co wiem ,to powinien miec przynajmniej 12. Ale jezeli wymiotował ,biegunka to tak jak u dziecka [z tego co sama przezyłam ] hemoglobina normalne ,że troche spadła.Pozdrawiam i sciskam pieseczki !Ela
                              • wrexham Re: Do Wrexham 06.02.08, 23:07
                                dzieki za dobre slowa dziewczyny;
                                elu tak patrze, ze hempglobina za wysoka jest, obok mam normy
                                jest 11.20; norma: 7,45 - 11,17
                                potem mchc (nie wiem co to) jest 23,00; norma: 19,8 - 22,3 (za duzo)
                                kwasochlonne, jest 26; norma: 0 - 10 (za duzo)
                                segmentowane, jest 41; norma 60 -77 (za malo)
                                limfocyty, jest 32; norma 12 - 30 (za duzo)
                                aspat, jest 77,00; norma 1 -37 (za duzo)
                                alp, jest 19,00; norma 20 - 155 (za malo)

                                cala reszta jest ok; tylko co to znaczy?
    • ela9945 Re: Rozwolnienie u sznaucerka 08.02.08, 07:10
      Wrex,wpisz w Google np."wartosci prawidłowe parametrow krwi i moczu kota i psa ".Ja niestety [albo "stety " ] jestem z tych włascicieli ,ktorzy drązą wszystko od podstaw.Czyli jestem u trapieniem wetow!! Ale to ja dzięki temu ze sama zrobiłam badania małemu znalazłam przyczynę jego dolegliwosci.[struwity].A jakie były diagnozy...załamałybyscie się.Więc jestem przewrażliwiona. Nawet u swego krolika "zdiagnozowałam " pchły- pani wet. nie wiedziała ,czemu sie drapie a pchle odchody to byl "piaseczek w siersci" Uff ,przepraszam ,jezeli kogos uraziłam ,ale dzisiaj moj mały ma rozwolnienie i cała noc biegamy. Wrex-zajrzyj do tych parametrow ,fajnie opisane.Pozdrawiam i całuję pieska! Ela
Inne wątki na temat:
Pełna wersja