Smród z pyszczka ratlerka!

20.04.08, 23:40
Witam,
Ratlerek ma 7 lat, nie chorował, jest psem trzymanym w domu, czyli
biega po podwórku kiedy chce. Więc i może jeść co chce.
Poza tym jada karmę kocią, bo innej nie lubi. Niestety nasila się
smród z pyszczka. Nie wiem od czego to może być. Zęby nigdy nie były
myte, ale są białe. Wydaje mi się, że to z żołądka. Może jakoś
zmienić żywienie? Jakieś kości?
    • salma75 Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 00:03
      Zgroza...
      Tak, zmienić żywienie - na psie!
      Wszystkich karm Twój pies próbował??
      • bajsarka Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 09:36
        Pies nei jest mój, a rodziców. Próbował Pedigree i jakieś na wagę.
        Może kupić te kości do czyszczenia zębów? KIedyś też nie chciała
        jeść.
        • blue.berry Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 10:30
          przede wszytskim ABSOLUTNIE odstawic kocie jedzenie - ono ma sklad
          przeznacozny dla potrzeb kotow a nie psow, dla psow ma za wysoki
          poziom bialka - co przy psie juz nie najmlodszym moze miec spore
          znaczenie - moze oznaczac zarowno problemy zoladkowe jak i z nerkami.
          nalezy psu uregulowac karmnienie - ma jesc o wyznaczonych porach -
          proponuje 2 razy dziennie (lub 3 ale wtedy mniejsze porcje).
          jesli chodzi o karme to proponuje wybor karmy typu jagniecina z
          ryzem lub senior lub dla psow z problemami zoladkowymi. z marek typu
          hills, royal, acana. albo prosze przestawic psa na gotowane
          jedzenie - wolowina + marchew + ryz w proporcjach 1:1:1. mieso nie
          moze byc tluste. raz na 2 tygodnie mozna psu zrobic diete (jeden
          dzien bez posilku albo tylko z jednym karmieniem)

          ja zaczelabym w kazdym razie od zmiany sposobu zywienia. jesli
          problem nie minie to mysle ze warto byloby udac sie do weteryanrza i
          moze zrobic jakies podstwowe badania?
    • avasawaszkiewicz Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 10:51
      Kocia karma jest wyjątkowo ciekawa - inaczej pachnie, i pysznie smakuje ale NIE
      JEST PRZEZNACZONA dla psów ale dla KOTÓW!!! Wbrew pozorom to BARDZO różne
      zwierzęta o zupełnie innych potrzebach.
      Najważniejsze to właśnie odstawienie kociego jedzenia i przejście na dobre psie.
      Najpierw przez kilka dni mieszamy karmy a później stopniowo przechodzimy na
      jedzenie dla psów. Nie koniecznie wymieniam nazwę karmy (choć ja również
      preferuję karmy wymieniane przez Blueberry). Mogą być każdej konsystencji (można
      też mieszać suchą z puszką. Jeśli pies nie będzie chciał jej jeść trudno mając
      ją w misce nie umrze z głodu a dzień czy nawet 2 głodówki na pewno mu nie zaszkodzą.
      Co do białości zębów o którym ich fragmencie mówisz??? Przede wszystkim jak
      wyglądają trzonowce i przedtrzonowce (czyli zęby, które są z tyłu?) to one są
      najważniejsze. Trzeba też zwrócić uwagę na dziąsła i ewentualne kieszonki
      około-zębowe w których lubi się zbierać jedzenie. Najlepiej aby stan uzębienie
      ocenił lekarz. Być może dobrze by było wykonać w przyszłości sanację jamy ustnej
      niezależnie od zmiany rodzaju pokarmu.
      Pozdrawiam - Ava
      • bajsarka Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 11:22
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Niestety pies jest w domu z 2 kotami,
        które mają cały czas pełną miskę jedzenia. I właśnie piesek
        przyzwyczaił się do tej karmy i psiej nie chciał jeść. Ale
        faktycznie - trzeba przegłodzić, to może w końcu zje.

        Podawać karmę suchą czy mokrą?
        • rezurekcja Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 14:50
          bajsarka napisała:

          > Niestety pies jest w domu z 2 kotami,

          Siostra ma 2 psy i 4 koty, ale psy nie maja dostepu do kocich misek.
          Kocie miski stoja na wysokosciach (czyli na kredensie), a psie na
          niskosciach, czyli na podlodze.

          > I właśnie piesek
          > przyzwyczaił się do tej karmy i psiej nie chciał jeść.

          Glodnemu nawet suchy chleb bedzie smakowal.

          > faktycznie - trzeba przegłodzić, to może w końcu zje.

          Kochana, przy pelnej misce nikt nie umarl z glodu.
          Stawiasz miske, jesli pies zje, dobrze, jesli nie zje - zabierasz do
          czasu nastepnego karmienia. Nie dokarmiamy "biednej" psinki.

          > Podawać karmę suchą czy mokrą?

          Jak chcesz. Ja np. gotuje swojemu psu zupe miesno-warzywna.
          Jesli sucha - zawsze trzebs pamietac o wodzie.
          • bajsarka Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 14:54
            I ja to wszsytko wiem, że miskę wystawiać podczas jedzenia, potem
            chować, ale weź i przetłumacz rodzicom :) Normalnie chyba pieska
            wezmę do siebie na tydzień i niech się przestawai u mnie na
            jedzienie pise :)
            Co do misek "na wysokościach" - przy persach i sierści - raczej ze
            względówh higienicznych mają miski na podłodze.

            Dzięki za odpowiedź.
            • blue.berry Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 16:09
              to moze uda sie przekonac rodzicow "wizja" leczenia psa z chorych
              nerek lub chorek trzuski?
              wziecie psa na tydzien niewiele pomoze jesli ponownie wrocic do domu
              gdzie bedzie mial dostep do kociego jedzenia - poza tym to rodzice
              musza zrozumiec jakie popelniaja bledy w zywieniu psa i wprowadzic
              zmiany - bez ich zaangazowania nie da sie wiele zmienic.
              a kocie miski napewno mozna jakos odseparowac - dla dobra psa.
            • brzozasyberyjska Re: Smród z pyszczka ratlerka! 21.04.08, 16:54
              Co do misek "na wysokościach" - przy persach i sierści - raczej ze
              > względówh higienicznych mają miski na podłodze.

              miałam już w jednym domu psa i kota i z moich doświadczeń wynika, że
              pies ZAWSZE będzie wyjadał kotu jeżeli będzie miał możliwość, bo
              kocie jedzenie jest bardziej smakowite, ma zdaje się większą
              zawartość mięska :). a miski nie muszą koniecznie stać na kuchennym
              stole albo na blacie do krojenia. dobrym miejscem jest np parapet, u
              mnie stały na lodówce bo łatwo ją wytrzeć na wypadek jeśli kotek
              postanowi nie jeść bezpośrednio z miski ale wyciągnąć wszystko i
              dopiero zjeść :D. a poza tym jakoś nie chce mi się wierzyć, że teraz
              kociaki chodzą tylko po podłodze :).
            • avasawaszkiewicz Re: Smród z pyszczka ratlerka! 22.04.08, 10:41
              Myślę, że najlepiej będzie jak rodziców nastraszysz przyszłymi wydatkami i
              stratą czasu w lecznicach.
              Jeśli nawet w ciągu tygodnia przestawisz psiaka na inne jedzenie problem w raz z
              powrotem do domu z kocimi miskami wróci i pies na pewno będzie bardziej
              zainteresowany ich konsumpcją.
              Owszem idealny jest parapet ale i niekoniecznie tak wysokie piętra wystarczy już
              jakieś szerokie krzesło. Bądź metoda wystawia i kotom jedzenia o określonej porze.
              Problem nie tkwi w Twoich zwierzakach ale niestety w kochanych RODZICACH (to
              znany na całym świecie problem :)).
              Pozdrawiam - Ava
              • bajsarka Re: Smród z pyszczka ratlerka! 22.04.08, 21:53
                Dziękuję za wypowiedzi. Już ja ich nastraszę :)
                A zbaczając z tematu: to pierwsze forum, na którym tak aktywnie
                widać eksperta i jego wypowiedzi. Bardzo dziękuję wszsytkim!
    • kinguch Re: Smród z pyszczka ratlerka! 22.04.08, 12:26
      Nie czytałam odpowiedzi i z góry przepraszam. A moja rada raczej
      mało weterynaryjna a bardziej z doświadczenia, bo po 11latnim
      mieszkaniu z ratlerkiem. Mogę Ci doradzić żebyś spróbowała podać
      pieskowi zwykły rutinoskorbin, jedną tabletkę. Czasem zapach z
      pyszczka powoduje lekkie przeziębienie. O dziwo u nas ten sposób
      sprawdzał się zawsze, bo psinek zawsze na wiosnę się przeziębiał, a
      jako że nie chcieliśmy podawać mu zbyt wielu leków(i tak dostawał je
      codziennie) podaliśmy rutinoskorbin i zapach ustąpił. Przez 5lat
      stosowaliśmy tą metodę(rzadko bo i rzadko zapach się pojawiał, ale
      zawsze skutkowała). Konsultowaliśmy to z wetem był nieco zdziwiony,
      jednak stwierdził że gdy pomaga warto to praktykować bo taka dawka
      witamin nie zaszkodzi.
      Pozdrowienia K
      • avasawaszkiewicz Re: Smród z pyszczka ratlerka! 23.04.08, 10:46
        Owszem Rutinoscorpin jest w porządku ale nie jest to metoda na usunięcie
        kamienia nazębnego, problemów z przyzębiem, nieprawidłową fermentacją z racji
        niezbilansowanej (jak na psi żołądek) karmy.
        Pozdrawiam - Ava
        • kinguch Re: Smród z pyszczka ratlerka! 23.04.08, 19:40
          Tutaj zgadzam się w zupełności. Jednak nie chciałam się zagłębiać w
          karmienie i problemy z zębami(wiedziałam, że ten temat będzie
          poruszony :)). I pominęłam ten fakt, raczej skupiłam się na samym
          zapachu, bo on nie zawsze jest wywołany złym stanem w paszczy
          psiaka :)
          Gorące pozdrowienia K
Pełna wersja