kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich łap

25.04.08, 22:45
Jesienią do mojej siostry przybłąkał się kolejny kot. Kocurek,w wieku do 2 lat. Od początku ma spuchnięte poduszki przednich łap. Okolo 3 miesięcy temu wet podał zastrzyki przeciwzapalne i jakies tabletki i powiedział, że nie wie co to jest i że sie skonsultuje. Miał wiele hipotez, ale w pewnym momencie stwierdził, że żadna nie jest prawdziwa. Po nich jakby troszkę opuchlizna zeszła, ale dziś kot w ogóle nie staje na prawą łapę. Poduszka spuchnieta jak balon (chodzi o tą dużą poduszkę, na środku łapy). Kot tę łapę ciągle liże, jest ona cały czas mokra. Lewa też, ale w mniejszym stopniu, choc spuchniete jak balon są obydwie.Dziś wet powiedział, że nie wie co to jest i nie wie co dalej robić.

Proszę o podpowiedź: co robić? jak diagnozować? co dalej? czy to może byc cos zakaźnego dla innych kotów?
    • marzenia11 Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 26.04.08, 12:31
      Pani Doktor, proszę o podpowiedź. Będę bardzo wdzięczna, bo nie wiem co robić dalej w tej sytuacji.
    • baremi Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 27.04.08, 09:17
      To znowu ja, Marzeniu, tym razem przeniosłam się do tego wątka, w końcu tamten skierowany jest do fachowców:)
      Przy okazji podnoszę oba.
      Od razu wyjaśniam - nie jestem wetem, a tylko dłuuugoletnią posiadaczką zwierząt różnych, ich opiekunką i obserwatorką. Z racji zamieszkiwania w różnych miejscach bywałam zmuszona do udzielania swoim podopiecznym pierwszej pomocy, a czasem leczenia.
      Niepokoją mnie te łapki, jak widzisz. Spotkałam się już z opuchniętymi stopkami, ale była to przeważnie jedna i opuchlizna ustępowała po podaniu wapna. Prawdopodobnie były to ukąszenia lub ukłucia.
      U kocurka Twojej siostry wygląda to na stan zapalny, który jest efektem prawdopodobnie czegoś, co tam tkwi. Stan zapalny trwa, ustapił na chwilę po zastrzykach, ale będzie trwał dopóki nie oczyści się łapki z tego co tam tkwi. Dlatego kot liże łapki.
      Może dobrze by było zrobić w gabinecie veta coś w rodzaju punkcji pod znieczuleniem, zbadać czy tam jest ropa, czy zbiera się bo jest jakieś obce ciało.
      To tylko moje sugestie i jeśli chcesz weź je pod uwagę i skonsultuj z wetem.
      • marzenia11 Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 27.04.08, 10:27
        dzięki wielkie. Wszystkie informacje przekazuję właścicielowi ale gdyby nie działał to sama wezmę sprawy w swoje ręce. Dzięki. Na razie mam zamiar pomóc finansowo z badaniami i może przywieźć kota do Warszawy na diagnozę tylko jak to zobić: wozić go codziennie 100km w dwie strony czy wziąć do siebie - mam dwie kotki ktore zazdrosne są o moją uwagę i plus co one na kocura?
        • baremi Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 27.04.08, 10:49
          Wiem, że jest to trudne i dla Ciebie i dla tego kota.
          Najłatwiej jest powiedzieć: jedź do veta, na co czekać. Tyle, że nie każdy ma gabinet z dobrym vetem dwie ulice dalej.
          Kiedyś, na czas pobytu u mnie ciężko chorego obcego kocura, moje wtedy dwie koty były zaskakująco spokojne i obie zgodnie izolowały się od niego. Ale wiem, że nie zawsze tak musi być. Poza tym będzie to też przeżycie dla tamtego kocurka siostry.
          Może spróbuj najpierw wyczaić dobrego veta i zasięgnij rady zaocznie opisując problem dokładnie. Możesz zrobić też zdjęcia tych łapek.
          I wtedy dopiero umówić się z wetem na dogodną porę i dla niego i dla Ciebie.
          Życzę Ci w każdym razie powodzenia.
          • marzenia11 Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 27.04.08, 10:55
            Dobry pomysł. Tak zrobię i może ustalę te badnia np. w jednym czasie podczas jednej wizyty. Kot gdy przyszedł na podwórko juz miał opuchniete te łapy, więc jest to stan przewlekły. ja wcześniej nic o tym nie wiedziałam, zresztą skoro był w trakcie leczenia i diagnozowania to pewnie dlatego mi nie powiedzieli. Teraz sobie hasa na trzech lapach, pewnie nauczył się z tym żyć i też nie wiadomo jak długo to ma. Ja martwię się, czy ten stan zapalny (jesli to jest to) przewlekły nie rozniesie się na narządy wewnętrzne lub coś w tym stylu. Dowiedzialam się o tym wszystkim w piątek późnym wieczorem, dzwoniłam do swojej lecznicy wczoraj w dzień, ale oni nie w każdą sobotę pracują, więc będę dzialać od jutra, a narazie zostaje mi forum.
    • avasawaszkiewicz Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 27.04.08, 17:08
      Jak za pewne zdajesz sobie sprawę niewiele bez zobaczenia, dotknięcia zwierzaka
      Ci pomogę. Przyczyn takiego stanu może być wiele a ze względu na to, że stan
      jest przewlekły dodatkowo utrudnia to postawienie prawidłowej diagnozy (stąd
      tyle hipotez lekarza prowadzącego - podobnych pewnie do moich tu na forum).
      Uważam więc, że zacząć powinno się od wykonania zdjęć rtg. Owszem konieczne też
      będą w przyszłości badania krwi kota ale ze względu na przewlekłość jego
      problemów wielu wyników (niekorzystnych) możemy się spodziewać a więc i tak na
      nie uważać dokonując wyboru leczenia więc zacznijmy od zdjęcia.
      Jeśli okaże się, że kot nie współpracuje i zdjęcie wykonać trzeba by było w
      sedacji (w znieczuleniu) dobrze by było dokonać punkcji, która niestety również
      i w tym przypadku może niewiele zmienić _ po tak długim czasie wiele już można
      się spodziewać.
      Ogólnie rzecz biorąc powinniśmy myśleć o ewentualnym : urazie, zakuciu, nie
      wykluczając jednak alergii.
      A a jakiej ogólnej kondycji jest kot???
      Być może trzeba będzie założyć mu opatrunki być może poprostu kołnierz aby
      uniemożliwić mu wieczne lizanie gdyż w brew pozorom wcale nie działa to na korzyść.
      Najważniejsze jest jak wygląda struktura kostna.
      Pozdrawiam - Ava
      • marzenia11 Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 27.04.08, 19:39
        Bardzo dziękuję. Zaczniemy więc od prześwietlenia obu łap. Mam nadzieję, że w żadnym wątku nie uraziłam niczym Pani, nie miałam takich intencji. Ja po prostu się denerwowałam i dlatego ponaglałam, z tych nerwów. trochę się zmartwiłam, że to może byc coś niekorzystnego. W każdym razie trzeba to zdiagnozować i zrobić porządek, niezależnie od tego co się dzieje. Kot poza tym jest w bardzo dobrej kondycji, biega po podworku, gania inne koty, jest królem podwórka, je, bawi się, juz dziś chodzi na wszystkich łapach choć opuchlizna jest ciągle bardzo duża. Pozdrawiam serdecznie
        • avasawaszkiewicz Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 28.04.08, 10:21
          No to czekamy na zdjęcia rtg - a może masz zdjęcia w realu?
          " Mam nadzieję, że w żadnym wątku nie uraziłam niczym Pani, nie miałam takich
          intencji." - oj ja nie jestem taka :). Niestety nie mam tyle czasu ile potrzeby
          bycia na forum także za to z góry przepraszam :).
          Pozdrawiam i czekamy - Ava
          • marzenia11 Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 28.04.08, 22:19
            Szukamy w okolicy jakiegos gabinetu gdzie robią zdjęcia rtg lub rozważamy też zorganizowanie transportu do Warszawy - ale wtedy gdzie najlepiej się udać? I mam jeszcze jedno pytanie: czy w tej sytuacji mozna go zaszczepić przeciwko kocim chorobom? tym typowym; kot powinien być zdrowy przed szczepieniami, a on nie jest, ale jest kotem wychodzącym. Zdjęcia postaram sie zrobić i je umieścić.
            • avasawaszkiewicz Re: kot- strasznie spuchnięte poduszki przednich 29.04.08, 09:59
              Co do wyboru miejsca w Warszawie szukałabym miejsca gdzie mają pełną diagnostykę
              i wszelakich specjalistów na miejscu żeby nie trzeba było jeździć wiele razy lub
              po wielu lecznicach - ale w tej gestii liczę na forumowiczów.
              Co do szczepienia lepiej nic e tej chwili nie robić. Nic nie powinno mu się stać
              a lepiej nie obarczaj dodatkowo jego organizmu zwłaszcza, że nie wiemy co dalej
              będziemy robić.
              Pozdrawiam - Ava
Pełna wersja