agdas
18.05.08, 19:33
witajcie
od lutego ma kotka W wieku 4 miesiecy chciałam mieć zwierze w domu bo
brakowalo mi go. moj mezczyzna od poczatku mowil mi ze nie lubi kotów ja sie
uparałam i przyniosłam go. niestety od lutego mam wyrzuty sumienia czy dobrze
zrobilam - jestem po 10-12 godzin w pracy i nie ukrywam ze jak wracam do domu
nie mam sily sie z nim bawić a on co jest zrozumiale bardzo tego pragnie. moj
mezczyzna zlosci sie gdy kot miauczy a poza tym zaprasza mnie na rozne wyjazdy
ktore oczywiscie sa dla mnei ogromna przyjemnoscia a le wetdy patrze na kota i
plakac mi sie chce ze chyba popelnilam najwieksza glupote swojego zycia.
wzielam kota na ktorego nie mam czasu i ktoy rego skazalam na nieszczesliwe
zycie ze mna. nie wiem sama co robic i jak sie w tym wszyttskim odnaleźć,
przestalam potrafic cieszyc sie zyciem, kotem i chwilami z moim mezczyzna -
mam wrazenie jak bym zyla w kole gdziekolwiek pojde wracam do tego samego
meijsca - poczucie winy i ogromu swojej glupoty.
caly czas sie zastanawiam czy nie byloby kepiej znaleźć dla kotka domu gdzie
beda zyli odpowiedziali ludzie ktorzy beda mieli dla neigo czas a jego
miauczenie nie bedzie dla nich udreka.
co wy o tym sadziecie?