Dodaj do ulubionych

Pomocy!!wet-okulista Poznań -niewidoma znajda

04.06.08, 20:23
witam serdecznie,
kilka dni temu znaleźliśmy potrąconego przy drodze pieska, mały biały kundelek, zaniedbany i niewidomy -prawdopodobnie przez wypadek. W sumie już doszedł do siebie, poza oczami - jedno ma całe białe, a drugie - cześciowo w środku zamglone, i na pewno nic nie widzi. Bylismy u weterynarza ale lokalnie(nie jestem z Poznania), który raczej zajmuje sie krowami, swiniami i kleszczami - popatrzył, stwierdził ze "raczej nie bedzie widzial,chyba nic sie nie da zrobić ,ale okulistą to on nie jest". Tak więc badanie profesonalne raczej nie było. pytanie co dalej .

Czy jest w Poznaniu ktoś kto sie zna na okulistyce zwierząt? W W-wie wiem ze na pewno dr Garncarz, ale w Wielkopolsce?czytałam troche na forach, może na Grunwaldzką?
do dr Juszczaka?
bo tak z ksiązki tel na chybił trafił nie ma sensu,a w wyszukiwarkach weterynarzy nie ma wg specjalizacji.

Moze dałoby sie biedakowi jakos pomóc, tak chodzi i sie obija o wszystko

oto linki do zdjęcia, po pierwszym strzyżeniu i kąpaniu, może ktos chociaz powie czy to mogło stac sie w wypadku i czy widział podobny przypadek , czy to sie da leczyć?
Moge zrobić dokładniejsze zdjecie

www.duh.pl/piesek/1.jpg
www.duh.pl/piesek/2.jpg
www.duh.pl/piesek/3.jpg
pozdrawiam i z góry dziekuje za pomoc

Ada
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Pomocy!!wet-okulista Poznań -niewidoma znajda 04.06.08, 23:41
      Do Juszczaka, przyjmuje na Os. Armii Krajowej i na Bułgarskiej. Nie
      pamiętam nr tel., ale są na pewno w książkach telefoniczych i
      spisach internetowych. Tylko przed wizytą zadzwoń i zapytaj, w
      którym gabinecie można go zastać.
      Wydaje mi się, że jeśli to zaćma starcza, to trzeba się z nią
      pogodzić, ale wetem nie jestem...
    • avasawaszkiewicz Re: Pomocy!!wet-okulista Poznań -niewidoma znajda 05.06.08, 10:44
      Sądząc po zdjęciach: Psiak zupełnie nic nie widzi na oko prawe, w oku lewym
      również dochodzi do powstania zaćmy choć tutaj (tak przynajmniej wygląda na
      zdjęciach) światło choć troszkę jeszcze wpada. W oczku prawym soczewka nie
      pracuje prawidłowo i istnieje ryzyko jej "wypadnięcia". Pod wpływem zgęstnienia,
      ciężaru torebka soczewki i jej "przyczepy" mogą nie wytrzymać i dojść może do
      zwichnięcia się soczewki co może być niebezpieczne ze względu na uszkodzenie
      rogówki -w takim przypadku trzeba więc reagować. Ale nie jest to nic pewnego.
      Na pewno stan ten nie jest wynikiem wypadku a raczej wypadek stał się przez ten
      fakt, że psiak niestety nie widzi.
      Teraz należałoby dowiedzieć się co jest przyczyną takiego stanu.
      Na jaki wiek oceniacie zwierzaka??? To owszem może być starcza sprawa ale nie
      koniecznie może również być wynikiem zaawansowanej cukrzycy (koniecznie powinno
      się wyjaśnić, tę kwestię).
      Owszem jeśli pies jest w dobrym stanie i poznamy przyczynę takiego stanu
      istnieje możliwość pomocy - zabieg usunięcia soczewki - choć jest to zabieg dość
      drogi i jego powodzenie uzależnione jest od wielu aspektów. Ale w tej sprawie
      konieczna będzie wizyta u specjalisty.
      Jednak psy, które nie widzą mimo wszystko potrafią świetnie sobie radzić pod
      warunkiem, że im to umożliwimy.
      Psiak wygląda na cudownego - w jego imieniu DZIĘKI za opiekę.
      Pozdrawiam - Ava
      • nadia-ad Re: Pomocy!!wet-okulista Poznań -niewidoma znajda 05.06.08, 20:55
        Ava - baardzo dziękuje za fachową odpowiedz,przynajmniej teraz cos wiemy
        wklejam link do lepszych zdjęc oka:
        www.duh.pl/piesek/oko1.jpg
        www.duh.pl/piesek/oko2.jpg
        przyznam ze tu wygląda to nieco gorzej niż na mniejszych zdjęciach :(

        Weterynarz stwiedził że pies może mieć ok 5 lat, ale pytanie czy sie nie myli -chociaz zęby ma w miare w porządku, tylko stępione
        Poza oczami jego stan jest dobry,je, pije już normalnie, mamy duży ogród i budke po poprzednim piesku, więc tam zamieszkał,
        Na razie zwiedza sobie teren i się go uczy, tylko problem w tym ze w ogóle nie reaguje na gwizdanie czy wołanie, nawet sie nie odwraca(a słyszy na pewno - regauje gdy słyszy kroki albo inny hałas)- mam nadzieje ze z czasem bedzie lepiej i bedzie sobie dobrze radził, ma dużo miejsca i bezpiecznie bo nie wyleci na droge

        Prawdopodobnie pojedziemy na razie do dr Juszczaka w Poznaniu, może coś poradzi i da sie sprawdzic czy to cukrzyca czy może ze starości - zobaczymy co powie

        Jak go znaleźliśmy był bardzo zaniedbany, maił kilkumiesięczne kołtuny na sierści, zreszta jest zdjęcie:
        www.duh.pl/piesek/4.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka