Zaginęła nasza sunia

03.10.08, 18:52
Mieliśmy ją dopiero dwa tygodnie, przygarnęłiśmy ją bo przybłąkała się wychudzona na
naszą budowę pod Warszawą. Wczoraj przestraszyła się czegoś na spacerze (okolice
Żabińskiego, Ursynów-Natolin, Warszawa) i wyrwała się mojemu synowi razem ze
smyczą. Szukaliśmy jej wczoraj 6 godzin, dziś szukamy dalej, wiszą już ogłoszenia,
zgłoszona jest na Paluchu i w straży miejskiej. Sunia wabi się Frida ma 7-9 miesięcy, jest
czarna, wyżłowata, ma srebrną krawatkę i skarpetki oraz biały czubek ogona. Jest bardzo
łagodna, ale może być przestraszona i bać się podejść. Jeśli ktokolwiek będzie może nam
pomóc, zobaczy ją gdzieś, bardzo prosimy o jakikolwiek sygnał. Telefon: 668 49 65 13 lub 602 65 10 37
Nie wiem, czy umieszczacie tu tego typu posty, jeśli nie, przepraszam, ale w desperacji
człowiek się łapie wszystkiego:(
    • tenshii Re: Zaginęła nasza sunia 03.10.08, 19:00
      Załóż wątek na

      dogomania.pl/forum
      • m_jak_mysz Re: Zaginęła nasza sunia 03.10.08, 19:01
        To już zrobiłam, wczoraj. Na razie cisza:( Dzięki
        • misia007 Re: Zaginęła nasza sunia 03.10.08, 20:19
          Bardzo współczuję i życzę jak najszybszego odnalezienia suni.
          • barba50 Witajcie Myszy 03.10.08, 21:02
            Założyłam wątek na miau
            forum.miau.pl/viewtopic.php?t=82115
            i na dogomanii /nie wiedziałam, że już jest :-?/, ale w innym miejscu, więc jest szansa że więcej osób zobaczy :D
            www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=122075
            i z całej siły trzymam kciuki, żeby Frida się znlazła :-O
    • rezurekcja Re: Zaginęła nasza sunia 03.10.08, 21:02
      1. daj ogloszenie w prasie lokalnej, np. wyborcza ma taka rubryke.
      2. zglos w okolicznych schroniskach i co jakis czas pojedz zobaczyc
      nowe psy, zdarza sie bowiem, ze pracownik nie skojarzy opisu z psem
      3. mozna rozwiesic ogloszenia po miescie, kiedys ktos z Woli
      przeczytał w Srodmiesciu o tym, ze na Pradze znalexiono psa. A
      sasiadom zginal. Okazalo sie, ze to byl wlasnuie pies jego sasiadow.
      • m_jak_mysz Re: Zaginęła nasza sunia 04.10.08, 13:47
        Dzięki wszystkim, robimy co możemy, rozwieszamy ogłoszenia, nie przypuszczam wprawdzie żeby oddaliła się do miasta, bo ona nie jest miejskim psem, wcześniej chyba żyła na wsi. Ktoś ją podobno widział w okolicach lasu kabackiego, Moczydłowskiej, jeziorka za torami - i tam dziś szukaliśmy kilka godzin, pytaliśmy wszystkich napotkanych ludzi z psami... Strasznie się martwimy:((
    • m_jak_mysz Odnalazła się!:-))))) 06.10.08, 09:47

      Dzięki pewnemu młodemu panu odzyskaliśmy dziś w nocy naszą Fridunię!:)) Znalazł ją dosłownie 500 m od naszego domu, mimo że jeszcze rano byłą widziana prawie 2 km od niego i tam jej cały dzień szukaliśmy. Jednak wracała do domu, jednak go zapamiętała i nas też, choć baliśmy że za krótko z nami mieszkała... Jest już w domu, cała, zdrowa i szczęśliwa, a my nie mamy po prostu słów żeby wyrazić naszą wdzięczność temu panu - dzięki niemu ta historia ma szczęśliwe zakończenie:-)))
      • marzenia11 Re: Odnalazła się!:-))))) 06.10.08, 09:52
        Cudownie...
      • hajota Re: Odnalazła się!:-))))) 06.10.08, 12:47
        Bardzo, bardzo się cieszę.
        • misia007 Re: Odnalazła się!:-))))) 06.10.08, 12:59
          świetna wiadomość
          • m_jak_mysz Re: Odnalazła się!:-))))) 06.10.08, 16:06
            Frida macha Wam wszystkim ogonem, chociaż chwilowo padła i śpi na swoim łożu otoczona szczątkami różnych zwierząt (wiewiórka, foka...), kości oraz kapci. A ja wreszcie mogę znowu zacząć żyć:)
            • rezurekcja Re: Odnalazła się!:-))))) 06.10.08, 16:21
              1. cieszymy sie
              2. zaczipuj sunie
              • alab108 Re: Odnalazła się!:-))))) 10.10.08, 14:17
                Bardzo sie cieszę. Nasza sunia przygarnięta z Fundacji też nam
                zaginęła, tzn psy ze wsi ją wyprowadziły z posesji, nie mieliśmy
                jeszcze całego ogrodzenia. Co myśmy sie naszukali, jeździliśmy po
                wsiach okolicznych od domu do domu, zostawialismy ogłoszenia ze
                zdjęciem i z obietnicą nagrody. Nawet znajomych zaprzągnęliśmy i też
                jeździli. W końcu po 2 dniach zadzwonili do nas ludzie,że idzieli
                podobnego psz niedaleko, ale po drugiej stronie autostrady w
                okjolicy wysypiska śmieci. Przez 2 godziny chodzilismy w 5 osób+
                ludzie którzy do nas dzwonili i w końcu wyszła z jakichś chaszczy z
                rozbitą głową, brudna, głodna i przerażona. Sama, tych psów już przy
                niej nie było.Byłam z nią u lekarza, dostała jakieś antybiotyki
                przeciwzapalne. Myślałam, że dostanie nauczkę i bedzie się trzymała
                domu, ale gdzie tam. Ogrodzenie już mamy, nawet 2, najpierw mój mąż
                ogrodził działkę 2 tys. m w lesie siatką leśną, ale nie
                przewidzieliśmy, że sunia 6kg wielkości jamnika jak coś zauważy
                ciekawego będzie chciała to obejrzeć z bliska, a ponieważ w lesie
                tych ciekawości jest dużo, a sunia głuchnie jak jest za ogrodzeniem,
                mąż kupił i założyl dodatkowo na ta siatkę leśną jeszcze taką drobną
                kratkę plastikową wys. 50 cm. Teraz mała czycha i jak ktos wchodzi
                przez furtkę to już parę razy czmychnęła między nogami, dodatkowo
                jej wyjscia na dwór też są kontrolowane przez nas, poniewaz jak
                byłam za płotek to chycnęła nad ta plastikową siatką za mną. I czip
                ma, obawiam się, że to nic by nie pomogło. Jestem świecie
                przekonana, że gdybyśmy nie dali informacji o nagrodzie nie
                odnaleźlibyśmy jej. A ludzie u których byliśmy, byli różni ale
                wszyscy zdziwieni, że szukamy psa i to jeszcze kundelka. Proponowali
                nam oddanie swoich. Pozdrawiam
Pełna wersja