Dodaj do ulubionych

Usypianie gołębia - jeden zastrzyk czy dwa?

05.10.08, 13:25
Znalazłam dzis gołębia ze złamanym skrzydłem.
Bałam się, że jakieś zwierzęta go rozszarpią albo dzieciaki zrobią sobie dobrą zabawę jego kosztem więc zaniosłam go do pobliskiej lecznicy.
Tamtejsze lekarki nie cieszą się zbyt dobrą opinią, no ale innego wyjścia nie miałam.
Gołąb został uśpiony od razu po wejściu do gabinetu, lekarka nie sprawdziła co mu jest, tylko podała zastrzyk. No ale lepsze to niż śmierć w męczarniach.
W każdym razie lekarka podała mu jeden wielki zastrzyk, a przecież zazwyczaj podaje się dwa zastrzyki? Pierwszy na uspokojenie, czy się mylę?
Czy ona przypadkiem nie poszła na łatwiznę?
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Usypianie gołębia - jeden zastrzyk czy dwa? 05.10.08, 21:15
      Dla ptaka szczególnie zranionego samo ukłucie (zastrzyk) jest wystarczająco
      stresujący nie ma więc większego znaczenia czy będzie to jeden zastrzyk czy dwa.
      Wszystko też zależy od tego czym się usypia. Owszem najlepiej byłoby podać 2
      zastrzyki pierwszy tzw "głupi jasio" i drugi już bez świadomości zwierzęcia w
      postaci tzw: złotego strzału. Ale w przypadku ptaka, który nie wymaga dużej
      dawki środka znieczulającego (usypiającego) wystarczy jeden zastrzyk.
      W imieniu gołębia bardzo dziękuję za Twoją pomoc - Ava
      • tenshii Re: Usypianie gołębia - jeden zastrzyk czy dwa? 05.10.08, 22:36
        Dziękuję za odpowiedź.

        Tylko mam trochę wyrzuty sumienia, bo ta kobieta nie dość że zrobiła jeden zastrzyk to nawet nie wyjęła ptaka z torby, nie obejrzała go.
        A mówiłam, że podczas łapania ptak podrywał się do lotu, ale za chwile opawał i tak jakby wywracał się na dziobek kiedy stał...
        Krwi nie było widać.
        Ale ona nie skomentowała moich słów, tyłko łup strzykawką (miała już przygotowaną bo dzwoniłam wcześniej czy wogóle mogę przynieśc takie zwierzątko i czy otwarte bo w końcu niedziela).
        Wyjęła gołębia z torby dopiero po uśpieniu.
        I jeszcze na koniec wypytywała czy mam ogród bo chciała mi go wcisnąć do zakopania, ale powiedziałam że nie mam i go zostawiła u siebie.
        Teraz myślę sobie, że gdybym go zabrala gdzie indziej może by go wyleczyli? No ale nie miałam możliwości pojechania gdzie indziej :(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka