zestresowany 4 m-czny psiaczek

23.10.08, 11:07
Witam
Pisałam niedawno o moim zaadoptowanym psiaku jak to się boi obcych
ludzi, ulicy i jeżdżących aut. Lęki te są niewyobrażalne poza domem.
Mieszkamy w bloku obok targowicy i ulic. Pies na słowo "idziemy na
dwór" nie reaguje wogóle. Gdy go wyniosę na dwór ze mną chodzi na
spacery chociaż aż mi go szkoda bo ciągle ma spuszczoną głowę i
podwinięty ogon, w sumie nawet chodzi często na ugiętych ze strachu
łapach. Z mężem natomiast nie ma szans na wyjście.
Mamy do wyboru albo znaleść mu dom z podwórkiem zdala od ruchliwego
miejsca albo szukać pomocy u behawiorysty aby pieska zatrzymać w
domu. Osobiście wolałabym to drugie gdyż piesek bardzo się zżył z
nami a my pokochaliśmy jego, jednak mam wrażenie że jeśli nie minie
mu strach to wpadnie w większą depresję.
Podobno mozna farmakologicznie zwalczyc te objawy ale nie wiem ile w
tym prawdy.
Może ktoś z Was wie coś na ten temat?
Pozdrawiam
    • majkens Re: zestresowany 4 m-czny psiaczek 23.10.08, 12:51
      A ja to zrobiłem tak:
      Moja psa też się strasznie bała wychodzić na dwór. Nie starałem się na siłę
      oswoić ją z tymi wszystkimi strasznymi hałasami tylko wychodziłem na spacer
      wieczorem jak już było spokojnie na dworze i nie miała się czego bać. Jak już
      przestała panikować to doceniła uroki wąchania całego świata
      Nic na siłę, jak się boi to weź go na ręce niech się poczuje bezpieczny.
      • salimis Re: zestresowany 4 m-czny psiaczek 23.10.08, 13:09
        Proponuję wyjść z nim gdzies na otwarty teren gdzie nie ma takiego ruchu
        ulicznego,zabrać ze sobą np.piłeczkę i spróbować go zainteresować zabawą.Chodzi
        o to żeby pies kojarzył spacery z czymś przyjemnym.Tak więc ty najlepiej znasz
        psiaka i wiesz co uwielbia.Wykorzystaj to zatem i życzę powodzenia :)
        Oczywiście na początku niech to będą krótkie spacery a z czasem coraz dłuższe.
        Miałam kiedyś psa który panicznie bał się jakiekolwiek huku na dworze.Z miejsca
        uciekał do bloku i za nic w świecie nie mogłam go wyprowadzić z
        powrotem.Któregoś razu wzięłam kauczukową piłeczkę (jego ulubioną) i zaczęłam ją
        podrzucać na klatce szczując go w ten sposób.Po dłuższej chwili gdy zobaczyłam
        ze się rozochocił zabawą rzuciłam piłeczkę na dwór.Zapomniał o strachu do
        następnego razu.Kto wie gdybym częściej nabierała go w ten sposób może
        zapomniałby o tym czego tak się boi.Było to prawie dwadzieścia lat temu kiedy
        nieznani byli jeszcze behawioryści.No i oczywiście zabierz ze sobą jego ulubione
        przysmaki abyś mogła go nagradzać :)
        • agni-76 Re: zestresowany 4 m-czny psiaczek 23.10.08, 16:10
          Juz parę razy byliśmy nad wodą, w lesie, na łące i zawsze bierzemy
          do rzucania jego zabawkę i zabawa jest wspaniała bo z dala od ruchu
          ulicznego i ludzi (co ciekawe, sam wskakuje do auta), nie sprawdziło
          się to jednak przed blokiem bo ciągle jest w napięciu i wtedy nawet
          nie reaguje na wołanie nawet moje. Wychodzimy na spacery wszyscy
          żeby mógł się przyzwyczajać do męża i od czasu do czasu wchodzę np.
          do sklepu żeby został sam z mężem i wtedy jest jeszcze większy
          dramat-jak straci mnie z oczu dostaje ogromnego stresa.
          A przysmaki dla niego na dworze mogą nie istnieć - ani kiełbaska ani
          mięsko ;-)
          Pozdrawiam
    • agni_me Re: zestresowany 4 m-czny psiaczek 23.10.08, 16:31
      Co konkretnie chcesz wiedzieć?

      Po wizycie u behawiorysty powinniście wyjść z długą listą zaleceń dotyczących
      wielomiesięcznej pracy z psem: zabaw, zachowań, znaków, które pomogą psu
      przełamać lęk. Czasami - myślę, że nie w tym konkretnie przypadku - lekarz
      przepisuje środki farmakologiczne. Jedno jest pewne: nie istnieje żadna cudowna
      pigułka, która rozwiąże problem lękliwości psa.

      Zdecydowanie polecam dobrego behawiorystę (w Polsce wciąż to tylko kilka osób),
      pomoże zrozumieć zachowanie psa i pokaże jak mu pomóc. Na leki jednak nie
      liczyłabym.
Pełna wersja