Nowy pies a koty.

25.11.08, 22:06
Witajcie,

może ktoś mi poda jakąś cudowną receptę na taką sytuację.

Moi rodzice mieli psa i trzy koty.

I wszystko było ok - pies młody - trochę ponad roczny, wychowany z kotami więc
z akceptacją problemów nie było.

Ale - jakieś 2 tygodnie temu przyplątał się kolejny psiak - ktoś go wyrzucił z
samochodu a on wybrał dom moich rodziców za nowe miejsce zamieszkania.
Pies jest młody - na oko jakieś 8-10 miesięcy - więc szalony a do tego
kompletnie pozbawiony jakiegokolwiek wychowania.
No i tu zaczyna się problem bo 'nowy' kotów nie toleruje w ogóle. Gania za
nimi jak opętany.
Nie muszę mówić, że koty są na banicji - opuszczają chyłkiem dom, wracają
późną nocą a najlepiej im odpowiada, żeby je wnosić do domu.

Młody - nowy ich nie znosi - wyraźnie je atakuje. Może bez morderczych zapędów
ale kto go tam wie.

No i co gorsze 'stary' pies dziwnym trafem też zapomniał, że on z kotami to
kumpel jest. Też na nie zaczął szczekać, ganiać. Koty życia nie mają.

Moje pytanie - jak je zsocjalizować? Koty się 'nowego' ewidentnie boją i
uciekają, warczą, puszą się. Nie ma szans żeby wykazały wolę bliższego
poznania, a 'nowy' ich do tego nie zachęca.

Jest możliwość, że 'nowy' po prostu nie znosi kotów i ich nigdy nie zaakceptuje?

Co robić?

W końcu nie po to się go przygarnęło żeby koty na wiecznej banicji siedziały.
    • laiczka9 Re: Nowy pies a koty. 26.11.08, 09:30
      wydaje mi się że pogodzenie zwierzaków jest możliwe. u moich
      rodziców kiedyś można było obejrzeć następujący obrazek: po podwórku
      chodziły gołębie, które szeeerokim łukiem mijały koty. po czym z
      domu wychodziła suka i jeszcze szerszym łukiem mijała koty. nie
      zawsze tak było. koty miały wobec gołębi plany konsumpcyjne, suka
      wobec kotów - krwiożercze. ale długotrwala mozolna praca całej
      rodziny (zdarzało się że jednoczesnie rozlegał się głos trzech
      osób "źle, nie wolno!" ) dała efekty. nie było łatwo, ale wszelkie
      aspołeczne zachowania były ganione. udało sie.
      ps. teraz nie mamy problemów. pies miał 3 lata, kiedy u rodziców
      pojawiła się miesięczna kotka. na dzien dobry dała psu po nosie
      pazurkiem ( widowiskowo się przy tym wywaliła), i było po sprawie.
      teraz gdy odwiedzamy rodziców zwierzaki ganiają sie po całym domu, a
      na koniec wizyty kocica odprowadza nas do samochodu:)
      • in_mint_condition Re: Nowy pies a koty. 27.11.08, 18:51
        Echhh...zazdroszczę.

        Oby u moich rodziców też się udało :)

    • baczek-1 Re: Nowy pies a koty. 27.11.08, 08:46
      No i mam ten sam problem. I na razie, mimo różnych prób go nie
      rozwiązałam. Pies jest nieobliczalny, bo przez cały dzień kotom nic
      nie mówi a nagle bez powodu atakuje i co gorsza gryzie. Koty dra sie
      pod oknem, bo przez drzwi nie wejdą, muszę je wnosić na piętro. Tam
      czują sie bezpieczne bo po schodach pies nie chodzi (nie wiem
      dlaczego)Probowałam nagród - nie skutkują, karcenia - nie skutkuje.
      Jedyne co wymyśliłam, dla bezpieczeństwa kotów ubieram mu w domu
      kaganiec. Ale to nie jest żadne rozwiązanie. Czytałam, że nie
      zzawsze psa można oswoić z obecnością kota. Mój jest wyjątkowo
      oporny. Miałam w życiu kilka psów i kotów, nigdy psy nie atakowały
      domowych , choc goniły obce koty. A tu taka niespodzianka.
      • in_mint_condition Re: Nowy pies a koty. 27.11.08, 18:50
        baczek-1 napisała:

        > Czytałam, że nie
        > zzawsze psa można oswoić z obecnością kota. Mój jest wyjątkowo
        > oporny. Miałam w życiu kilka psów i kotów, nigdy psy nie atakowały
        > domowych , choc goniły obce koty. A tu taka niespodzianka.

        Właśnie się boję, że z 'nowym' jest podobnie :/

        W końcu nie wiemy jaka jest jego przeszłość. A charakterek to on ma - typowy
        dominant.

        Kurcze, kotów szkoda :(
    • baczek-1 Re: Nowy pies a koty. 27.11.08, 20:48
      Ja już w ostateczności wymyśliłam wariant awaryjny to znaczy
      rozdzilenie w domu dróg kocich i psich. Po prostu psy nie będą miały
      wstępu do kocich pomieszczeń i na odwrót. Wynalazłam na internrcie
      takie koto i psio-drzwiczki, pozwalajace zwierzakowi wydostac sie
      samodzielnie na podwórze, i zamontuje je w kocich i psich
      pomieszczeniach. A ogród przegrodze płotem.
Pełna wersja