Poprostu pytanko :)

10.12.08, 16:49
Mam pytanie, moze zabrzmi glupio, ale jednak....odpowiedz pozwoli mi
sie jakos wyciszyc, bo pytanie mnie neka i utrudnia troszke nasze
zycie. Otoz, mam 7 miesieczna suczke, kupilsmy ja z renomowanej
hodowli,w polsce (na codzien mieszkamy w Belgii) suczka miala 6
miesiecy kiedy zabralismy ja do domu. Hodowca zrobil jej komplet
szczepien. Wierzac, ze tak jest :)... Pytanie jest nastepujace. Czy
pies moze sie zarazic jakas choroba wychodzac na spacer i np
podgryzajc jakis kawalek jedzenia, ktore przed chwilka moglo
podgryzc jakies chore zwierze, lub jakies szczatki padlego
zwierzaka. Mowie tutaj o wszystkich chorobach, lacznie z wscieklizna
itp...No i moja tesciowa np, wyrzuca jedzenie non stop, dla
bladzacych wookolo bezdomnych kociakow...Co prawda uwazam bo w
naszym sasiedztwie, gdzie kazdy ma uprawy drzew czy kwiatow, ludzie
czesto truja zwierzaki. Mimo iz pilnuje malej caly czas zdarza sie
ze cos wylizuje czy podgryza. Np nie dalej jak wczoraj kiedy
przechodzilismy kolo smietnika zlapala jakas podgryziona slonine...
Dodam ze mieszkamy. Czy szczepiony pies moze byc nosicielem jakis
chorob dla wlasciciela? Jezeli to nie sprawi zbyt wielkiego
problemu, podraze troszke jeszcze temat. Sunia ma w ksiazece wpisane
szczepienia. Przed wyjazdem z Polski ksiazeczke sprawdzil
weterynarz... Co do szczepien, wydaja sie kompletne, nie robilam ich
ja tylko hodowca i mowi ze poniewaz ma wiel psow, np na wscieklizne
szczepi je co roku sam dostajac od weterynarza szczepionki w duzych
butlach... bo ma do zaszczepienia prawie dziesiec psiakow. Sunka
mieszkala spedzala z hodowca i jego rodzinka duzo czasu, wiec wydaje
mi sie ze co do szczepien byl sumienny, bo przeciez nie zaryzykowal
by zdrowia swojego, dzieci czy reszty psiakow. Mam jednak kolejne
pytania... 1. Czy mozna jakos sprawdzic czy sunia rzeczywiscie
zostala zaszczepiona na szczepienia wpisane w ksiazeczke... 2. Jakie
choroby moga grozic psu ze strony czlowieka i czlowiekowi ze strony
psa, pytam bo mam male dziecko w domu... i choc przestrzegamy zasad
higieny i sunia nie spedza z nami calego dnia, to w zabawie nie
zawsze da sie ich upilonowac, i lizanie, podgryzanie itp zdarza sie
non stop... 3. Ostatnie pytanie dotyczy wscieklizny. Belgia uznana
jest za kraj, ktory jest wolny od tej choroby. W jakim stopniu
powinno sie wierzyc w takie stwierdzenia. Cztalam, ze jest
niemozliwe zaraznie sie przez dotykanie przedmiotow, "uzywanych"
przez zwierze. Dodam jeszcze raz ze mieszkamy w terenie gdzie po
nocach slychac dzikie zwierzaki budzujace w sadzie przy domu... Moze
to panika, i pewnie tak i jest. Ale czlowiek czasem zasieje sobie
jakas obawe w glowie i sie leka. A ze spedzam z sunka sporo czasu i
wyglupiamy sie na spacerze moje dosc pocharatane od opieki nad
naszymi sadami rece maja ciagly kontakt z jej slina, czasem nawet
jestem zmuszona wyciagac jej te rozne smieci z pyska... No i
pozostaje ostatnia sprawa, czy mozna jakos oduczyc psiaka zbierania
smieci. Moze to swiadczy o braku jakis witamin, cokolwiek...
Pomijajac juz cala reszte innych glupiutkich obaw, obawiam sie o to,
ze jak wiele innych psiakow z sasiedztwa zostanie otruta. A dlugo
czekalismy na ta decyzje po otruciu naszego ostatniego psa. Wiem, ze
zawsze jest kaganiec, ale mloda z kagancem zamiast sie zajac swoimi
sprawami na dworze, probuje sie go tylko pozbyc...
Z gory dziekuje za odpowiedz... Pomoze mi ona cieszyc sie bardziej
spacerkiem z moim psiakiem...
    • mist3 Re: Poprostu pytanko :) 10.12.08, 21:16
      Nie jesteś w stanie sprawdzić, czy pies został rzeczywiście zaszczepiony -
      trzeba zaufać lekarzowi i stosować się do kalendarza szczepień (bo szczepienia
      się powtarza).
      Pies może się zatruć jeśli zjada czy tylko bierze do pyska coś znalezionego na
      ulicy. Trzeba psa tego oduczyć.
      Pies oczywiście przekazuje Wam i dziecku swoje bakterie (a Wy jemu) - ale jeśli
      jest zdrowy, zaszczepiony i odrobaczony nie ma powodu do obaw. Wręcz przeciwnie,
      dzieci które mają kontakt z bakteriami stają się bardziej odporne i mniej
      podatne na alergie, ponieważ mają szansę się uodpornić, w przeciwieństwie do
      dzieci trzymanych w sterylnych warunkach.
      Kraje wolne od wścieklizny to kraje wolne od wścieklizny. Podejrzenia o tę
      chorobę są traktowane bardzo poważnie na Zachodzie i również w Polsce, więc
      jakby były jakieś przesłanki, że choroba nadal panuje, to na pewno nikt by tego
      nie krył i wiedzielibyście jak postępować. Zresztą pies nie zarazi się
      wścieklizną 'latającą w powietrzu.'
      Poczytaj książki o psach i wejdź na forum dogomanii. Tam na pewno znajdziesz
      wiele rad:
      www.dogomania.pl/forum/
    • encephalon1986 Re: Poprostu pytanko :) 10.12.08, 21:29
      Wścieklizna w warunkach naturalnych przenosi się praktycznie tylko na drodze
      pokąsania przez ziwrzę będące w okersie inkubacji choroby /wirus obecny w ślinie
      2-3 dni przed wystapieniem objawów/ oraz zwirzęta chore. Zakażenia na drodze
      pokarmowej i aerogennej dokonano tylko w warunkach doświadczalnych. Krótko
      mówiąc- zwirzę nie zarazi się wścieklizną przez obgryzanie przedmiotów
      znalezionych na dworze. Mam nadzieję, że to Cię troche uspokoji. Pozdro!
    • anna.jozwik Re: Poprostu pytanko :) 12.12.08, 12:02
      galillianna napisała:

      > Mam pytanie,

      No tak circa cos koło dwudziestu ośmiu ;-) A ja myślałam, ze jedno
      małe, jak w temacie.

      Czy
      > pies moze sie zarazic jakas choroba wychodzac na spacer i np
      > podgryzajc jakis kawalek jedzenia, ktore przed chwilka moglo
      > podgryzc jakies chore zwierze, lub jakies szczatki padlego
      > zwierzaka. Mowie tutaj o wszystkich chorobach, lacznie z
      wscieklizna

      Ależ oczywiście, jak najbardziej może się zarazić jakąs chorobą
      podgryzając na spacerach szczątki jedzenia niewiadomego pochodzenia.
      Nie da sie zaszczepić zwierzęcia na wszystkie choroby tego świata.
      Szczeniak moze sie zarazic salmonelozą, campylobakterioza,
      rotawirozą, beztlenowcami itp. itd. Jedyne czym na 100% nie może się
      zarazić podgryzając szczątki jedzenia, to wścieklizna. Choroba ta
      przenosi się WYŁĄCZNIE przez pogryzienie przez chore zwierzę.

      > Dodam ze mieszkamy. Czy szczepiony pies moze byc nosicielem jakis
      > chorob dla wlasciciela?

      Tak, np. grzybicy, gruźlicy czy też leptospirozy.

      > pytania... 1. Czy mozna jakos sprawdzic czy sunia rzeczywiscie
      > zostala zaszczepiona na szczepienia wpisane w ksiazeczke...

      Teoretycznie tak, praktycznie nie wiem jak to w Belgii wygląda. Czy
      suczka po szczepieniach rzeczywiście nabrała wystarczającej
      odporności, mozna sprawdzić przy pomocy badania poziomu przeciwciał
      przeciwko konkretnej chorobie. Jest niestety mało laboratoriów,
      ktore mają w ofercie takie dokładne, ilościowe badania serologiczne.
      Ale jeśli Cie to interesuje, możesz popytać tamtejszych okolicznych
      lekarzy weterynarii, czy w Belgii jest mozliwosc wykonania testów
      serologicznych określających miano przeciwciał przeciwko chorobom,
      na które suczka zostala zaszczepiona.

      2. Jakie
      > choroby moga grozic psu ze strony czlowieka i czlowiekowi ze
      strony
      > psa, pytam bo mam male dziecko w domu... i choc przestrzegamy

      Psu ze strony człowieka: istnieje niewielekie ryzyko wzajemnego
      przenoszenia zarazków odpowiedzialnych za popularne przeziębienie;
      jeśli wy kichacie i kaszlecie, niektóre bakterie moga przenieść sie
      także na psa, który w związku z tym także może zacząc kaszlec i
      kichać. Niektóe bakterie wywołujące biegunke możesz także przenieść
      na psa, no i bakterie odpowiadające za choroby skóry. Mozesz
      przenieść na psa także grzybicę i gruźlicę.
      Co grozi człowiekaowi ze strony psa - o tym juz pisałam wczesniej w
      tym poscie, teoretycznie wścieklizna, grzybica, gruźlica,
      leptospiroza, gronkowce, bordetella i pseudomonas, czyli zarazki
      przeziębieniowe.

      > non stop... 3. Ostatnie pytanie dotyczy wscieklizny. Belgia uznana
      > jest za kraj, ktory jest wolny od tej choroby. W jakim stopniu
      > powinno sie wierzyc w takie stwierdzenia.

      Obszar kraju lub jego część mogą być uznane za wolne od wścieklizny,
      jeżeli zostały spełnione następujące warunki:
      1) co najmniej od 2 lat nie zarejestrowano ŻADNEGO przypadku
      wścieklizny u zwierząt i u ludzi; 2) wścieklizna zwierząt, w
      szczególności zwierząt dziko żyjących, podlega obowiązkowemu
      zgłaszaniu i zwalczaniu; 3) prowadzone są regularne laboratoryjne
      badania rozpoznawcze, które wykluczają występowanie wirusa; 4) w
      obrocie zwierzętami są stosowane środki skutecznie chroniące przed
      wprowadzeniem wścieklizny na obszar uznany za wolny od tej choroby.

      Belgia spelnia więc wszystkie te warunki, jeśli została uznana za
      kraj wolny od wscieklizny.


      Cztalam, ze jest
      > niemozliwe zaraznie sie przez dotykanie przedmiotow, "uzywanych"
      > przez zwierze.

      To prawda.

      > jestem zmuszona wyciagac jej te rozne smieci z pyska... No i
      > pozostaje ostatnia sprawa, czy mozna jakos oduczyc psiaka
      zbierania
      > smieci.

      No cóż, jeśłi nie kaganiec, to trening - "fe, nie wolno" za każdym
      razem gdy bierze coś do pyska; pies uczy sie przy pomocy skojarzeń;
      spróbujcie wymyslić coś, aby branie smieci do pyska kojarzyło jej
      sie zawsze z czymś bardzo przykrym i nieprzyjemnym.

      • galillianna Re: Poprostu pytanko :) 12.12.08, 13:49
        Pani Anno, dziekuje bardzo za solidna odpowiedz...
        Slyszalam o badaniach na poziom przeciwcial. Popytam.
        Sunka, kiedy ja wzielismy od hodowcy miala uzupelniona ksiazeczke
        zdrowia. Tzreba wierzyc w sumiennosc hodowcy :):) Przed wyjazdem
        oczywiscie bylismy na ogolmym badaniu stanu zdrowia u innego
        weterynarza w naszym miescie. Oto co nam wpisal do paszportu z
        ksiazeczki malej.

        1. Szczepienia przeciwko wsciekliznie: Rabisin L23220 02/10-2010, bo
        w ksiazeczce w tej rubryce byl tylko numer seryjny i data bez nazwy
        (ale tak jak hodowca podkreslal, kupuje szczepionke hurtowo i sam
        szczepi, bo ma do zaszczepienia ponad 12 psow)

        2. Inne szczepienia:DURAMUNE 9 Fort Dodge 094214A 7 NOV 08.

        3. Badanie kliniczne. Zwierze jest zdrowe i zdolne do przewozu do
        miejsca przeznaczenia.

        Wterynarz tutaj widzial i paszport i ksiazeczke, i zalecil
        powtorzenie tej drugiej szczepionki, to znaczy podanie trzeciej
        dawki, bo mowi ze tutaj ludzie czesto maja wrazenie, ze szczepienie
        psa go obciaza... i warto wzmocnic jego odpornosc. Czy moze sa
        konieczne jeszcze jakies szczepionki?

        Co do oduczania, probuje, wybieramy sie na szkolenie, ale zostalo mi
        od razu solidnie zapowiedziane, ze uczenie psa nie jedzenia i nie
        zbierania, to dluga droga, a efekt nigdy nie jest 100% bo psiak, to
        psiak i taka jego natura ...

        Ciesze sie ogolnie ze istnieje to forum. Dziekuje za odpowiedz i
        pozdwiam, do uslyszenia
    • komiksor Re: Poprostu pytanko :) 28.12.08, 16:52
      Powiem Wam szczerze że się trochę zdygałam bo zepsuła nam się w domu
      lodówka(mieszkam w Krakowie) i wystawiliśmy jedzenie( w tym zrobione
      wcześniej kanapki z mięsem) na balkon. Rano (kiedy właśnie je
      zjedliśmy) zobaczyłam biegającą po naszym balkonie wiewiórkę z
      orzechem w pyszczku. I teraz się zastanawiam czy przypadkiem nie
      podjadła nam kanapek wcześniej...A skoro wirus się przenosi przez
      slinę to czy nie grozi nam wścieklizna....
      Bardzo Was proszę o opinie co myślicie i w ogóle. Bo ja się na tym
      nie znam a teraz jeszcze nie jest za późno żeby się gdzieś zgłosic.
      Dziękuje z góry.
      • aistionnelle Re: Poprostu pytanko :) 28.12.08, 19:22
        Nie drżałabyś w panice przeczytawszy dokładnie odpowiedź doktor
        Jóźwik w tym samym wątku .Wścieklizna przenosi się wyłącznie poprzez
        ukąszenie przez chore zwierzę.Konieczny jest kontakt śliny
        zarażonego zwierzęcia z krwią.Zakładając, że akurat ta wiewiórka się
        wściekła(???)nie smarowaliście tymi kanapkami ran ciętych, prawda?
        Poza tym czy kanapki te leżały na balkonie niczym nie przykryte do
        dyspozycji ogółu konsumentów zamieszkałych w waszym domu jak i gości
        w tym wyżej wymienionych :-)))?Pozdrawiam A.
        • mist3 Re: Poprostu pytanko :) 28.12.08, 20:04
          zresztą gdyby w waszej okolicy były zgłoszenia o POGRYZIENIU przez wściekłą
          wiewiórkę na pewno służby weterynaryjne zrobiłyby alarm. Ale obecność wiewiórki
          na balkonie nie grozi zarażeniem wścieklizną, jak napisano wcześniej -
          musielibyście zostać POGRYZIENI przez nią, albo złapać chorą wiewiórkę ręką z
          otwartą raną i ona by na tą ranę naśliniła.
Pełna wersja