po.prostu.ona
05.01.09, 18:06
Chodzi mi oczywiście o nasze zwierzęta towarzyszące, a konkretnie
koty.
Moja znajoma wyliczyła mi, ile kasy wydaję miesięcznie na saszetki
dla kotów i stwierdziła, że lepiej wyjdę ja - i futra moje, na
domowym gotowaniu. Chętnie przeprowadziłabym eksperyment, rzecz w
tym iż nie chciałabym przy okazji podtruć zwierzaków.
Toteż proszę Cię Albercie o fachową poradę, co oprócz marchewki może
wchodzić w skład "domorosłej" szaszetki. Pamiętam, że kiedyś komuś
udzielałeś takiej wskazówki - o ile mnie Alzheimer nie myli.
Zamierzam gotować rosołek warzywny, bez przypraw, tzw. wywar
esencjonalny, który pod koniec zarzucę niewielką ilością płatków
jęczmiennych na tzw. wypychacz, oraz dodawać do tego surową drobno
posiekaną lub zmiksowaną wołowinę/drób/królicze/rybę gotowaną.
Oczywiście warzywa też wejdą w skład tejże mikstury.
Będzie to zastępnik saszetek, suche pozostanie podstawą żywienia.
A i jeszcze takie pytanko - czy prawdą jest, jakoby kotom odrobina
soli była potrzebnym dodatkiem?