Karmienie swinek morskich

15.01.09, 20:17
Z gory przepraszam jesli pytanie jest glupie, ale przestudiowalam
wszystkie ksiazki na temat swinek w bibliotece i rozmaite miejsca na
internecie i wyraznie jest kilka szkol myslenia na ten temat.

Mam dwie swinki morskie w sile wieku o bardzo zdrowym apetycie. W
niektorych ksiazkach znalazlam rade, ze swinki powinny zawsze miec
sucha zywnosc w miseczce, ale inni eksperci twierdza, ze swinki maja
tendencje do przejadania sie i nalezy im wydzielac kalorie i
posilki. Moje swinki sa w stanie wessac wszystko w siebie, dzis
przed wyjsciem z domu dalam im duza marchewke, pelna miseczke
(powiedzmy 5 deko) suchej strawy, garsc siana i kilka listkow salaty
i wlasciwie w 5 minut bylo po jedzeniu, a swinki piszczaly i
patrzyly na mnie blagalnie o wiecej.

Trudno mi powiedziec czy one sa za grube, bo ich siersc jest bardzo
puchata wiec wygladaja okraglawo, ale nie czuje na nich tluszczu i
ich zeberka wyraznie wystaja poza skore. No wiec nie chce ich
przekarmic, ale z drugiej strony nie chce ich zagladzac. No wiec,
czy swinki morskie same sobie ureguluja apetyt czy nie?

Uprzejmie prosze o rade bo mnie sumienie boli.
    • hania261 Re: Karmienie swinek morskich 16.01.09, 12:45
      Suchy pokarm wogole nie powinien byc podawany, ale jak ktos koniecznie chce to
      raz gora dwa razy dziennie.
      Zielenina i warzywa na obiad i kolacje, w miedzyczasie swinki powinny podjadac
      siano- to bardzo wazne bo tylko jedzenie siana sciera dostatecznie zeby.
      Swinki w naturze jedza wysokowloknisty, malokaloryczny pokarm, za to pasa sie
      caly dzien, jedza trawe, ziola, obgryzaja galazki.
      To co oferuja mieszanki i granulaty to bomba kaloryczna zlozona glownie z
      ziaren, lucerny, produktow piekarniczych i cukru, wzbogacona witaminami w tych
      drozszych sa tez produkty pochodzenia roslinnego i warzywnego( czyli odpady z
      innych fabryk np. sokow warzywnych, zielarskich).
      Oczywicie na kazdym opakowaniu jest napis" zbilansowana, najlepsza,
      najzdrowsza, opracowana przez lekarzy weterynarji itd. to samo napisane jest na
      dropsach jogurtowych, kolbach i innych swinstwach.
      • czarodziejka.0 Re: Karmienie swinek morskich 16.01.09, 15:54
        Hania na jakiej podstawie twierdzisz ze suchego sie nie powinno dawc?Na jakiej
        podstawie twierdzisz ze dobra karma szkodzi i sa w niej odpadki?Masz wogole
        swinka morskiego?Zauwaz ze swinki zyja od wielu pokolen w naszych domach i nie
        ma co ich porownywac do tych dzikich...
        Swinka musie miec caly czas pokarm w misce!Nie wyobrazam sobie karmienia jej jak
        psa 2 x dziennie.
        Do tego siano,warzywa,owoce.Kolby nie sa dobrym pokarmem dla swinek!
        Karma porzadnej firmy,zadne animalny czy vitapole.Dobra karma jest Deli
        nature,Versele laga ewentualnie Vitacraft.Jest ona zwbogacona w wit C ktorej
        swinki nie wytwarzaja same.
        Trzeba uwazac aby swinka nie dostala mokrych warzyw czy owocow bo to moze jej
        zaszkodzic.
        Generalnie nie przejmuj sie ze swinki duzo jedza bo one takie juz poprostu sa:)

        • hania261 Re: Karmienie swinek morskich 18.01.09, 15:24
          Swinki domowe roznia sie od swinek dzikich wygladem, uklad pokarmowy dziala na
          tej samej zasadzie.Ich jelita nie maja perylistyki dlatego zoladek i jelita
          pracuja tylko wtedy jesli swinka caly dzien je i to pozywienie o wysokiej
          zawartosci wlokna. Na zasadzie gora wchodzi dolem wychodzi.
          Najzdrowsza dla swinki jest trawa, ziola i siano. Siano jest bardzo wlokniste i
          malo kaloryczne dlatego swinka moze je jesc caly dzien, jej ukl. pokarmowy caly
          czas bedzie w ruchu, takze zeby beda scierane. Mimo, ze jest suszone zawiera
          niezbedne witaminy i mineraly, swieza trawa zawiera takze wit. C, inne witaminy
          prosiak pobiera wraz z cekotrofami.

          Deli nature sklad: kukurydza prazona, platki grochu ,marchewka ,owies , chleb
          swietojanski, jeczmien, prazona pszenica, lucerna, ziarna slonecznika, soja,
          drozdze piwne, fasola, por, banany, rodzynki, jablko, witaminy i mineraly
          Analiza: Proteiny-15%, Tłuszcz-3%, Włókna-7%, Wapń-5%.
          Jak widac sklad to jedna wielka katastrofa, ziarna to nie jest naturalny pokarm
          swinek, w naturze swiniak nie mial by do nich dostepu. Zawieraja duzo ilosc
          skrobii,ktora obniza ph w jelitach swinki z wartosci 7-8 na 4-5 swietne
          srodowisko dla negatywnych bakterii, ktore sie szybko rozmnazaja i moga byc
          przyczyna wzdec, zatorow, rozwolnienia. Taka tlusta karma dlugo pozostaje w
          zoladku i sprawia, ze swinka na dlugi czas jest syta. Zjada mniej siana przez to
          zabki sie nie scieraja tak jak powinny,, a i trawienie jest uposledzone. Cukry i
          tluszcze zawarte w pokarmie sa przyczyna otylosci, otluszczenia watroby i serca-
          tego nie widac, ale czesto wychodzi w sekcjach.
          Mineraly i witaminy prowadza do chorob ukladu moczowego, swinka w naturze nigdy
          by nie zjadla tylu witamin za jednym posiedzeniem.
          Fasola,groch, por i drozdze piwne nie maja nic do szukania w diecie swinek.
          Banan, rodzynki i jablko tylko jako smakolyk, raz na jakis czas.
          To firmy produkujace karmy dla zwierzat tak rozreklamowuja swoje produkty zeby
          kupujacy myslal, ze kupuje produkt niezbedny i super zdrowy, prawda jest
          niestety inna.
          Jesli chcesz mozesz karmic versele laga, ona ma duzo wlokna, ale nie przez caly
          dzien. Popatrz na fora, mimo tych super karm z niezbednymi witaminami zadko
          ktora swinka dozywa 5 roku zycia.
          • mist3 Re: Karmienie swinek morskich 19.01.09, 21:12
            ja dodam dietę z 'dawnych czasów' (miałam świnkę ok 15 lat temu), kiedy nie
            śniło się jeszcze o żadnych kolbach itd.
            Moja świnka jadła w lecie trawę, marchewkę, ogórki (obrane), buraka (też
            obranego), owoców troszkę - kawałek jabłka czy gruszki a jako rarytas - kawałek
            arbuza, czasem kolbę kukurydzy dostała do zabawy i świeże gałązki.
            W zimie dostawała siano i jarzyny a czasem udało mi się w sklepie zdobyć ziarna
            trawy lub owsa i sadziłam jej, a jak wyrosły - dostawała to do skubania.
            Świnka żyła prawie 8 lat, więc myślę że nie było jej źle. I jedzenie miała
            dostępne cały dzień
Pełna wersja