Wyproznianie

26.02.09, 23:20
Pisze bo sama juz nie wiem co robic. Mam 10 miesieczna suczke,
mastiffa japonskiego. Sunka jest ogolnie zdrowa. Ale w okresie swiat
Bozego Narodzenia pojawil sie problem. Sunia zaczela wyprozniac sie
w dom. Po wizycie u weta, okazalo sie ze jest okazem zdrowia i ze
wyproznianie sie moglo miec zwiazek z tym, ze pojawili sie "nowi"
ludzie w domu. Po swietach na jakis czas to przycichlo. Potem
pojawilo sie na nowo. Robi kupe 3 do 4 razy dziennie, z czego
jeden "wypadek zdarza jej sie prawie zawsze w domu. Posikuje, ale
tutaj wet mowi ze to objaw zblizajacej sie cieczki. Zmienialam juz
karmy. Byl Royal, Purina (totalna kleska) a teraz jest na 1St
Choice. Jestem juz zalamana, nawet nie ciaglym sprzataniem
niespodzianek, ale iloscia wyproznien. Dodam ze wychodzi na spacery
trzy razy dziennie i co najmniej na dwoch, wyproznia sie tez. Sama
juz nie wiem co robic. Jest regularnie odrobaczana itp, zreszta kupy
sa "zdrowe" ... Czy ktos moze mi doradzic co zrobic? :(
    • sadosia75 Re: Wyproznianie 27.02.09, 16:33
      A wysprzatalas dokladnie miejsca gdzie sie zalatwiala? moze zostal tam zapach i
      psina mysli sobie, ze to jej lazienka i zalatwia sie w domku.
    • etta2 Re: Wyproznianie 27.02.09, 21:00
      Moja suczka ma 14 miesięcy i jest wyprowadzana 5-6 razy dziennie.
      Myślę, że 3 razy, to zdecydowanie zbyt rzadko, no więc gdzie ma się
      załatwiać? Tym bardziej, że robi to już "od zawsze" i nie wyrobiła
      sobie nawyku, że wypróżnianie się powinno odbywać się poza domem.
      3 razy dziennie można wyprowadzać psa dorosłego, dojrzałego, a nie
      10-mies. szceniaka, który ma potrzeby fizjologiczne trochę inaczej
      ustawione w czasie. To TY/WY powinniście zadbać, by się piesek
      załatwił tam, gdzie nalezy, a nie by on nie wytrzymując dłużej
      lał/srał gdzie się da. Radzę dostosować się do tego, kiedy piesek
      potrzebuje, a nie kiedy TY/WY macie czas na wyjście z nim na spacer.
      • mist3 Re: Wyproznianie 28.02.09, 16:25
        dodam jeszcze, że regularne karmienie może wyregulować wypróżnianie. Ale
        rzeczywiście dla szczeniaczka wyprowadzenie 3-4 razy to zdecydowanie za mało. I
        warto pomyśleć o nagradzaniu (przynajmniej na początku) nagradzaniu pieska za
        zrobienie siusiu i kupki poza domem.
    • jahtiel_marivall Re: Wyproznianie 01.03.09, 10:16
      Wiec tak, przedstawie Wam jak to wyglada. Ona wczesniej zalatwiala
      sie na dworze, wychodzi reguralnie, jedzenie dostaje dwa razy
      dziennie o godzinie ok 9 rano, a kolejna miche ok 16, 17 popoludniu.
      Spacery sa dosc dlugie. A kiedy byla mlodsza, jezeli czula potrzebe
      miedzy spacerami, przychodzila, podrapala w drzwi i od razu
      zgarnialismy sie na dwor. Jej prosby nigdy nie byly zignorowane.
      Probowalam zwiekszac czestotliwosc spacerow. Ale nie dalo to
      efektow. Teraz jestesmy w trakcie szkolenia. Wiec trzy dni w
      tygodniu znikamy i przez prawie pol dnia mloda jest ze mna i z
      naszym przyjacielem, ktory prowadzi jej szkolenie. Wydawalo by sie,
      ze po spedzeniu takiej ilosci czasu "na powietrzu" nie powinno sie
      to zdarzac, tym bardziej ze jako molosiak trenowna jest w rytmie
      praca/ przerwa na bieganie/ praca ...a jednak... I tak jak pisalam,
      nie chodzi o sprzatanie, choc nie jest to poprawne zachowanie i
      wymaga pracy... Ja poprostu slyszalam, ze kupa 3,4 razy na dzien to
      za duzo. Ze przy dwoch posilkach dziennie o stalych porach psiak
      powinien robic kupe, 1/2 razy... Mielismy podjerzenia co do karmy,
      wiec zmianialismy. Najgorzej bylo na Purinie ProPlan. Royal byl ok,
      ale nawet przy braniu Canivition Forte, stawy jak dla mnie byly w
      sredniej kondycji. Potem znalazlam 1St Choice, kanadyjska karma,
      nastepca Acany, ze zwiekszona dawka glukozaminy i chondroityny. Ma
      swietna kondycje, siersc, kosci, stawy... Ale znow to wyproznianie.
      To nasza dlugo wyczekana sunia, po smierci ostatniego pieska, wiec
      czasem moze za bardzo panikuje.
      Zastanaiwalam sie nad wprowadzeniem BRAFF-u, czyli surowizny, ale
      troszke sie obawiam jakosci miesa itp. Ech potrzebuje porostu dobrej
      porady osob, bardziej doswiadczonych w prowadzeniu duzych psiakow...
      i choc mam pomoc weterynarza, trenera i z naszym hodowca jestem w
      stalym kontakcie. To ostanio wszyscy rozkladamy rece w gescie
      zapytania.


      ps. Za kazdym razem kiedy zalatwi sie na dworze zostaje
      nagradzana... ja poprostu nie wiem, dlaczego nastapila taka zmiana.
      Tak jak pisalam zaczelo sie to w okresie swiat i wtedy kazdy mi
      mowil, ze to przez tlum nowych osob w domu, psiak probowal
      podkreslic swoj teren i odragowac stres zwiazany ze zmiana jej
      rutyny. Ale ... teraz nadal sie to zdarza.

      Dziekuje za odpowiedzi. Moze faktycznie spacery powinny byc
      czestsze. Ale jak juz pisalam, probowalam i nadal jej sie zdarzalo,
      na tych dodatkowych spacerach, ona bardziej chodzi i sznupie, gania
      niz sie zalatwia

      Ps2. To nie jest tak, ze pies ma sie dostosowac do Nas, ale zyje w
      pewnym rytmie, Naszym rytmie, bo jak kazdy czlowiek, nasza rodzina
      tez ma swoj rytm zycia. I choc zapewne chcialabym moc poswiecic caly
      dzien tylko dla mojego synka i psa, to nie jest to zawsze mozliwe.
      Dlatego tez istnieje pewna "rutyna" i godziny. Jezeli rozumiecie o
      co chodzi.
      • rezurekcja Re: Wyproznianie 01.03.09, 12:34
        jahtiel_marivall napisała:

        > ok 9 rano, a kolejna miche ok 16, 17 popoludniu.

        Moj tez

        > Ja poprostu slyszalam, ze kupa 3,4 razy na dzien to
        > za duzo. Ze przy dwoch posilkach dziennie o stalych porach psiak
        > powinien robic kupe, 1/2 razy...

        Nie.
        Moj je 2 x dziennie, wychodzi 3 x dziennie, przykuca _prawie_ na
        kazdym spacerze. jesli nie przykucnie, jestem zdenerowana, ze cos
        jest nie w porzadku. I tak juz 4 lata, odkad jest u mnie. Moj ma 13
        lat.

        > Mielismy podjerzenia co do karmy, wiec zmianialismy.

        Karma nie ma IMHO znaczenia.
        Przykucal 3 razy po domowym, po royalu i po czyms tam jeszcze.
        Teraz testuje acane, jest ok.

        > Potem znalazlam 1St Choice, kanadyjska karma,
        > nastepca Acany, ze zwiekszona dawka glukozaminy i chondroityny.

        Nusze sie zainteresowac. Moj ma probelmy ze stawami.


        > porady osob, bardziej doswiadczonych w prowadzeniu duzych
        psiakow...


        moze kopnij sie na forum dla molosow, tu wybor
        www.google.pl/search?hl=pl&q=molosy++forum&lr=

        > i choc mam pomoc weterynarza, trenera i z naszym hodowca jestem w
        > stalym kontakcie. To ostanio wszyscy rozkladamy rece w gescie
        > zapytania.

        Moze tu spytaj: www.behawiorysci.pl/

        > Ps2. To nie jest tak, ze pies ma sie dostosowac do Nas, ale zyje w
        > pewnym rytmie,

        No,moj tez, zyje w moim rytmie.
        Nie zawsze sie da inaczej.
        • jahtiel_marivall Re: Wyproznianie 01.03.09, 17:35
          Na moloskach, przerobilsimy ten temat, dlatego zaczelam sie
          zastanawiac na BRAFF-em, czyli surowizna. Moze
          faktycznie "przykucanie" wiecej niz 2 razy dziennie nie jest zle.
          Jezeli Twoj psiak ma problem ze stawami to koniecznie kup Canivition
          Forte, drogawy, ale swietny. Z tego co wiem, to jest tez Acana
          specjanal dla duzych ras ma podobne skladniki jak 1St Choice...

          Nic, poczekamy zoabczymy, jakos sie ulozy!
          • blue.berry Re: Wyproznianie 02.03.09, 10:21
            u mojego psa (dog de bordeaux) rodzaj jedzenia zawsze wplywal na
            ilosc (i jakosc) "przykuców". na niektorych karmach pies załatwial
            sie na kazdym spacerze (czyli 4 razy dziennie). na gotowanym o wiele
            rzadziej, jak dostawal surowe mieso to smialismy sie ze w 100% je
            wchlania bo kupy byly tak malutkie i czasem dopeiro na drugi dzien.
            aktualnie je hills sensitive stomach i zalatwia sie max 2 razy
            dziennie co po poprzedniej karmie (Orjien) jest spora zmiana (3-4
            razy dziennie).
            przy 10- miesiecznym psie, ktory wczesniej juz kontrolowal swoje
            potrzeby i nie zalatwial sie w domu ta zmiana rzeczywiscie moze
            niepokoic. i wychowawczo i zdrowotnie. moze dla swietego spokoju
            warto byloby zrobic chocby badania krwi? zeby sprawdzic czy nie
            dzieje sie cos zlego, moze jakies problemy z trzusta czy watrobą?
          • avasawaszkiewicz Re: Wyproznianie 06.03.09, 11:17
            Oddawanie kału kilka razy dziennie to nic złego i nic nienormalnego a wręcz
            przeciwnie znaczy to, że psiak wspaniale, szybko trawi. Owszem prawie zawsze
            (zależy od osobnika i od przygotowania) karmy przygotowywane przez nas a także
            wszelakie surowizny zmniejszają ilość wypróżnień gdyż zdecydowanie więcej
            potrzeba czasu na ich strawienie. Kupki są wtedy mniejsze (na ogół), rzadkie
            (myślę tu o częstości wypróżnień), są więc tego plusy i minusy. Wszystko zależy
            jednak bezpośrednio od osobnika i jego przyzwyczajeń, przewodu pokarmowego,
            potrzeb energetycznych i aktywności. Musisz więc wybrać sobie powoli taką karmę,
            która Ci bardziej będzie (no i psu oczywiście) odpowiadać a bywa różnie.
            Ponadto moi zdaniem wasze spacery tak skupiają się na ganianiu, zabawach,
            trenowaniu, że psiak chyba zapomina po co jest spacer albo nawet i Wy
            zapominacie. To nie koń w biegu się nie wykupa. Niektóre psy potrzebują
            skupienia, ciszy (jak my ludzie), niektóre przy innym psie się nie załatwią albo
            załatwią szybko swoje potrzeby zapominając (no przecież tam gdzieś daleko jest
            jakiś pies, którego można zaczepić, o tutaj jest patyczek, o a tutaj wczoraj
            wieczorem szła ta ślicznotka z 4rtego piętra) zapominając o tym, że coś tam
            jeszcze zalega w tym jelitku a tutaj czasu nie ma!!! My myślimy o ten już się
            załatwił, pobiegał to wracamy do domu. A potem co psiak w końcu myśli trudno
            zrobię w domu bo gdzie na spacer się nie zanosi a siku mi się nie chce (a
            spacery są głównie na siku przecież i ganianie).
            Pozdrawiam wielgasa - Ava
Pełna wersja