Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA sika!

19.03.09, 10:17
Witam,

kotka jest u nas od 1,5 roku. Urodzona rowno 2 lata temu, kupiona od hodowcy,
rasowa z rodowodem, wszystkie szczepienia, odrobaczana itd.

Gdy dostala pierwsza rojke nie wykastrowalismy jej + niestety. Zaczela
posikiwac, dostawala rojke co 2 miesiace + dlatego w sierpniu, gdz bzla u nas
rowni rok i miala 1,5 roku wykastrowalam ja.

Niestety to nie zalatwilo problemu! Kotka upodobala sobie skorzanz fotel i na
niego sika, mzlam go roznzmi specyfikami, pryskalam odstraszaczami ktore
przestaly na nia dzialac! W koncu przykrylam fotel i kocem i kot na nim spal.
Jakies 3 tyg temu zacyela sikac na nastepnz fotel i podloge kolo niego +
jestem juz u kresu wytrzymalosci!! Powlaczalam do kontaktow rozne odswierzacze
powietrza itd.

A kotka sika!!!!!
    • nebs Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 19.03.09, 10:21
      zapomnialam dodac, ze nie zmienilam jej zwirku, ma czysto w kuwecie, dostaje
      jedzenie i generalnie nic sie nie zmienilo + szn ma juz poltora roku, wiec to
      chzba nie jest reakcja na niego
      • wladziac Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 19.03.09, 10:29
        w takim przypadku podstawą jest badanie moczu,jeżeli wyniki będą w
        normie to można się zastanawiać czy to jest spowodowane np stresem
        kotki,moja niedawno wzięta kota miała zapalenie pęcherza te same
        objawy posikiwania i szybko została wyleczona,wszystko wróciło do
        normy siusia do kuwety bo już nie kojarzy jej się z bólem,ach ja
        jeszcze zrobiłam usg kotce
        • karple Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 19.03.09, 12:14
          Hej!!! Ja miałam z moja kotką podobny problem i właśnie na tym forum
          doradzono mi żebym wzięła pod swój dach jeszcze jednego kotka.
          Dzięki temu moja kociczka nigdy nie zostaje sama, ma toważyszkę
          zabaw i problem sie zakończył!!! Od razu przypomniała sobie do czego
          służy kuweta. Więc jeśli twoja kotka ma zdrowy pęcherz to moze też
          nie lubi samotności- np. jak wychodzicie do pracy. A moze w ten
          sposób odreagowuje jakieś stresy? Może jak załatwiała się do kuwety
          to się czegoś przestraszyła- i pomoze zmiana kuwety, lub
          przestawienie jej w inne miejsce??? I za każdym razem jak zauważysz
          że załatwiła się do kuwety to daj jej jakiś smakołyk w nwgrodę- to
          ją może zachęcić! Powodzenia!!!!
          • tenshii Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 19.03.09, 12:17
            O jak się cieszę że sprawiłaś sobie drugiego kotka !!!
            :))))
        • olivka_pestka Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 19.03.09, 12:17
          u mnie problem był podobny. Musiałam niestety poświęcić worek sako, bo juz nie
          mozna było go wyczyscic. Ja naiwnie biegałam za kotem żeby siusiu zebrac do
          badania.. ostatnio widziałam zwirki, ktore po kolorze sugerują czy jest kłopot z
          kotem czy nie. Nie wiem jak zapatrują się na to weterynarze. Koniec końców kotce
          przeszło.
    • salma75 Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 19.03.09, 15:21
      Podstawa - najpierw badanie moczu.
      Potem pozastanawiamy się co z tym fantem zrobić ;).
      • minniemouse Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 21.03.09, 10:39
        swoja droga z ta skora cos jest - znam wiele przypadkow kotow
        namietnie sikajacych na skorzane meble.
        moze jest w niej (skorze) jakis zapach ktory zacheca koty do
        siusiania.

        jakby nie bylo jest zestaw ziol prowokujacych siusianie, do nauki
        zalatwiania sie do ubikacji. kot wacha, i zachciewa mu sie.
        nie wiem tylko jakie to sa.

        Minnie
    • martaa.st Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 30.03.09, 20:04
      Miałam ten sam problem co Ty kot ciągle sikał w to samo miejsce bez powodu.
      Niewiedziałam już co zrobic już nawet chciałam wymienic kanapę ale to pamiątka
      rodzinna i mąż by mnie zabił. Stosowałam różne środki ale nic nie pomagało nawet
      jak udało mi się pozbyc ( tak mi się wydawawało ) zapachu kot dalej sikał w to
      samo miejsce. W końcu znajomy weterynarz polecił mi taki produkt. Ecodor UF2000.
      Nie dośc że pozbyłam się zapachu to jeszcze kot przestał tam sikac:| Sama nie
      wiedziałam co mam o tym myślec ale później gdzieś wyczytałam że koty odnawiają
      swoje zapachy nawet te wywietrzałe jak poczują (a mają lepszy węch) swój zapach
      to sikają tam ponownie więc tylko całkowite usunięcie zapachu może pomóc.
      Wejdz na www.ecodor.pl
      polecam
      • matmatthew Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 06.11.09, 15:18
        Czemu wypisujesz takie bzdury??? Jak można tak naciągać ludzi??? Ecodor
        UF2000 NIE działa, a ta cała firma to najprawdopodobniej banda
        naciągaczy!!!
    • rezurekcja linka 30.03.09, 20:14
      nebs napisała:


      > A kotka sika!!!!!

      do klasycznego juz tekstu o sikaniu poza kuweta
      web.archive.org/web/20060930081113/www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
    • diablica.mala Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 03.04.09, 15:36
      Moj kot zaczal sikac na łozko, dywan, dywaniki po kilku latach.
      Oczywiscie pranie, sprzatanie, czyszczenie w kolko. Poszlam do
      weterynarza i okazalo sie, ze ma kamienie w pecherzu moczowym. Kot
      poprostu nie trzymal moczu i jak mu sie nagle zachcialo, z wielkim
      bolem robil pod siebie. Do tego doszla krew. Mial operacje. Wyciete
      narzady :( Przez pewien czas bylo ok, ale znow sie zaczelo. Znow
      problemy z pecherzem, kamienie...cierpial bardzo. Siusial pod siebie.
      Radze pojsc do wterynazra i upewnic sie, czy wszystko u niej ok ze
      zdrowiem. Zwierzeta w rozny sposob okazuja, ze cos je boli.
    • ontarian mogloby byc gorzej 03.04.09, 18:02
      nebs napisała:

      > Kotka upodobala sobie skorzanz fotel i na niego sika,
      ze skorzanego latwo zmyc
      gorzej jakby ci do lozka sikal
      bo rozumiem, ze kiciunia z toba w lozeczku spi
    • urania77 Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 07.11.09, 20:53
      mam nadzieję że u mnie tak nie będzie, za kilka miesięcy kastracja mojego kota,
      mam nadzieję że nie upodoba sobie notorycznego sikania :-(
      • mist3 Re: Ratunku! Jestem u kresu wytrzymalosci! KOTKA 08.11.09, 17:31
        a czemu kocurek miałby posikiwać PO kastracji. To niekastrowane
        kocury mają tendencję do znaczenia terenu, kastrowane posikują wtedy
        gdy są chore albo mają jakiś problem
Pełna wersja