Dodaj do ulubionych

Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w USA

05.05.09, 13:58
Przeczytalam o tym przed chwila ze zdarzylo sie to w 2008 roku w
Lexington w USA, zadnemu psu nie wolno ufac, nie wiem czy w gole
powinnam kupic tego psa, jest juz dla mnie zarezerwowoany ,wpalcilam
zaliczke ale bardzo sie boje o mojego 2 letniego synka, on uwielbia
pieski , ma u babci sznaucerka i chce go tarmosic przytulac i bawic
sie z nim, oczywiscie nie pozwalalmy mu meczyc psa bo juz jest nie
mlody (ten sznaucerek nie daje sie malemu ale jednak nigdy go nie
ugryzl)
Boje sie kupowac Jacka (a wlasciwie Parsona RT, z rodowodem, ale mam
watpliwosci ) myslalam ze to taka [rzyjazna rasa dla malucha a tu
sie okazuje ze sa takie przypadki ze nie cierpia dzieci.
co mam robic?
Obserwuj wątek
      • edith31 Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 14:33
        Prosze aby takie chamskie wpisy byly kasowane przez moderatora bo sa
        bardzo krzywdzace i niesprawiedliwe, ja jestem milosniczka zwierzat
        od dawna ale nie mialam dotad warunkow na psa a moje pytanie
        poprostu dotyczylo troski o dziecko, trudno zeby czlowiek byl dla
        mnie mniej wazny niz pies, nie kupuje poza tym psa dla 2 letniego
        dziecka tylko dla corki 10 letniej (jak nei znasz faktow to nie
        otweraj buzi czlowieku) ktora bedzie bardzo zawiedziona jak nie
        kupimy pupila ,jednak w domu jest tez dwulatek ktory musi byc
        bezwzgeldnie bezpieczny.
        Duzo szukalam odpowiedniej rasy nadajacej sie dla dzieci i myslalam
        ze znalazlam teraz mam watpliwosci i zastanwiam sie nad zwyklym
        yorkiem (chociaz maz nie chce slyszec o tym psiaku) pozdrawiam i
        prosze o rozsaden wypowiedzi .
        • rianka Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 14:50
          Najlepiej wprowadźmy cenzurę prewencyjną... a jeszcze lepiej
          represyjną :/

          Naprawdę trudno traktować Cię poważnie, bo ja również odnoszę
          wrażenie, że najpierw zapadła dezyzja, że bierzemy pieska, a dopiero
          później przyszłedł moment na refleksję, że pies to jednak również
          problemy... Niestety, zasada "mały piesek - mały kłopot, duży
          piesek - duży kłopot" to mit!!! Psy małych ras tak samo potrzebują
          odpowiedzialnych właścicieli jak i duże. Ludzie, którzy tego nie
          rozumieją mają później tylko same kłopoty ze swoim zwierzakiem.

          A pomysłu kupowania psa "dla córki", nawet nie chce mi się
          komentować...
          --
          "Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej
          końcu. Stare psy są skarbem na drugim" -Carolyn Alexander

          W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
        • lerami Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 15:42
          edith31 napisała:

          > Prosze aby takie chamskie wpisy byly kasowane przez moderatora


          >(jak nei znasz faktow to nie
          > otweraj buzi czlowieku)


          Gratuluję dobrych manier... wymaganych tylko od innych ;)


          Moim zdaniem wogóle nie powinnaś kupować psa. Skoro już na dzień dobry piszesz że "bardzo się boisz" o dziecko, to po co dokładać stresów i sobie i psu? (choć bardziej szkoda mi psa bo wszakże on nie ma wpływu na swój los). Zastanów się, jak będziesz odbierać każde jego warkniecie, kłapnięcie zębami czy uszczypnięcie dziecka, choćby w zabawie? Czy skoro już teraz odczuwasz lęk, to będziesz umiała spokojnie patrzeć na ich zabawy? Czy jeśli z czasem uznasz że jednak Twój lęk jest silniejszy, masz alternatywę dla psa poza schroniskiem lub uśpieniem?


          --
          Ksenia
          • edith31 Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 15:59
            Czy tu tylko najlepsza forma obrony jest atak??
            moj synek sie chowa z pieskiem jakbyscie byli ciekawi sznaucerkiem
            srednim (u babci) czesto tam jezdzimy i pies go akceptuje,wcale nie
            panikuje jak jak widze jak pies błyska zębami ale nigdy nie mozna
            ufac bezgranicznie. bardziej mialam na mysli psychike psa ze moze
            nagle odezwac sie w nim instynkt łowczy i zaatakuje spiace dziecko
            jak to bylo w cytowanym przypadku. Patrzac jakie dziecko jest
            szczesliwe ze zwerzetami chcialam kupic wlasnego ale tu ciezko
            zasieganc jakiejs porady bo potraficie tylko krytykowac!
    • rianka Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 14:29
      Za bardzo się sugerujesz tym co przeczytasz ;) Nie wiadomo jak ten
      pies był traktowany, czy był szkolony, trzymany w odpowiednich
      warunkach, z jakiej linii itd. itp...
      Jaki będzie Twój pies zależy od jego genów, traktowania przez
      hodowcę i w końcu od tego, jak Ty go wychowasz. Niezbyt poważne jest
      wyciąganie wniosków na podstawie takiego zdarzenia. Powszechnie
      znane są przypadki idealnie ułożonych, przyjaznych i łagodnych psów
      zarówno ras uznawanych za niebezpieczne jak i agresywnych,
      niezsocjalizowanych i niezrówoważonych psów tzw. ras łagodnych.
      Nigdy
      nie powinno się zostawiać dzieci i psów bez opieki! Choćby
      nie wiem jak łagodny i przyjazny był pies :) Dziecko nawet
      nieświadomie może sprawić zwierzęciu ból fizyczny i tragedia
      gotowa...

      Ważne jest jaką osobowość mają rodzice i przodkowie szczeniaka, w
      jakich warunkach spędza swoje pierwsze tygodnie życia i wszystko to
      trzeba sprawdzić przed zdecydowaniem się na psa jakiejkolwiek
      rasy... A potem to już wszystko zależy od Ciebie :) Im więcej się
      teraz dowiesz o wychowywaniu, socjalizacji i szkoleniu psów, tym
      łatwiej będzie Ci wychować swojego psa, który będzie posłuszny,
      zrównoważony i niekłopotliwy.

      --
      "Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej
      końcu. Stare psy są skarbem na drugim" -Carolyn Alexander

      W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
    • semi-dolce Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 14:35
      Jedyne co moim zdaniem powinnas zrobic to odpowiedzieć sobie na pytanie czy naprawdę chcesz miec psa. Bo sądząc po kilku ostatnih postach, jakie założyłas, po pytaniach - poziom twojej wiedzy o psach, o ich potrzebach, wychowaniu, psychice itp. jest nieduży a ty, zamiast poświęcić czas i zdobyć odpowiednia wiedzę, poznać rasy, porozmawiać z mozliwie największą grupą hodowców, poodwiedzać ich domy by poznac psy, pojeździć na wystawy, a tego wszystkiego siłą rzeczy nie robi sie w tydzień, usiłujesz dowiedziec się kilku rzeczy, które ci przychodza do głowy juz teraz zaraz i od razu zamawiasz psa. Przemyślałaś tę decyzję? Na pewno? Tam pies zagryzł dziecko - cóż rasa rasą ale twój parson także może pogryźć człowieka albo innego psa, zamordowac kota, chomika, zdewastowac mieszkanie, miec biegunke i zabrudzic wszystko, zarzygać tapicerke w samochodzie, zjeść twoje najlepsze buty, powygryzac dziury w scianach, skonsumować meble, książki itd. Ponadto może przyjść dzień, gdy będzie trzeba wydać na leczenie osa kilka tysięcy bo coś mu się stanie - zje trutke na szczury na spacerze albo dopadnie go zarażony babeszjoza kleszcz. Jestes na to wszystko gotowa? Wiesz jak zapobiegać i przeciwdziałac tym i innym wypadkom? Czy po prostu chcesz pieska dla dziecka? Bo wiesz, nie obraź się, ale gdybys dziś z takim poziomem wiedzy i taki podejsciem jakie masz, zechciała kupic psa ode mnie, to spotkałabyś się z odmową. Nie spiesz się. Poczekaj. Pomyśl. Pojedź na kilka wystaw - poznaj psy, poznaj hodowców. Porozmawiaj. Popytaj. Poczytaj ogólnie o psach, o ich potrzebach i psychice. Przemyśl decyzję jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze sto razy. I jesli uznasz, że tak chcesz psa, z całą odpowiedzialnością jaka się z posiadaniem zwierzęcia wiąże, wówczas go kup. Ale nie wcześniej.
      --
      [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
      • edith31 Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 14:45
        pewnie poniekad masz racje Semi_Dolce zeby nie podejmowac decyzji na
        hurrra ale zaden z moich znajomych ktory ma psa (a wiekszosc ich ma)
        nie jezdzil po wystwach i wydzwanial do hodowcow z cala masa pytan
        przed kupieniem pupila, znam takich co czytali ksiazki ,chodzili na
        szkolenia ale to juz Ci co najbardziej przejęli sie posiadaniem
        psiaka ,(ja tez myslaalm o szkole dla psa ) reszta tylko przeczytala
        o danej rasie naradzila sie ze wspolmazonkiem i kupila psa, mysle ze
        takie dzialania o ktorych mowisz robia osoby ktore sa prawdziwwymi
        amatrami zwierzat albo hodowcami(czesto nie maja dzieci ) i
        poporostu maja na to czas. Ja dzwonilam do hodowcow i pytalam o
        psychike tych psow i jak to mowia "kazdy swoje gów... chwali"
        jedni popisywali sie ze robia w swojej hodowli jakies elektryczne
        stymulacje (czy cos takiego nie pamietam nazayw) swoim szczeniakom
        zeby sprawdzic jak funkcjonuje mozg psa i czy jest sklonny do
        agresji itp. Kazdy chce sprzedac szczeniaki i sie chwali swoja
        hodowlą , a moje pytania tu na forum (rzeczywscie nie mam wielkiej
        wiedzy ale czy musze byc psim "ekspertem" zeby posiadac psa) sa moze
        inafntylne ale ufam wiedzy psich milosnikow i po to je zadaje zeby
        sie cos wiecej dowiedziec.
        • semi-dolce Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 15:11
          A widzisz a ja znam takich co jeździli na wystawy, "zameczali hodowców" milionem
          pytań, odwiedzali hodowle - zanim zdecydowali sie na psa. Ja tak robiłam przed
          pierwszym psem :) Hodowcy, wówczas tak przeze mnie "zameczani" są dziś moimi
          przyjaciółmi. A teraz, kiedy sama hoduję, mnie tak ludzie "zameczają". I takich
          ludzi jako potencjalnych włascicieli szczeniaka ode mnie cenię najbardziej. A i
          dziecko do kompletu posiadam, malutkie na dodatek. Na wystawę możesz iśc w
          ramach niedzielnego spaceru z dziećmi - połączysz przyjemne z pożytecznym.

          Dobry hodowca opowie ci prawdę o rasie. Nie będzie wychwalał jedynie, opowie o
          wadach i zaletach, o wymaganiach i potrzebach. Wielu hodowców z prawdziwego
          zdarzenia raczej odradza rasę niż ja chwali, nie maja takiego cisnienia na
          sprzedanie szczeniat, zazwyczaj decydują sie na miot swiadomie i moga sobie
          pozwolić na to, by szczenieta zostały u nich długo, sprzedały sie późno albo wcale.

          To, że pytasz - to akurat dobrze, ale sa lepsze miejsca by pytać o konkretne
          psy, niz ogólne forum. Jak juz mówiłam, kopalnią wiedzy o konkretych rasach sa
          ich hodowcy. I miłosnicy. Pojedź do najblizszego oddziału zkwp na zebranie
          sekcji terierów - zazwyczaj takie zebrania odbywają się co tydzień w konkretnym
          dniu. Porozmawiaj z ludźmi. Nie musisz być ekspertem żeby mieć psa, to fakt, ale
          im więcej bedziesz wiedzieć tym lepsze będzie wasze z psem zycie i tym łatwiej
          bedzie uniknąć problemów a i ty poczujesz sie pewniej, co pozwolić ci na lepszy
          związek z psem, lepsze wzajemne zrozumienie w miejsce zamartwiania sie pierdołami.
          --
          [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
              • tenshii Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 15:23
                Popełniasz jeden zasadniczy błąd: chcesz psa na już, psa, który będzie dla Twojego psa zabawką i niańką. Szukasz psa spokojnego żeby zapewnić spokój i bezpieczeńśtwo dziecku.
                Zabierasz się do tego od dupy strony. To nie od psa zależy jaki będzie dla dziecka a od Ciebie, więć zamiast być w gorącej wodzie kąpaną mamuśką szukającą psa anioła bądź rozsądną mamuśką szukającą cierpliwie wiedzy na temat psów.
                Tylko Twój rozsądek zapewni dziecku bezpieczeństwo - nie pies.
                Rozsądny rodzic posiada wiedzę....
                --
                Labradość

                I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
              • semi-dolce Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 15:43
                Hoduję dogi niemieckie.

                A jak z dzieckiem? Kiedy urodziłam synka miałam 6 dogów w domu. Przyjęły go
                normalnie - były zainteresowane, ale po zapoznaniu się zaczęły ignorować. Jedna
                suka jest bardzo opiekuńcza. W domu ignorują dziecko, ale widać wyraźnie, że na
                niego uważają. Na spacerach bardzo pilnują wózka. Syn jest jeszcze za mały by
                jakoś bardzo zaczepiać psy, na razie koncentruje się na zaczepianiu kotów, ale
                jeśli mu się zdarzy psy pozwalają mu na dużo, a kiedy mają dość to sobie idą.

                Wiesz znam moje psy, zdaję sobie oczywiście sprawę, że obowiazuje tu zasada
                ograniczonego zaufania, ale nigdy nie mielismy watpliwości, że wszystko będzie
                ok. A mój syn troche biedny przez to jest - matka hoduje, rozmnaża, od
                pierwszych tygodni życia ciąga go po wystawach, ojciec natomiast jest lekarzem
                weterynarii. Patologia ;)

                Rozumiem, że skoro juz wpłaciłas zaliczkę to i dzieciom powiedziałaś, więc
                pewnie psa kupisz. Ale przypuszczam, że do odbioru zostało wam jeszcze kilka
                tygodni - wykorzystajcie dobrze ten czas, nauczcie sie wspólnie mozliwie
                najwięcej. Zobacz przy okazji masz okazje nauczenia dzieci, zwłaszcza córki,
                mnóstwa przydatnych rzeczy. Ja uważam, że psy i dzieci to najlepszy duet pod
                słońcem, jeśli tylko rodzice są rozważni i odpowiedzialni.
                --
                [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
                • edith31 Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 15:53
                  Nie wiem czy kupie, moge pokusic sie o probe zwortu zaliczki to jest
                  200zl , nie malo i nie strasznie duzo, nie wiem co robic, do odbioru
                  jest jeszzce ok 2 tygodnie, czytam duzo a jednak mam w sobie jakis
                  wielki brak zaufania do psow, mąż ma znajomych ktorym pies zagryzl
                  5 latka na smierc (mysle ze jack russel terrier nie dal byl rady
                  chyba 5 latkowi ale jednak to nie mile co czlowiek slyszy) to byl
                  owczarek neimiecki ale jak sie potem dowiedzialam byl trzymany w
                  klatce wiec jakas przyczyna byla pewnie tego co sie stalo.
                  Psa nie traktuje jak maskotke, marzylam juz dawno o psie, ale mialam
                  kawalerke przez kilka lat potem zaszlam w ciaze z drugim dzieckiem i
                  balam sie toksoplazmozy. Fakt o rasie Parson/JACK russel
                  dowiedzialam sie niedawno ale wydawalo mi sie ze wymarzona rasa dla
                  łobuziakow i podkreslam nie kupuje dziecku zabawki jak mnie tu
                  wszyscy podejrzewaja ale towarzysza zabaw- to roznica (tak zresza
                  pisza hodwocy o jacku russellu ze to towarzysz zabaw dzieci)
                  Cóz bede myslec intensywnie co zrobic , mysle nawet ze jesli kupimy
                  tego psa to pojde z nim do behawiorysty psiego zeby ocenil charakter
                  psa ale neiwiem jaki to mzoe byc koszt .
                  jesli chodzi Twojego syna(przepraszam za tak na Ty ;) to wspaniale
                  ze wychowuje sie ze zwerzetami zawsze marzylam o tym dla moich
                  dzieci bo uwazam ze dziecko zyskuje na takim towarzystwie. Mysle ze
                  synek wyrosnie na ogormnego milosnika zwierzat, pozdrawiam
                  • rianka Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 16:09
                    edith31 napisała:

                    > mysle nawet ze jesli kupimy
                    > tego psa to pojde z nim do behawiorysty psiego zeby ocenil
                    charakter


                    Ale behawiorysta też nie da Ci gwarancji, że pies nigdy nikogo nie
                    pogryzie. Nikt nie da Ci takiej gwarancji... Poza tym wtedy może być
                    już za późno, bo co jeśli fachowiec stwierdzi, że Twój pies ma
                    jednak pewną skłonność do agresji??? Pozbędziesz się go?

                    --
                    W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
                    • edith31 Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 16:14
                      przykro ze Cie rozczaruje ale jakby mialo sie okazac ze pies
                      pogryzie dotkliwie dziecko to oczywiscie oddalabym go , bo dla mnei
                      dziecko jest miliard razy wazniejsze niz kundel, ludzie musieliby
                      nie miec psow gdyby przewidywali ze psy beda agresywne i je
                      oddadza,nie mozna jednak swirowac i przedkladac dobra psa nad
                      czlowieka.
                      • tenshii Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 16:30
                        Można.
                        Jak ktoś nie ma wiedzy tak jak Ty i chce psa bo o tym marzył i chce przyjaciela dla dziecka to psa mieć nie powinien.
                        Mnie się marzy Lincoln Navogator, ale niestety nie mam prawa jazdy.
                        Jak przyjdzie odpowiedni czas najpierw zrobię prawo jazdy, a potem kupię samochód.
                        Właśnie po to, żeby nie zabić kogoś na ulicy, a potem oddać samochód na szrot bo nie potrafiłam go prowadzić ale chciałam go NA JUŻ, bo mi się podoba :]

                        --
                        Labradość

                        I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
                      • rianka Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 16:30
                        Dlatego tak ważne jest to o czym pisała semi-dolce... Warto włożyć
                        dużo wysiłku, by znaleźć dobrą hodowlę, by szczeniak miał
                        sprawdzonych przodków... Jest jeszcze wiele innych bardzo ważnych
                        czynników. Ryzyko jest zawsze, ale można je zminimalizować. Pies to
                        nie zabawka, na którą można dostać gwarancję - to żywa istota
                        , za którą jesteśmy odpowiedzialni do końca jego dni.

                        Odnoszę wrażenie, że sugerujesz mi, że przekładam dobro zwierząt nad
                        dobro ludzi. Mylisz się - staram się nie krzywdzić ani jednych ani
                        drugich...
                        Biorąc psa pod swój dach miałam świadomość jaka to odpowiedzialność
                        i spodziewałam się kłopotów. Mój pies też jak dorastał potrafił
                        pokazać zęby, a nawet ugryźć w złości do krwi... Zdawałam sobie
                        jednak sprawę z tego, że takie jego zachowanie wynikało z moich
                        błędów, które nieświadomie a czasami lekkomyślnie popełniałam. Nie
                        pozbyłam się jednak psa, tylko wzięłam go "za fraki" do
                        behawiorysty, naczytałam się o psychice psów, pytałam innych
                        właścicieli o ich doświadczenia i problem rozwiązałam. I to nie bez
                        wysiłku...


                        --
                        W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
                      • demonsbaby Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 16:46
                        edith31 napisała:

                        > przykro ze Cie rozczaruje ale jakby mialo sie okazac ze pies
                        > pogryzie dotkliwie dziecko to oczywiscie oddalabym go , bo dla mnei
                        > dziecko jest miliard razy wazniejsze niz kundel,

                        Nikt nie mówi, że "kundel" jest ważniejszy. Natomiast określenie samo w sobie
                        jest trochę nie na miejscu tzn. kundel. Skoro chcesz kundla to kup sobie kundla,
                        a jak ugryzie to go uśpij.
                        Takimi stwierdzeniami w moich oczach dyskwalifikujesz się na właściciela psa ...
                        autentycznie. Niestety pies ma to do siebie, że ma żeby, zachowanie stadne i
                        chęci uzurpowania sobie dowodzenia w konkretnym wieku. Często żeby są atrybutem
                        w tym wieku do manifestacji pozycji w stadzie. W niedoświadczonych rękach ta
                        manifestacja może zakończyć się pogryzieniem.

                        Każdy z nas popełnia błędy. Nie ma takich co nie przeliczyli się z własnymi
                        umiejętnościami. Wiedziona tym właśnie poczuciem, czyli zgłębienia wszelkiej
                        wiedzy nt. konkretnych zachowań ściągałam z siebie samca, który przypiął na mnie
                        atak ... dziś mogę podziękować własnej głupocie. I mimo, że atak w żaden sposób
                        nie został sprowokowany to wiem, że ten objaw zawdzięczam zlekceważeniu
                        wyraźnych symptomów zmian w psychice psa.



                        --
                        Rodzinna stronka
                      • tlenek_cynku Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 16:54
                        A pomyślałaś jaki dasz przykład swoim dzieciom, które będa patrzeć
                        jak pozbywasz się "zepsutego" psa bo nie przeszedł "testów
                        behawioralnych" czy będziesz czekać aż pies kogoś pogryzie i wtedy
                        dopiero wydasz na niego wyrok?
                        Bez obrazy, moim zdaniem ktoś z takim podejściem nie powinien mieć
                        psa. Skoro tak bardzo kochasz ludzi, to może adoptuj jakąś sierotę z
                        domu dziecka i nie zawracaj sobie głowy jakimś tam kundlem, który
                        jest milion razy mniej ważny od człowieka.
                        Gdybym był hodowcą nie sprzedałbym ci psa. Wolałbym za półdarmo
                        oddać go komuś, kto go będzie kochał takim jaki jest i będzie się
                        marwtwił raczej tym co trzeba robić, żeby pies nie był agresywny niż
                        komuś, kto z góry stwierdza, że pozbędzie się psa jak
                        agresja "wyjdzie w praniu".

                        • edith31 Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 17:07
                          Niedobrze mi sie robi od Waszych rad , znalezli sie umoralniacze
                          ktorzy beda czlowieka oceniac po 5 wpisach, hehe, co za towarzystwo
                          wzajemnej adoracji jak sie uwezma na jednego to juz hurtem, i Wy
                          nazywacie sie przayjaciolmi zwierzat, nauczcie sie najpeirw szanowac
                          ludzi !!!Wbrew Waszym glupim gadkom psa wezme juz rozmwaialam z
                          hodowca i czy Wam sie to podoba czy nie bede wlascicielka psa, a WAM
                          g....... do tego . dziekuje tylko Semi_dolce za jej rady i wiedze bo
                          to chyab jedyna kulturalna osoba na tym forum a Wy wezcie sie za
                          swoej problemy a nie za umorlanianie innych .
                          • demonsbaby Brakiem kultury i chamstwem błyszczysz ty edith 05.05.09, 17:17
                            edith31 napisała:

                            > Niedobrze mi sie robi od Waszych rad , znalezli sie umoralniacze
                            > ktorzy beda czlowieka oceniac po 5 wpisach, hehe, co za towarzystwo
                            > wzajemnej adoracji jak sie uwezma na jednego to juz hurtem, i Wy
                            > nazywacie sie przayjaciolmi zwierzat, nauczcie sie najpeirw szanowac
                            > ludzi !!!Wbrew Waszym glupim gadkom psa wezme juz rozmwaialam z
                            > hodowca i czy Wam sie to podoba czy nie bede wlascicielka psa, a WAM
                            > g....... do tego . dziekuje tylko Semi_dolce za jej rady i wiedze bo
                            > to chyab jedyna kulturalna osoba na tym forum a Wy wezcie sie za
                            > swoej problemy a nie za umorlanianie innych .

                            Nikt z obrażanych przez ciebie na tym forum nie używał sobie pod twoim
                            kierunkiem, ale niestety ten negatywny stsosunek ma wiele wspólnego z
                            prezentowaną przez ciebie postawą.
                            Mam nadzieję, że jeżeli trafisz do prawdziwej hodowli (hehehe chciałabym poznać
                            jej nazwę ;)) to przy takiej postawie i prezentacji własnych poglądów,
                            właściciel suki - po prostu zwróci ci zaliczkę.
                            --
                            Rodzinna stronka
                  • demonsbaby mówisz poważnie? 05.05.09, 16:26
                    dogi niemieckie to potężne psy, dobermany gwałtowne, mimo to jak się okazuje do
                    wspólnego chowania z dziecmi. Jednak zauważ subtelną różnicę. Semi-dolce dzieli
                    z innymi charakterystyczną rzecz ... pasję do rasy. Zapytaj się, czy w obliczu
                    hodowli dogów niemieckich - chce za jakiś czas skorzystać z możliwości chowu np.
                    buldożka francuskiego. Jak znam życie,to z jej schematu dom+rodzina+dog =
                    harmonia, wykreślić doga byłoby trudno. Podobne mechanizmy panują w moim domu...
                    mimo, że mój mąż jest zakochany w brodaczach monachijskich, to jedynym
                    "kompromisem" jest doberman ... bo ja tą pasję dzielę odkąd pamiętam i
                    przynajmniej w 90% wiem czego się spodziewam i co zaskoczyć mnie może. Ten
                    "piesuś" z zepsutą opinią wśród społeczeństwa w kwestii mieszanki wybuchowej:
                    doberman i dziecko, jest jak najbardziej chorym stereotypem powielanym przez
                    lata. Ten stereotyp jednak z czegoś wynika i to nie jest cecha rasy, ale błędy
                    popełniane przez nieodpowiedzialnych właścicieli. Chociaż i ja miewam
                    wątpliwości co do mieszanki ast czy pitt + dziecko, aczkolwiek nie znam TTB i
                    może być to na równi stereotyp, jeśli nawet nie uprzedzenie. Z drugiej strony,
                    wszelkie pogryzienia wśród psów to mały odsetek skrzywionego genotypu albo
                    indywidualnego przystosowania - suma sumarumto błędy ludzi przyczyniają się do
                    takich zachowań. Nader wszystko musisz pamiętać, że pies NIE ZACHOWUJE SIĘ JAK
                    CZŁOWIEK, obce mu są wyższe uczucia i rodzinę traktuje jak STADO, którego jest
                    członkiem. Do psa w ramach ustalania hierarchii "przemawia" się prymitywnymi
                    sposobami. Nie zrozumie, że twoje "młode" jest święte i nie wolno odstraszyć,
                    ugryźć, przewrócić na zasadzie tłumaczenia, głaskania, przytulania.
                    Pewien mechanizm zachowań będziesz zmuszona w nim wyuczyć. Behawiorysta będzie
                    się opierać na twoich obserwacjach i komunikacji z psem. Nie oznacza to, że po
                    przywiezieniu na potencjalną obserwację szczenięcia - behawiorysta "odgadnie co
                    w nim siedzi", ponieważ szczenię uczyć się będzie:
                    a) od matki /miotu i domu hodowlanego, z którego go nabędziesz pierwszych zasad
                    życia w stadzie;
                    b) więzi "społecznych" od ciebie / was.

                    Ktoś ma ci dać gwarancję, że twój pies się nie rzuci? Nikt. Tylko Ty jesteś
                    odpowiedzialna za to jakie będzie objawiał zachowanie wobec reszty stada i obcych.

                    --
                    Rodzinna stronka
                  • demonsbaby nabycie JRT 05.05.09, 16:32
                    zaczęłabym od odwiedzin forów tematycznych, tzn. pasjonatów tej rasy. Stamtąd
                    uzyskasz opinie na temat hodowli, którą wybrałaś, jakie szczenięta daje
                    krzyżówka, albo konkretna suka hodowlana czy reproduktor. Czego możesz się
                    spodziewać i dalsze A, B, C życia z JRT...
                    Przede wszystkim przed zakupem - należy przemyśleć czy to jest "pies, którego
                    szukam".

                    --
                    Rodzinna stronka
                  • semi-dolce Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 17:01
                    200 zł to 200 zł, ale pewnie dzieci już wiedzą, a ich rozczarowanie to dużo
                    większa strata niż 200 zł. To głównie miałam na myśli.

                    Napisałas o tej tokso i taka myśl mi przyszła do głowy. Zobacz odsetek psów
                    zagryzających ludzi pewnie liczy się nawet nie w procentach a w promilach.
                    Większość psów żyje jednak z ludźmi, tak dorosłymi jak i dziećmi,
                    bezkonfliktowo. Odsetek zarażeń tokso od zwierząt szacuje się na jakieś 3%.
                    Pozostałe 97% to zarażenia z jedzenia i gleby. Panikujesz :)

                    Nie panikuj więc i przygotuj się na psa. To, jaki on będzie, zależy tylko od was
                    - jego ludzi. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że obowiązki związane z psem i czesto
                    także niemałe wydatki to sprawa tylko i wyłacznie dorosłych i bierzecie na
                    siebie - wy dorośli - odpowiedzialność za to życie, to kupienie psa "dla
                    dzieci", "do dzieci" jest dobrym pomysłem. Pamiętaj jednak że obie strony - i
                    dzieci i psa - należy wychować.

                    Umów się z hodowcą, że w razie jakichkolwiek watpliwosci będziesz do niego
                    dzwonić i pytać. Nawet jeśli boisz się, że chcesz pytać o głupoty - nie bój się
                    i pytaj. Zawsze, kiedy cokolwiek cie niepokoi pytaj hodowcy. Powołał tego psa do
                    życia, więc teraz jego obowiązkiem jest ci - i psu - pomóc. Nie zakładaj, że
                    "jakos to będzie a pies sam się wychowa". Wychowuj go mądrze, staraj się
                    zrozumiec jego zachowania, nie interpretuj ich w ludzkich a w psich wartościach.

                    Behawiorysta to może i dobry pomysł, choc sama nie wiem czy tak na wstepie warto
                    - to tak, jakbyś szła ze świeżo urodzonym dzieckiem do psychologa - chyba
                    madrzej będzie zacząć od literatury, rozmów z kimś mądrym kto nie koniecznie
                    bierze kasę za kazde 45 minut porad i wyczucia szczeniaka.

                    Co mogę powiedzieć od razu - twój szczeniak będzie gryzł. Głównie w zabawie z
                    wami będzie gryzł i warczał. To normalne. Szczeniaki tak się bawią. To nie jest
                    agresja. O ile warczenie, pewien jego rodzaj, towarzyszy psom, kiedy się dobrze
                    bawią, o tyle gryzienie (takie podgryzanie po rękach głównie to będzie) nalezy
                    wyeliminowac, tzn nauczyć psa, że nie wolno. Najprostszy sposób to piszczec
                    cienko i głośno, kiedy pies ugryzie. To dla niego jasny i zrozumiały sygnał,
                    którego znaczenie zna, tak bowiem porozumiewaja sie między soba szczeniaki. Tak
                    więc on (czy ona chyba?) gryzie - wy piszczycie i zabieracie rękę. Jesli nie
                    działa kończycie bez slowa zabawę. Nauczy sie szybko.

                    Szczeniak bedzie chciał gryźć wasze rzeczy, zwłaszcza buty - za każdym razem gdy
                    spotkasz go z butem (czy innym waszym przedmiotem) w pysku, spokojnie zabierz mu
                    to mówiąc "nie wolno" i natychmiast daj do gryzienia jakiś jego przedmiot -
                    kostke, zabawkę, a kiedy zacznie sie nia bawić bardzo pochwal.

                    Pamietaj, że pies nie kojarzy minionych zachowań z obecna sytuacja. On kojarzy
                    tylko ostatnie zachowanie z twoja reakcją. Tzn jeśli pies biega na spacerze
                    luzem i nie przychodzi a ty go wołasz i jesteś już wściekła, bo wołasz od
                    kwadransa a on nic, to kiedy ukarzesz go gdy w końcu przydzie, komunikat dla
                    twojego psa będzie taki: ukarała mnie bo przyszedłem. Ostatnią czynnością było
                    bowiem przyjscie. Ta zasada jest bardzo wazna w wychowaniu szczeniaka - nagrody
                    i kary musza nastepować natychmiast, by były skuteczne.

                    Takich rzeczy jest jeszcze bardzo wiele, których ludzie musza się nauczyc by
                    dobrze wychowac szczeniaka. Czasem to drobiazgi, które potem przeradzaja się w
                    duży problem, a o których tak na sucho nie pamietam. Jeśli chcesz cos wiedzieć -
                    pytaj, postaram się odpowiedzieć.

                    Do poczytania polecam książki Stanleya Corena, Jan Fennel oraz Zofii Mrzewińskiej.

                    Jack czy parson, jak każdy terier, jest psem bardzo aktywnym i potrzebuje pracy.
                    Spróbuj może zainteresować córkę sportami, jakie może uprawiac z psem - agility,
                    obedience - wówczas pies będzie dostymulowany i szczęśliwy (oraz odpowiednio
                    zmęczony, więc grzeczniejszy) i córa dumna, że tak doskonale radzi sobie z psem
                    i tak wiele potrafi go nauczyć (no i zmęczona a więc grzeczniejsza też ;)). A
                    może zainteresują was wystawy i konkurs młody prezenter, w którym oceniany jest
                    nie pies, a wystawca (od 7 do 15 roku zycia), tzn sposób w jaki umie wystawiac
                    psa, bowiem dobre wystawianie to sztuka. A może taniec z psem? A może dog
                    freesbe? A może flyball?

                    Pies to ocean możliwości dla dziecka, wystarczy odpowiednio do tego podejść.
                    --
                    [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
    • demonsbaby nie ma TAKIEJ RASY 05.05.09, 14:41
      która została STWORZONA DLA DZIECKA. I jedno i drugie może mieć
      nieprzewidywalny temperament - pomijając w przypadku psów cechy
      użytkowości. Czytam od jakiegoś czasu twoje posty i zastnawiałam się
      nad tym - co kieruje wyborem, okazuje się, że to nie "pasja",
      zaintersowanie rasą, ale chęć "posiadania w domu maskotki". I
      zapewne taka "maskotka" zostanie na wstępie pozbawiona możliwości
      znalezienia miejsca w stadzie. Innymi słowy: dobry kandydat (przy
      konkretnych predyspozycjach) na alfę.

      Podział psów może wyglądać następująco (ze względu na użytkowość):
      - obronne i stróżujące;
      - myśliwskie;
      i dalszy związany z przeznaczeniem, czyli:
      - pasterskie;
      - ratownicze;

      - etc.

      Nie ma takiej klasyfikacji psó / ras mówiącej o PRZYDATNOŚCI DO
      WSPÓLNEGO CHOWANIA Z DZIECKIEM.

      JRT, AST, Sznaucer, DObermann w odpowiedzialnych rękach, a przede
      wszystkim w rękach miłośnika rasy jest pożadanym stróżem rodziny,
      który będzie się poczuwał do ochrony i wspólnej zabawy z dzieckiem.
      Nawet przy wielkiej masie i potencjalnej uzyteczności bojowej,
      stróżującej / obronnej WYZBĘDZIE SIĘ BRUTALNOŚCI w zabawie z małym
      dzieckiem.
      Tyle, że każdego psa - jak dziecko - pewnych zachowań nalezy
      nauczyć, mają na uwdze inteligencję rasy - co oznacza "stopień
      przyswajalności" współpracy z człowiekiem oraz dostoswanie
      indywidualne danego osobnika.

      Nie ma podziału: golden do dzieci, doberman do pilnowania domu. Ma
      predyspozycje do zachowań, ale ... jak sobie "pościelesz tak się
      wyśpisz".
      --
      Rodzinna stronka
      • edith31 Re: nie ma TAKIEJ RASY 05.05.09, 14:53
        Przykro mi ze zostalam "osądzona" (co na tym forum jest chyba dosc
        typowe czytalam inne posty i jedziecie po ludziach równo nie znajac
        ich motywow , sytuacji itp) , nie potrzebuje psa jako maskotki
        tylko towarzysza zabaw dla moich dzieci i przyjaciela rodziny i
        tylko dlatego ze nie jesetm psim "swirem" ktos mnie osadza na podst
        paru postow(cóż za psychologia stosowana) , dziekuje za zyczliwe i
        wypowedzi tym ktorzy je wpisali a reszta powinna sie 100 razy
        zastanowic zanim cos napisze bo to tylko ineternet i nie maci wiedzy
        o czlowieku ktory Was zapytuje a juz osadzacie . Dla mnie jest
        najwaznijesze dziecko a nie zwierze, dla Was chyba odwortnie !!!
        • edith31 Re: nie ma TAKIEJ RASY 05.05.09, 14:56
          Dziekuje za uwage , nie zadam juz zadnego pytania na tym forum bo
          szkoda czasu i nerwow, nie zamierzam sluchac uwag pod moim adresem
          jakbym cos komus zrobila, pozdrawiam Edith
                • rianka Re: nie ma TAKIEJ RASY 05.05.09, 15:20
                  Ja Cię nie osądzam, napisałam jakie wrażenie odniosłam. Wrażenia te
                  są subiektywne. Może po prostu coś źle przekazałaś? Nieszkodzi, to
                  jest forum - tutaj każdy może pisać co myśli, a już od kultury
                  osobistej zależy jak to napisze ;p

                  Co jest złego w tym, że ktoś Ci radzi, żeby przemyśleć wszystko
                  jeszcze raz... Wiesz na pewno ile psiaków trafia do schroniska, bo
                  zawiodły wybujałe oczekiwania swoich właścicieli. Nie twierdzę, że
                  Twój tak skończy, ale to jest forum ZWIERZĘTA i one są tu
                  najważniejsze ;)
                  Chcemy po prosu zaoszczędzić Ci rozczarowań, a psu nieszczęścia,
                  jakie może go spotkać gdy coś pójdzie nie tak...

                  Odpowiedz sobie proszę na te pytania:
                  www.dogomania.pl/portal/node/616
                  Polecam także portal pies.onet.pl/, jest tam naprawdę wiele
                  ciekawych artykułów i rad FACHOWCÓW ;)


                  --
                  "Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej
                  końcu. Stare psy są skarbem na drugim" -Carolyn Alexander

                  W Polsce żyje: 600 wilków * 200 rysi * 90 niedźwiedzi ...to za mało, żeby mogły przeżyć!
        • demonsbaby Re: nie ma TAKIEJ RASY 05.05.09, 14:57
          zderzasz się z opiniami ludzi, którzy w więklszej mierze kierowali
          się wyborem rasy odpowiadającej własnym zainteresowaniom, wyzwaniu w
          wychowaniu psa, prowadzeniu hodowli oraz wykorzystania danych cech
          ras. Niestety, większość odbiera twoje "potencjalne" zainteresowanie
          jako NIEPRZEMYŚLANE czy wręcz NIEDOJRZAŁE.
          Biorąxc do sieie psa, wiesz już jakie masz przed sobą obowiązki,
          oprócz wychodzenia na spacer i szkolenia? Oprócz szczepienia i
          leczenia? Znasz już zwiększony zakres odpowiedzialności z tytułu
          kodeksu cywilnego i karnego? Jesteś pewna, że tempwerament i twoje
          możliwości w zapewnieniu współpracy akurat JRT wykorzystują
          wasze "wspólne" możliwości i to jest pies / rasa, która lezy ci na
          sercu?
      • tlenek_cynku Re: 05.05.09, 17:07
        majenkir napisała:

        > Edith, czy Ty jestes prawdziwa?

        Obawiam się, że tak... Bo skąd potem biorą się w
        schroniskach "agresywne" szczeniaki?
        • edith31 Re: 05.05.09, 17:09
          Jestem prawdziwa a niby jaka ale mam wrazenie zy Wy jestescie
          agresywni bardziej niz psy, macie racje w jednym to ludzie sa podli
          i glupi a nie zwierzeata.
        • edith31 Re: 05.05.09, 17:13
          Obawiam się, że tak... Bo skąd potem biorą się w
          > schroniskach "agresywne" szczeniaki?
          chyba mowisz to z wlasnego doswiadczenia "milosniku zwierzat"!!!
          • tlenek_cynku Re: 05.05.09, 17:15
            edith31 napisała:

            > chyba mowisz to z wlasnego doswiadczenia "milosniku zwierzat"!!!

            Dokładnie, bo jestem wolontariuszem w schronisku ;]
              • demonsbaby Re: 05.05.09, 17:18
                edith31 napisała:

                > wiem ze wolontariuszy bierze sie z łapanki ;) a wiec wszxytko
                > jasne ;)

                żyjesz zatem w innej rzeczywistości, jeśli w tej zamierzasz hodować psa, zacznij
                już szukać behawiorysty albo domu adopcyjnego.
                --
                Rodzinna stronka
              • tenshii Re: 05.05.09, 17:28
                jest w Tobie tyle jadu...
                wątpię że będziesz w stanie cierpliwie przeczekać okres szczenięctwa psa..........
                --
                Labradość

                I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
    • etta2 Głupia babo! 05.05.09, 21:34
      Kup sobie chomika, szczura lub żółwia. Nie zeżre ci twojego
      dzieciaczka....daruj sobie psa, bo trzeba trochę więcej wiedzy do
      wychowania psa niż do urodzenia dziecka......
      Jesteś typowym przykładem osoby, która nie powinna miec psa,
      bo nie nadaje się do tej roli. Zrozum to wreszcie!!!!!
            • edith31 Re: Głupia babo! 05.05.09, 22:05
              Czlowiek jest dla mnei wazniejszy, niz pies, nie rozumiem czym sie
              tak bulwersujecie, widze ze moj post wszystkich poruszyl, ale macie
              ludzie problemy :)
              • tenshii Re: Głupia babo! 05.05.09, 22:12
                Kobieto, usłyszałaś tu, że nie masz kompletnie wiedzy na temat psów i zrobiła się z ciebie wredna prowokatorka.
                Osoby powyżej po prostu zniżyły się do twojego poziomu.
                Skoro potrafisz powiedzieć na kogoś "psi móżdźku" to to ukazuje twój poziom szacunku do psa. Po co ci więc pies?
                --
                Labradość

                I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
                • edith31 Re: Głupia babo! 05.05.09, 22:19
                  dobrze w takim razie zamykam dyskusje, nie chcialam nikogo obrazic
                  ale pytalam o psa i rozne rzeczy na temat tej rasy chyba dobrze o
                  mnie to swiadczy a wszyscy mnie zaatakowali ,nie spotkalam sie
                  jeszcze nigdzie z taka agresja , a ludzie tu deklaruja milosc do
                  zwierzat(?) ja nie uwazawm zebym byla gorsza od innych wlascicieli
                  psow, ucze sie dopiero co znaczy miec psa ale kocham zwierzeta i to
                  ze nie mam wiedzy to tylko kwestia czasu , liczy sie serducho a nie
                  tylko wiedza wyczytana z ksiazek, nigdy bym nie oddala psa do
                  schorniska, a o to mnie posadzacie w kazdym poscie, to przykre i
                  niespawiedliwe ale cuz to tylko ineternet i kazdy moze sie dorwac do
                  klawiatury zaluje ze zadalam tu pytania, mylsac ze zdobede rzetelna
                  weiedze pozdrawiam zyczliwych
              • roksanaa22 Re: Głupia babo! 05.05.09, 22:30
                Edith-odpuść;)
                Też kiedys chciałam psa też mnie zrugano:)Jakiś splot okoliczności
                sprawił,że w moim domu zagościła prawie dorosła AmStaffka.Bałam sie
                wstać na siku;)Dziś świetnie funkcjonujemy.A mam dwoje dzieci.I nie
                znałam rasy,nie miałam doświadczenia.Pytałam o głupoty,zjechali
                mnie,posłuchałam i jest ok:)Potocznie się mówi"pies dla
                dzieci".Wtedy zazwyczaj podnosi sie szum,że to nie zabawka etc.Ja
                też nie chciałam psa żeby dzieci się NIM bawiły.Chciałam,żeby
                wychowywały się w towarzystwie stworzenia.Żeby nasiąkły miłością do
                zwierząt.Żeby kiedy będą starsze jak Twoja córa mogły zająć się np
                szkoleniem,sportem z psem(zamiast szukaniem wrażeń;))Ale pies jest
                MÓJ-i nie oddam;)
                Wszyscy tu chcą dobrze.Ale większość z nas ociera sie o psie
                tragedie,błędy ludzi,za które płaca psy-często życiem...
                Odpowiem Ci na Twoje pytanie.ŻADEN pies nie rzuci się znienacka na
                dzieciaka i go nie zagryzie.Od tego jestes TY,osoba dorosła żeby w
                porę wychwycić ewentualne problemy czy zaburzenia zachowania psa
                mogące prowadzić do tragedii.Ale musisz mieć pojęcie o psiej
                psychice.Kup psa,zaloguj sie na dobrym forum psiarzy(dogomania.pl
                lub inne poświęcone danej rasie) i pytaj,pytaj,pytaj...W pyskówki
                sie nie wdawaj.
                --
                Amstaff nigdy nie zaczyna.Amstaff kończy.
                W tym jego siła i jego przekleństwo...
                • edith31 Re: Głupia babo! 05.05.09, 22:36
                  Dzis moja mama mnie uswiadomila ze jak psiarzowi powiesz ze kupujesz
                  psa dziecku to Cie zjedzie , nie wiedzialam o tym- oczywiscie ze to
                  byla przenosnia, wiadomo ze dziecko sie nie zajmie jak nalezy ale
                  dziewczynka w podstawowce w 4 klasie juz wie ze szzceniak to nie
                  zabawka, dziekuje za rade Roksanna22
                      • kontik_71 Re: Głupia babo! 05.05.09, 22:43
                        Nie zapomnial... ale najpierw sie dowiadywal, przemyslal i dopiero
                        potem dawal zaliczki na psa.. I gdy sie tak robi to sie nie wpada w
                        panike bo gdziec tak jakis pies cos dziecku zrobil... Ta Twoja panika
                        powoduje takie a nie inne reakcje na forum.
              • demonsbaby Widzę ciemność! Ciemność widzę! 06.05.09, 06:21
                edith31 napisała:

                > Widac ze jakies same dzieci na tym forum siedza co swiadczy o tym
                > jak odywacie sie do innych , pozatym nie przypomninam sobie abysmy
                > byly na Ty!

                Intelektualny poziom 4latka okazujesz osobiście swoimi postami. Pierwotnie
                obrzucając ludzi na tym forum od "gó...arzerii" z "gównem" zamiast centralnego
                ośrodka nerwowego, którzy cenią sobie KUNDLE bądż posiadaczy PSICH MÓŻDŻKÓW,
                zdyskwalifikowałaś się już dla każdego rozmówcy z potencjalnego nabywcy psa i
                przyszłego hodowcy. Przyjdzie nam współczuć temu JRT, który wpadnie w twoje ręce.
                Z taką postawą, ja nie będę współczuć tylko psu, który znajdzie się w twoim
                stadzie (bo to pierwszy krok do nabycia umiejętności pedagogicznych) ... tym o
                to sposobem przeczytam w jakimś "super fuckcie" o porażce pedagogicznej rodziców
                podczas wychowywania dziecka.
                --
                Rodzinna stronka
    • j_adore Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 05.05.09, 22:28
      Edith31 czytałam wcześniejsze komentarze, w ogóle śledzę całą tę „dyskusję” i
      powiem tak: Ja mojego pierwszego pieska dostałam. Broniłam się rękami i nogami,
      że nie chcę, że mam inne sprawy na głowie, a pieska i tak przyniesiono mi do domu.
      Zakochałam się w nim, może nie od pierwszego wejrzenia, ale po tygodniu. On
      nauczył mnie odpowiedzialności i dyscypliny. Wszystko potem kręciło się wokół niego.
      I tak sobie myślę, gdyby wtedy był Internet i gdybym ja wtedy napisała: chcą mi
      dać psa a ja nie chcę, ileż negatywnych komentarzy bym otrzymała!
      Nie przejmuj się! Kupuj pieska. Będziesz go miała od szczeniaka, więc od Ciebie
      będzie zależało jego wychowanie.
      Jeśli poświęcisz mu dość czasu będzie prawdziwym przyjacielem Twoim i Twoich dzieci.
    • semi-dolce Tak ogólnie 05.05.09, 22:39
      Myslę sobie, że wystarczy tego krzyczenia. Pojechałyscie po dziewczynie od góry
      do dołu. Za co?

      Fakt, nie ma ona pojecia o psach. Wiele musi sie nauczyć. Z wielu rzeczy nie
      zdaje sobie sprawy. Ale też ani razu nie zbagatelizowała ostrzezeń z czym może
      łączyc się posiadanie psa, ani razu nie powiedziała, że nie chce sie nauczyc i
      nie nauczy się. Wręcz przeciwnie. To o co chodzi?

      Kazda z was wyssała wiedze o psach z mlekiem matki? No bo ja nie. Szansę na to
      ma mój syn, ale ja wychowywałam się w domu bez psów i pierwszego psa miałam juz
      "na swoim". I byłam zielona kupując go. Czekałam na niego kilka tygodni i ten
      czas wykorzystałam na naukę. A i tak popełniłam potem milion błędów. Wszyscy są
      jednak żywi i zdrowi.

      Jedyne co powiedziała, to że dziecko jest dla niej wazniejsze niz pies. I tu ją
      rozumiem. Cóż, kiedy w gre wchodzi bezpieczeństwo dziecka, to nie ma trudnych
      wyborów. Dziewczyna boi się, że pies może stanowic zagrozenie dla dziecka. Może,
      ale jesli dobrze wychowa, tak dziecko jak i psa, to szanse na to są znikome.
      Tyle ze skąd ona ma to wiedzieć? Wy wiecie i wiecie jak wychowac psa -
      podzielcie sie ta wiedzą zamiast krzyczec, że kto nie wie, ten jest głupi.
      --
      [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
        • semi-dolce Edith 05.05.09, 23:05
          Zamiast siedziec na forum poczytaj trochę o tym, co cie już niedługo czeka :).
          Tu w folderze psy masz garstke wiadomosci chomikuj.pl/semi-dolce
          --
          [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
        • minniemouse Re: Tak ogólnie 05.05.09, 23:22
          ""jak nalezy ale
          dziewczynka w podstawowce w 4 klasie juz wie ze szzceniak to nie
          zabawka,""


          Po pierwsze. KAZDY pies potencjalnie moze pogryzc lub/zagryzc.
          NIE MA takiej rasy ktora da 100% gwarancji ze nigdy nie okaze
          agresji.
          O wiele wiecej zalezy od tego jak sie psa wychowa, niz od rasy.
          sa owszem rasy majace wiecej agresji niz inne to wynika z celow
          w jakich byly kiedys hodowane. i tak np psy obronne maja silniejszy
          instynkt zeby atakowac niz np psy pasterskie, owszem,
          ale, ponownie, to nie znaczy ze doberman na 100% pogryzie a border
          collie nigdy.


          Po drugie, to dobrze ze zamierzasz nalozyc na twoja 10letnia corke
          obowiazek opieki nad psem ale tu widac jaka jestes naiwna - bo nawet
          18letnie dzieci ktore na kolanach przysiegaly ze beda zajmowac sie
          psem potem to olewaja, i caly obowiazek spada na rodzicow.
          wiec zebys sie nie rozczarowala i nie zdziwila jak pies na ciebie
          spadnie w calosci.

          Na twoim miejscu bardziej bym sie martwila jakie JRT ma wymagania
          jesli chodzi o zajmowanie sie nim. piszesz ze duzo czytasz o tej
          rasie mam nadzieje wiec ze juz wiesz ze to peis mysliwski, a wiec
          wymaga duzo ruchu i zajecia no i potrafi byc bardzo uparty.
          nudow 'rozniesie' ci mieszkanie.
          mam wiec nadzieje ze jestes gotowa na malego "marleya" w razie czego.

          jesli chodzi o ten atak - czytalas w jakich to sie dokladnie stalo?
          o ile sie nie myle bylo to 6 tyg niemowle a babcia ktora go
          pilnowala ogladala telewizje. a wiec dziecko zostalo chwilowo bez
          opieki. 99.999% winy za takie ataki ponosi czlowiek.

          Niemowlecia, dziecka NIGDY nie zostawia sie samgo z psem. NIGDY.
          zeby nie wiem jaki byl lagodny.


          a yorkie wcale nie jest lagodnieszy. wbrew pzreciwnie pieski te
          potrafia byc zjadle, no i sa halasliwe.
          dla ciebie i twojej rodziny polecam raczej corgi, Bichon Frise,
          mieszanki pudla z np maltipoo.

          a JRT zrezygnowlabym.

          Minnie








          --
          Warto przeczytac:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
          • edith31 Re: Tak ogólnie 05.05.09, 23:35
            Bichon Frise bardzo sympatyczny , ten drugi troche mniej :)Mowisz
            ze york moze ugryzc , kazdy pies moze jak jest niezadowolony z
            traktowania ale raczej nie zagryzie ;)
            Wlasnie apropo yorkow, to czy bywaja mniej hałasliwe czy tylko
            takie "krzykacze" ? Mozna jakos odcuzyc Yorka szczekania bez przerwy
            czy to juz taka natura?
            • semi-dolce Re: Tak ogólnie 06.05.09, 09:49
              Taka natura. Chociaż york wychowujacy sie z pięcioma dogami nie szczeka.
              Niemniej wszystkie teriery sa krzykliwe.

              Ale yorka odradzam - raz, że mnóstwo roboty przy tym psie, dwa, że ja się dużo
              bardziej bałam, że krzywde mojemu dziecku w wieku noworodkowym mogą zrobić yorki
              mojej mamy niz moje dogi, jakies takie nieprzewidywalne sa dla mnie.
              --
              [url=http://lilypie.com][img]https://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpg[/img][img]https://m1.lilypie.com/h50vp2/.png[/img][/url]
    • moonshana Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 06.05.09, 10:22
      pierwszego psa dostałam ( ba, dostałam, wybłagałam, i sama przyniosłam od
      koleżanki której właśnie oszczeniła się suka) w wieku 10 lat. wiedzy żadnej nie
      miałam, rodzice ulegli bo mieli dość mojego jęczenia, nikogo o radę spytać nie
      mogłam.
      karmiłam, sprzątałam, wychowywałam - dosyć nieporadnie. popełniłam miliony
      błędów i niczego nie żałuję. z perspektywy czasu stwierdzam że Perełka była
      zadbanych szczęśliwym psem. dlatego nie zgadzam się z opiniami jak to się trzeba
      dokształcić aby być dobrym właścicielem.
      dobrze jest posiadać głęboką wiedzę o psach ale nie jest to niezbędne. bardziej
      liczy się człowiek. czy chce poświęcić część swojego życia psu, jeśli tak - to
      sobie poradzi. a jeśli nie to wszystkie mądre podręczniki nie pomogą.
      a tak na marginesie - byłam dzieckiem i rodzice zgodzili się na psa DLA DZIECKA.
      straszne, okrutne, karygodne. a myśmy sobie poradziły.
      nie było gotowych karm, środków owadobójczych, sklep ze smyczami jeden w całym
      mieści ( miasto wojewódzkie) - i poradziłyśmy sobie.
      Edith, każdy pies może ugryźć. 6-miesięczny szczeniak może rozorać pazurami
      buzię dziecka. dziecko może podnieść szczeniaka za łapę i pogruchotać mu kości.
      od Ciebie zależy czy to się stanie. jeśli starczy Ci cierpliwości i
      wyrozumiałości - poradzisz sobie.
      tylko uważaj.
      koleżanka w podstawówce miała owczarka szkockiego. jak jej wszyscy
      zazdrościliśmy. bo to takie mądre psy, takie wierne ( jak łatwo się domyślic
      nałykaliśmy się bzdur z filmu) . jak pies dorósł okazało się że to szlaja nie z
      tej ziemi, kopacz ogrodowy, wyglądem też odbiegał od cudnej Lassie z filmu. nie
      wychowywali go, nie czesali, nic... czekali aż im sama druga Lassie wyrośnie. a
      że nie wyrosła - "wydali " ją. obrzydliwe. bo jakkolwiek dzieci mogły
      identyfikować psa konkretnej rasy z bohaterką filmu, dorośli powinni mieć więcej
      rozumu.
      • demonsbaby stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 10:44
        umiejętnośc zdobywania wiedzy, wymiana poglądów i konforntacja z
        rzeczywistością. Nikt się tu alfą i omegą nie narodził. Wiedze
        zdobył, tym samym udziela rad - jak omijac powszechnie stosowane
        błędy i sprowadzać na siebie i psa nieszczęscie, a do tematu podejść
        uświadomionym i przygotowanym.

        I jak najbardziej przyjąć sobie do serca, że brak wiedzy i
        rozumienia zakresu odpowiedzialności nie zwalnia nas z ponoszenia
        konsekwencji

        --
        Rodzinna stronka
        • demonsbaby ponad wszelką wątpliwość 06.05.09, 10:58
          jakiś procent do edith przekazywanej wiedzy, najwyrażniej, dotarł.
          Skoro rozumie różnicę pomiędzy zakupem szczenięcia od suki
          hodowlanej od zakupu psa bez udokumentowanego pochodzenia i zezwoleń
          hodowlanych. "Za moich czasów" przekaz o hodowlach i rozróżniania
          pies z rodowodem a pies rasopodobny - praktycznie nie istniał, a
          dotyczył jedynie wąskich grup pasjonatów z ZK. Kiedyś rzeczywiście
          tak było, że mterykę dostawały pierwsze, silne osobniki z
          rejestrowanego miotu, słabsze pozostawały bez ... pózniej nastapił
          ich rozród - a dziś mamy już masowy wysyp pseudohodowli. Jasne, że
          lepiej przygarnąć kundelka niż nabijac kabzę pseudohodowom.

          Z jednej strony - ja też rozumiem dziewczynę, chca mieć psa, ale
          psa, który potrafi "żyć w rodzinie". Na to gwarancji nie udzieli
          nikt. Tym bardziej gwarancji na brak pogryzień.

          Wyjście z założenia - jaki pies jest dobry dla mnie, gdy dyspnuję
          tym i tym, lubię robić to i to, fascynują mnie psy o takich i takich
          predyspozycjach. Brak konforntacji konkretnych cech danej rasy - a
          branie pieska bo jest "śliczny" bo kojarzy mi się z bajki / filmu -
          jest niepoważne.
          --
          Rodzinna stronka
        • moonshana Re: stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 11:05
          dobre rady są zawsze mile widziane. wiem, jak bardzo mnie ich brakowało przy
          pierwszym psie. natomiast gdyby wtedy ktoś mnie objechał od góry do dołu za np.
          niewłaściwe karmienie i stwierdził że nie powinnam mieć psa - cóż z głupcami nie
          dyskutuję.
          dobre rady... gdy poszłam z Tatą do związku kynologicznego aby dowiedzieć się o
          szkolenie dla nierodowodowej Onki wszyscy tam na hura zaczeli radzić Tacie aby
          "pozbył" się suki i kupił szczeniaka z metryką, akurat jeden z nich miał na
          stanie. " radzili" mu tak przez pół godziny. Tato człowiek uległy stał i słuchał
          aż wyciągnełam go za rękaw. tak mnie się przypomniało.
          podtrzymuję: ważniejszy jest człowiek, jego stosunek do zwierząt - to pozycja
          wyjściowa. wiedza jest na drugim miejscu. jeśli się nie miejsca w sercu dla psa
          - żadna wiedza, szkolenia, mądre rady nie pomogą.
          • demonsbaby Re: stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 11:15
            nie dziwi mnie to ... bo i tak bylo jeszcze 20 lat temu.
            Dziś na równi, większość bahwiorystów czy szkoleniowców nie podejmie
            się próby "wyprostowania dorosłego psa", jesli ten jest np.
            adoptowany od kogoś / ze schroniska / z niewiaodmych żródeł,
            rzadziej, że jest rasopodobny, ale i też się zdarza. Chociaz tutaj
            to jest efekt braku możliwości okreslenia więzi. Miałam okazję
            spotkac się też z człowiekiem, który zajmuje się zawodowo
            prowadzeniem psów i pojął tajemną wiedzę behawiorysty, który, mimo
            moich usilnych prób - dorosłego / zaadoptowanego psa o przesłankach
            dominacji (czy nawet skrzywienia psychicznego) do zdiagnozowania i
            próby ułożenia się nie zgodził. Pierwszym argumentem był
            tekst "skoro nie jest ze mną od szczeniaka" to nie ma na czym się
            oprzeć w punkcie wyjściowym dla mozliwej diagnozy (brak dokumentów
            pochodzenia i określenia predyspozycji rodziców). Pies był
            niebezpieczny i nikt, powtarzam nikt się tym problem zając nie
            chciał. Dziwne? Nie, przede wszystkim rozsądne. Pies o dużych
            gabarytach i gwaltowności jest po prostu tykająca bombą zegraową
            mogącą w każdej chwili zabić człowieka skoro ataki na ludzi
            przypina.
            --
            Rodzinna stronka
            • moonshana Re: stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 11:24
              taaak, tylko tu bardziej przeszkadzało że suka nie ma rodowodu... miałam niemiłe
              wrażenie że chcą za wszelką cenę opchnąć szczeniaka kolegi. suka była u nas od
              szczeniaka, znała podstawowe komendy a nam się zamarzyło szkolenie
              profesjonalne. nie miała żadnych skrzywień psychicznych, i ogólnie na szkolenie
              mogliśmy ją zapisać. ale nie zapisaliśmy. zrezygnowałam z obrzydliwego
              towarzystwa tych ludzi.
              " pozbyć" to ja się mogę starych rękawiczek. a jeśli ktoś namawia do " pozbycia"
              się psa w celu zakupu nowego, rodowodowego - jest dla mnie .... nie będę się
              wyrażać.
              • demonsbaby Re: stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 11:35
                nie każdy członek ZK jest idiotą czy snobem. Zakup psa bez metryki
                jeszcze tych lat spore temu też był inaczej uwarunkowany. Niestety
                statystyki mówią same za siebie - szczególnie w odniesieniu do
                pogryzień. Największy odsetek - wina człowieka, dalej - krzyżowka
                rasopodobna.
                Kiedyś człowiek zabierał się do "hodowania" psa z wyjałowioną
                książką w ręku, a jeśli trafił na psa z metryką - mógł się oprzeć na
                cennej wiedzy hodowców z zk, dziś ta wiedza jest ogólnodostępna.
                Można z niej czerpać. Jezeli ktoś się obraża i obraża innych - bo
                następuje krytyka za podchodzenie do tematu posiadania psa ... no to
                rozmówca jest nieprzygotowany do posiadania psa albo subtelnej
                róznicy bycia właścicielem - pasjonatem, a skazanym na porażkę nie
                pojął.

                Wolę psa przygarnąc niż mam wierzyć na słowo, że ten pies / suka
                jest "wspaniałym" szczeniakiem tych oto "wspaniałych rodziców" -
                szczególnie w odniesieniu do psów o konkretnych walorach użytkowych.
                I nie mówię tutaj jedynie o agresji, ale o wielu chorobach.

                --
                Rodzinna stronka
                • moonshana Re: stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 11:58
                  nie wiem czy dobrze zrozumiałam,.. ja się nie obrażałam .... nie było mowy o
                  pochodzeniu mojej suki. chociaż była. najpierw została wzięta za owczarka
                  belgijskiego (co to za linia? co to za linia?) a po wytłumaczeniu ze to pies
                  prosto z targu i raczej belgijką nie jest - stracili nią całe zainteresowanie.
                  skupili się jak pisałam na radach że najlepiej jej się pozbyć i... tak dalej.
                  jak to odebrać? pozytywnie w żaden sposób się nie da. kto był gorszy? pokątny
                  "hodowca" który sprzedał nam psa na targu czy ci ze związku namawiający nas aby
                  pozbyć się ( co to miało znaczyć?! zabić? wyrzucić? oddać do schroniska?)
                  dwuletniej wtedy suki i kupić wciskanego nam wyjątkowo namolnie szczeniaka od
                  jednego z nich?
                  młoda wtedy byłam (ach , te czasy) ale pamiętam jak staliśmy na targu a pani (
                  szczeniaki sprzedawało młode małżeństwo) zawzięcie tłumaczyła nam jak karmić
                  psiaka, co jadł do tej pory, czego mu nie dawać, czego się boi. pamiętam że
                  zaczął kropić deszcz i niecierpliwie czekałam kiedy skończy ( taka byłam mądra).
                  na koniec dała nam swój adres, utuliła szczeniaka i oddała w moje ręce patrząc
                  na mnie nieco podejrzliwie:)
                  zdaję sobie sprawę że najczęściej szczeniaki z pokątnych hodowli nie mają tyle
                  szczęścia. ale nie o tym pisałam.
                  otóż wolę rozmawiać z takimi osobami jak ta pani. wiem, że nie każdy członek ZK
                  jest idiotą lub snobem. ale miałam nieszczęście podczas dwóch podejść trafiać na
                  .... coś. bo żadnej z 5 osób wtedy tam przebywających człowiekiem bym nie nazwała.
          • edith31 Re: stąd cieszy mnie, że istnieje coś takiego jak 06.05.09, 12:05
            moonshana , bardzo madrze mowisz, a Ci wszyscy psiarze sie tu tylko
            wymądzrzaja i krytykuja kogos o kogo chcrakterze i podejsciu do
            zwierzat moga tylko wniskowac na podstawie poszlak i kilku
            wypowiedzi bo czlowiek powiedzial w przenosni ze kupi " psa dla
            dziecka", .Znalam osobe ktora byla zwariowaną psiarą , hodowala
            yorki, gotowala im codziennie ,zero karmy kupnej, pieski traktowala
            jak dzieci, swirowala na ich punkcie, ale jakos i tak jej szybko
            pozdychaly a jak dostawala ataktu furii to potrafila nawet dac
            kopa....... ale przeciez wiedze miala (ktora ponoc jest
            najwazniejsza) , jezdzila do zwiazku kynologicznego, przyjaciol
            samych zapalonych psiarzy i wiedze o psach (kąpiele psow raz
            wtygodniu , tysiac zabiegow itp)
            Tak wiec moi drodzy sama wiedza nei wystarczy,, ja moze jej nie mam
            ale ngdy nie skrzywdzilabym psa, nigdy!!!! Ani tez nie oddala do
            schorniska , jesli wyszlo by ze z jakiegos powodu jest problem z
            psem (agresja, alergia) to tylko dalabym w dobre rece ,ale nie
            przewiduje tego kazdy problem mozna jakos rozwiazc jak sie chce,
            zwierze jest zywa istota.
            Wiec przestancie sie madrzyc i oceniac innych , wyzywac od głupich
            bab , bo serce i milosc do zwierzecia jak pisze moonshana jest
            najwazniejsze, i ono wlasnie nie pozwoli nam skrzywdzic zwierzecia i
            kaze nam traktowac je w sposob humanitarny.
      • majenkir Moonshana 06.05.09, 13:44
        moonshana napisała:
        popełniłam miliony
        > błędów i niczego nie żałuję.


        A szkoda. Kiedy jako nastolatka sprawilam sobie szczura tez nie
        mialam elementarnej wiedzy o gryzoniach. Szczur byl jedynakiem, zyl
        w akwarium, na drewnianych trocinach, nie mial zabawek. Co prawda
        lazil wszedzie, gdzie chcial, pogryzl wszystkie przewody, ksiazki,
        posciel, czasami psa :D.
        No, ale wtedy byly inne czasy - nie bylo internetu, ksiazek o
        gryzoniach. Czy czuje sie winna? Nie, ale zaluje, ze nie zapewnilam
        mu warunkow, na jakie zaslugiwal.... Ale teraz sytuacja jest inna.
        Mozna DOBRZE PRZYGOYOWAC SIE do posiadania zwierzaka i szkoda, ze
        ludzie to bagatelizuja.
        --
        Charty
        Ola i Wiktor
        • edith31 Re: Moonshana 06.05.09, 14:04
          No pewnie ze szkoda ze ludzie to bagatelizują, to przykre, ale
          jednak nikt kto nie mial zwierzaka wczesniej nie jest w stanie sobie
          wyobrazic ani przewidziec jak to bedzie i jakie dokladnie bedzie
          zwierzak sprawiał kłopoty dopoki sie nie przekona na wlasnej skorze,
          czytanie owszem pomaga ale to tylko teoria a parktyka to inna
          bajka , ja kupujac zwierzaka przygotuwuje sie na najgorsze i wole za
          duzo o tym nie myslec bo bym chyba nie kupila jakbym rozmyslala
          jakie choroby mnei czekaja zwierzecia i czy bedzie posluszne i ile
          wydam kasy :)
          • santanna Re: Moonshana 06.05.09, 14:30
            Obyś później nie stwierdziła, że jednak nie podołasz... Coś wiem o
            tym, bo mając niewielkie pojęcie o psach, wzięłam sobie pieska ze
            schronika i teraz są same problemy. Powiedzenie "Dał Bóg psa, da i
            na psa" się nie sprawdziło. Musze teraz jeżdzić z psem po
            behawiorystach, bo jest kompletnie nie wychowany, agresywny i
            nieprzewidywalny - myślalam, że daąc mu dom zaspokoję wszystkie jego
            potrzeby. Do tego jeszcze jestem w ciązy i ze starch o dziecko
            rozmyślałam nawet oddanie albo uśpienie psa.
            Warto więc przynajmniej zdawać sobie sprawę co Cię może czekać
            (choroby, problemy z zachowaniem, agresja -) itd i odpowiedzieć
            sobie na ptanie a co jeśli? Czy podołam? Czy wytrzymam to nerwowo i
            finansowo?
            • moonshana Re: Moonshana 06.05.09, 14:56
              że się wtrącę... nie ma co gdybać, życie i tak pokaże co potrafi. gdyby mojej
              siostrze 10 lat temu ktoś powiedział że będzie sypiać przez ponad dwa tygodnie w
              oszałamiającym smrodzie - a to wszystko za sprawą mojego psa - zapewne
              zaśmiałaby się i powiedziała: nigdy.
              a spała. w całym domu panoszył się zapach gnijącego mięsa dochodzący z miejsca
              gdzie leżała suka, na ceratę wyciekała ropa a moja siostrzyczka wpadała np. do
              łazienki gdzie się kąpałam z krzykiem: kroplówka wypadła,wyłaź, zrób coś! bez
              słowa skargi spała w pokoju obok tego gdzie leżała suka i pomagała mi ją
              przykrywać gdy wietrzyłyśmy dom. nie ma co gdybać. trzeba wiedzieć że pies to
              oprócz przyjemności - wydatek i poświęcenie. że nie pojedzie się na wczasy bo
              pies złamał łapę. że obgryziona noga od krzesła to nie koniec świata, że dziecko
              powinno dostać po łapach gdy bije psa, itd. a resztę napisze życie.
        • moonshana Re: Moonshana 06.05.09, 14:23
          a to czemu szkoda? zapewniłam psu godziwe warunki życia i mam tego żałować?
          gdybym była wyedukowana to bym błędów nie popełniała? ech...
          zapewniłam zwierzęciu warunki na jakie zasługiwało... mam żałować? czego? tak,
          to były inne czasy, wiedzę zdobywało się razem z doświadczeniem. tak strasznie
          było? nie sądzę. ech, tamte czasy. psy sprowadzane z krajów bardziej
          cywilizowanych miały ogromne problemy z układem trawiennym. żołądki wydelikacone
          na chrupkach nijak nie chciały przywyknąć do polskiej rzeczywistości gdzie pies
          zadbany jadał głównie kaszę i jak miał szczęście - odpady z rzeźni.
          wielu nie chce teraz o tym pamiętać, jak uczyło się kombinować z żarciem. w
          żadnej książce rad na ten temat nie było.
          naprawdę uważam że serce dla zwierząt, poświęcenie, cierpliwość mogą zdziałać
          dużo więcej niż wiedza książkowa. i to jest podstawa. wiedza .... jeśli ktoś nie
          ma psa w sercu ksiązkę przeczyta, zrozumie i ... nie przyjmie do wiadomości.
          wiedze będzie miał ogromną ale nie będzie potrafił jej zastosować do konkretnego
          przypadku.
    • suche Re: Jestem przerazona JRT zagryzl 6 tyG.dziecko w 06.05.09, 15:59
      Czytam te niektóre posty i jestem załamana. Edith31 jak widać chętnie się uczy o psach, zdaje sobie sprawę że to nie zabawka ma czas i chęci, więc nie rozumiem tych krytycznych głosów.

      Przewidzieć wszystkiego nigdy się nie da! Co jeśli jutro wpadniemy pod samochód i resztę życia spędzimy na łóżku? Rodzina nie zapewni tak dobrej opieki psu jak ja do tej pory?? No to według niektórych psa nie powinno się brać - w końcu nie jest się gotowym na każdą ewentualność.

      Edith31 zajrzyj na ta stronę: www.dogs.gd.pl/kliker/ jest tu sporo do poczytania. Polecam!
      Szansa, że dobrze ułożony pies będzie agresywny wobec dzieci jest naprawdę bardzo mała
    • aski68 jak najbardziej kupić JRT :) 08.05.09, 17:15
      mój wygląda tak

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,aski68,1.html

      i nie ma bardziej radosnego i oddanego psa rodzinnego, inteligentny, oddany

      nie czytałem o tym przypadku ... ale myślę, ze to odosobniony przypadek, ciężko
      mi to sobie wyobrazić by JRT kogoś zaatakował
      choć zwą je też "szczurołapami" ;)
      a to jak się pies zachowuje... to jedynie wina nas... właścicieli
      nie ma się co stresować ... o ile to prawda z tym JRT

      pzdr
      --
      Japonki to mają fajnie: wstają rano i od razu w kimono.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka