W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów

IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.09, 05:50
no, ja! chytry dwa razy traci. Na szczęście za już mam za sobą
szusowanie po szczyrkowskich stokach i jest co wspominać
    • xtc3 W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów 18.09.09, 07:40
      niedobrze. wcale mnie to nie cieszy.
    • Gość: Qbuś Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 08:06
      I mam nadzieję że rozbiorą!!! Masz richter kasę - wybuduj sobie
      nowe. Fakt że żyjemy w republice bananowej potwierdza to, ze w
      normalnym kraju richter siedział by w pierdlu a tu kugluje - i to
      całkiem nieźle!
    • Gość: jan W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 151.88.22.* 18.09.09, 09:12
      Szczyrk to jedna z brzydszych miejscowości jaką widziałem.
      Pomimo to zawsze jest tam tłok zimą. Najbardziej dziwią mnie te
      naprawdę drogie samochody - ja mając taką kasę nie jechałbym do
      takiego zaściankowa. A moze ci ludzie nie znają języków obcych i
      wyprawa do Austrii czy Włoch ich przerasta?
      Spędzanie weekendu/urlopu w tak paskudnych miejscowościach to dla
      mnie dno...
    • Gość: limo W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.ds3-s.us.edu.pl 18.09.09, 09:19
      znowu ta pazerność polskich górali wyjdzie bo jak nie wiadomo o co chodzi to
      chodzi o kasę
      słabo myślący szczyrkowianie jesteście
      nigdy do szczyrku
    • Gość: Jura W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 09:40
      Co tu w ogóle te warszawskie szuszwole mają do decydowania o
      sprawach Szczyrku?!
    • Gość: mgr ekonomii W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.garr.pl 18.09.09, 09:54
      I dobrze, pojedziemy na Słowację. Bawcie w tym waszym syfiatym
      Szczyrku.
    • Gość: piter W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 80.50.214.* 18.09.09, 10:04
      No może wreszcie ktoś podziękuje otwarcie Richterowi za udany upadek
      narciarstwa w Szczyrku. Wyleciał z GATu i chciał się odegrać-no i mu się
      udało.Tylko może ludzie się obudzą i go wywalą ze Szczyrku,bo dość gówna już
      narobił
    • Gość: BB Hurraaa! W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 10:09
      Nareszcie skończy się fikcja i zacznie konkretne działanie. Rozebrać, wywieźć i zaorać i w końcu nie będzie złudzeń, że Szczyrk może być jakąś tam nie stolicą ale wioską narciarską. I to wszystko dzięki Panu Rihterowi. Powinni mu pomnik postawić :)
      • business3 Ktoś jeszcze jeździ do tej pipidowy na narty ??? 18.09.09, 17:51
        Ktoś jeszcze jeździ do tej pipidowy na narty ???
        • Gość: george Re: Ktoś jeszcze jeździ do tej pipidowy na narty IP: 87.204.37.* 15.10.09, 19:18
          kolego zgadzam się z tobą powinni zaorać tam drogę wołami
    • Gość: Baarbarella Pan Richter to niezla maciwoda IP: *.cable.casema.nl 18.09.09, 11:22
      Nalezy zobaczyc, co robil przed "byciem wlascicielem ziemskim w
      Szczyrku"... i wowczas wszystko jasne...
      • Gość: olo Re: Pan Richter to niezla maciwoda IP: 77.67.45.* 18.09.09, 11:48
        Dlaczego Gazeta nie opisze przeszlosci pana Stanisława R., porozmawiajcie z
        ludzmi w Szczyrku dowiecie sie jak stal sie wlascielem ziemi pod wyciagmi. Gdyby
        prokurator sie nim zainteresowal we wlasciwym czasnie nie byloby teraz problemu.
        A tak niech skasują wyciągi i poinformują pana R. ze chytry traci dwa razy.
    • Gość: Bielszczanin72 Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 11:34
      ja tez sie ciesze ze chytry traci 2x bo juz dawno tam nie jezdze, duzo lepiej sa
      utrzymane osrodki na slowacji - bez porownania.. pamietam jak raz w sylwestra
      sie wybralismy i dziwilem sie ze auta spod stoku rano odjezdzaja - poprostu nie
      dalo sie jezdzic..
      skąpstwo i chytrosc niektorych ich samych przerasta.. niech se lepiej "łowce tam
      pasom" :)
    • Gość: olo W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 77.67.45.* 18.09.09, 12:03
      Poczytajcie sobie część z tego co napisano na temat w gazecie która ma trochę
      więcej odwagi:
      nest.salon24.pl/50444.html
      • Gość: luty Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 91.215.33.* 18.09.09, 13:35
        Kiedy spadły pierwsze śniegi wyciągi narciarskie w Szczyrku znowu stały.
        Właściciele gruntów i wyciągów na nowo wszczęli wojnę. Cała historia, ciągnąca
        się od lat, ma kilka interesujących aspektów.
        Na pozór wszystko wydaje się oczywiste. Wyciągi narciarskie zaczęły powstawać w
        Szczyrku za pieniądze śląskich kopalń gdzieś w latach sześćdziesiątych. W
        tamtych czasach nie dbano o tak mało istotne sprawy jak własność gruntów -
        ostatecznie wszystko budowano dla komunistycznego, idealnego społeczeństwa.
        Zresztą, kto by się martwił o ziemię przysypaną przez trzy zimowe miesiące co
        najmniej trzydziestocentymetrową warstwą śniegu.
        Górniczy Ośrodek Narciarski (GON) od początku stanowił magnes przyciągający
        turystów do Szczyrku. Nic dziwnego, że stał się łakomym kąskiem w okresie
        przemian lat 1989/90. Najpierw GON przypisano Gliwickiej Spółce Węglowej,
        spadkobierczyni części śląskich kopalń. Później pieczę nad ośrodkiem przejęła
        specjalnie do tego celu utworzona Gliwicka Agencja Turystyczna (GAT), działająca
        do dzisiaj jako spółka z udziałami Skarbu Państwa.
        Wreszcie jednak o swoje upomnieli się właściciele gruntów pod wyciągami. Od
        końca lat dziewięćdziesiątych zaczęło się regularne, bo wznawiane co sezon,
        grodzenie tras zjazdowych i wyciągów. Rzecz oczywista: skoro narciarze
        zostawiają miliony złotych rocznie w kasach wyciągów, to niby dlaczego nie
        mieliby z tych pieniędzy korzystać również właściciele gruntów, po których
        przebiegają trasy zjazdowe i same wyciągi? Ostatecznie czasy szczęśliwego PRL
        dobiegły końca i teraz wszystko ma swojego właściciela.
        Otóż sprawa wcale nie jest taka prosta. Obydwie strony konfliktu - GAT i
        właścicieli gruntów - łączy jedna osoba. Konkretnie: pan Stanisław Richter. W
        latach 1990 - 1998 pracował jako dyrektor Górniczego Ośrodka Narciarskiego. W
        tamtym okresie GON zarabiał krocie dla GAT i funkcjonował bez większych
        przeszkód. Dojazdy do wyciągów regularnie odśnieżano nawet nocą, podobnie
        parkingi, a trasy zjazdowe czekały ubite od rana na narciarzy. Tylko że w tym
        nie ma nic nadzwyczajnego, ot, zwyczajne przygotowanie warunków jeśli chce się
        zarabiać na ludziach spragnionych śnieżnej rozrywki.
        Problem leżał w siermiężnym podejściu do inwestycji. Od początku lat
        dziewięćdziesiątych jedyną zmianą było wprowadzenie jednolitych kart
        magnetycznych na wszystkie wyciągi ośrodka. Niestety, w przypadku sprzętu
        ograniczono się wyłącznie do robót konserwacyjnych. Nie powstała ani jedna nowa
        trasa czy wyciąg.
        W tym czasie dyrektor GON (Richter) skupował prywatnie tereny leżące pod
        wyciągami. Strategiczne tereny, trzeba dodać. Pewnie przeczuwał zmianę klimatów,
        zwłaszcza, że, jak twierdzą niektórzy, należał do nomenklatury, która po
        przełomie 89/90 najwięcej skorzystała na transformacji ustrojowej. W każdym
        razie gdy w 1998 roku Richter ustąpił ze stanowiska okazało się, że nie można
        uruchomić części wyciągów, bo były dyrektor wraz z resztą właścicieli gruntów
        zagrodził trasy.
        Mało tego. Richter stanął na czele Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego (SON)
        skupiającego właścicieli gruntów i z tej pozycji zaczął forsować projekt
        prywatyzacji wyciągów. Padały różne propozycje, łącznie z wykupieniem części
        wyciągów przez SON, co w pewnym momencie zakrawało na kpinę. SON bowiem
        dysponował łącznie około 1 mln złotych pochodzących z pieniędzy przekazywanych
        właścicielom gruntów przez ośrodek za użytkowanie terenu (coś więc ośrodek
        płacił właścicielom), a chciał nabyć prawa za 50 mln złotych. Ciekawe swoją
        drogą, czy otrzymałby tak duży kredyt w banku?
        Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż część dawnych właścicieli gruntów, tych,
        na których terenie komunistyczne kopalnie stawiały wyciągi, odsprzedało własność
        osobom spoza Szczyrku. Czyli ludziom, których w ogóle nie interesuje dobro
        lokalnej społeczności. Trzeba w tym momencie dodać, że miejscowy biznes w
        znacznej mierze polega na turystach. Właściciele hoteli, pensjonatów i
        restauracji skarżą się na powolny aczkolwiek stały spadek obrotów. Miasto, które
        z powodzeniem mogłoby konkurować nawet z alpejskimi kurortami, marnuje szanse.
        Krótko mówiąc w Szczyrku panuje do dziś niezłe zamieszanie. Echem odbijają się
        dawne decyzje, kiedy to zamiast prywatyzacji i ustaleniu co do kogo należy,
        postanowiono zatrzymać ośrodek narciarski w gestii Skarbu Państwa. Konflikt
        rozpętał człowiek, który piastując kierownicze stanowisko w państwowej firmie
        działał na jej szkodę. Mógł przecież kupować grunty na rzecz ośrodka zamiast na
        prywatne konto. Tak na marginesie, czy podobna działalność nie podpada
        przypadkiem pod kodeks karny? Jednak równocześnie Skarb Państwa powinien
        uwzględnić prawo własności. Jeżeli kiedyś komunistyczne władze bez skrupułów
        rozciągały linie orczykowe nad prywatnymi parcelami, to wolna Polska powinna
        inaczej traktować właścicieli. Zwłaszcza, że póki co nie obowiązuje w kraju
        prawo górskie ustanawiające tzw. służebność terenów na przykład dla narciarzy.
    • Gość: luty W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 91.215.33.* 18.09.09, 13:28
      no to spełniły się marzenia pana richtera. Teraz niech spełni swoje obietnice
      i zainwestuje w wyciągi kanapowe w szczyrku jak będzie miał rozebrane orczyki
      to tylko lepiej dla jego "inwestycji". Ale dlaczego nie wierze w to co pisze ;!?
    • Gość: Mike W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.airproducts.com 18.09.09, 13:49
      TYPOWE POLSKIE PIEKŁO ... SZKODA, że takie fajne trasy narciarskie
      się marnują ... ZAWSZE LUBIŁEM TAM JEŹDZIĆ ... co prawda stare
      wyciągi to inna sprawa ... zimy coraz krótsze ... więc może niech to
      wszystko zardzewieje, rozkradną złomiarze ... wtedy Richtery i inne
      ciecie będą zadowoleni.
    • Gość: luty W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 91.215.33.* 18.09.09, 13:56
      Tytuł: Wyciągi niezgody
      TYGODNIK PRZEGLĄD
      Data: 2003-03-10
      Numer: 11/2003



      W Szczyrku trwa wojna o zyski. Z trzynastu wyciągów Górniczego Ośrodka
      Narciarskiego na dziewięciu jest blokada


      Wyciągi niezgody


      - Turyści nie są w stanie pojąć, co się u nas dzieje - mówi burmistrz
      Szczyrku, Czesław Marek. Przyjeżdżają, żeby wydać pieniądze, i nie mają gdzie.
      Muszą stać w kolejce do jednego wyciągu, a drugi, zaraz obok, jest nieczynny.
      - Paru ludzi pozbawiło dochodu tylu mieszkańców. To nieprawda, że górale
      grodzą. To jest rozgrywka między osobami z zewnątrz, związanymi kiedyś
      wspólnym interesem - 5 mln zysku w ciągu trzech miesięcy.

      Inwestycje dyrektora

      Przełom lat 60. i 70. Śląskie kopalnie zaczynają w Szczyrku stawiać na halach
      wyciągi. Maszyny wjeżdżają na prywatne parcele - niech tylko ktoś odważy się
      zaprotestować.
      Ośrodki były budowane bez zezwoleń architekta; najpierw powstały wyciągi,
      dopiero potem przeprowadzano wywłaszczenia. Na budowę szły środki z funduszu
      inwestycyjnego, a nie socjalnego. Czyli z budżetu. Stanisław Richter, góral
      spod Andrychowa, inżynier, budowniczy Huty Katowice, jachtowy kapitan żeglugi
      morskiej, w dawnym gwarectwie zajmował się turystyką. Kiedy w 1990 r. w
      oddziale 086 Kopalni Węgla Kamiennego "Knurów" zastrajkowali pracownicy,
      związkowcy z "Solidarności" wezwali go z morskiej podróży do kraju. Oddział
      086 to Szczyrk. Górnicze wyciągi, góralscy pracownicy. Zbuntowali się przeciw
      byłemu dyrektorowi ośrodka. Że bałaganiarz i złodziej. Dostał potem dwa lata w
      zawieszeniu za przestępstwa gospodarcze. Nowym dyrektorem Górniczego Ośrodka
      Narciarskiego został Richter. Zaczął rządzić po swojemu. Najważniejsze, że
      narciarze przyjeżdżający do Szczyrku byli zadowoleni. I było ich coraz więcej.
      Chwalili jakość i przygotowanie tras w Górniczym Ośrodku Narciarskim
      "Czyrna-Solisko". Richter sprzedawał coraz więcej biletów. Można było
      inwestować. Marzyła mu się kolej gondolowa i obrotowa restauracja. Potrafił w
      środku nocy kontrolować pracę ratraków, a jak nie można było dojechać pod
      wyciągi, kazał swoim pracownikom odśnieżać drogi. Budował, potem załatwiał
      pozwolenia. Jednocześnie dzierżawił grunty pod parkingi, wynajmował
      parkingowych, zarabiał. I kupował grunty pod wyciągami.
      - Nie zaprzeczam - mówi Richter - nie byłem członkiem zarządu firmy, w której
      pracowałem, więc na kupowanie gruntów nie potrzebowałem niczyjej zgody.
      Górnictwo przekształcało się. Górniczy Ośrodek Narciarski w Szczyrku trafił do
      Gliwickiej Spółki Węglowej, potem powstała Gliwicka Agencja Turystyczna,
      spółka skarbu państwa, do której wniesiono w aporcie wyciągi. Ośrodek
      gwarantował dochód, więc i Richtera nie ruszano. Do czasu, kiedy prezesem
      Gliwickiej Agencji Turystycznej została Renata Plaza-Pietrycka. Pani prezes
      postanowiła ukrócić samowolę dyrektora ośrodka. Najpierw poszło o premie
      barbórkowe. Warunki zostały spełnione przez GON, ale agencja spóźniała się z
      wypłatą. No to Richter wypłacił sam. Wysmażył też pismo, żeby panią prezes i
      resztę zarządu odwołać. Potem były nagany, upomnienia, odwołanie do sądu, w
      którym wygrał. Prezes Plaza-Pietrycka miała o nim swoje zdanie, które
      wypowiadała głośno: gnida, pieniacz, przewałowiec, aferzysta i łobuz.
      W 1998 r. dostał wypowiedzenie umowy o pracę. Uzasadniono, że szarga dobre
      imię spółki, prowadzi działalność gospodarczą ze szkodą dla Gliwickiej Agencji
      Turystycznej, ma arogancki stosunek do zarządu i chce wyprowadzić ośrodek z
      agencji.
      Richter zwolnił się sam. Miał już wtedy wykupiony ponad hektar ziemi pod
      wyciągami. Prawie same strategiczne miejsca. Kiedy w grudniu 1999 r. odcięto
      mu prąd do służbówki, którą nadal zajmował po odejściu z GON, zagrodził cztery
      wyciągi. Podobno dostał wtedy od jednego z wiceprezesów GAT w twarz. Wojna
      została wypowiedziana. Zaczęło się grodzenie wyciągów.

      Biznes

      Najpierw powstało Stowarzyszenie Właścicieli Gruntów Narciarskich w Szczyrku
      "Stowag". Potem Szczyrkowski Ośrodek Narciarski SA.
      - Za obiema organizacjami stoi pan Richter. I pewnie jeszcze ktoś z dużymi
      pieniędzmi - domyśla się radny obecnej kadencji. Jeden z właścicieli gruntów
      mówi mi w obecności dyrektora miejskiego ośrodka kultury, informacji i
      promocji: - Proszę o anonimowość. To małe miasto. Nie wiadomo, co może się
      komu stać. Ludzie są podzieleni. Problem nie w pieniądzach z GAT. To
      symboliczne kwoty. Ale każdy ma interes - bar, parking, kwatery prywatne.
      Jeśli wyciągi są nieczynne, to się nie zarabia. Niektórzy mają do spłacenia
      kredyty.
      Słyszę o planowanych pikietach pod domem pana Richtera.
      Inny właściciel: - Chciałem otworzyć bar. W tej sytuacji to bez sensu. Mam
      działkę na terenie jednego z czynnych jeszcze wyciągów. W Boże Narodzenie
      dostałem telefon: "Sprzedaj, bo ja chcę mieć wpływ na to, co tam się dzieje".
      Takie są metody.
      Richter i spółka chcieli GON skomunalizować. Nie udało się. Potem chcieli,
      żeby ośrodek był państwowy i podlegał Centralnemu Ośrodkowi Sportu. Nie
      wyszło. Wreszcie pomyśleli, że ośrodek kupią związki sportowe. Została zawarta
      umowa między Polskim Związkiem Narciarskim, Polskim Związkiem Snowboardowym i
      Stowagiem. Potem były pismo do Ministra Skarbu, odmowa, petycja wręczona przez
      Adama Małysza, pozytywny dezyderat nr 3 Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki
      do Ministra Skarbu Państwa w sprawie Górniczego Ośrodka Narciarskiego w
      Szczyrku i kolejna odpowiedź odmowna.
      Richter ma cały stos różnych dokumentów.
      Decyzja wojewody śląskiego w sprawie przejęcia wyciągów (gruntów) też jest
      negatywna. Ale w tym piśmie ważny jest ostatni akapit: "Dodatkowo należy
      stwierdzić, że urządzenia wyciągów zlokalizowane na gruntach osób innych niż
      skarb państwa nie mogą być przedmiotem decyzji uwłaszczeniowej". To jest
      przyznanie nam racji - mówi Richter.

      Nic nie zwojowali przed NSA

      Złożyli także doniesienie do prokuratury o niewłaściwe przejęcie gruntów. -
      Powiedziałem prokuratorowi - mówi Richter - żeby pokazał dokument, z którego
      wynika, że Gliwicka Spółka Węglowa, a obecnie Gliwicka Agencja Turystyczna,
      jest właścicielem wyciągów. A on mi na to, że tak wynika z dokumentacji.
      Pisaliśmy więc do Ministerstwa Skarbu, odsyłano nas do Ministerstwa
      Gospodarki, pisaliśmy do Ministerstwa Gospodarki, odsyłano nas do Ministerstwa
      Skarbu. W końcu zwróciliśmy się jednocześnie do obu ministerstw w sprawie
      niewłaściwego przejęcia majątku przez GAT. Niewiele to dało. Mamy opinię
      prawną sporządzoną przez profesora Bogdana Błażejczaka dla NIK, z której
      wynika, że nie mylimy się. Jest ustawa z sierpnia 1997 r. o gospodarce
      nieruchomościami, a zgodnie z nią jako właściciele mamy prawo pierwokupu i bez
      przetargu. W Ministerstwie Skarbu powiedziano jednak, że nam nic w ten sposób
      nie sprzedadzą.
      Półtora roku temu zmienił się Zarząd GAT. - Chcieli mnie zatrudnić, ale na
      przedstawionych warunkach nie zgodziłem się. Chciałem, żeby ośrodek był
      samodzielny - wspomina Richter.
      - Złożyłem panu Richterowi propozycję pracy - potwierdza prezes GAT,
      Włodzimierz Koczot - pod warunkiem, że decyzje będą zapadać w Gliwicach. Nie
      interesowało go to. W ogóle mamy do czynienia z dziwną sytuacją. Niektórzy
      ludzie zapłacili za grunty pod wyciągami duże pieniądze. Teraz chcą na tym
      zrobić interes. To nie są miejscowi. Im Szczyrk jest obojętny.
      Richter pokazuje dokument sądowy z 24 stycznia br. On jest powodem, pozwaną -
      Gliwicka Agencja Turystyczna. Na sali sądowej zawierają ugodę: GAT SA
      zobowiązuje się "nie naruszać powoda Stanisława Richtera w posiadaniu gruntów
      położonych na trasie wyciągów narciarskich (tu lista) i trasach zjazdowych
      tych wyciągów. Ponadto pozwany zobowiązuje się nie naruszać powoda w
      posiadaniu do momentu uzyskania zgody pisemnej powoda na korzystanie z jego
      gruntów".
      - Wygrałem - mówi ucieszony Richter - przez cztery lata grodziłem, a oni w
      nocy puszczali ludzi, rozgradzali i w dzień jeździli. Teraz już nie muszę tego
      robić. Niech tylko zaczną jeździć, a zaraz idę na policję.
      • Gość: LUTY Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 91.215.33.* 18.09.09, 13:58
        Dla prezesa Koczota ta sprawa to zaszłość po jego poprzednikach. - Doszło do
        ugody, bo pan Richter zrezygnował z żądań odszkodowania. Ale nadal istnieją
        możliwości wzajemnego dochodzenia roszczeń nieobjętych pozwem.
        - GAT stosuje różne naciski - twierdzi Richter - że albo do roboty nie przyjmą,
        albo prąd odetną.
        Prezes Koczot zaprzecza: - Bzdura i nonsens. Jeśli ktoś wywiera presję na ludzi
        w Szczyrku, to na pewno nie ja i nie my. Na jednym z wyciągów obniżyliśmy peron,
        żeby uniknąć kłopotów. Wtedy pan Richter rozciągnął linę w poprzek i zablokował
        orczyki.

        Źle się dzieje


        Mirosław Bator, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Informacji i Promocji
        Szczyrku, ma swoje zdanie na temat konfliktu. - Wiadomo, że chodzi o pieniądze.
        Ja pana Richtera prywatnie lubię, jednak działania jego i ludzi z nim związanych
        szkodzą miastu. Nie wiem też, jaka jest polityka GAT. Dostajemy dużo maili, że
        trasy GAT-owskie są źle przygotowane. Może chodzi o to, żeby obniżyć wartość
        majątku i komuś tanio sprzedać. Nie wiem, czy uda się rozwiązać konflikt. Był tu
        między innymi pan Gudzowaty, oglądał wyciągi, może jest zainteresowany, może
        ktoś inny. Tu działa też lobby górnośląskie. Tak czy inaczej, długo będziemy
        czekać na odzyskanie zaufania tych klientów, których już straciliśmy.
        - Tu wszystko było przygotowywane do nieuczciwej prywatyzacji - mówi Stanisław
        Richter. - Najpierw właściciele wycenili sobie grunty po 2,50 zł za metr, a jak
        wykazaliśmy zainteresowanie, cena wzrosła pięciokrotnie. Przecież ten majątek
        się zdekapitalizował. W 1998 r. było siedem ratraków, teraz zostały cztery.
        Urządzeń nie wymieniono, pordzewiały, wyciągi ruszyły bez wymiany oleju w
        skrzyniach.
        Richter wyciąga dokumenty świadczące - jego zdaniem - o złym zarządzaniu spółką.
        Pokazuje też wyciąg z hipoteki Ośrodka Narciarskiego "Czyrna-Solisko". Wyliczył,
        że zadłużenie na rzecz ZUS i Urzędu Skarbowego sięga ponad 87 mln zł. - Pan
        Richter te same zapisy hipoteczne na różnych działkach po prostu podsumował -
        ripostuje Włodzimierz Koczot. - W rzeczywistości zadłużenie ośrodka wynosi około
        30 mln. Dopóki właścicielem jest skarb państwa, wiadomo, jak wygląda sprawa
        egzekucji na samym sobie.

        Nic z tego

        W grudniu Ministerstwo Skarbu wyraziło zgodę na sprzedaż ośrodka w Szczyrku w
        drodze przetargu. Burmistrz pojechał do Warszawy i wystarał się o przyzwolenie
        na sprzedaż wyciągów gminie. - Zostało spisane stosowne porozumienie - tłumaczy
        Stanisław Richter - miasto obiecało, że założy z nami spółkę. To była zasłona
        dymna, żebyśmy puścili wyciągi. Chcieliśmy z dniem podpisania umowy przejąć w
        dzierżawę wyciągi jako Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, ale nic z tego. No to je
        zablokowaliśmy.
        - Najgorsze jest to - martwi się burmistrz Czesław Marek - że nie udało się
        doprowadzić do sytuacji, która pozwoliłaby uruchomić wyciągi. Jest problem, bo
        nie możemy do transakcji kupna przystępować z kimś innym. Tymczasem, choć do
        niczego jeszcze nie doszło, liderzy ugrupowania właścicieli już domagali się
        prawa do udziałów. Ich spółka z miastem była propozycją nie do przyjęcia. Na
        dzień dobry żądali większościowego pakietu udziałów.
        - Jedna z propozycji tych panów - oburza się prezes Koczot - polegała na tym, że
        ja jako GAT mam dać majątek, a oni wniosą prawo dzierżawy. Taki układ nie
        wchodził w ogóle w rachubę. Richter sądzi się z GAT o procentowe udziały z
        każdego wyciągu. Na niedawnym spotkaniu w Szczyrku poseł Kłopotek powiedział
        Richterowi wprost, że grunty nabył w złej wierze, a teraz czyni szkodę
        społeczną. Chce ze swoją spółką zawłaszczyć wyciągi.
        Richter wybudował tuż obok wyciągu w Czyrnej okazały dom. Teraz ma w spółce 20%
        udziałów. - Jak przyjdzie do kupowania, nie dam rady. Są dużo bogatsi ode mnie.
        Mnie nie chodzi o własność, ale o udział w zarządzaniu.

        Nie ustąpią

        Biegły wycenił majątek ośrodka na ponad 15 mln zł. - Za co?! - piekli się Adam
        Hołdys, sekretarz Stowarzyszenia Właścicieli Gruntów. - Za złom? Przecież tu
        trzeba na dzień dobry włożyć 7 mln zł na remonty.
        Prezes GAT zapowiada, że spółka nie będzie inwestować w "badziewie". On chciałby
        rozliczać się z góralami bardzo prosto - procent od przychodu. Stanisław Richter
        miał inny plan: - Chcieliśmy nabyć ośrodek z wadami prawnymi, oczywiście z
        uwzględnieniem tego w wycenie. Dalej sprawa byłaby prosta: każdy właściciel
        gruntu pod wyciągiem dostałby akcje naszej spółki.

        - Ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że inwestycje to ogromne pieniądze, zdolność
        kredytowa - mówi prezes Koczot. GAT chce budować w najbliższym czasie wyciąg z
        Czyrnej na Halę Skrzyczeńską i trzykilometrowy tor saneczkowy. - Czekamy na
        pozwolenie na budowę. Jeśli dostaniemy, wyciąg będzie gotowy przed następnym
        sezonem. Będzie omijał grunty pana Richtera.
        Richter: - Skończy się śnieg, skończą się wszelkie rozmowy. W sądzie walczymy o
        uznanie ułamkowych części wyciągów. W pierwszej instancji przegraliśmy, ale
        złożyliśmy odwołanie. Nie odpuścimy. Teraz na 13 wyciągów było nieczynnych
        dziewięć, w następnym sezonie stanie 11 wyciągów. Jeśli nic się nie zmieni.
        Prezes Koczot: - Nikt mnie nie zmusi do sprzedaży ośrodka. Mam bardzo poważnego
        inwestora, ale on czeka.
        Adam Hołdys: - To by była dziecinada, gdybyśmy teraz ustąpili. Trzymają się tego
        Szczyrku jak wesz kożucha. Jeśli będzie tak dalej, to najlepiej załadować drągi
        na furmanki i zagrodzić cały górny Szczyrk. Muszą ich w końcu diabli wziąć.
        Prezes GAT zapowiada skierowanie sprawy o utracone dochody ośrodka do sądu.

        Mirosław Nowak


        WLEWKA
        To nieprawda, że górale grodzą. To jest rozgrywka między osobami z zewnątrz,
        związanymi kiedyś wspólnym interesem - pięć milionów zysku w ciągu trzech miesięcy.
      • Gość: . Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 91.215.33.* 18.09.09, 14:06
        www.rp.pl/artykul/231444,259507_Operacja__przejac_tereny_narciarskie_w_Szczyrku__.html
        • Gość: Bob Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 77.252.190.* 18.09.09, 19:24
          Czytam artykuł w Rz i nie wierze.
          Naprawde gosc dostanie na bezczelnego panstwowy majątek za półdarmo???
        • Gość: Buczek Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 77.252.190.* 19.09.09, 15:36
          Dzięki Luty za linki dotyczące całej sprawy, przynajmniej w innych gazetach jest kawał dobrze zrobionej dziennikarskiej roboty i sporo faktów wyjaśniających działania obu stron, bo tutaj jakoś nikt nie miał odwagi czy talentu, zeby się w to wgłebić.
    • Gość: Soze Świetnie - tak trzymać IP: *.galileusz.3s.pl 18.09.09, 13:59
      Gdy dzieciaki kłucą się o zabawkę zabieram im by wpoiły sobie że zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Skoro dorośli ludzie postępują tak głupio to sąd wydał najlepszy z możliwych wyroków. Niech teraz rozbiorą te wyciągi, to wszyscy zrozumią jakimi są baranami - hehe
    • antyliberal22 W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów 18.09.09, 14:38
      nie rozbierać tych wyciągów!!! Wystarczy nie pilnować, dać cynk
      złomiarzom i do rana nic nie zostanie.
      • Gość: sasiad Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.ed.shawcable.net 19.09.09, 16:41
        Zaorac ten caly Szczyrk i po klopocie..., niech pasa owce i sobie szczyrkaja na
        halach...
    • Gość: Briko W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.09, 11:49
      Mam tych cyrków z wyciagami w Szczyrku powyżej uszu!
    • amg53 Wyjdzie na Richtera, a jakże 21.09.09, 11:19
      nato wygląda że Richter dopnie wreszcie swego,po 10 latach
      mącenia,judzenia,grodzenia.GAT będzie musiał rozebrać wyciągi,chyba
      że wniesie kasację do SN.Jak rozbiorą wyciągi to ten sezon jesteśmy
      do tyłu,pozostanie w sumie Golgota i Juliany. Swoją drogą to jak
      taki cwaniak mógł przegapić kupno 10m działki pod tymi wyciągami? Po
      rozebraniu wyciągów majątek GAT w Szczyrku pójdzie na przetarg i
      wygra go kto ? Oczywiście Richter i spełni tym samym mit o
      pucybucie : od zera do milionera.Wychodzi na to że w Polsce opłaca
      się mataczyć,działać na szkodę pracodawcy, wreszcie opłaca się
      stawiać do pionu całkime spore miasto. Jeden męt,jeden przewał i
      taki burdel...
    • Gość: fran górale ze Szczyrku i Zakopanego IP: *.stat.gov.pl 21.09.09, 15:13
      to jednak deb...e
      • amg53 Re: górale ze Szczyrku i Zakopanego 22.09.09, 07:21
        jeśli masz na myśli R. to zgoda,to de..l,żaden z niego góral,matacz
        i oszust, więc nie obrażaj górali czy to ze Szczyrku czy z
        Zakopanego.
    • Gość: Zyczliwy W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: 62.87.186.* 30.09.09, 13:10
      Cała ta sytuacja dowodzi równierz tego Górale to niezwykle cierpliwi i
      wyrozumiali ludzie. Czy w przeciwnym razie pan R. chodziłby jeszcze o
      własnych nogach??? :
    • Gość: Piotros W Szczyrku jest kicha w mieście , nie ma niczego IP: *.centertel.pl 01.10.09, 09:07
      W zimie lodowiska ...a woda z Żylicy za free mogłaby być.
      www.szczyrk-online.pl forum
    • Gość: wika Re: W Szczyrku może ubyć aż dziewięć wyciągów IP: *.152.lesio.net 20.10.09, 23:22
      szkoda, że nie dba się o najciekawsze miejsca regionu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja