Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 12:09
"Gospodarze ośrodków narciarskich do pomysłu podchodzą sceptycznie. Nie mają
zamiaru gonić za narciarzami i straszyć ich alkomatami. To ich zdaniem absurd.
Jak mówią, wtedy już na pewno polscy narciarze uciekliby do Austrii czy na
Słowację."

Pewnie że nie mają zamiaru. Lepiej pozwolić pijanemu jeździć, chować głowę w
piasek. Ważne żeby zostawił kasę. A jeśli kogoś uszkodzi... od tego jest GOPR
i pogotowie utrzymywane z centralnych podatków.

Gospodarze ośrodków nie są w żaden sposób wiarygodnymi rozmówcami dla
dziennikarzy.
    • Gość: frowyz Richter bzdury gada. IP: 62.87.186.* 22.10.09, 12:25
      Ja widzialem wielokrotnie takich nawalonych. I to nie jest sztuczny problem.
      Na nartach jezdzi sie szybko, wazna jest rownowaga i refleks a temu alkohol
      nie sprzyja. A Richter boi sie glownie o spadek sprzedazy alkoholu na
      stokach... Wszak na tym trzepia dosc powazna kase.
      • duch-2 Re: Richter bzdury gada. 22.10.09, 14:15
        Proponuję poczekać, aż taki "uspawany" na sztywno mistrz dwóch desek
        wjedzie w p.Richtera i go uszkodzi. Ciekawe, jakie wtedy będzie
        zdanie tego mądrali, dalej nie będzie widział problemu...?
        Chyba że p.Richter nie widzi problemu, bo jeździ na nartach, ale nie
        na polskich stokach... ;)
        • prawdziwy.jonek Re: Richter bzdury gada. 23.10.09, 10:06
          duch-2 napisał:

          > Proponuję poczekać, aż taki "uspawany" na sztywno mistrz dwóch desek
          > wjedzie w p.Richtera i go uszkodzi. Ciekawe, jakie wtedy będzie
          > zdanie tego mądrali, dalej nie będzie widział problemu...?
          > Chyba że p.Richter nie widzi problemu, bo jeździ na nartach, ale nie
          > na polskich stokach... ;)

          a co myslisz ze na nie polskich stokach to nie pija alkoholu? i myslisz ze np.w
          austri biegaja z alkomatami po stokach?
      • Gość: f451 pijani nie powinni jeździć na nartach, ALE IP: *.aster.pl 22.10.09, 20:24
        u nas jak zwykle przegną pałę i dla odmiany nie będzie można nawet
        jednej herbaty z prądem wypić na rozgrzewkę...
        • decent76 A co z tymi pod wpływem narkotyków 23.10.09, 08:43
          Może ustawodawca wymyśli Straż Stokową ;-)))) na wzór straży
          miejskiej - praca łatwa i przyjemna wystarczy że będą siedzieć w
          knajpie przy stoku, jak narciaż wyjdzie po piwku lub cherbatce z
          prądem założy narty przejezdzie metr to go sru alkomatem i
          pozamiatane
          • Gość: Rafal Re: A co z tymi pod wpływem narkotyków IP: 193.24.24.* 23.10.09, 09:24
            I dobrze ;)
            Na naszych stokach panuje zdecydowanie zbyt duży tłok - więc taka
            polityka szybko doprowadzi do tego że zrobi się na nich luźno ;) A
            wtedy tacy jak ja - co nie potrzebują piwka ani prądu do herbaty
            podczas jazdy na nartach - będą mieli labę ;)
      • prawdziwy.jonek Re: Richter bzdury gada. 23.10.09, 10:02
        Gość portalu: frowyz napisał(a):

        > Ja widzialem wielokrotnie takich nawalonych. I to nie jest sztuczny problem.
        > Na nartach jezdzi sie szybko, wazna jest rownowaga i refleks a temu alkohol
        > nie sprzyja. A Richter boi sie glownie o spadek sprzedazy alkoholu na
        > stokach... Wszak na tym trzepia dosc powazna kase.

        e ty madrala! o ilu wypadkach slyszales z udzialem pijanych narciarzy? bo kilku
        trzezwych sie juz zabilo nawet na polskich stokach! tak samo jak z kierowcami
        czyli 95%czy nawet 97% wypadkow smiertelnych powoduja jednak ci trzezwi.
    • perepere8 niech sie ktos polamie 22.10.09, 15:37
      po zderzeniu z pijanym narciarzem i niech poda wlascicela stoku do
      sadu za brak zapewnienia bezpiecznych warunkow do jazdy na nartach.
      i niech jakis sad za to przykladnie ukara takiego XIX wiecznego
      pseudo biznesmena. moze wtedy reszta wlascicieli otrzezwieje i
      dojdzie do wniosku, ze to juz XXI wiek i zdzierczy kapitalizm sie
      skonczyl. oby.
    • Gość: GAW Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 16:19
      Czesciej poczatkujacy powoduja wypadki niz ci podpici
      • qbuleck Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju 22.10.09, 16:56
        Zatrzymujmy również pijanych we własnych domach, bo przecież mogą gaz odkręcić
        albo podpalić kamienicę (a znane są takie przypadki) oraz pijanych pieszych, bo
        mogą się potknąć na kogoś, potrącić go i wepchnąć pod nadjeżdżający samochód.
        Jesteśmy dorośli, odpowiadajmy za popełnione czyny, a nie ich domniemanie. Niech
        taki pijany, który spowoduje wypadek będzie miał zapłacić takie odszkodowanie,
        że mu narty spadną. Niech rozprawa w sądzie nie trwa dwa lata. Wtedy, zapewniam
        Was, nie będzie pijanych narciarzy...
        • Gość: Rafal Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: 193.24.24.* 23.10.09, 09:30
          Stek pobożnych życzeń. Gdyby w ten sposó podchodzić do sprawy - to i
          po drogach można jeździć nawalonym - byle płacić za szkody. Tylko -
          jak zapłacić jak kogoś zabijesz? Ile jest warte zycie? A na nartach -
          nie jest trudno kogoś zabić..
          A wypadki - powodują głownie nie początkujacy ale ci którym
          sięwydaje że po 1 sezonie już umieją zap..ć niczym Hermann Mayer -
          rozpędza siętaki z gór, ale umiejętności mizerne i nie potrafi taki
          odpowiednio zareagować na zmieniajacą się sytuację na stoku.. A jak
          jeszcze odwagi dodaje mu piwko czy "prund" z herbaty...
          Pijaństwo na stokach trzeba tępić i tyle. I nie mam tu na myśli
          jednego piwa czy kieliszka wina do obiadu...
    • Gość: pewna_pani Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.10.09, 19:37
      P. Richter chyba nie bywa na nartach w Szczyrku i nie posyła tam też swoich
      dzieci i bliskich skoro problemu nie widzi. Wystarczy w barze zaobserwować w
      jakim stanie ludzie wychodzą by dalej szusować. Od kiedy mój dzieciak ze mną
      pomyka na stoku patrzę na to z dużym stresem. Wiem,wiem na nartach wszystko
      się może zdarzyć, ale można by to ryzyko nieco ograniczyć.Niestety nie mam
      koncepcji jak.
      Pozdrawiam wszystkich narciarzy;)
    • Gość: abc Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 21:04
      Nie wierzę, że na stok można wejść nawalony ???!!!
      W ubiegłym sezonie na nartach łyknąłem dwie szklaneczki bombardino i jazda nie sprawiała mi żadnej przyjemności.
      Do tego stopnia poczułem się źle, że na godzinę zasiadłem w knajpce, żeby "wytrzeźwieć".
    • kaka_31 Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... 22.10.09, 21:21
      Mam uszkodzone więzadła przez takiego pijusa narciarskiego na polskich stokach. Nie poniósł z tego tyt. żadnych konsekwencji bo uciekł, a ja zostałem zwieziony. Skoro wszyscy tzn. policja czy też właściciele stoków maja to w ...., zapraszam do Austrii i Włoch lub w inne równie przyjemne miejsce.
      • Gość: luk Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: 89.72.92.* 23.10.09, 00:31
        a co tam nie mozna nic wypic i badaja? byles kiedys?
        • Gość: frowyz Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: 62.87.186.* 23.10.09, 06:31
          Badac nie badaja ale... Jak zamawiasz w barze na stoku kolejnego drinka czy
          piwo, podkreslam kolejnego, to pan z obslugi zwrocil mi uwage, ze moze to byc
          niebezpieczne dla mnie i dla innych i czy jestem pewien, ze chce. Sugerowal, ze
          moze lepiej wieczorem gdzies wyskoczyc... Niestety bylem tez swiadkiem takiego
          zdarzenia, ze nasz rodak rozdzieral sie na cala knajpe, ze nikt go nie bedzie
          pouczal itd. Wezwali policje i ichnia sluzbe gorska i dosc dobitnie panu
          wytlumaczyli ze na nartach jezdzic nie powinien... Tak przynajmniej wyglada to
          w Austrii...
          • Gość: antykaczka Pijany płaci za wszystko np w Austrii IP: 195.164.0.* 23.10.09, 08:41
            Przede wszystkim, jak dojdzie do jakiegokolwiek zdarzenia i okaże się, że gość
            jest nawalony, to przepada mu jakiekolwiek ubezpieczenia. Za pomoc, zwiezienie
            ze stoku itp płaci z własnej kieszeni, a jak ratownicy będą "życzliwi" to wezwą
            helikopter co by gość naturalnie szybko trafił do najlepszego szpitala. Jak
            potem zobaczy rachunek za te kilka drinków to więcej tego nie zrobi.
        • Gość: Rafal Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: 193.24.24.* 23.10.09, 09:35
          Nie chodzi o "nic" tylko o zbyt dużo. We Włoszech np stoki są
          patrolowane przez policję i carabinieri, przy czym stoją oni często
          pod knajpami i obserwują - jak ktoś pije zbyt dużo w ich ocenie,
          zabierają skipass i wlepiają mandat. A jak będziesz się rzucał -
          grozi nawet areszt (nie ma takich dyskusji z policjantem jak u nas)
          Oczywiście jak sie nie podoba - możesz odwoływać się do ichniego
          sądu - powodzenia! ;)
    • ludwikowiec Jak Polak się nie nawali to nie ma zabawy. 22.10.09, 22:08
      Było jest i będzie. Amen.
    • Gość: Rozsadny Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... IP: *.qumak.pl 23.10.09, 07:18
      Nikt nikomu nie każe GANIAĆ, wystarczy przy dolnej stacji wyciagu
      takiego gościa podejrzanego o nadużycie po prostu sprawdzic i
      odebrac karnet. Przeciez na piechotę pod góre nie wyjdzie !!! PROSTE
      • czechofil Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju 23.10.09, 07:53
        Od dawna nie mam tego problemu, bo z racji zamieszkiwania w pobliżu
        granicy, jeżdżę na narty tylko do Czech. Tam nikt takimi pierdołami
        się nie zajmuje, piwo jest dosłownie wszędzie, raz nawet spotkałem
        się z sytuacją, kiedy po zjeździe ze stoku zostałem poczęstowany
        przez właściciela wyciągu domową śliwowicą. Wszystko jest dla ludzi,
        odrobina alkoholu dorosłemu mężczyźnie nigdy jeszcze nie
        zaszkodziła, u nas jednak jak zwykle stawia się wszystko na głowie.
        Nikt jeszcze nie słyszał o wypadku na stoku spowodowanym przez
        pijanego narciarza, ale policja kreuje jakieś irracjonalne
        zagrożenia. Nie wystarczy wam, panowie policjanci, że tworzycie
        wirtualne statystyki wykrywania przestępstw dzięki łapaniu podpitych
        rowerzystów i chcecie w ten proceder wciągnąć jeszcze narciarzy?
        Wasze niedoczekanie, jak pisałem na początku, od dawna szusuję już w
        Czechach, tam nikt takimi duperelami się nie zajmuje. Policja u
        naszych południowych sąsiadów zajmuje się poważniejszymi sprawami,
        czyli wyłapywaniem prawdziwych bandytów...
        • Gość: tzeźwy ski Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 08:44
          Znowu kogoś pogięło z takimi nonsensownymi propozycjami. Znowu na
          Halę wyskakuje jakiś "Urzędnik Europejski" który zamiast owiecki
          wzion łowczarka, jak w góralaskim dowcipie.Baco byliście w parti, ni
          ta bydzie pirwso banda. Baco dokąd idziecie ,pyta policjant - teroz
          to do du....mogłem iść wirchem. Baco piliś cie,niii, a co Qrwa mos?
          Cósik mi się wydaje, ze któś sie na Krupówkach, za darmo gówna
          nazorł i bredzi.
          Na Gąsienicowej to sie nawet wody nie napijesz,bo ochrona Parku.
          Dlatego teraz pomysłodawcom takich propozycji zaschło w gardłach i
          teraz "Ó" nie wypowiadają.Pić im się chce tylko " wOdy" na nartach.
          A pomysł jest cysto gOralski tzn. do du..HeY.
          Nie dają spokoju tylko tym ceprom co zapomnieli pirsiówecki,a wtedy
          susy i susy nawet mewy przeszkadzają tupotem. A może Mac Qwacz macza
          Łapki. Jak Lechu raz zjechał z góry to mu ni jak takie głupoty były
          w głowie.Olek też narciarz i nie imały sie go głupoty.
          Ktuś nam chce obrzydzić pikny sport zaras pirwsy po dup...a juz ci
          to musi być tylko tyn co juz niemocnik i kładzie juz na dyslu a nie
          pod dyslem. Hey na stoku.
    • Gość: Szus szos Niech mundurowi nauczą się jeździć na nartach! IP: *.ip.netia.com.pl 23.10.09, 08:23
      Za trudne?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... 23.10.09, 08:33
      Trzeźwi też mogą jeździć jak idioci, może im brakować refleksu i orientacji. I
      tak samo jak ci po spożyciu powodują wypadki.
      Tak samo poważne w skutkach.

      Jak wam tak ten alkohol przeszkadza w życiu to zdelegalizujcie go. Trzeba być
      konsekwentnym.
    • olewus1 Za picie ma odpowiadać pijący. Czy w Polsce nic 23.10.09, 08:41
      nie może być normalne. Zrobi krzywdę dostanie wyrok i będzie płacił. Jak niby
      ma sprawdzać trzeźwość właściciel wyciągu?! A jak się jakiś przedostanie przez
      "sito" strażników trzeźwości to co? Niech nasi ustawodawcy mają trzeźwy umysł
      jak już coś wymyślają.
    • prawdziwy.jonek Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju 23.10.09, 09:58
      Gość portalu: nie wypełniono napisał(a):

      > "Gospodarze ośrodków narciarskich do pomysłu podchodzą sceptycznie. Nie mają
      > zamiaru gonić za narciarzami i straszyć ich alkomatami. To ich zdaniem absurd.
      > Jak mówią, wtedy już na pewno polscy narciarze uciekliby do Austrii czy na
      > Słowację."
      >
      > Pewnie że nie mają zamiaru. Lepiej pozwolić pijanemu jeździć, chować głowę w
      > piasek. Ważne żeby zostawił kasę. A jeśli kogoś uszkodzi... od tego jest GOPR
      > i pogotowie utrzymywane z centralnych podatków.
      >
      > Gospodarze ośrodków nie są w żaden sposób wiarygodnymi rozmówcami dla
      > dziennikarzy.

      idz ze palancie stad i nie siej propagandy!!! mnie tam to wali jak wprowadza
      zakaz czy alkomaty to przejade 50 km na slowacje i bede sobie jezdzil jak
      czlowiek czyli kilka zjazdow i browarek i znow kilka zjazdow i herbatka z
      pradem:) i nie bede sie musial stresowac ze mnie jakis palant napadnie z
      alkomatem, oczywiscie podatek pojdzie od browara, jak i od wyciagu dla slowacji
      wiec niech wprowadzaja coraz wiecej zakazow, zobaczymy kto lepiej na tym
      wyjdzie:( normalnie robi sie coraz bardziej chore to wszystko na podhalu, jak
      nie zakaz do 100m(w zakopanem) to zakaz na stokach, piwo wypijesz i jak cie
      zatrzymie policjant niedaj borze wykaze 0,21 to juz jestes pod wplywem, grrr
      coraz mniej mi sie podobaja te zakazy i nakazy:( czym ich wiecej tym gorzej nie
      lepiej.
      • Gość: piwo z głową Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 14:06
        a może tak policjanci jeżdżący na stoku na nartach ta sprawdzą trzeźwość tych co
        orczyki podają bo tam to by po jednym dniu zamknęli cały GON- pana Richtera za
        pijaństwo. Czasami stając koło takiego to wali tak gorzałą że raczej to nie jest
        od nocnej balangi ale tak jak by 10 min wcześniej flaszkę sam wypił. ale po co
        robić zamieszanie przecież można za darmo sobie pojeździć na nartach i jeszcze
        dniówkę dostać z policji.
      • Gość: sierp Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 15:57
        > idz ze palancie stad i

        Kultury to cię chyba nie nauczono. Wracaj do szkoły.
    • Gość: sanki Re: Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.09, 14:18
      ha,ha
    • Gość: wiesław Pijani narciarze na stokach nie dają spokoju po... IP: *.xdsl.centertel.pl 23.10.09, 15:51
      Na nartach jeżdżą kulturalni ludzie i sami dobrze wiedzą czy mogą wypić więcej
      niż można.Policja niech się zajmie oszustami wyłudzającymi pieniądze za
      parkowanie aut tacy niby właściciele np w Szczyrku to plaga i wstyd dla miasta
      trzeba się oganiać od nich jak od komarów do jednego wolnego miejsca jest
      kilku właścicieli gruntu a grunt jest gminy,górale na siłę wymuszają okup za
      postoje lub uszkadzają samochody.TYM NIECH SIĘ ZAJMIE POLICJA!!!.
      Policja nic nie robi w tej sprawie od wielu lat podejrzewam że nawet chroni
      oszustów możliwe jest w zmowie z tymi osobami i pobiera od nich opłaty za nie
      ingerowanie w proceder.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja