Gość: malop
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
24.01.04, 02:30
Wierzba nabiera rumieńców
Wydaje się, że w powiecie chrzanowskim nic nie może się udać bez wsparcia
Południowego Koncernu Energetycznego, a osobliwie prezesa Jana Kurpa. Tym
razem Koncern pojawił się w kontekście produkcji biomasy.
Wierzba energetyczna, z której wytwarzana ma być biomasa, pojawiła się na
ziemi chrzanowskiej wraz z osobą Stanisława Szczurka, przewodniczącego Rady
Miasta Trzebini. Od razu wzbudziła gorące emocje – dla jednych stając się
powodem niewybrednych żartów, innych zaś zastanawiając i intrygując.
Tymczasem przewodniczący Szczurek wierzy, że niegdyś przemysłowe tereny
powiatu chrzanowskiego mogą w niedalekiej przyszłości zazielenić się
plantacjami wierzby. Od zeszłego roku szuka osób i instytucji, które uwierzą
w to tak mocno, jak on. Jaskółki zwiastujące możliwe powodzenie Szczurkowej
wizji już pojawiają się na horyzoncie. Okazuje się, że o biomasach słyszeli
już w Krakowie.
- w projekcie budżetu województwa małopolskiego umieszczono zapis o
stworzeniu wojewódzkiego programu produkcji biomasy – podkreśla zadowolony
Stanisław Szczurek.
Na początek
mateczniki
Najwspanialsze, najbardziej obiecujące dokumenty są jednak niczym, gdy nie
znajdą się ludzie, którzy zechcą zrealizować ich zapisy, czyli po pierwsze
producenci biomasy, a po drugie jej odbiorcy. z tymi pierwszymi jest mały
problem. w powiecie chrzanowskim mało kto posiada odpowiedni areał. Na razie
udało się znaleźć dziesięciu przedsiębiorców z gminy Trzebinia, którzy już
wiosną tego roku rozpoczną hodowlę mateczników. Powstaną one w dwóch
skupiskach: doliny Dulowej, Karniowic i Psar oraz w Sierszy.
Na czym będą polegać te pionierskie uprawy?
- Nie wiadomo, jakie konkretnie odmiany wierzby energetycznej sprawdzą się na
naszych ziemiach. Dlatego w matecznikach będziemy uprawiać kilka różnych
gatunków tej rośliny, aby przekonać się, która jest najodpowiedniejsza.
Wyniki będziemy znać już po roku, kiedy nastąpi pierwsze ścięcie wierzby –
wyjaśnia przewodniczący Szczurek.
Trzebińskie mateczniki zajmą w sumie powierzchnię około 20 hektarów. Do
uprawy wierzby szykowana też jest 24-hektarowa gminna działka o niezwykle
korzystnym położeniu.
- Przylegają do niej grunty Skarbu Państwa oraz Nadwiślańskiej Spółki
Węglowej. Myślę, że udałoby się wszystkie te ziemie scalić i uruchomić na
nich plantację. Na razie jednak nic nie jest przesądzone – zaznacza inicjator
pomysłu.
Trudno nie zadać pytania: ile ziemi trzeba mieć, aby uprawa wierzby była
opłacalnym biznesem? Zdaniem S. Szczurka, dwa hektary to za mało.
- Dlatego też drobni rolnicy powinni tworzyć grupy producenckie – proponuje.
Na zakup sadzonek można uzyskać dofinansowanie. Interes wydaje się więc
możliwy do zrealizowania i dość intratny. Ale co z odbiorcą biomasy? Na targu
raczej sprzedać jej nie można...
Dobra Wróżka
Prezes Kurp
I tu pojawia się, niczym dobra wróżka, osoba prezesa Jana Kurpa. w zeszłym
tygodniu przedstawiciele PKE oglądali tereny po byłej kopalni Siersza, gdzie
być może powstanie zakład przetwórstwa biomasy. Teren jest jak najbardziej
korzystny. Obszary po kopalni zostały włączone w skład wciąż tworzącego się
chrzanowsko-trzebińskiego parku przemysłowego. Firmy inwestujące na terenie
parku mogą liczyć na ulgi podatkowe i pomoc unijną. Nic, tylko inwestować.
- Na zakład taki, jak ten, który miałby powstać w Sierszy, przypada 5 tys.
hektarów plantacji wierzby. Wtedy jej przetwórstwo jest opłacalne. Wierzba
nie powinna być dostarczana ze zbyt odległych terenów. Plantacje powinny
znajdować się w promieniu do 50 kilometrów. w przypadku Sierszy są to tereny
od Miechowa do Wadowic oraz od Jaworzna do Krzeszowic. Na tym obszarze
powinno powstać 5 tys. hektarów plantacji – tłumaczy Stanisław Szczurek.
Zakład przetwórstwa to nie wszystko. Przetworzoną wierzbę energetyczną trzeba
gdzieś spożytkować. i tu znowu pojawia się Południowy Koncern Energetyczny i
jego elektrownie.
- Została już przeprowadzona próba spalania biomasy w kotłach fluidalnych w
Elektrownii Siersza. Wyniki wypadły pozytywnie. Elektrownia ta zgłosiła
zapotrzebowanie na 100 tys. ton suchej biomasy rocznie – informuje
przewodniczący Szczurek.
Kolejny krok w realizacji wierzbowej wizji to podjęcie decyzji o lokalizacji
zakładu przetwórstwa biomasy. w tym tygodniu odbędzie się w tej sprawie
spotkanie w siedzibie Koncernu. PKE, zgodnie z zamysłem Stanisława Szczurka,
miałby być inwestorem w budowie zakładu. Technologię produkcji biomasy mają
udostępnić Szwedzi, którzy są jednym z przodujących krajów w jej produkcji.
Czy nazwisko Stanisława Szczurka będzie mieć szansę zapisać się złotymi
zgłoskami w wierzbowej historii ziemi chrzanowskiej?...