Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej

IP: *.tn.glocalnet.net 11.05.10, 16:59
Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej ze sa tak malo otwarci na
rozwoj swojego miasta. Spotkalam sie z wypowiedziami: "rozszerzyc
granice miasta, po co?","wojewodztwo po co?", "nowe centrum
handlowe, niepotrzebne", "lotnisko -nie, itd". Bierzcie przyklad z
innych miast, walcza o kazdy nowy metr, dom, slep.
    • Gość: Góral Re: Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej IP: 77.223.200.* 11.05.10, 22:58
      Racja. Szanownym Bielszczanom chyba udzieliło się to od mr Krywulta, który
      owszem - dobrym gospodarzem jest, ale jego spojrzenie na tzw. "rozwój" miasta
      cechuje dokładnie 0 ambicji w sferze wizerunku. Wszystko to u niego jakieś takie
      "średniomiasteczkowe".

      Kilka miesięcy temu wynikła m.in. kwestia zakazu budowy w BB wysokich budynków...
      A niby dlaczego przy Warszawskiej w okolicach Sarniego nie mogłyby stanąć ze 2
      wysokie, nowoczesne biurowce - podobne do tych w centrum Katowic, skoro ktoś
      chciałby je tam zbudować? Chrzanienie, że takie inwestycje nie pasują do
      bielskiej zabytkowej zabudowy można sobie darować, bo akurat ten kwadrat miasta
      nie ma w ogóle zabytkowego charakteru, a przemysłowo-handlowy.
      A Sfera, tak poza tym, to niby do tych zabytków w centrum pasuje? Tam akurat
      takiego szklanego molocha być w ogóle nie powinno.

      Nie chodzi tu o popadanie w jakąś megalomanię, ale o zdrowe myślenie
      przyszłościowe. Poważniejsi inwestorzy, których i tak mamy ograniczone szansę
      ściągnąć nad Białą z racji utraty rangi miasta wojewódzkiego też będą woleli
      otworzyć oddział firmy czy biuro regionalne w mieście, które jakoś ambitniej się
      prezentuje, a nie w dziurze,w której nawet chodnik obok drogi buduje się na
      jedną płytę, bo przecież po co na więcej, takie "wystarczy" i... tanio.

      Wiem, że kwestia kształtu nowej "obwodnicy" to raczej nie miejska sfera
      decyzyjna, ale już teraz na 100% można przewidzieć, że będzie się ona tak samo
      korkować jak Andersa w godzinach szczytu. Powód? 2 pasy. Przynajmniej w kierunku
      południowym przez miasto powinny być 3 + dodatkowy mini-węzeł na Straconce.
      Zawsze można próbować lobbowania.

      Hala pod Szyndzielnią? Po co budowac coś takiego, jeśli nie będzie możliwości
      wystąpienia o organizację poważniejszej imprezy sportowej. Pewnie... Może
      Bydgoszcz, może też Rzeszów. Ale w Bielsku?? Po co. Nawet w Płocku czy Zielonej
      Górze będą mieli bardziej okazałe hale.

      Lotnisko? "Przecież są Balice i Pyrzowice".

      Takich przykładów jest więcej. Wiem, że na większość tych rzeczy nie ma kasy,
      ale tu totalnie każdy miejski projekt trąci minimalizmem. I tym sposobem,
      budując wszystko na "teraz" i na "miarę" obudzimy się za 20-30 lat jako zacofana
      względem innych miast, zapyziała dziura/zadupie bez infrastruktury, do której
      nikogokolwiek niczymkolwiek nie można będzie przyciągnąć, nawet zabytkami, z
      który miasto jest tak dumne. Bo wystarczy spojrzeć na ten szumnie odrestaurowany
      rynek, na którym już w dniu otwarcia odpadały kostki brukowe.

      Tyle. Pzdr.
      • Gość: Włodek Re: Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej IP: 62.29.172.* 12.05.10, 11:07
        pewnie dlatego, że chęć wybudowania dwóch wieżowców koło sarniego wysunął pan
        Zasada na swoim terenie który leży na terenie Parku Krajobrazowym Sarniego Stoku
        • dddbb Re: Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej 12.05.10, 18:29
          Co innego Warszawska, co innego Park Krajobrazowy...
    • Gość: arch Re: Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 08:34
      popieram...budować co się da ...ale z głową , żebyśmy się nie
      obudzili w śmietniku urbanistyczno - architektonicznym . Z resztą
      już tak jest.
    • Gość: aliveinchains Re: Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej IP: 217.153.83.* 12.05.10, 13:15
      o co Ci chodzi...?

      1. domy, mieszkania - tu BB jest liderem w wojewodztwie, wystarczy
      spojrzeć w GUS, że w ciagu ostatnich 5-6 lat oddano w BB znacznie
      więcej mieszkań do uzytku niż w 2x większych Katowicach..

      2. Inwestycje w Centrum - Sfera 1 i jeszcze lepsza 2ka...bardzo
      udana inwestycja w miescie w miejscu starych ruder.

      3. Sklepy, CH - może i były obiekcje co do Sfery i Gemini, ale
      jednak te inwestycje doczekały się realizacji. To jest normalne, że
      ludzie protestują. Inna rzecz że nie zawsze zasadnie.

      4. Drogi - patrz na S1, patrz obwodnica zach Hulanka, patrz obecnie
      budowana obw wschodnia...też były protesty, a karawana idzie dalej...

      5. Szyndzielnia - nie ma stoku narciarskiego i bardzo dobrze, śnieg
      szybciej topnieje niż w innych częściach B slaskiego, jest stromo
      (wypadki mniej doswiadczonych), kasa wyzucona w błoto-lepiej
      zasadzić drzewa

      6. Lotnisko - zakazano zabetonowania pasu, by mogły rozwijać się
      firmy lotnicze, wybudowano za to Bielsko-Bialski Park Technologii
      Lotniczej nieopodal BB w Bestwinie...znacznie lepsze rozwiązanie.
      Liczysz na lotnisko w postaci Pyrzowic? Hmmm, a ja na kosmodrom...

      7. Tramwaje? Ehmmm, dewastacja dróg, dewastacja widoku poprzez słupy
      i druty...zamiast tego zainwestowano w nowe mercedesy (autobusy)


      8. Wiezowce? Ekonomia...we Wrocławiu budowa wierzowcow nie wypalila,
      w Krakowie też, a w Katowicach od czasów Altusa nic nie powstało
      wysokiego...mamy dużo wolnego terenu, kwestia lepszego planowania
      przesytrzennego tak by powstawała tkanka miejska i kameralne osiedla
      a nie betonowe kikuty...
    • Gość: zgryźlak z Bielska Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 212.160.172.* 12.05.10, 14:07
      Żeby rozszerzyć granice miasta, to prezydent Krywult sam musiałby
      byc zwolennikiem rozszerzenia. A jest niestety przeciwnikiem.
      Efekt jest taki, że np. Rzeszów, który takie powiekszenie dokonuje
      co roku od kilku lat i ma zaplanowane kolejne, dogonił Bielsko
      liczbą mieszkańców, w przyszłym roku przeskoczy ( a jeszcze kilka
      lat temu miał 30 tys mniej)i to mimo tego, że otaczające go okolice
      są 2,5 raza mniej gęsto zaludnione.
      Przypomnę, że ostatnie duże rozszerzenie granic Bielska miało
      miejsce w 1977r (przyłączenie Hałcnowa, Komorowic, Starego Bielska i
      Wapienicy)
      • Gość: aliveinchains Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 217.153.83.* 12.05.10, 14:48
        a po co rozszerzać miasto? Po to by podbijać statystyki? Czy po to
        by pozyskać tereny pod inwestycje...statystyka jest mało istotna,
        jak już to porownajmy ile ludzi mieszka w r=40km od Rzeszowa z tym
        co mieszka wokoł BB...podpowiem, że Obszar Metropolitalny BB to ok
        800 tys mieszkańców (BB plus powiaty bielski, żywiecki, cieszyński i
        małopolski oświęcimski i częśc wadowickiego)...a jak tam Rzeszow?
        Miasto przyłączajace wsie plus pola..he he.

        Jesli miasto chce przyłączyć Jaworze, Jasienicę, Bystrą, Kozy,
        Szczyrk to najpierw trzeba zapytać się o to mieszkańcow tych
        miejscowosci...a nawet jesli wyrażą zgodę to jaka będzie z tego
        kozyść ? Podbijanie statystyki? Bo z terenów inwestycyjnych raczej
        marna biorac pod uwagę, że w BB jest sporo terenów pod przemysl
        niewykorzystanych lub opuszczonych przez dawniej działajace firmy.
        Opor we wsiach pod budowę fabryk spory, podobnie jesli mowa o
        osiedlach deweloperskich. Zajmijmy się tym co mamy, tj. zmiana planu
        pod bardziej zagęszczona mieszkaniówkę w Kamienicy, Sarnim Stoku,
        Wapienicy, Komorowicach...przemysl pln Wapienica, Komorowice,
        Lipnik...
        • Gość: gość Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 62.29.172.* 12.05.10, 15:15
          bo nie chcemy żeby finalnie za kilka lat wchłonęło nas miasto Silesia, nam tak
          dobrze i rozbudowywać miasta za wszelką cenę nam nie potrzeba.
          • Gość: zgryźlak z Bielska Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 212.160.172.* 13.05.10, 09:29
            Dokładnie o to chodzi. Jak powstanie 2-2,5 mln Silesia, to takie
            osrodki jak Bielsko czy Częstochowa staną się miastami satelitarnymi
            ze względu dysproporcje demograficzne.

            A poza tym, kto patrząc na ranking wielkosci miast sprawdza przy
            okazji, jaki procent użytków rolnych jest na jego terenie ( w
            Rzeszowie to jest teraz coś 59%)Liczy się liczba mieszkańców.

            I dodam od razu, że miejscowosci podbielskie w sporej mierze są
            zamieszkane przez bielszczan, którzy się tam pobudowali.
        • Gość: emilka Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: *.tn.glocalnet.net 12.05.10, 17:29
          Wlasnie chociazby po to po to by podbijac statystyki. Dajecie za
          przyklad Rzeszow i dobrze bo ja tam sie wychowalam. Moja rodzina
          (moj tato) zostal wydelegowany z Bielska Bialej do Rzeszowa w 1951,
          mial techniczne wyksztalcenie a tacy ludzie byli potrzebni tam przy
          uruchamianiu fabryki WSK. Rzeszow mial 17 000 mieszkancow i mozna go
          bylo obejsc w pol godziny.Mozna by powiedziec ze Rzeszow to moje
          miasto, tam sie urodzilam i zdalam mature(ale nigdy nie lubilam tego
          miasta), pozniej wyjechalam do szkoly do Warszawy i dalej do
          Szwecji gdzie mieszkam do dzisiaj dlatego przepraszam za bledy i
          styl ale cale dorosle zycie spedzilam za granica i malo pisalam po
          polsku. Moja rodzina wrocila do Bielska w 1986 roku. Bielsko bylo
          mi zawsze bliskie, tu sa moje korzenie i groby moich bliskich,
          spedzalam tu kazde wakacje i robie to do dzisiaj. Dlatego jest mi
          szczegolnie przykro jak Rzeszow staje sie coraz wazniejszy, wiekszy
          i bardziej zauwazalny, a Bielsko przestaje sie liczyc.
          • konrad.ludwik02 Rzeszów - "Emilko" - bardzo potrzebuje stać się 16.05.10, 09:33
            Rzeszów - "Emilko" - bardzo potrzebuje stać się "większy i
            zauważalny", bo dzięki łaskawości buzkowskich "reformatorów"
            pozostał miastem wojewódzkim, podczas gdy Bielsku-Białej odebrano
            ten status ...
            Warto spojrzeć na rozwój Bielska (czy Bielitz z czasów austriackch)
            historycznie: największą rangę miasto miało, kiedy miastem wielkim
            nie było, natomiast wielkim, i to porażająco wielkim w porównaniu z
            innymi miastami współczesnej Polski, było pod względem
            cywilizacyjnym! Mieliśmy tu wszystko: własne wodociągi, kanalizację,
            gaz, elektryczność, tramwaj do parku miejskiego pn. Cygański Las,
            teatr, pocztę z centralą telefoniczną, wielki szpital, koszary,
            piękne szkoły, kolej z tunelem, itd.itd. A przed wojną - jeszcze
            lepiej: najpiękniejsze w Polsce Gimnazjum Polskie, Kąpielisko
            Miejskie, Kasę Chorych, parki ...
            I od zawsze wszyscy się garnęli do tego miasta, a Magistrat -
            napływ ten przed I WŚ ograniczał (Niemcy zapobiegali w ten sposób
            polonizacji Miasta!), a przed wojną rozsądnie regulował: wiadomo, że
            wraz z rozrostem ludnościowym iść muszą drogie inwestycje
            towarzyszące - na koszt Miasta! A więc nie tylko żłobki, przedszkola
            i szkoły, miejsca pracy i placówki służby zdrowia, kulturalne i
            kościoły, ale parki, boiska, stadiony, kąpieliska, parkingi, arterie
            komunikacyjne, itd!
            Ten problem stał się aktualny jeszcze bardziej dziś: miasto zasiedla
            tereny zielone, a o problemie parkingów tylko się dużo mówi!
            I jeszcze o statusie naszego Miasta: wraz z likwidacją województwa,
            nastąpiła znamienna przemiana: skurczył się przemysł i drobny handel
            na korzyść megaplacówek handlowousługowych, salonów samochodowych
            wszystkich niemal marek, no i najbogatszej chyba w Polsce oferty
            bankowej, ubezpieczeniowej, marketingowej!
            W połączeniu z lawinową rozbudową willowo-apartamentową, świadczyć
            by to mogło o rosnącej zamożności społeczeństwa naszego Miasta, ale
            rozmowy z np. pracownikami supermarketów o ich zarobkach, nie
            nastawiają optymistycznie, pogłębia to widok zupełnie przyzwoicie
            wyglądających ludzi grzebiących w śmietnikach ...
            Biorąc pod uwagę całokształt, uważam że ograniczająca chaotyczny
            rozrost Miasta polityka Ratusza za jak najbardziej zasadną, z tym że
            należałoby wreszcie opracować i realizować kompleksowy plan
            zagospodarowania przestrzennego naszego Miasta, zakładający
            harmonijny i nie ekstensywny jego rozwój.
        • Gość: kot Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 217.98.13.* 18.05.10, 08:47
          Wiesz Aliveinchains? Zadziwiłeś mnie. Czytam twoje opinie na kilku forach i
          chyba po raz pierwszy się z twoją opinią zgadzam.

          Co do okolic B-B, od wielu lat pracuje w Kozach, generalnie ludzie których znam
          nie chcą przyłączenia do B-B (takie pomysły pojawiają się co jakiś czas) w
          każdym razie administracyjnego. Bo np.włączenia do obszaru obsługiwanego przez
          MZK owszem.

          Cytując jedną z koleżanek: "...chcemy pozostać największą wioską w Polsce...
          jakkolwiek by to nie zabrzmiało. "
      • Gość: 100%BB Re: Granice BB IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 13.05.10, 03:11
        Ale pamiętajcie że Rzeszów ma wokół siebie same wioski i łatwiej
        jest mu wchodzić w tereny zacofane mówiac szczerze. Miasto BB
        otoczone jest gminami 10 nieźle prosperujacymi póki co, ale jestem
        za powolnym acz systematycznym powiekszaniem granic jesli miasto BB
        chce rownac do najlepszych w kraju, potrzebuje ziemi do tego rozwoju
        co oplaci sie wszystkim ogólnie rzecz biorąc. Myśle że tutaj chodzi
        oto aby nie oraniczać roli Powiatu bielskiego i udrzedników z Płonką
        na czele im mniej miast skupiał będzie powiat tym trudniej starostwu
        powiatowem bedze sie funkcjonowało-mniejsze pienądze, które przejda
        pod gminę, ale taka jest przyszłość miasto BB, musi chcieć się
        powiększać. Brak miejsca na hale sportową czy Koncertową to tylko
        pojedyncz przykłady ze w gminie BB poprostu brakuje już miejsca na
        efektywne zagospodarowanie terenów.
    • Gość: Przemek Re: Nie rozumiem miszkancow Bielska Bialej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 08:20
      Wieżowce, tłumy ludzi, itp. to nie jest to, co chciałbym widzieć w BB. Nasze
      miasto jest atrakcyjne właśnie dlatego, że nie jest molochem takim jak choćby
      Katowice czy Kraków. Dzięki temu przyciąga ludzi, którzy przyprowadzają się do
      nas z całej Polski (wśród moich znajomych jest nawet jeden z korzeniami w
      Szczecinie). Chcecie wielkomiejskości, wyprowadźcie się do Warszawy, a Bielsko
      niech pozostanie kameralne. Amen :)
      • Gość: 1922 Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: *.184.84-79.rev.gaoland.net 13.05.10, 19:52
        tyle ze jesli miasto ma byc atrakcyjne to musi sie rozwijac...zaniedlugo BB bedzie miastem o ktorym nie bedzie sie mowic...inwestycje sa potrzebne...bo jesli ktos chce sarny i zwierzeta to jest duzo wsi gdzie mozna sie osiedlic...to jest MIASTO...a celem miasta jest zaoferowanie nowoczesnego zycia...kielce rzeszow olsztyn torun to miasta takie jak nasze...tyle ze o tych miastach cos sie mowi...wykorzystuja kazda szanse na rozwoj...by byc czyms waznym a nie zasciankiem..a to przyciaga ludzi , inwestorow...czegos bez czego miasta by nie bylo...niech buduja wiezowce...bo to miejsca pracy i daje nowoczesne spojrzenie na to miasto....pozdrawiam
        • Gość: Goral Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 77.223.200.* 15.05.10, 21:47
          Tyle, że w tym Twoim "kameralnym" Bielsku za jakieś 20 lat np. Twoje dzieci nie
          będą mogły znaleźć żadnej godziwej pracy, bo wszystkie sensowne firmy odejdą tam
          gdzie są ludzie i ta przeklęta "wielkomiejskość", czyli infrastruktura i
          partnerzy biznesowi. Po co mieć oddział czy siedzibę na zadupiu, gdzie nic się
          nie dzieje = nie można zarobić i które dba tylko o to by pozostać kameralne -
          czytaj pozostać "zadupiem", o którym w kraju nikt nie pamięta.

          Poza tym - ciągle na razie jeszcze nie jesteśmy małym miastem, więc z tą
          "kameralnością" bym nie przesadzał. Kto takowej chce niech się przeprowadzi do
          Żywca albo Skoczowa, a nie oczekuje, że niemal 200 tysięczne miasto zostanie w
          całości łąką z pasącymi się sielsko krowami. Jako miasto mamy jeden zdecydowany
          plus - położenie. I moim zdaniem w Bielsku na 100% jest miejsce na wszystko... I
          na wieżowce przy Warszawskiej i na pięknie - czyt. bez fuszerki odrestaurowną
          starówkę przecież ze 3 kilometry dalej. I na niewielki lokalny port lotniczy w
          Kaniowie czy gdziekolwiek - taki jakim jest rzeszowska Jasionka i jakim chce się
          stać np. zielonogórski Babimost, i na góralskie chaty pod Błatnią. I na
          nowoczesne środki komunikacji miejskiej i na stadka owiec pod Magurką.

          Nigdy nie staniemy się metropolią z mrowiem ludzi i bardzo dobrze, ale to nie
          oznacza że nie możemy być ambitnym nowoczesnym i zrównoważonym dość dużym
          miastem, ktore ma dobrą markę i w którym coś ambitnego się dzieje albo chociaż
          zdarza.
          • Gość: Góral Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 77.223.200.* 15.05.10, 21:52
            A dzięki naszemu położeniu zawsze znajdą się dzielnice które będą kusiły
            przyjezdnych do osiedlenia się tą zacisznością - oferując jednocześnie w zasięgu
            ręki dobre, miejskie standardy życia.
            • Gość: keti Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 13:59
              A ja nie wiem, czego tu nie rozumiecie. Urodziłam się i wychowałam na jednym z
              bielskich Osiedli. Zawsze było zielono i w miarę spokojnie. Otaczali nas
              sympatyczni ludzie. Wyrastałam w przekonaniu,że jeśli masz swój kawałek
              zielonego ogrodu i domek, to generalnie niczego więcej człowiekowi nie powinno
              brakować. Chce iść w góry - idzie, bo ma blisko. Chce nad wodę - proszę bardzo.
              Nawet z psem było gdzie wyjść i puścić go luzem. Ale niestety, 30 lat
              przeleciało a ja za swoim ogrodem mam kilka 10-piętrowców gdzie blokersi z
              lornetkami spędzają całe letnie popołudnia. Do tego zajmowane są kolejne parcele
              pod budowę deweloperską, gdzie rozmiar budynku zajmuje całą działkę - sąsiedzi
              tracą możliwość spokoju i dyskrecji bo są otoczeni ze wszystkich stron
              balkonami, ja nie mam gdzie wyjść z psem bo nie ma czegoś takiego jak kawałek
              zieleni by puścić psa luzem i nie oberwać kamieniem od "miłośnika zwierząt".
              Miejsca, kktóre dotychczas były zielone są zajmowane na cele komercyjne,
              zabudowę zamkniętą lub pod parkingi. To teraz proszę popatrzeć na to z dwóch
              stron - od strony ludzi, którzy chcą ciągłego rozwoju kosztem innych i tych,
              któzy chcą po prostu normalnie mieszkać. Normalnie, czyli...normalnie. Życzę
              każdej osobie, która z takim zapałem dopinguje kolejne inwestycje, aby przed jej
              oknami postawili jakiś fajny budynek mieszkalny z balkonami na jej okna albo
              inną, równie uciążliwą inwestycję. Bo to wszystko tak fajnie wygląd, jak się
              przyjeżdża do danego miejsca na chwilę i na przykład siedzi w karczmie i pije
              piwo. A obok mieszkają normalni ludzie, którzy muszą to wszystko znosić. Bielsko
              było małym, spokojnym miastem w którym był klimat. Teraz jest chaos i coraz
              bliżej nam do Warszawy...za niedługo Bielszczanie będą opuszczać na weekend
              swoje domy ( tak jak Warszawiacy ) i wyjeżdżać "gdzieś za miasto" bo w Bielsku,
              po prostu za niedługo nie będzie dało się odpocząć.pozdrawiam.
              • Gość: Przemek Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 78.8.107.* 16.05.10, 22:31
                No dokładnie o to mi chodziło. Nie mam nic przeciw rozwojowi miasta, ale będę
                stanowczo protestował np. przeciw wieżowcom. Z powodów, jakie moja przedmówczyni
                wyłuszczyła.
                A o pracę dla moich dzieci bym się nie martwił, bo Katowice mamy blisko, a
                zresztą jak pójdą w moje ślady, to i tak będą pracować zdalnie.
                • Gość: m Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 08:19
                  no i strzeliłeś sobie samobója . Bielsko nie jest i nie ma być
                  sypialnią dla Katowic ..To ma być samodzielne , nowoczesne miasto ,a
                  to wymaga rozwoju , a nie wiecznych protestów. W innych podobnie
                  wielkościowo miastach ( gliwice, kielce, rzeszów itp ) łapią co
                  popadnie i zacierają ręce bo rozumieją , że przez to ich miasta są
                  atrakcyjniejsze.
                • Gość: Góral Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: 77.223.200.* 17.05.10, 21:03
                  Swietnie! Najlepiej oficjalnie zapiszmy w "Strategii rozwoju miasta", jako cel,
                  zostanie zadupiem Katowic. Najlepiej niech - jako rzekł mędrzec z Białegostoku -
                  "nie będzie niczego". Bo... po co? Wszystko jest już w Katowicach... :/ Można
                  też zburzyć wszystko to, co już niepotrzebnie jest i zasadzić kartofle. Przecież
                  będą masowo potrzebne do katowickich resturacji na biznes-lunch'e dla
                  tamtejszych managerów...

                  Dość szokujące są takie Wasze opinie, jak na ludzi którym podobno zależy na
                  mieście w którym mieszkają. Poza tym chyba nie rozumiecie, co się do Was
                  mówi/pisze. Nikt nie jest tutaj za stawianiem wieżowców i osiedli deweloperskich
                  w rekreacyjnych lub zabytkowych dzielnicach Bielska. Na pewno takie części
                  miasta powinny pozostać na 100% takimi jakimi są obecnie! Ze wszystkimi ich
                  ekologicznymi i relaksacyjnymi dobrodziejstwami. Ale ciagle np. nie rozumiem
                  dlaczego przy Warszawskiej w okolicach Sarniego, Castoramy i istniejących już
                  biurowców Aluprofu nie mogłoby powstać coś nowoczesnego i reprezentacyjnego.
                  Przecież ten rejon od wielu lat ma dokładnie taki "ekonomiczny" charakter. Tam
                  nawet nikt nie mieszka. Zreszta rownie dobrze mogłaby to być i północna
                  Wapienica przy Monte Cassino, w rejonie BIT-u i Auchan. Często przejeżdżający
                  tamtędy na Czechy ludzie nie mają nawet świadomości, że przejeżdżają jednak
                  przez Bielsko-Białą. Warto, aby ze względów promocji miasta, tę świadomość mieli.

                  Uwierzcie że przyroda ma dla mnie również ogromne znaczenie, co widać chociażby
                  po rodzaju nicku. Uwielbiam nasze góry, lasy, rzeki i górskie potoki. Spacery po
                  "bezludziach" i panoramę ze szczytów gór, chociażby z Klimczoka. Ale od pewnego
                  czasu obserwuję swoistą modę na ekooszołomstwo... Niczego, nigdzie, w żaden
                  sposób nie można zbudować czy przeplanować, nawet na zwykłym wyjałowionym,
                  zapiaszczonym ściernisku! Zawsze znajdzie się tam cos, czego wg. ekoterrorystów
                  trzeba bronić za cenę życia lub śmierci. Poza tym zaczynam dostrzegać ten
                  potężny egoizm jednostki wśród Polaków. Pracuję przez internet i przelewają mi
                  za to grube e-tysiaki... No to nie potrzeba mi wokół żadnych firm, tylko
                  przestrzeni do wyjścia z psem... A sąsiadka niech zapier... za 900 złotych
                  brutto w sklepiku za rogiem, bo każdą nową inwestycję oznaczajaca dla niej
                  godziwe miejsce pracy skutecznie zablokuję. Mi nie potrzebna. Tak to mniej
                  więcej wygląda.
              • Gość: Mark Re: Nie rozumiem mieszkancow Bielska Bialej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:05
                > było małym, spokojnym miastem w którym był klimat. Teraz jest
                chaos i coraz
                > bliżej nam do Warszawy...za niedługo Bielszczanie będą opuszczać
                na weekend
                > swoje domy ( tak jak Warszawiacy ) i wyjeżdżać "gdzieś za miasto"
                bo w Bielsku,
                > po prostu za niedługo nie będzie dało się odpocząć.pozdrawiam.

                No niestety albo raczej stety takie sa koleje losow kazdego
                rozwijacego sie miasta. Buduja sie nowe osiedla (nie zawsze tam
                gdzie bysmy chcieli), sprowadzja sie nowi ludzie (na zwasze tacy,
                ktorych chcielibysmy miec za sasiadow), powstaja nowe drogi (nie
                zwasze tam gdzie uwazamy to za potrzebne), tereny relreacyjne
                zamieniaja sie w mieszkaniowe i uzytkowe (to chyba boli
                najbardziej), nad glowa lataja samoloty, etc. Sam jestem
                bielszczaninem od urodzenia i mozna rzec z dziada pradziada, bo
                tutaj po wojnie sprowadzili sie moim dziadkowie i pradziadkowie. Tez
                mnie to denerwowalo, ze moja kameralna dotad dzielnica zamienila sie
                w blokowisko. Teraz wyprowadzilem sie na wies i mam spokoj, co i
                tobie polecam. :-)
    • Gość: aliveinchains Czy z BB jest tak źle jak placze Emilka i inni? IP: 217.153.83.* 18.05.10, 11:12
      Lubię fakty, a takie pokazuje m.in GUS
      Emilka biaduje, że niewolno w miescie budować wiezowcow, a kazdy dom czy
      blok jest oprotestwywany...czy aby na pewno wypadamy źle w porownaniu z
      innymi? proszę zobaczyć dane z GUS:
      L. oddanych mieszkań do uzytkowania w latach 00-08:

      Powiat m.Tarnów 3 085
      Powiat m.Bielsko-Biała 6 723
      Powiat m.Bytom 551
      Powiat m.Piekary Śląskie 389
      Powiat m.Częstochowa 5 118
      Powiat m.Gliwice 2 369
      Powiat m.Zabrze 1 387
      Powiat m.Chorzów 863
      Powiat m.Katowice 5 397
      Powiat m.Mysłowice 890
      Powiat m.Ruda Śląska 1 119
      Powiat m.Siemianowice Śląskie 371
      Powiat m.Świętochłowice 176
      Powiat m.Rybnik 2 036
      Powiat m.Dąbrowa Górnicza 1 037
      Powiat m.Jaworzno 995
      Powiat m.Sosnowiec 976
      Powiat m.Tychy 2 818
      Powiat m.Rzeszów 6 086
      Powiat m.Białystok 14 360
      Powiat m.Kielce 6 098
      Powiat m.Opole 2 876
      Powiat m.Olsztyn 11 462

      Kielce i Rzeszow tak nas wyprzedzają jak biadola niektórzy..a co z miastami
      GOP ze "stolica" na czele? Hmmm...
      Teraz jak wypada ta liczba w przeliczeniu na 1000 mieszkańców:
      Powiat m.Tarnów 26,7
      Powiat m.Bielsko-Biała 38,3
      Powiat m.Bytom 3,0
      Powiat m.Piekary Śląskie 6,6
      Powiat m.Częstochowa 21,3
      Powiat m.Gliwice 12,0
      Powiat m.Zabrze 7,4
      Powiat m.Chorzów 7,6
      Powiat m.Katowice 17,4
      Powiat m.Mysłowice 11,9
      Powiat m.Ruda Śląska 7,8
      Powiat m.Siemianowice Śląskie 5,2
      Powiat m.Świętochłowice 3,2
      Powiat m.Rybnik 14,4
      Powiat m.Dąbrowa Górnicza 8,1
      Powiat m.Jaworzno 10,4
      Powiat m.Sosnowiec 4,4
      Powiat m.Tychy 21,8
      Powiat m.Rzeszów 35,7
      Powiat m.Białystok 48,8
      Powiat m.Kielce 29,7
      Powiat m.Opole 22,8
      Powiat m.Olsztyn 65,1
      • Gość: aliveinchains Re: Czy z BB jest tak źle jak placze Emilka i inn IP: 217.153.83.* 18.05.10, 11:24
        A teraz 500 Polityki..najwięksi eksporterzy w 2009r. Zobaczcie ile firm
        jest rodem z BB (ale też i z zywca i Oswięcimia)...Katowice, ktore już nie
        są podobno miastem gorniczym (podobno krzywdzacy stereotyp) nadal opieraja
        swoj eksport na weglu i maszynach gorniczych...gdzie Rzeszow, gdzie Kielce??
        www.lista500.polityka.pl/rankings/export
        dobrze wypadamy również w 500 najwiekszych firm RP:
        www.lista500.polityka.pl/rankings/show
        Wkrotce dane dot PKB per capita, bezrobocia etc...
Pełna wersja