Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidziu

IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.10, 16:16
Kurcze gdzie to jest "Podbeskidzie"? Szukałem na mapach i nie ma. To gdzieś na Śląsku czy w Małopolsce?
    • Gość: koborlovag Re: Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 18:29
      A wystarczy wpisać w google i po problemie. Jeden z pierwszych wyników to opis w Wikipedii :-)
      Zakładam, że wiesz co to są google i wikipedia?
      Widzisz - świat się zmienia - czasem mapy są nieaktualne. Ja na przykład ciągle mam atlas, gdzie są ZSRR i Czechosłowacja a przecież takich bytów już nie ma!
      • Gość: ćwirek Re: Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidz IP: *.aster.pl 16.09.10, 21:40
        Zakładam, że wiesz co to są google i wikipedia?

        Fju, fju... o tyle o ile mi wiadomo o współczesnym świecie to nie wikipedia tylko naukowcy czy historycy opisują czy coś jest czy czegoś nie ma:)
        • Gość: koborlovag Re: Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 23:57
          A czy ja twierdzę, że "Wikipedia decyduje"?
          Ja tylko wytłumaczyłem gdzie można się dowiedzieć, co to jest to Podbeskidzie.
          Proszę nie nadinterpretować mych słów.
          Choć polemizowałbym z Twoją śmiałą tezą. Każdy może stwierdzić, czy coś jest czy czegoś nie ma. Ja na przykład doskonale bez "naukowców czy historyków" (nawiasem mówiąc zaliczyłbym historyków do szerszego zbioru, jakim są naukowcy) wiem, że przede mną stoi komputer. Ty potrzebujesz do tego naukowca? :-)
      • Gość: laspalmas Nie ma Śląska? IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.10, 23:01
        Sugerujesz, że Śląska i Małopolski już nie ma, a jest "podbeskidzie"? Dobre
        Jeżeli posiłkujesz się Wikipedią to sprawdź w jakim regionie leży Bielsko: pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rny_%C5%9Al%C4%85sk
        • Gość: koborlovag Re: Nie ma Śląska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 00:13
          Po pierwsze, też czytałem Schopenhaera. I bardzo nie lubię, gdy ktoś w dyskusji stosuje technikę "włóż w usta interlokutora absurd i natychmiast mu zaprzecz - wyjdziesz na tego, co ma rację". Nigdzie nie pisałem, ani nawet nie sugerowałem, że Śląsk nie istnieje.
          Po drugie zauważ, że od ponad pół wieku (wiec najwyższy czas, by każdy ignorant się zorientował) nie ma już takiego miasta, jak Bielsko. Jest Bielsko-Biała. Sugeruję, by nie zabierać głosu w temacie, w którym ma się brak elementarnej wiedzy. Z dobrego serca sugeruję - bo można na ignoranta wyjść. A tego byśmy nie chcieli, nieprawdaż? :-)
          Ale link jest przydatny. Dziękuję Ci, za dostarczenie kolejnych argumentów. Rzuć okiem na listę "Miasta liczące ponad 50 tys. mieszkańców w granicach historycznego Górnego Śląska".
          Widzisz tam Bielsko-Białą?
          No właśnie - ja też nie.
          Zawsze się zastanawiam, dlaczego Krakowianie jakoś się pogodzili z faktem, że mieszkańcy Bielska-Białej i okolic nie określają już samych siebie Małopolanami i że w mieście Kraka nikt nie krzywi się na termin Podbeskidzie. A na Śląsku wciąż jest jakaś hałaśliwa grupka, która próbuje zawracać kijem Wisłę. Nie macie tam nic bardziej produktywnego do roboty?
          Jeszcze bardziej bym się zdziwił, gdyby się okazało, że żadnego zrozumienia dla tworzenia się nowej tożsamości na pograniczu śląsko-małopolskim nie wykazuje właśnie ta grupka Ślązaków, która z taką determinacja dobija się o jak najszersze uznanie własnej śląskiej tożsamości - poprzez lansowanie takich tematów jak "śląski naród" "śląski język" "autonomia" czy nawet "niepodległość".
          A fe. Nie cierpię hipokryzji.
          • Gość: gooral Re: Nie ma Śląska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.10, 08:37
            ta grupa z Hanysowa to piewcy Wielkiego Śląska i nibyregionu, który my, ale chyba i Częstochowa, blokujemy zrealizować.
            Ich 'Śląsk' jest tak samo martwy bez Wrocławia i Opola jak nieboszczyk Lech. No cóż, myślą, że dostali swoją szansę, jeszcze myślą.......
          • Gość: Krak Re: Nie ma Śląska? IP: *.aster.pl 17.09.10, 08:56
            Zawsze się zastanawiam, dlaczego Krakowianie jakoś się pogodzili z faktem, że m
            > ieszkańcy Bielska-Białej i okolic nie określają już samych siebie Małopolanami
            > i że w mieście Kraka nikt nie krzywi się na termin Podbeskidzie.

            Bo ich nie znasz. A jakbyś znał i mieszkał w Karkówku jak ja tobyś wiedział..........

            Po drugie zauważ, że od ponad pół wieku (wiec najwyższy czas, by każdy ignorant
            > się zorientował) nie ma już takiego miasta, jak Bielsko. Jest Bielsko-Biała. S
            > ugeruję, by nie zabierać głosu w temacie, w którym ma się brak elementarnej wie
            > dzy.
            Co nie zmienia faktu, że jest kontynuatorem historii i tradycji śląskiego miasta Bielska....
            Kiepski argument i pachnie wolno toczącą się typowo góralską hipokryzją ciekawe jak to wytłumaczysz kustoszowi muzeum albo historykowi sztuki........

            Jeszcze bardziej bym się zdziwił, gdyby się okazało, że żadnego zrozumienia dla
            > tworzenia się nowej tożsamości na pograniczu śląsko-małopolskim nie wykazuje w
            > łaśnie ta grupka Ślązaków, która z taką determinacja dobija się o jak najszersz
            > e uznanie własnej śląskiej tożsamości - poprzez lansowanie takich tematów jak "
            > śląski naród" "śląski język" "autonomia" czy nawet "niepodległość".
            > A fe. Nie cierpię hipokryzji.

            Ale właśnie największą hipokryzją jest stawianie na równi albo "zaniżanie" bytu "sląskiego" - czyli faktu historycznego, gospodarczego, regionalnego z półbytem albo kolokwializmem słownym jakim jest podbeskidzie.

            Kolego musisz się nauczyć racjonalnie ważyć argumenty!
            • Gość: koborlovag Re: Nie ma Śląska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 14:39
              "Bo ich nie znasz. A jakbyś znał i mieszkał w Karkówku jak ja tobyś wiedział...."
              1.Rozwiń tę myśl.
              2. Mylisz się, dość arbitralnie i z powietrza wysnuwając tezę, jakobym nie znał Krakusów. Owszem, mam tam znajomych.

              "Co nie zmienia faktu, że jest kontynuatorem historii i tradycji śląskiego miasta Bielska....
              Kiepski argument i pachnie wolno toczącą się typowo góralską hipokryzją ciekawe jak to wytłumaczysz kustoszowi muzeum albo historykowi sztuki"

              Zgadzam się. Nie zmienia faktu. Ale zarazem nijak się to ma do twierdzenia "Podbeskidzie nie istnieje". Nigdy w życiu nie słyszałem by ktokolwiek negował śląską historię czy śląskie korzenie Bielska. Trochę mnie poezji a więcej faktów, bo zupełnie nie rozumiem, co miałbym tłumaczyć kustoszowi czy historykowi.
              Natomiast co do "kontynuowania tradycji" to tak raczej pro forma. W sensie, że lewobrzeżna (patrząc na północ) , historyczna część miasta to budynki stawiane na historycznie śląskiej ziemi rękami niemieckojęzycznych Ślązaków. Mieszkająca tam dziś ludność w olbrzymiej większości nie ma nic ze Śląskiem i śląskością wspólnego. Nie ma tu gwary, nie tworzymy sztuki w oparciu o śląską kulturę, nie utożsamiamy się ze Śląskiem. Czujemy się w przeważającej części odrębni. Nie śpiewamy śląskich piosenek, nie hodujemy gołębi, nie wieszamy na ścianie czaka z pióropuszem. Nie mówimy "tu na Śląsku". Nie mówimy też "tu w Małopolsce". Obwarzanki od biedy na ulicy kupisz, ale góralskie serki też. Lajkonika nie uświadczysz. Mówimy raczej "na polu" nie "ma dworze" ale Wawel i smok Wawelski to dla nas "tam" nie "tu".

              "Ale właśnie największą hipokryzją jest stawianie na równi albo "zaniżanie" bytu
              "sląskiego" - czyli faktu historycznego, gospodarczego, regionalnego z półbytem albo kolokwializmem słownym jakim jest podbeskidzie.

              1.Polecam definicję "hipokryzji" w słowniku. Podobnież w słowniku przeczytasz zasadę, że nazwy własne piszemy dużą literą. Nawet krain zmyślonych, bajkowych nieistniejących - Tiutiurlistan, Arkadia, Utopia, Mordor. Więc "Podbeskidzie" nie "podbeskidzie".
              2. Nie zauważyłem, by ktoś "zaniżał byt śląski".
              3. Historia jest procesem. Fakty tworzą się na naszych oczach. Oczywiście że pod względem historycznym, gospodarczym, kulturowym nie równać się Podbeskidziu ze Śląskiem. Niektórzy nawet uważają Ślązaków za naród a śląską gwarę za język. Ok - nie jestem ekspertem, może kiedyś tak uznają akademicy. Ale już za kilkadziesiąt lat Podbeskidzie może być równie historycznym i powszechnie akceptowanym faktem co Śląsk. W sensie tożsamości żyjących tu ludzi - już jest bytem równoprawnym.

              Mi się tam wydaje, że fakty ważę racjonalnie. Ty z kolei musisz się nauczyć kilku prostych zasad. Pierwsza - dyskutuj z moim argumentami, choćby nieracjonalnie wyważonymi, nie z ich wykrzywionym przez siebie obrazem, lub opiniami, których nigdy nie wypowiedziałem.
              Druga - formułuj swoje myśli w sposób zrozumiały.
              To ułatwi dyskusję.



              • Gość: Krak Re: Nie ma Śląska? IP: *.aster.pl 17.09.10, 19:53
                > 1.Rozwiń tę myśl.
                Postrzeganie rzeczywistości lokalnej i regionalnej w Krakowie zaczyna i kończy się w Krakowie.
                Znajomi nic tu do rzeczy nie mają.

                >Nie mówimy "tu na Śląsku". Nie mówimy też "tu w Małopolsce". Obwar
                > zanki od biedy na ulicy kupisz, ale góralskie serki też. Lajkonika nie uświadcz
                > ysz. Mówimy raczej "na polu" nie "ma dworze" ale Wawel i smok Wawelski to dla n
                > as "tam" nie "tu".

                Tę wypowiedź traktuję jako żart z przymrużeniem "oka" bo trudno żebym się czuł japończykiem jedząc sushi:)

                >Historia jest procesem. Fakty tworzą się na naszych oczach.

                Historie tworzą naukowcy w oparciu o rozwój danych regionów i jej mieszkańców. Opisują je w książkach, encyklopediach bazując na dowodach, przekazach itp a nie na tym co my akurat teraz widzimy.
                Dlatego powoływanie się na wikipedie i inne pseudonaukowe publikacje tworzone przez różnej maści "domowych" profesorków, gdzie przy odrobinie szczęścia znajdę dokładne plany konstrukcyjne "GWIAZDY ŚMIERCI" uważam za niezły dowcip:))
                Przypuszczam dlatego właśnie poważne publikacje mówią nie Podbeskidzki szlak budownictwa drewnianego tylko małopolski i różniący się od niego co prawda nieznacznie ale jednak śląski szlak budownictwa drewnianego - i tą myśl można rozwinąć na każdy aspekt rozwoju historii małopolski i śląska..........

                A proces stanie się faktem nie ujmując nikomu wtedy kiedy poważni historycy opiszą to w poważnym naukowym wywodzie.
                • Gość: koborlovag Re: Nie ma Śląska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 23:04
                  "Postrzeganie rzeczywistości lokalnej i regionalnej w Krakowie zaczyna i kończy
                  się w Krakowie."
                  Niech Ci będzie, że to jest przyczyna. Tak czy owak - fakt jest faktem, w Krakowie nikt się na Podbeskidzie nie krzywi. A znajomi o tyle mają do rzeczy, że potwierdzają ten fakt :-)

                  "Tę wypowiedź traktuję jako żart z przymrużeniem "oka" bo trudno żebym się czuł
                  japończykiem jedząc sushi:) "
                  Nie wszystko da się obrócić w żart. Jeśli nie rozumiesz co miałem na myśli, to tłumaczyć bardziej łopatologicznie oznaczałoby obrażać Twoją inteligencję.

                  "Historie tworzą naukowcy"
                  Noooo, to już wyjątkowo śmiała teza. Zastanówmy się, co by było, gdyby to co piszesz, było prawdą. Jedni historycy piszą, że Polaków w Katyniu wymordowali Rosjanie, inni długo pisali, że zrobili to Niemcy. Czy to oznacza, że mamy (mieliśmy) do czynienia z dwoma alternatywnymi rzeczywistościami??
                  Znaczy, dopóki jakiś naukowiec nie napisze, że złamałeś nogę, to znaczy że to się tak naprawdę nigdy nie wydarzyło??

                  Po raz drugi i ostatni tłumaczę, jak sołtys krowie na miedzy: nie przywołałem Wikipedii po to, by jej autorytetem się podpierać przy tłumaczeniu że Podbeskidzie istnieje. Nie ma takiej potrzeby.
                  Przywołałem ją, bo dzięki niej można się dowiedzieć co to jest to coś, co bez wątpienia istnieje. Kolega pytał, co to jest, więc go poratowałem z opresji niewiedzy :-)

                  Twój argument ze szlakiem budownictwa jest mniej więcej tak samo sensowny, jak twierdzenie, że skoro istnieją rezerwaty Indian, to nie ma czegoś takiego jak Stany Zjednoczone. Albo że skoro w Stonehenge są głazy stawiane przez Celtów, to nie istnieje Anglia :-)

                  A w ogóle, to tej dyskusji nie ma. Nie ma też Ciebie, chyba że mi udowodnisz, że jakiś poważny historyk ją i Ciebie opisał. Jak będziesz miał dowód na istnienie swych wypowiedzi w jakimś poważnym dziele naukowym - zgłoś się. Wtedy odpiszę ;-)
                  • Gość: Krak Re: Nie ma Śląska? IP: *.aster.pl 18.09.10, 23:00
                    ak czy owak - fakt jest faktem, w Krako
                    > wie nikt się na Podbeskidzie nie krzywi. A znajomi o tyle mają do rzeczy, że po
                    > twierdzają ten fakt :-)

                    Nie krzywi bo nic na ten temat niewiedzą!

                    "Tę wypowiedź traktuję jako żart z przymrużeniem "oka" bo trudno żebym się czuł
                    > japończykiem jedząc sushi:) "
                    > Nie wszystko da się obrócić w żart. Jeśli nie rozumiesz co miałem na myśli, to
                    > tłumaczyć bardziej łopatologicznie oznaczałoby obrażać Twoją inteligencję.

                    Nikt mnie nie obraża stawiając za podłoże swoich stwierdzeń i obserwacji stereotyp że każdy Crax ma tatuaż "smoga" na piersi a każdy katowiczak hoduje gołębie na dachu:)

                    Noooo, to już wyjątkowo śmiała teza. Zastanówmy się, co by było, gdyby to co pi
                    > szesz, było prawdą. Jedni historycy piszą, że Polaków w Katyniu wymordowali Ros
                    > janie, inni długo pisali, że zrobili to Niemcy. Czy to oznacza, że mamy (mieliś
                    > my) do czynienia z dwoma alternatywnymi rzeczywistościami??

                    A to kolejny przykład twojej arogancji.
                    Nie pisałem o malwersacjach i gierkach historyczno - politycznych. A przede wszystkim pisałem o kryteriach naukowych, które przez wieki opisywane byłe przez historyków wielu nacji.

                    Po raz drugi i ostatni tłumaczę, jak sołtys krowie na miedzy: nie przywołałem W
                    > ikipedii po to, by jej autorytetem się podpierać przy tłumaczeniu że Podbeskidz
                    > ie istnieje
                    To ja jestem Krową:)))

                    Twój argument ze szlakiem budownictwa jest mniej więcej tak samo sensowny, jak
                    > twierdzenie, że skoro istnieją rezerwaty Indian, to nie ma czegoś takiego jak S
                    > tany Zjednoczone. Albo że skoro w Stonehenge są głazy stawiane przez Celtów, to
                    > nie istnieje Anglia :-)

                    No i właśnie ten sam błąd w wartościowaniu argumentów merytorycznych.
                    Indianie istnieli, Celtowie istnieli, Anglia i USA istnieją i tu UWAGA są na to dowody:))
                    Ale podbeskidzia nie ma co najwyżej znajdę go obok księżyca Endor w wikipedii:))

                    Także to kolejny dowód, że Twoja kraina istnieje ale tylko w twojej imaginacji.


                    • Gość: koborlovag Re: Nie ma Śląska? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 16:50
                      "Nie krzywi bo nic na ten temat niewiedzą!"
                      Trudno mi w to uwierzyć. Ostatnio ogólnopolskie media przy okazji powodzi czy osuwisk odmieniały nazwę Podbeskidzie przez wszystkie przypadki.

                      "A to kolejny przykład twojej arogancji.
                      Nie pisałem o malwersacjach i gierkach historyczno - politycznych. A przede wszystkim pisałem o kryteriach naukowych, które przez wieki opisywane byłe przez historyków wielu nacji."
                      Ale historycy to nie chemicy czy genetycy. Oni niczego nie tworzą. Oni opisują rzeczywistość. Czasem dość długo post factum. Na razie opisywanie Podbeskidzia to raczej zadanie dla socjologów, nie historyków czy geografów. Powolutku, krok po kroczku. Tak jak wspominałem - Podbeskidzie dopiero się tworzy, jesteśmy w fazie początkowej tego procesu.
                      I na czym niby polega moja arogancja?

                      "To ja jestem Krową:)))"
                      Nie mam pojęcia kim jesteś. Nie bierz każdego porównania, szczególnie w formie hiperboli dosłownie :-) Trochę dystansu.

                      "No i właśnie ten sam błąd w wartościowaniu argumentów merytorycznych.
                      Indianie istnieli, Celtowie istnieli, Anglia i USA istnieją i tu UWAGA są na to dowody:))
                      Ale podbeskidzia nie ma co najwyżej znajdę go obok księżyca Endor w wikipedii:))"

                      Być może z odpowiednim wartościowaniem argumentów mam kłopoty, ale jeśli to jedyny zarzut, to nie masz żadnych podstaw do swych twierdzeń. Raz jeszcze przypominam: "Podbeskidzie" a nie "Podbeskidzie". Gdzie je znajdziesz? No cóż, sama nazwa wskazuje. Pogłówkuj trochę, pokombinuj, jak się poddasz, zawsze jeszcze jest ta Wikipedia :-))) Dowodów na istnienie Podbeskidzia jest tyle, że głowa boli, wystarczy się rozejrzeć. Przy wjeździe do Bielska-Białej stoją wielkie tablice z napisem Podbeskidzie. Miejscowy klub się tak nazywa. Ludzie nazywają tak swoje prywatne firmy. Na mojej półce stoi gruba książka "Dzieje Lotnictwa na Podbeskidziu". Są rozgrywane amatorskie turnieje piłki nożnej "Puchar Podbeskidzia". Od lat 70 zeszłego wieku istnieje region Podbeskidzie NSZZ Solidarność. Tak o swoim regionie mówią na co dzień mieszkańcy BB, Bystrej, Wilkowic, Kaniowa, Mazańcowic, Kóz czy Dankowic. Nazwa pada w mediach - zarówno ogólnopolskich jak i regionalnych. I w oficjalnych dokumentach. Po ostatnich wyborach przewodniczący Europarlamentu Jerzy Buzek dziękował wyborcom z Podbeskidzia. Czy dziękował mieszkańcom Endoru? Hmm nie słyszałem.
                      Naprawdę, nie trzeba nawet tu mieszkać, by z dowodami na istnienie Podbeskidzia się spotkać. Natomiast arogancją jest nawet tu nie mieszkać i odbierać nam prawo do określania własnej tożsamości.
                      Podpisujesz się ksywą Krak i piszesz, mieszkasz w Krakowie. Sam przyznałeś, że mieszkańcy Krakowa nie interesują się niczym innym tylko tym, co we własnym grajdołku. I wmawiasz mi, miejscowemu, że region w którym mieszkam nie istnieje! To jest dopiero przyjacielu arogancja!
                      • Gość: koborlovag sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 17:50
                        zamiast
                        Raz jeszcze przypominam: "Podbeskidzie" a nie "Podbeskidzie".
                        miało być
                        Raz jeszcze przypominam: "Podbeskidzie" a nie "podbeskidzie".
          • Gość: lebioda Bielsko jednak na Śląsku IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.10, 01:24
            >Rzuć okiem na listę "Miasta liczące ponad 50 tys. mieszkańców w granicach historycznego Górnego Śląska".
            Widzisz tam Bielsko-Białą?
            No właśnie - ja też nie. <
            A tu już jest: pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk
            I jeszcze jedno, to że Bielsko tworzy teraz jeden organizm administracyjny z Białą nie oznacza, że Bielsko nie istnieje,
            • Gość: koborlovag Re: Bielsko jednak na Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 12:22
              Trochę mi się już nudzi polemizować z ludźmi, którzy wciąż przekręcają moje wypowiedzi. Nie napisałem, że Bielsko nie istnieje. Napisałem, że nie istnieje takie miasto. Istnieje dzielnica.
              Natomiast ta dzielnica jest częścią aglomeracji bielskiej i miasta Bielsko-Biała. Sytuacja w której połowa miasta leży w jednym regionie a połowa w drugim jest raczej niewygodna i nie odpowiada rzeczywistości. BB z okolicami już od wielu lat integruje się w odrębny region połączony powiązaniami gospodarczymi, komunikacyjnymi, kulturalnymi, przemysłowymi i socjologicznymi. A przede wszystkim tworzy się odrębna tożsamość mieszkających tych ludzi. Ludzi, którzy nie uważają się ani za Śląsk, ani Małopolskę.
              Fakt, że Bielsko (jako część miasta) została zaliczona w Wikipedii w poczet miast śląskich, ale w poczet miast Górnego Śląska już nie, wskazuje, że sytuacja nie jest taka oczywista a status BB nie jest dla wszystkich jednoznaczny. Nie jest, bo jesteśmy świadkami procesu tworzenia się regionu. Każdy region potrzebuje nazwy. Nazwa Podbeskidzie przyjęła się nie tylko na szczebli lokalnym, ale i ogólnopolskim. Pojawia się w języku potocznym, w mediach, ale i w oficjalnych dokumentach, w tytułach książek i publikacji. Ktoś kto zaprzecza temu zjawisku jest po prostu odklejony od rzeczywistości lub z tą rzeczywistością stara się walczyć bo mu się to nie podoba.
              Oczywiście, że Podbeskidzie jako region nie został jeszcze oficjalnie naniesiony na mapy. Jego historia jest krótka, a rozpoznawalność wciąż niska. Ale to wszytko tylko kwestia czasu.
              • Gość: lebioda Re: Bielsko jednak na Górnym Śląsku IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 13:10
                Fakt, że nazwa "podbeskidzie" jest powszechnie używana w mediach i z pewnością w samym Bielsku nie powoduje zmiany faktu, że Bielsko jest miastem Górnośląskim, które górnośląskiego orła ma w herbie!
                Śląsk jest prowincją nadrzędną ponieważ istnieje jakieś 950 lat dłużej niż "podbeskidzie" i przetrwał w swojej historii setki zmian administracyjnych państw, księstw, województw i innych jednostek administracyjnych. Czy nazwa "podbeskidzie" zastąpi kiedyś: Śląsk, Górny Śląsk, Śląsk Cieszyński? Okaże się za kilka stuleci...
                • Gość: koborlovag Re: Bielsko jednak na Górnym Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 18:03
                  Fakt że ktoś pisze "podbeskidzie" a nie "Podbeskidzie" może świadczyć o dwóch rzeczach.
                  albo
                  spał na lekcjach języka polskiego, gdzie uczono, że nazwy własne piszemy wielką literą
                  albo
                  jest pozbawiony szacunku dla bliźnich.
                  Stawiam jednak, że jesteś niekumaty a nie niegrzeczny bo ja Ci piszę że nie ma już takiego miasta jak Bielsko a Ty kolejny raz powtarzasz "Bielsko jest miastem Górnośląskim". Potwierdza tę tezę fakt, że przymiotnik "górnośląski" napisałeś z kolei wielką literą.
                  Nie ma już Bielska i nie zmieni tego fakt żadna liczba wykrzykników.
                  Natomiast jest faktem, że Bielsko było miastem śląskim i śląski orzeł widnieje w herbie Bielska-Białej.
                  Być może Śląsk jest prowincją nadrzędną w stosunku do Podbeskidzia. Na pewno starszą, większą, o nieporównywalnym potencjale niemal pod każdym względem.
                  Co do reszty też się zgadzam. Zresztą niespecjalnie mnie obchodzi, czy Podbeskidzie zastąpi tamte nazwy, chyba bym nawet wolał, by tak się nie stało. W przypadku Śląska to przecież niemożliwe, Podbeskidzie terytorialnie to tylko skrawek Śląska. Nie widzę przeszkody, by te byty trwały obok siebie, wzajemnie się uzupełniając czy przenikając. Należy szanować tożsamość, historię, kulturę. Wiem na przykład że mało kto w Cieszynie powie "tu, na Podbeskidziu". Ja też o Cieszynie z przyległościami mówię "Śląsk Cieszyński".
    • Gość: koborlovag Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 18:35
      Nigdy za dużo zwracania uwagi na takie problemy jak wykluczenie społeczne czy traktowanie zwierząt jak przedmioty. No a w zdrowym ciele zdrowy duch. Brawa dla organizatora.
    • Gość: marcyś Największa wieś w Polsce - Katowice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.10, 08:32
      a co to jest Śląsk? to ten teren ze stolicą we Wrocławiu i wsią z bizantyjskimi aspiracjami o nazwie Katowice vel Stalinogród ?
    • Gość: kfdrr Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidziu IP: *.devs.futuro.pl 17.09.10, 11:30
      Hehe, a ja sobie tylko wyobrażam, jak bardzo zdziwił by się ks. Tomasz Jaeschke gdyby dowiedział się od któregoś z piewców "podbeskidzizmu", że bieg który organizuje wcale nie odbędzie się na Śląsku Cieszyńskim (części Górnego Śląska gwoli ścisłości) tylko na "podbeskidziu". :-)

      Redaktorze - żółta kartka! Do książek!
      • Gość: gooral Stalinogród ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.10, 12:05
        ojej, a jak się dziwiłby Stalin że nie ma już Stalinogrodu :)
      • Gość: koborlovag pantha rei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 14:48
        Cóż, jak już wspominałem, historia jest procesem. Dziwić się każdemu wolno. Są pewnie tacy, co się dziwią, że są jakieś "Mazury" albo jakaś "Warmia" a nie Prusy :-) Pewnie są i tacy co głośno twierdzą, że nie ma żadnej tam "Oklahomy" tylko "Ziemia Cherokee" :-)
        Pewnie wielu się dziwi, że ktoś używa terminu "Opolszczyzna" zamiast na przykład "Śląsk Środkowy" a inni się dziwią tym, co się dziwią.
        Zdziwienie to bardzo pozytywny znak. Pokazuje, że nie jesteśmy martwi w środku :-)))))
        • Gość: :))) Re: pantha rei IP: *.devs.futuro.pl 17.09.10, 15:03
          No wiec cale szczescie, ze piewcy podbeskidzizmu nie maja w zanadrzu historii na ktorej mogli by sie realnie oprzec, fundujac nam swoje bajki o tym, ze niby istnieje taki nowy region:)
          • Gość: koborlovag Re: pantha rei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 19:01
            A co do tego wszystkiego ma szczęście - całe czy niecałe? :-)
            Nie wiem, kto to są "piewcy podbeskidzizmu" ale między bajki należy włożyć stwierdzenie " Podbeskidzia nie ma". No chyba, że zamyka się oczy i krzyczy na głos "nie ma cię, bo cię nie widzę!" :-)
            A historia to proces - tworzy się co dzień. Podbeskidzie ma już swoją relatywnie krótką, ale jednak historię. Historia nazwy sięga co najmniej 1937 roku, historia regionu - lat 70 zeszłego wieku.
        • Gość: swoja Re: pantha rei IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.10, 15:17
          Tak, tylko nie wiadomo czego się trzymać.Też jesteś zdziwiony?
          • Gość: koborlovag Re: pantha rei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 00:03
            Trzymać się każdy powinien tego, co mu wygodniej w rękę złapać :-) Odradzam brzytwę, (chyba że się tonie), dwie sroki za ogon (podziobać mogą) i kupę (choć niektórzy mówią, by trzymać się kupy, bo kupy nikt nie ruszy).
            Ja też się czasem dziwię. Szczególnie wtedy, gdy ktoś kto mnie w ogóle nie zna, próbuje mi na przykład wmówić kim jestem i gdzie mieszkam.
            I tego się będę trzymał - że sam sobie określam swoją tożsamość i nie dam jej sobie nikomu narzucić. Skoro Ślązak Jerzy Gorzelik twierdzi, że "tożsamość jest dynamiczna" to znaczy, że ludzie mieszkający kiedyś w Bielsku czuli się Ślązakami a dziś mogą się czuć Podbeskidzianami (odkładając na bok nieporadność gramatyczną). Skoro Ślązak Jerzy Buzek podziękował po eurowyborach mieszkańcom Śląska, Zagłębia i Podbeskidzia, to trzymam się tego, że Podbeskidzie istnieje.
            No i trzymam się ciupagi ;-)
    • Gość: Iza Re: Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidz IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 17.09.10, 21:55
      Chciałam zauważyć , że tematem jest maraton nie Podbeskidzie.
      • Gość: koborlovag Re: Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 23:06
        To zauważaj :-) Na pewno nikt Ci tego nie zabroni ;-)
    • Gość: kac Bielsko i Zielona Góra - bliźniacze miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.10, 11:29
      Mieszkańcy Bielska i Białej bardzo mi przypominają sytuację w drugim śląskim mieście: Zielonej Górze, której mieszkańcy również stworzyli wirtualny byt zwany ziemią lubuską. Myślę, że zarówno Bielsko jak i ZG (podbeskidzie i ziemia lubuska) próbuje w ten sposób leczyć kompleksy i wprowadzać w czyn "mocarstowe" widzenie swojego prowincjonalnego, w stosunku do Wrocławia, Legnicy, Opola i Katowic, miasta.
      • Gość: ajdghdg Re: Bielsko i Zielona Góra - bliźniacze miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 11:38
        Legnica - mocarstwo!
        • Gość: lala Regierungsbezirk Liegnitz 1815 - 1945 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 01:01
          Najpierw poczytaj... pl.wikipedia.org/wiki/Rejencja_legnicka. Nie będziesz się przynajmniej ośmieszał.
          • Gość: anshdjd Re: Regierungsbezirk Liegnitz 1815 - 1945 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 01:09
            pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_bielskie
            • Gość: los Re: Regierungsbezirk Liegnitz 1815 - 1945 IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 12:22
              Przebijam: pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_Legnickie
      • Gość: koborlovag Re: Bielsko i Zielona Góra - bliźniacze miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 12:39
        Cóż, jeśli ktoś ignoruje fakt istnienia Bielska-Białej jako organizmu miejskiego potwierdzonego aktami administracyjnymi i ponad 50letnią historią i wciąż pisze Bielsko i Biała zamiast Bielsko-Biała, to nie ma sensu z nim dyskutować. Równie dobrze mógłby pisać o Czechowicach i Dziedzicach albo o Kędzierzynie i o Koźlu. A nawet o Krakowie i Kazimierzu czy Warszawie i Pradze.
        Nie ma sensu zniżać się też do poziomu pyskówki gdy zamiast o faktach ktoś zaczyna coś bredzić o kompleksach czy "mocarstwowości".
        Nawiasem mówiąc Ziemia Lubuska to kraina historyczna o historii dużo dłuższej niż Podbeskidzie. Już w XII wieku istniała tam diecezja lubuska. Tyle, że stolicą regionu nie była Zielona Góra, a Lubusz.
        Nie zabieraj więc głosu w temacie o którym nie masz bladego pojęcia. Dla własnego dobra.
        Natomiast jeśli już mówimy o prowincjonalności, to na przykład pod względem historycznym takie Katowice (w odróżnieniu od Wrocławia, Legnicy i Opola) są przy Bielsku-Białej karzełkiem. Gdy Bielsko (najstarsza część miasta) otrzymywało prawa miejskie, w miejscu gdzie 400 lat później powstanie wieś Katowice niedźwiedzie czochrały się jeszcze o drzewa a dziki ryły za żołędziami. :-)
        • Gość: ryłko Re: Bielsko i Zielona Góra - bliźniacze miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.10, 01:10
          >Ziemia Lubuska to kraina historyczna o historii dużo dłuższej niż Podbeskidzie. Już w XII wieku istniała tam diecezja lubuska. Tyle, że stolicą regionu nie była Zielona Góra, a Lubusz.
          Nie zabieraj więc głosu w temacie o którym nie masz bladego pojęcia<
          Jeżeli wspominasz o Ziemi Lubuskiej w kontekście Zielonej Góry to ty nie masz o temacie zielonego pojęcia. Zielona Góra to miasto "Rdzenia Śląska".http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://silesiana.republikasilesia.com/piktografia/rdzen.jpg&imgrefurl=http://silesiana.republikasilesia.com/&usg=__MWjyx5unm-WKVjf0qAb2Ud0Ol2I=&h=497&w=767&sz=136&hl=pl&start=0&sig2=4dhXk3QUF3yHVFjY6c2cMQ&zoom=1&tbnid=Cl9oc5Je7s4fvM:&tbnh=119&tbnw=184&ei=rEaVTKTnCs-OswbO4NVa&prev=/images%3Fq%3Drdze%25C5%2584%2B%25C5%259Bl%25C4%2585ska%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26biw%3D1280%26bih%3D561%26tbs%3Disch:1&um=1&itbs=1&iact=rc&dur=422&oei=m0aVTLSnN82NjAeI3-SdBQ&esq=6&page=1&ndsp=19&ved=1t:429,r:0,s:0&tx=23&ty=90
          • kirke15 Maraton słońca - niezwykły bieg na Podbeskidziu 19.09.10, 14:39
            I JAK ZWYKLE FAKTYCZNY TEMAT SIĘ ROZMYŁ
            Ktoś kiedyś rzucił hasłem PODBESKIDZIE - ktoś inny to podchwycił nazwa funkcjonuje kilkadziesiąt lat, rozpowszechniła się w latach 80-tych pod nazwą SOLIDARNOŚĆ REGION PODBESKIDZIE i tak używa się tej nazwy do dziś. Więc nie rozumiem dlaczego za każdym razem gdy pojawia się ta nazwa jest tyle wrzawy i krzyku, złości, nienawiści.

            Dla porównania - mamy sąsiada Jan Kowal -jest on kulawy -więc każdy mówi na niego kuternoga i po 50-u latach nikt nie pamięta imienia i nazwiska, ale jak padnie hasło KUTERNOGA wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
            Tak samo z nazwą PODBESKIDZIE przyjęło się i już!
            Dlatego warto się do tego przyzwyczaić, a nie za każdym razem iść na noże, siekiery i tym podobnymi akcesoriami za coś co już raczej prędko nie ulegnie zmianie.
          • Gość: koborlovag ło matko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 18:20
            No to po kolei. W reakcji na słowa "Ziemia Lubuska - byt wirtualny" napisałem wyraźnie jak byk: "Ziemia Lubuska to kraina historyczna o historii dużo dłuższej niż Podbeskidzie. Już w XII wieku istniała tam diecezja lubuska." I dalej piszę w tym samym polskim, zrozumiałym dla Ciebie (?) języku "Tyle, że stolicą regionu nie była Zielona Góra, a Lubusz."

            A Ty piszesz:
            "Jeżeli wspominasz o Ziemi Lubuskiej w kontekście Zielonej Góry to ty nie masz o temacie zielonego pojęcia."

            Już raz napisałem: bardzo nie lubię, gdy ktoś w dyskusji stosuje technikę "włóż w usta interlokutora absurd i natychmiast mu zaprzecz - wyjdziesz na tego, co ma rację". Powtórzę i chyba starczy.

            Napisz jeszcze że nie powinienem pisać że księżyc jest z sera bo robię z siebie głupka. No pewnie - gdybym coś takiego napisał, to bym z siebie głupka zrobił.
Pełna wersja