Dodaj do ulubionych

Jestem Karol i mam autyzm. Byłem u tysiąca leka...

IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 26.11.10, 20:04
Takie dzieci jak Karol- dzielny facet - zawsze są dane wspaniałym rodzicom. Życzę Państwu powodzenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: moni Re: Jestem Karol i mam autyzm. Byłem u tysiąca le IP: 89.73.83.* 27.11.10, 09:05
      Prawda jest taka, że dzieci z autyzmem rodzi się coraz więcej, dowodzą tego badania. Mitem jest, że dzieci autystyczne są ponadprzeciętnie inteligentne. Zazwyczaj autyzm idzie w parze z upośledzeniem umysłowym, co nie przeczy temu, że zdarzają się dzieci w tak zwanej "normie". Nauka mowy jest możliwa ale u bardzo małego dziecka, później jest to wręcz niemożliwe.
        • Gość: eptesicus Re: Jestem Karol i mam autyzm. Byłem u tysiąca le IP: 89.76.97.* 28.11.10, 16:04
          > Autyzm jest prawdopodobnie rezultatem szczepien profilaktycznych z wczesnego dz
          > iecinstwa. Niekture ze szczepionek zawieraja rtec i aluminium, ktore moga powod
          > owac tego typu uszkodzenia mozgu.

          to mit, nie ma na to ŻADNYCH dowodów naukowych. Zwłaszcza, że szczepionki w Unii Europejskiej i USA od dawna NIE ZAWIERAJĄ bakteriostatyku o nazwie thiomersal, a co za tym idzie nie zawierają rtęci.
          • Gość: Piotr Re: Thimerosal w szczepionkach w pub. szpitalach IP: 89.76.42.* 28.11.10, 17:17
            Podajesz fałszywe dane o bezpieczeństwie szczepionek stosowanych w Polsce. Każde dziecko w publicznym szpitalu dostaje po urodzeniu dwie szczepionki: przeciwko gruźlicy oraz przeciw wzw b.

            Mój syn w 2009 roku także dostał te szczepionki. Szczepionka BCG zawiera związki rtęci - thimerosal. Po serii leku sprawdziłem, że szczepionka została wytworzona w Chinach, a później "przepakowana" przez polskiego dystrybutora. W praktycznie każdym szpitalu są te szczepionki dlatego, że są to najtańsze. Najlepsze jest to, że świat zachodni odszedł od szczepień 1 dzień po urodzeniu (BCG i wzw B). Należy zadać pytanie dlaczego u nas jeszcze to się nie stało i dlaczego nasze dzieci dostają szczepionki ze związkami rtęci ? Każdy inteligentny człowiek powienien to przemyśleć i sam ocenić.

            Każdy także może to sprawdzić, że szczepionki z thimerosalem są na polskim rynku. Normy rtęci w tych szczepionka są wielokrotnie przekroczone. Takie są fakty, z którymi każdy rodzic które zależy na zdrowiu swoich dzieci powinien się zapoznać. Ja się zapoznałem. Propaganda pro szczepionkowa lobby farmaceutycznego jest bezsilna w zderzeniu z tymi faktami. Jedynie co próbują robić to kłamać o rzekomym bezpieczeństwie ich szczepionek. Na pewno część ludzi się na to nabiera, ale na szczęście niektórzy nie boją się myśleć samodzielnie.

            Istnieją liczne publikacje naukowe o jednoznacznie toksycznym wpływie rtęci i jej związków na ludzki organizm. Szczepionki na polskim rynku mają przekroczone normy zawartości rtęci. Jaki wpływ będzie miało to na zdrowie naszych dzieci ?

            Każdemy rodzicowi radzę szukać informacji na własną ręke, zawsze krytycznie podchodzić do wszelkich rewelacji po jednej i drugiej stronie. Jeśli będzie kopać głęboko znajdziecie niewygodne fakty.

            Włączcie myślenie, to są nasze dzieci, które mają prawo być zdrowe i szczęśliwe.
            • Gość: eptesicus i po co kłamać? IP: 89.76.97.* 28.11.10, 17:58
              > Mój syn w 2009 roku także dostał te szczepionki. Szczepionka BCG zawiera związk
              > i rtęci - thimerosal. Po serii leku sprawdziłem, że szczepionka została wytworz
              > ona w Chinach, a później "przepakowana" przez polskiego dystrybutora.

              i co z tego, że je przepakowano? Czy masz jakikolwiek dowód na to, że szczepionka ta zawierała rtęć? Zapewne przepakowano ją legalnie i całkiem jawnie, a że została dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej, zapewne też nie zawierała rtęci. Czy sądzisz, że Chińczycy NIE POTRAFIĄ wyprodukować na europejski rynek szczepionki BEZ THIOMERSALU, gdyby zażyczył sobie tego ich europejski czy amerykański kontrahent?

              > Każdy także może to sprawdzić, że szczepionki z thimerosalem są na polskim rynk
              > u. Normy rtęci w tych szczepionka są wielokrotnie przekroczone. Takie są fakty,
              > z którymi każdy rodzic które zależy na zdrowiu swoich dzieci powinien się zapo
              > znać. Ja się zapoznałem.

              w jaki sposób? Masz wyniki badań, które by to potwierdzały? Proszę o wyniki z recenzowanych publikacji naukowych lub opublikowanych raportów (nie z jakiegoś forum internetowego czy podejrzanych stronek, które prowadzi nie wiadomo kto i rzuca jakieś faktoidy BEZ PODANIA ŹRÓDEŁ)

              > Istnieją liczne publikacje naukowe o jednoznacznie toksycznym wpływie rtęci i j
              > ej związków na ludzki organizm.

              tak, ale nie ma takich, które twierdziłyby, że obecnie dzieci dostają szczepionki z thiomersalem oraz ŻADNYCH publikacji naukowych, które udowodniłyby, że szczepionki te powodują autyzm
                • Gość: eptesicus hi hi hi, kolejny który nie wie IP: 89.76.97.* 28.11.10, 19:54
                  nie ma dowodów, nie może być oskarżenia. To tak trudno zrozumieć? Skoro badania nie są publikowane, skąd wiecie, że ta rtęć jest? Prowadziliście własne badania, tylko nie możecie ich opublikować, bo koncerny farmaceutyczne nie pozwalają? Inaczej - nawet jeśli to prawda - nie da się rzucać oskarżeń, bo nie ma podstaw.

                  w interesie koncernów wydawniczych, będących właścicielami czasopism naukowych, jest jak największa cytowalność zawartych w nich artykułów (każdy kto jest naukowcem, wie o czym mówię). A dużą cytowalność (=dużą kasę) gwarantują tylko sensacyjne, przełomowe odkrycia, pod warunkiem, że przejdą przez gęste sito zewnętrznych recenzji. A zewnętrznymi recenzentami (nieznanymi autorowi) są inni naukowcy pracujący w tej samej dziedzinie. Nie sądzę, żeby koncerny wydawnicze zrezygnowały z zysków, żeby przypodobać się innej branży (producentom leków). Każdy dba po pierwsze o własny interes i własny PR, a manipulowanie procesem wydawniczym to cios wizerunkowy (=finansowy) jakich mało. Tylko takie czasopismo naukowe jest wiarygodne (=cytowane i sprzedawane), którego właściciel nie ingeruje w proces wydawniczy, w całości opierając się o środowisko akademickie. W takich żurnalach redaktorem naczelnym jest naukowiec i wysyła do recenzji do innych naukowców, nie zatrudnionych przez wydawcę.

                  po co Novartis miałby sprzedawać szczepionki z thiomersalem i narażać się na kłopoty z PRem (=straty finansowe), skoro thiomersal przy obecnej technologii nie jest już do niczego potrzebny? LOL, uparli się, żeby nas wytruć? Tak po złości? Światem rządzi pieniądz, a to oznacza, że kapitalista, który wypuszcza na rynek wadliwe produkty, idzie prostą drogą do bankructwa (bo spada mu sprzedaż). No chyba, że to konkurencja temu Novartisowi rtęć do szczepionek podrzuca.
        • q_vw Re: Jestem Karol i mam autyzm. Byłem u tysiąca le 28.11.10, 16:14
          Nie. Powielasz stare i niesprawdzone teorie. Nic z tego się nie potwierdziło. Mało tego, ten problem dotyczy także dzieci u których owe szczepionki nie były podawane. Tych szczepionek, zawierających rtęć (bo o to chodziło) już nie ma. Swoją droga, ilość owej rtęci była tak niska, że nie mogła mieć wpływu.
      • Gość: jedna mama Re: Jestem Karol i mam autyzm. Byłem u tysiąca le IP: 82.137.206.* 28.11.10, 16:26
        witam, u mojego syna wykryto kilka lat temu ASD (Autism Spectrum Disorders). Chlopak zaczal pozno chodzic, pozno mowic, i o ile z doroslymi mial jakis kontakt, o tyle dzieci traktowal jak powietrze. W przedszkolu obchodzono sie z nim jak z jajkiem, mial specjalna pania pedagog (nie mieszkamy w Polsce), w zerowce chodzil do specjalnej autystycznej klasy. Dzieki uporowi i ciezkiej pracy wielu osob nie tylko doprowadzilismy go do w miare normalnego funkcjonowania ale tez odkrylismy i rozwijamy talenty, wiec nie zgodze sie, ze dzieci autystyczne nie sa ponadprzecietnie inteligentnie. Problem polega tylko na dotarciu do tych dzieci i odkryciu ukrytych talentow. Moj syn w tej chwili nie tylko chodzi do normalnej, prestizowej szkoly, ale jest tez jednym z lepszych uczniow. Jest genialnym rysownikiem, swietnym skrzypkiem ze suchem absolutnym (na koniec roku szkolnego byl wsrod najlepszych uczniow swojej szkoly muzycznej i dlatego odbieral swoj dyplom z rak ministra kultury) i podobno geniuszem komputerowym (stwierdzenie nauczyciela informatyki). Ma wielu kolegow, najlepszego przyjaciela, interesuje sie dziewczynami (z wzajemnoscia) i coraz lepiej mu idzie wspolpraca z innymi dziecmi. Ma jeszcze "dziwne" zachowania, ktorych jest swiadomy i ma duze problemy ze sportem, ale wspolnie pracujemy nad tym. Ogolnie jest bardzo lubiany a jego ekscentryczne zachowanie jest traktowane raczej jako cos pozytywnego i jak kiedys pani od solfezu narzekala na jego zachowanie podczas lekcji, po pierwszym egzaminie stwierdzila: "genialne dzieci tak maja." Nie wiem jak potocza sie dalsze losy mojego syna. Moze bedze kims waznym a moze kims zupelnie nieznanym. Mam jednak nadzieje, ze bedzie zdrowy i szczesliwy. Ja jestem, ze mam takie dziecko. Dlatego wszystkim rodzicom zycze wytrwalosci. Nie mozna sie poddawac. Moze nie kazdemu sie uda, ale warto probowac, bo wtedy sie ma jakies szanse na powodzenie.
        pozdrawiam
    • yaman49 Jestem Karol, mam autyzm. Byłem u tysiąca lekar... 27.11.10, 10:27
      Miarą rozwoju społeczeństw jest ich stosunek do osób niepełnosprawnych, chorych i potrzebujących pomocy. Wprawdzie w ostatnich latach Polacy zrobili znaczący krok wprzód, ale do standardów europejskich jeszcze nam daleko. Tym bardziej, że rozwój świadomości społecznej jest bardzo nierówny, tak demograficznie jak terytorialnie. Pogłebia to różnice w podejściu do problemu, przez co stają się one bardziej widoczne. Często - w skutek tego, drastyczne. Sądzę, że upowszechnianie wiedzy na ten temat, jest jedną z najlepszych dróg do niwelowania różnic. Jest to droga długa i mało efektowna (efekciarska ?), ale dająca trwalsze wyniki. (Jeśli ludzie jeszcze coś czytają !)
    • ag-ha Jestem Karol, mam autyzm. Byłem u tysiąca lekar... 28.11.10, 13:40
      Witam,
      po drugiej stronie mama 7-letniego Grześka , u którego 4 lata temu zdiagnozowano autyzm. Takie artykuły dodają nam, rodzicom nadziei, że są sposobu dotarcia do naszych dzieci, ale po prostu nie zawsze je znamy. To fantastyczne, że Karol może opowiedzieć o tym, co czyje. Jestem pewna, że dzieki temu również jego rodzina poznała lepiej jego wnętrze bez którego nie sposób zrozumieć świat autyzmu. Karolowi zyczę wielu nowych zdań, jego rodzinie wytrwałości w oczekiwaniu na wydawcę a p. Ewie dziękuję za podjęcie tematu z całego serca.
      Pozdarwiam
      Agnieszka
      www.grzesiek.prof4.pl
    • bialamysz Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak wyeksp 28.11.10, 16:00
      Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak wyeksponowany? Rozumiem że to zjawisko które jest problemem ale bez przesady. Ogłaszanie światu że jeden chłopak napisał kilka zdań?!
      W Polsce marnują się potężne talenty, zdrowe dzieci pozostają bez perspektyw, tysiące ludzi rocznie znika bez śladu a tu wielki artykuł że jeden dzieciak z autyzmem zaczął pisać. Taki artykuł mógłby powstać gdyby lekarze/naukowcy znaleźli sposób na jakąkolwiek formę leczenia autyzmu ale nie że jeden chory zaczął pisać!!! Bądźmy poważni!!! Tysiące ludzi po wypadkach dochodzi do siebie dzięki ciężkiej pracy na rehabilitacjach i nikt o nich nie pisze a to wartościowi ludzie którzy mogą wiele zrobić dobrego dla innych.
      Zachowajmy jakiś umiar, miejmy jakąś skale wartości!!!
      • Gość: eptesicus gdyby w Polsce budowano tyle autostrad, co... IP: 89.76.97.* 28.11.10, 16:07
        ...rodzi się malkontentów, już dawno z Zielonej Góry do Suwałk jechałoby się 4-5 godzin ;-)

        > Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak wyeksponowany? Rozumiem że to zjawi
        > sko które jest problemem ale bez przesady. Ogłaszanie światu że jeden chłopak n
        > apisał kilka zdań?!
        > W Polsce marnują się potężne talenty, zdrowe dzieci pozostają bez perspektyw, t
        > ysiące ludzi rocznie znika bez śladu a tu wielki artykuł że jeden dzieciak z au
        > tyzmem zaczął pisać. Taki artykuł mógłby powstać gdyby lekarze/naukowcy znaleźl
        > i sposób na jakąkolwiek formę leczenia autyzmu ale nie że jeden chory zaczął pi
        > sać!!! Bądźmy poważni!!! Tysiące ludzi po wypadkach dochodzi do siebie dzięki c
        > iężkiej pracy na rehabilitacjach i nikt o nich nie pisze a to wartościowi ludzi
        > e którzy mogą wiele zrobić dobrego dla innych.
        > Zachowajmy jakiś umiar, miejmy jakąś skale wartości!!!
      • Gość: Sz Re: Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak w IP: 151.16.219.* 28.11.10, 16:29
        Niezmiernie przykro czyta się tą opinię. Każdy nosi swoje bóle i nikt nie ma prawa mówić (co też miało tu miejsce), które są większe, a które są mniejsze. A jeżeli Szanowny Ktoś nie zauważył takie artykuły to nie jest "ogłaszanie światu, że jeden chłopak napisał kilka zdań" tylko pokazywanie problemu, dawanie komuś innemu nadziei bądź najoględniej rzecz ujmując rozpoczynanie dyskusji na temat bądź co bądź rzadki i mało rozeznany w polskim społeczeństwie. Uświadamianie!!!!!!! Bądź człowieku poważny i zastanów się czasami jak lekceważące słowa mogą komuś podciąć skrzydła.
        P.S. to jest tylko serwis Bielsko-Biała, nie cały świat.
      • Gość: aniafairfield Re: Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak w IP: *.dyn.optonline.net 28.11.10, 17:01
        czy zdalas sobie sprawe, ze to co napisalas jest jedna wielka bzdura. czy masz dzieci, a dokladniej czy masz dziecko chore na autyzm? czy zdajesz sobie sprawe co oznacza porozumiewanie sie z dzieckiem chorym na autyzm? nastepnym razem jak cos napiszesz to pomysl, postaw sie w sytuacji matki ktora ma dziecko z ktorym w zadem sposib przez cale lata nie moze sie zkomunikowac. czy dalej twierdzisz , ze to nic wielkiego?
      • echtom Re: Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak w 28.11.10, 17:38
        > Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak wyeksponowany?

        Chyba ważny, skoro dotyczy kilkudziesięciu tysięcy rodzin w samej Polsce. Nie trzeba mieć chorego dziecka, żeby rozumieć, że każdy postęp w rozwiązywaniu trudnych medycznych problemów jest jedną z najważniejszych rzeczy na świecie.
      • Gość: gość Tak, jest wazniejszy od twoich oczekiwań.. IP: 192.168.1.* 28.11.10, 17:52
        "Bo marnują sie talenty, a zdrowe dzieci zostają bez perspektyw" - jak piszesz - to nie ma co sie podniecać sukcesem jakiegoś "niesprawnego" goscia. Właściwie, na taki tekst, aż komentarza brak. Powiem ci tylko, ze wartościowanie ludzi na lepszych i gorszych, bardziej i mniej wartościowych, to niezbyt chwalebna cecha, którą raczej się nie chwal, bo ci sie to jeszcze rikoszetem wrócić. A skąd wiesz, jakie taleny skrywa ten chłopak? Autyzm, jak wiesz, nie jest chorobą psychiczną i w żaden sposób nie upośledza myslenia i rozwoju intelektualnego, który często jest niewidoczny, bo kryje ją "skorupa" choroby. Artykuł tak wyeksponowany jest jak najbardziej na miejscu, bo pokazuje innym rodzicom, ze mają szansę porozumieć sie z własnym dzieckiem. TO MAŁO??!! Ta konkretna matka przez 18 lat nie miała pojęcia co jej syn przeżywa, co czuje, czego oczekuje. Teraz to wie. Mało tego chłopak może z nią w ten sposób "rozmawiać". Ile ludzi ma podobną sytuacje? Ty wiesz? Ja nie wiem, ale wiem, ze każda informacja zwiazana z możliwościa polepszenia życia kogokolwiek jest warta, zeby o tym trąbić na cały świat, chociaz by po to, aby żaden zainteresowany jej nie przeoczył.
        • bialamysz Re: Tak, jest wazniejszy od twoich oczekiwań.. 29.11.10, 00:57
          Człowieku, ludzie ludzi od zawsze wartościują na lepszych i gorszych, te Twoje pouczenia są nieco chybione. A jeżeli sądzisz że menel z wódą w ręce jest tak samo ważny jak profesor na uczelni to albo żyjesz we własnym świecie imaginacji albo jesteś zatwardziałym zwolennikiem Marksa.
          Inną kwestią jest że ja nie deprecjonuję wartości tego chłopaka tylko twierdzę że ten przypadek niczego nie zmienia dla ogółu. Ale skoro na pierwszej stronie tego portalu piszę się o zwycięzcach TzG albo Mam Talent to właściwie ten temat jest na właściwym miejscu.
          • Gość: gość hehehe IP: 192.168.1.* 01.12.10, 20:31
            Co to ma być.... - "A jeżeli sądzisz że menel z wódą w ręce jest tak samo ważny jak profesor na uczelni to albo żyjesz we własnym świecie imaginacji albo jesteś zatwardziałym zwolennikiem Marksa."
            Trafiłaś z tym porównaiem jak kulą w płot. Jesteś przedtawicielem ludzi, którzy uwazaja, ze jak "zwykli" ludzie piją to menele, a jak chleje profesor, to wyższa półka. No pięknie. Potem mamy kometrzarze typu "wiadomo, przecież ta rodzina to menele...", albo "jak to mozliwe, przecież to taki porządny dom. Ojciec profesor, matka taka grzeczna...".
            Po prostu piękne.
            Odpowiem ci - nie, nie ma żadnej różnicy między menelem po podstawówce, a menelem z tytułem profesorskim! Mało tego, uważam, ze taki profesorek chlejący i znęcajacy sie nad rodziną jest znacznie gorszym typem od prostaczka menela. Bo z racji wykształcenia i funkcji jaką zazwyczaj pełni, ma większą swiadomosc tego co robi, jakie piekło zgotował rodzinie. Wie doskonale, że znęcanie sie psychiczne i fizyczne jest karalne, a z racji wyższej świadomosci doskonale zdaje sobie sprawę jak bezpowrotnie niszczy psychikę i zdrowie swoich dzieci, zony, rodziców. Bo często to jest lekarz, prawnik, czy wykładowca, który o ironio, kształci i „wychowuje” młodzież.
            Skąd to wiem? Z autopsji.
            A co do chłopaka, to własnie, że go deprecjonujesz "profesorowo", bo inaczej nie można nazwać stwierdzenia "W Polsce marnują się potężne talenty, zdrowe dzieci pozostają bez perspektyw (...), a tu wielki artykuł że jeden dzieciak z autyzmem zaczął pisać", a twoje porównanie historii chłopaka, który po 18 latach braku kontaktu, moze sie porozumiewać z otoczeniem, co jednocześnie jest nadzieją dla innych w podobnej sytuacji, z Tańcem z Gwiazdami, jest tak zenujące, ze właściwie taką osobę sie olewa, a nie jej odpowiada. Jednak myślę sobie, ze jak ten chłopak to przeczyta, to jednak mu milej będzie, ze takie typy jak ty, są okazami same w sobie, a nie społecznoscią. Chociaż ja też mam tytułów od liku i to własnych, a nie "po mężu", to powiem ci, ze wolę menela od takich typów jak ty. Tobie się wydaje, ze ty i tobie podobni, jestescie z lepszej półki. Nic z tego, dla tak myślących ludzi nie ma pólek. Menele sie z tobą nie zbratają, a wykształceni, mądrzy ludzie z takimi pańciami do stołu nie siadają. Ty rozwijaj swoją utalentowaną rodzinę i dalej ich ucz, ze tylko oni sie liczą, daleko zajdziesz, ale do elity nie wejdziesz nigdy, chyba ze stworzysz własną, na swój wzór i podobieństwo. Takich "elit" to my w Polsce mamy ostatnio wysyp. Wszystkiego najlepszego.
      • Gość: Adam Jönköping Re: Czy to jest taki ważny temat aby był aż tak w IP: *.138.148.126.bredband.tre.se 28.11.10, 18:09
        Dobrze by Ciebie i twoich dzieci to nie spotkalo.Jak spotka to zrozumiesz czy wazny temat.Ciekawe dlaczego w biednych krajach jest tyle okrucienstwa w ludziach ,chyba normalnych.Tutaj twoje wpisy uznano by za kalectwo uczuciowe albo prymitywizm taki okropnie odpychajacy.Nie interesuje cie to. To po co flustracje wylewasz i zatruwasz innych pogarda do slabszych?
    • tijgertje Jestem Karol, mam autyzm. Byłem u tysiąca lekar... 28.11.10, 16:29
      Fajny artykul. Ktos, kto pojecia nie ma o autyzmie nigdy nie zrozumie, o co tu tak naprawde chodzi. Autyzm to nie uposledzenie umyslowe, choc czesto ida w parze. Autyzm to inny sposob myslenia, widzenia swiata i przetwarzania informacji i bodzcow. Inteligentni autysci wcale nie sa takim znowu wyjatkiem, ale inteligencja wlasnie i odpowiednie warunki zewnetrzne pozwalaja im sie tak rozwijac, ze ucza sie ROZUMOWO kodow zachowan, dzieki czemu sa w stanie zamaskowac wiele autystycznych cech i nie rzucaja sie tak w oczy. Moja wlasna rodzina nie wierzy, ze ja czy moj syn mozemy miec auyzm, w koncu jestesmy inteligentni. Stereotypowe myslenie, wcale nie ulatwiajace zycia zadnej ze stron, zwlaszcza, ze wiem, iz nasz autyzm nie urwal sie z choinki, w najblizszej rodzinie mam przynajmniej 4 niezdiagnozowane przypadki:/ Autyzm to zaburzenie uniemozliwiajace komunikacje miedzy dwoma swiatami, mimo, ze kazdy ze swiatow ma taka sama wartosc, to wiekszosc nie-autystow ustala norme, w ktorej autysta nie potrafi sie odnalezc. autysta autyscie tez nie jest rowny. Wyleczyc sie tego nie da, chyba tylko przeszczepem mozgu, ale w sprzyjajacych warunkach mozna sie nauczyc niezle z autyzmem zyc i nawet byc szczesliwym, czego jestem zywym przykladem;) Wiecej tu:
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
      • voiceinthedesert Re: Jestem Karol, mam autyzm. Byłem u tysiąca lek 28.11.10, 17:04
        Dokładnie. To to samo co ja mówię. Dzieci z różnymi formami i poziomami autyzmu pochodzą z dwóch kategorii rodzin: starodawne i ultranowoczesne! Starzy autyści, jak ja, wychowali się w innym rodzinnym środowisku. Nowi autyści, jak Karol, pochodzą ze środowisk gdzie dziecko ma ciagły dostęp do komputera, telewizji, gier elektronicznych wszelkiego typu. Mój mózg, raczej skromnie powiem, niezły, zaprogramowany był zgodnie z planem Boga, bez telewizji, komputerów, w głebokich lasach i borach Polski czasu wojennego, gdzie się chowaliśmy. Moc mego czasu w wieku Karola, spędzona była czytając klasyki (samą trylogię Sienkiewicza siedem do dziesięciu razy!). Karola mózg nie zna tej drogi. Jego ultranowoczesne zaprogramowanie mózgu jest niezgodne z planem Stwórcy! On wszystko co wie, wie od komputera i komórki! Dlatego, zawsze radzę rodzicom dzieci autycznych najwięcej samotnego życia w polu, w lesie, by ich dzieci odzyskały to, co dzieci miały przez tysiące lat we swych genach: podrastanie w blizkości z Bożą Naturą, z obojgiem rodziców. Na komputer będzie czas później (ja pierwszy raz użyłem komputer mając 58 lat!).
      • Gość: cracovian Dokladnie :-) IP: *.hsd1.ga.comcast.net 28.11.10, 17:18
        Duzo rowniez zalezy gdzie na spektrum autystycznym sie lezy. W wielu przypadkach nie da sie normalnie funcjonowac, a Ci np. z Aspergerem dadza sobie wspaniale rade i nawet lepiej niz reszta w terazniejszym i przyszlym swiecie (choc w Polsce, z tego co widac, to z 25-letnim poslizgiem, bo nadal pie...mi o szczepionkach sie podniecaja.)
      • annhist Re: Jestem Karol, mam autyzm. Byłem u tysiąca lek 30.11.10, 00:55
        Autyzm autyzmowi nierówny. 70% osób cierpiących ma obniżony poziom IQ, ale też są autystycy którzy z powodzeniem kończą studia (jak łatwo się domyśleć głównie nauki ścisłe), pracują zawodowo, mają własne szczęśliwe rodziny.
        Mniej niż jeden 0,1% ma ponadprzeciętne zdolności.
        Czy można wyleczyć? Można poprawić zdolność komunikowania się, można poprawić motorykę małą i dużą, można popracować nad odwrażliwieniem zmysłowym... wiele rzeczy można zrobić, jednak każda osoba z autyzmem wymaga innego programu.
        www.psychoster.eu/autyzm.php
        • Gość: Anna Re: autyzm i szczepionki IP: *.bluel.net 28.11.10, 17:37
          Miałam jako studentka psychologii praktyki na oddziale psychiatrycznym dzieci i młodzieży, pracująca tam fizjoterapeutka, która na co dzień zajmowała się dziećmi autystycznymi, mówiła mi, że zna wiele przypadków, kiedy autyzm pojawił się wkrótce po szczepieniu.
          • Gość: eptesicus kurs metodologii naukowej IP: 89.76.97.* 28.11.10, 19:58
            > Miałam jako studentka psychologii praktyki na oddziale psychiatrycznym dzieci i
            > młodzieży, pracująca tam fizjoterapeutka, która na co dzień zajmowała się dzie
            > ćmi autystycznymi, mówiła mi, że zna wiele przypadków, kiedy autyzm pojawił się
            > wkrótce po szczepieniu.

            to żaden dowód, ponieważ niemal wszystkie dzieci są szczepione. Objawy autyzmu pojawiają się zwykle w tym wieku, w którym dzieci są szczepione. Stąd zbieżność. Żeby udowodnić zależność, trzeba by porównać próbkę dzieci szczepionych i dzieci nieszczepionych, oraz wykazać istotnie wyższą frekwencję przypadków autyzmu w pierwszej grupie, oczywiście wykluczając istotne różnice między grupami pod względem innych potencjalnych przyczyn
                • pamejudd Nie przerazaj mnie... 28.11.10, 22:35
                  ...bo moja opinia o poziomie polskiego szkolnictwa wyzszego przebije bariere dolnej strefy stanow niskich i poszybuje w dol.

                  To ze zaproponowano ci robienie doktoratu nie robi na mnie wrazenia: spotkalem sie roznymi przykladami "doktoranctwa" na polskich uczelniach. Nie mam zamiaru wnikac ani w twoje wyniki na studiach, ani w jakosc nauczycieli. Chodzi o co innego:

                  Piszesz:
                  > ja przekazałam zasłyszaną informację (od fizjoterapeutki, któ
                  > ra od wielu lat codziennie, nawet w weekendy pracuje z chorymi na autyzm),
                  > ty ją komentujesz tak, jakby pochodziła ode mnie

                  Otoz nie: ty przedstawilas te opinie jako pochodzaca od osoby kompetentnej, poprzez swoja "prace z chorymi na autyzm" majacej profesjonalna/ekspercka wiedze w temacie. W ten sposob przecietny zjadacz chleba moze pomyslec tak: psycholog cytuje eksperta, ktory potwierdza ze "szczepionki powoduja mielonke w mozgu". Tym samym, przedstawiajac opinie "eksperta" i nie dystansujac sie od niej (do czego jako osoba o minimum wiedzy naukowej/metodologicznej powinnas byc zobowiazana), rozpowszechnilas FALSZYWA informacje i przyczynilas sie do szerzenia ciemnoty.

                  Tymczasem - nie oszukujmy sie - fizjoterapeuci to w sluzbie zdrowia personel sredniego szczebla, czesto slabo wyedukowany (w porownaniu np. do wiekszosci lekarzy). Tak jak wsrod pielegniarek, popularne sa tam roznego rodzaju bajki, ktore - gdyby chciec opierac na nich terapie - nie roznilyby sie niczym od np. konchowania uszu. Ty powtorzylas jedna z takich bajek, w dodatku w sposob nadajacy jej wiarygodnosc, co upewnilo mnie ze mozesz byc jedna z tych niedouczonych "dziewuszek z psychologii", ktore od astrologow roznia sie tylko wpisem na dyplomie. Wybacz agresje, ale w starciu ze sciema nie mam zamiaru bawic sie w dobor slow.

                  A na zakonczenie szczerze polecam: w przyszlosci pisz ze zrozumieniem. Dzieki temu nie bedziesz sie musiala tlumaczyc...
          • yula Re: To nie fałszywka!!!! 28.11.10, 20:19
            Tiak, to czemu nie widzę na ulicy tłumów autystów? Bo szczepionki są od 100 lat i szczepione są całe pokolenia, a autystów wcale nie jest aż tak dużo. Moje dzieci oboje byli szczepieni równo, starszy syn jest Aspi, córka jest zdrowa. Z tego powodu że mam problemy z synem mam kontakt z wieloma rodzicami takich dzieci i w przeważającej liczbie przypadków to jest dziedziczne. Najczęściej okazuje sie że mąż/teść/siostra itp ma podobne zachowania/jest dziwna/ekscentryczna. Tyle że wcześniej nie było tyle wiedzy o autyzmie i nie diagnozowano go. Mój syn prawdopodobnie ma to po mnie, a ja od ojca. U córki przewagę dostały geny ojca. Owszem zdarzają sie przypadki w zdrowych rodzinach, w końcu ewolucja postępuje dzięki mutacją, do tego mogą sie przyczynić też komplikacje przy porodzie np. niedotlenienie.
            • pamejudd Brawo! 28.11.10, 20:33
              Bardzo dobry argument.

              Widac upowszechnianie wiedzy naukowej nawet posrod ludzi ktorzy nie zajmuja sie medycyna, nie idzie na marne.

              Zycze zeby dzieciaki rosly zdrowo i dodam ze ...
              ...Zespol Aspergera to nie takie zle schorzenie, jakby sie moglo wydawac ;-)


              Pozdrawiam!
      • Gość: że co? Re: autyzm i szczepionki IP: 89.100.42.* 28.11.10, 18:03
        femina123 - przed publikowaniem takiego komentarza, warto się dokształcić. "naukowiec", który przeprowadzał owe "badania" i opublikował "wyniki" przyznał się do oszustwa i publicznie musiał przeprosić. nie ma żadnych potwierdzonych dowodów związku pomiędzy szczepionkami a autyzmem, więc publikowanie takich komentarzy świadczy o twojej ignorancji i braku znajomości tematu. tak na zasadzie - "coś gdzieś zasłyszałam więc to musi być prawda..."
    • voiceinthedesert Leki dla młodzieży, to szatański wynalazek! 28.11.10, 16:35
      Jan Paweł II zawsze mówił o potrzebie rodziny, z ojcem i matką. "Rodzina", mówił, "to nie tylko jednostka jurysdykcyjna, społeczna i ekonomiczna. Rodzina, to społeczność miłości i solidarności, specjalnie dostosowana, by uczyć i przekazywać wartości kulturowe, etyczne, społeczne, duchowe i religijne, niezbędne dla dobrobytu i rozwoju swoich własnych członków i społeczeństwa (por. Familiaris Consortio, 17) (Spotkanie Modlitewne w Dzielnicy św. Tomasza, w Trichur, India, t. IX(1), s. 358, 7 luty, 1986), Czytając ten artykuł, myślę, że ludzie "leczący" Karola daja "lip service" Janu Pawlowi II, i wolą pchać w dzieci pigułki, aż zburzą regeneracyjne zdolności, jakie Pan Bóg zaplanował w każdym mózgu! Znam to, w Ameryce walczyłem z lekazami i rodzicami, "którzy wszystko wiedzieli". Przegrałem.
    • debian-2 Można wyleczyć autyzm 28.11.10, 16:43
      Jeżeli jest to prawdą, że powstał z powodu zatrucia rtęcią, to tu jest tania i skuteczna metoda:
      www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267
      Poza tym ponoć pomagają gigadawki witaminy B12 i kwasu foliowego.
    • voiceinthedesert Leki dla mózgów młodzieży, to szatański wynalazek 28.11.10, 16:45
      Mój poprzedni post został cenzurowany przez masonska mafię lekarzy, którzy boja sie prawdy. Autyzm spowodowany jest innym rodzinnym środowiskiem". Jan Paweł, dlatego, przypisywał ogromna wagę dobrej rodzinie. "Rodzina", Mówił, "to nie tylko jednostka jurysdykcyjna, społeczna i ekonomiczna. Rodzina, to społeczność miłości i solidarności, specjalnie dostosowana, by uczyć i przekazywać wartości kulturowe, etyczne, społeczne, duchowe i religijne, niezbędne dla dobrobytu i rozwoju swoich własnych członków i społeczeństwa (por. Familiaris Consortio, 17) (Spotkanie Modlitewne w Dzielnicy św. Tomasza, w Trichur, India, t. IX(1), s. 358, 7 luty, 1986). Ciekaw jestem, czy ten post też zniknie. Rodzice, szukajcie szatana w systemie ateistycznym, który woli zapychać młode mózgi pigułkami, bo łatwiej i taniej, niż uczyć o świętości rodziny, gdzie jest ojciec i matka!
    • joanna.lew Książka 28.11.10, 16:54
      "Uwierzyć w cud. Prawdziwa historia Robertita" - Kaufman. Może zainteresowani rodzice znają tę książkę na pamięć, może mają o niej wyrobione zdanie... Mnie jednak zafascynowała już dawno, chociaż nie mam żadnych osobistych kontaktów z dziećmi autystycznymi. Jest jeszcze taka stronka o Mateuszku:mateuszek-autyzm.blog.onet.pl/. Pozdrawiam wszystkie Maluszki i ich Rodziców!
    • Gość: Pomocny proponuję wszystkim matkom .... IP: 83.2.112.* 28.11.10, 16:57
      dzieci chorych na autyzm w szczególności dotyczy to chłopców zapoznać się z raportem prof. Majewskiej na temat obowiązkowych szczepień dla dzieci, większość tych szczepionek zawiera Thimerosal który z kolei składa się prawie w połowie z rtęci. Jak wykazano w USA Thimerosal jest odpowiedzialny za powodowanie autyzmu u szczepionych dzieci. Jeżeli zbierze się większa grupa matek i osób zainteresowanych to warto byłby zaskarżyć Ministerstwo Zdrowia za dopuszczenei takich szczepionek do użytku i żądać wysokich odszkodowań któe pozwolą Waszym dzieciom godziwie żyć !
      • Gość: eptesicus ale bzdury IP: 89.76.97.* 28.11.10, 21:27
        od dłuższego czasu szczepionki w USA i Unii Europejskiej nie zawierają thiomersalu. Ale jak ktoś woli kłamać, niech kłamie dalej

        > dzieci chorych na autyzm w szczególności dotyczy to chłopców zapoznać się z rap
        > ortem prof. Majewskiej na temat obowiązkowych szczepień dla dzieci, większość t
        > ych szczepionek zawiera Thimerosal który z kolei składa się prawie w połowie z
        > rtęci. Jak wykazano w USA Thimerosal jest odpowiedzialny za powodowanie autyzmu
        > u szczepionych dzieci.
    • Gość: onatutrwa Jestem Karol, mam autyzm. Byłem u tysiąca lekar... IP: *.lightspeed.livnmi.sbcglobal.net 28.11.10, 17:01
      "Dzieci z autyzmem rodzi się coraz więcej" Czy napewno dzieci sie rodzą z autyzmem? (jesli diagnoza jest w póznieszym wieku)Wg. Najnowszych badań na Autyzmie i dowodzą że jest rezultatem szczepien profilaktycznych z wczesnego dziecinstwa, i prawdopodebnie nie ma nic spólnego z.. Jak ktos napisał na tym forum " Niekture ze szczepionek zawieraja rtec i aluminium, ktore moga powodowac tego typu uszkodzenia mozgu."

      Ciekawa historia autyzmu jest opisana na stronie (w jezyku angielskim) www.momlogic.com/2009/04/holly_robinson_peete_amanda_peet_autism.php
    • Gość: cracovian Szczepionki i inne teorie... IP: *.hsd1.ga.comcast.net 28.11.10, 17:12
      Pisza dosc fajny artykul i ludzie w komentarzach chca byc progresywni, ale widze, ze sie to sprowadza do odgrzewanych i starych kotletow na temat rteci i szczepionek.

      Nic nie zostalo udowodnione, wiekszosc ksiazek to tylko teorie i wyniki pseudo badan. Szczepionki w tym momencie to NAJMNIEJ wiarygodna teoria (lacznie z innymi srodowiskowymi czynnikami), wiec czas o czyms innym pomyslec.
    • Gość: Antek Autyzm i niski poziom Vitamina D3 !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 17:17
      W USA Dr. John Cannell MD ma bardzo dobre wyniki w leczeniu Autyzmu Witaminą D3. Już wielu szanowanych lekarzy w USA widzi bezpośredni związek autyzmu z brakiem Vit D....Mają duże osiągniecia. Poczytajcie ponizej naprawde niezłe super artykuły. Ja interesuje sie mendycyną od dłuższego czasu. Biorę od kilku lat Vitam D3 prewencyjnie i nie choruje....W Polsce słyszałem o pojedyńczych próbach.

      onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1651-2227.2010.01883.x/pdf
      www.vitamindcouncil.org/
      www.lef.org/magazine/mag2009/apr2009_The-Link-Between-Autism-and-Low-Levels-of-Vitamin-D_01.htm
    • Gość: gosc W sprawie wydania ksiazki IP: 89.167.25.* 28.11.10, 17:26
      Przecież może Pani wydać ebooka w formie PDF - rozesłać mailem do instytucji, które zajmują się autyzmem. W mailu zawrzeć prośbę o przesłanie tej książki do rodziców dzieci autystycznych. Będzie to najtańsze i dotrze do tysięcy potrzebujących.
      No chyba, że chodzi tutaj o zarobek/kaskę - to wtedy trzeba szukać sponsora...
    • Gość: eMJey Pani dziecko ma normalna inteligencje. IP: *.haye.cable.virginmedia.com 28.11.10, 17:30
      Jestem studentem biomedycyny i ostatnio zainteresowalem sie autyzmem. Naszczescie po angielsku jest dosc literatury opisujacej postep autystycznych dzieci w komunikowaniu po odpowiednim treningu. Autyzm mozna sobie wyobrazic jako niepoprawna komunikacje pomiedzy roznymi czesciami mozgu. Jezeli wyobrazimy sobie mozg jako firme w budynku to autyzm jest zaburzeniem komunikacji pomiedzy poszczegolnymi oddzialami tej firmy. Tak jakby oddzial prasowy odpowiadajacy za komunikacje firmy nie mialby wogule dostepu do telefonow i emailow za to odzial techniczny mialby wiecej polaczen z odzialem graficznym. Dzieci z autyzmem jezeli poddane odpowiedniemu treningowi czesto staja sie doskonalymi profesjonalistami w swoim kierunku zainteresowania, np. Temple Grandin - kobieta z autyzmem ktora zaprojektowala systemy do chodowli zwierzat uzywane przez okolo 60% hodowcow w USA. Zostala ona tez profesorem na uniwersytecie i napisala kilka ksiazek o autyzmie, goraco polecam jej ksiazke "thinking in pictures" (Myslenie obrazami) ktora wyjasnila mi bardzo duzo w jakis sposob ludzie autystyczni widza i czuja swiat.