Dodaj do ulubionych

Jaka Szkoła Podstawowa?

IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.02.11, 13:54
Witam.
Jestem mamą 5-letniej dziewczynki i właśnie zastanawiam się nad wyborem szkoły podstawowej, do której mogłaby uczęszczać. Nie zamierzam wysyłać jej jeszcze w tym roku, jednak w związku z obowiązkiem uczęszczania do zerówki zależy mi na znalezieniu zerówki obok podstawówki bądź też zerówki znajdującej się w budynku Szkoły Podstawowej (ze wzg. na koleżanki). Szkoły prywatne nie wchodzą w rachubę - musiałabym zapisać ją będąc w ciąży (czego nie uczyniłam), tak więc szukam informacji na temat szkół państwowych. Interesują mnie głównie szkoły w okolicy Oś. Polskich Skrzydeł, czyli szkoła nr 1, szkoła nr 32, bądź szkoła nr 3, 28. Wolałabym mieć szkołę w pobliżu miejsca zamieszkania, ale jeśli któraś ze szkół w Bielsku jest warta zainteresowania, chętnie się dowiem czegoś więcej na jej temat ( mam tylko 1 dziecko, więc chciałabym wysłać je do (w miarę możliwości) dobrej szkoły).

Bardzo proszę o jak najwięcej informacji na temat szkół w naszym mieście, bo niestety nie mam zbyt wielu "dzieciatych" znajomych, dlatego sięgnęłam po opinię tutaj?
Obserwuj wątek
    • Gość: BAsia Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.02.11, 09:38
      Co prawda piszesz ze nie interesuja cie szkoly prywatne ale moze jednak zmienisz zdanie ;-)
      Moje dziecko chodzi do Wyspianskiego i osobiscie jestem z tego faktu bardzo zadowolona. Co prawda nie ma tam zerowki ale z aklimatyzacja w szkole nie ma problemow. Namawiam cie na kontakt ze szkola - pewnie sa jeszcze wolne miejsca bo szkola nie jest tak popularna jak kopalinski czy katolicka. Klasy sa niewielkie, w granicach 7-10 dzieci. Stosunek ceny do otrzymanych swiadczen rewelacyjny!!! W cenie czesnego jest basen, tenis, zajecia taneczne, korekcyjna, dodatkowy angielski, zajecia muzyczne, plastyczne, teatralne i komputerowe. Z powodu malej ilosci dzieci kazde jest traktowane indywidualnie. Dodatkowo za dwa lata pierwsza klase powinna prowadzic pani Teresa, ktora jest osoba niezwykle ciepla i oddana dzieciom.
      Pozdrawiam
      • Gość: ggg Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: 62.87.186.* 04.02.11, 14:47
        Ubawił mnie powyższy post. Moja koleżanka zabierała dziecko z Wyspiańskiego, gdy zorientowała się, że nic się nie nauczyło prócz pięknych rysunków.

        Ja osobiście nie polecam SP2 - jest tylko kilku nauczycieli z powołania - reszta zastraszona przez przełożonych
        • Gość: Gosc66 Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.11, 23:03
          Sp nr 2 ma dobra opinie, ale i tu naruszana bywa godność dziecka - rytmika, język polski. Szkoda, ze niektórzy nauczyciele skupiają się na odpytywaniu, zamiast nauczaniu - tez dotyczy polskiego. Poza tym istnieje jakis bezsensowny ped pani z polskiego do szybiego czytania, kosztem starannosci. I Za dużo tu dzieci. Pani dyrektor powinna przyhamowac. Dwie zmiany, to żadne rozwiazanie, a cierpi obraz szkoły. Wiecej życzliwości do najmłodszych! W edukacji potrzebna jest rewolucja. Autorytetu nie buduje się krzykiem. Czy pedagodzy tego nie wiedza?
          • Gość: rodzic Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 30.08.14, 10:18
            Mam dwoje dzieci w SP nr2 i nie polecam tej szkoły. Przede wszystkim jest przeludniona klasy od 1-3 chodzą na dwie zmiany i dzieci nie mają szatni, zostawiają rzeczy w klasie, w szkole niema stołówki ani kuchni, jak dziecko chce zjadać obiady w szkole to musi przejść do budynku obok gdzie obiady nie są przystosowane dla dzieci i są drogie. Sala gimnastyczna jest marna i mała. Do tego w tym roku nastąpiły zmiany personalne i kilka wartościowych osób odeszło. Plusem jest świetlica uwzględniająca że rodzić może musieć pracować (ale to że rodzice pracują 8h dziennie jest traktowane często jak patologia przez niektórych nauczycieli) i generalnie mam wrażenie że dobrze sytuowane dzieci są preferowane ze względu na dalsze płatne gimnazjum.
            jak miałbym jeszcze raz wysłać do szkoły to była by to raczej SP3 niż 2.
      • michalmos Re: Jaka Szkoła Podstawowa? 17.10.17, 18:18
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > a może szóstka, integracyjna, na Brodzińskiego? świetna szkoła, bardzo dobra op
        > ieka, klasy po 20 dzieci, dwie panie :-)
        Pewnie, że integracyjna jest super. Każda! I dla każdego! Trzeba się nauczyć, że na świecie sa ludzie, co potrzebują pomocy. I niech wie, że ludzie potrafią robić cuda mimo inwalidztwa. Taka szkoła uczy pomagania drugim, tolerancji i tego, że każdego to może spotkać.
    • Gość: abc Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.sferanet.pl 07.02.11, 11:22
      Polecam szóstkę na Brodzińskiego.
      Mam dziecko w I klasie - jesteśmy zadowoleni.
      Jest kilka spraw które nie do końca mi odpowiadają np. katering zamiast stołówki itd, ale bez przesady, trudno...
      Prywatne placówki - nie wiem. Dziecko chodziło do przedszkola prywatnego i publicznego - zdecydowanie polecam publiczną placówkę (ale to wiem na przykładzie przedszkola a nie szkoły).
      Pozdrawiam.
    • Gość: Kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ath.bielsko.pl 07.02.11, 14:26
      A ja ma 2 dzieci w SP 3. Jestem bardzo zadowolona, bo poziom wysoki, duża liczba zajęć dodatkowych, dobrze zorganizowana świetlica, wiele wyjść poza szkołę - teatr, koncerty, imprezy. Świetna stołówka z obiadami. Napewno jest różnica jeśli chodzi o nauczyciela prowadzącego - jedno dziecko trafiło na cudowną nauczycielkę, dla której nic nie bylo problemem taka "mamuśka". Drugie na panią która jest trudna w kontakcie, oschła dla dzieci - typowa służbistka. Ogólnie szkoła godna polecenia i jest wiele dzieci spoza rejonu.
      • Gość: Rafał Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.11, 16:27
        Zdecydowanie nie polecam szkoły nr 3. Z doświadczeń które mnie spotkały twierdzę, że jest to placówka nastawiona głównie na "wynik", zaś dla urzędniczek - dyrektorek dziecko jest przedmiotem który pasuje bądź przeszkadza. po półrocznej nauce moje dziecko przniosłem do szkoły prywatnej i widzę różnicę. Każdy ma swoją opinię, swoje doświadczenia - ja zdecydowanie nie polecam trójki. gdybym raz jeszcze miał decydować o wyborze szkoły dla dziecka - TYLKO WYŁĄCZNIE SZKOŁA PRYWATNA!!!! Fakt - koszta niemałe, ale podejście zupełnie inne, co tu dużo pisać, warto te koszta ponosić.
        • Gość: matka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 16.02.11, 23:05
          moje dziecko chodzi od wrzesnia do szkoly podstawowej nr 3, czytal od 4 roku zycia,pisal w wieku 6 lat tyle ze drukowanymi literami, generalnie dziecko jak to okreslilo przedszkole jest b.uzdolnione, bystre,o bogatym zasobie slownictwa itd. Nie stac mnie na szkole prywatna wiec szukalam panstwowej dobrej szkoly. Okazalo sie ze SP3 nie jest wymarzona szkola dla mojego syna. Klasy liczy 26 dzieci, a zajec dodatkowych rozwijajacych talenty jest chyba 3 rodzaje. Moje dziecko nudzilo sie na zajeciach gdy inne dzieci uczyly sie liter i sylab i przeszkadzalo w lekcjach. Szkola przyjela postawe roszczeniowa, żądajac ode mnie i dziecka podporzadkowania sie zasadom szkolnym. Otrzymywalam codziennie uwagi w zeszycie i telefony ze skargami na dziecko: ze kreci sie, spiewa na lekcji, przeszkadza, chodzi po klasie, rozmawia na glos itd. do konca wrzesnia otrzymywalam takie uwagi juz od wszystkich,swietlica,kolka. Dziecko nie chcialo isc do szkoly,widzialam ze jest zaszczute. Zaczelam z tym walczyc, chodzic do wychowawcy(ponoc jest najlepsza z tych trzech pierwszych klas) rozmawiac, prosic aby pani dala dziecku dodatkowe zadania, zeby mial zajecie na lekcji, cos o wiekszym stopniu trudnosci zeby sie uczyl czegos nowego, slyszalam tylko jedno: ze ma 26 dzieci i nie moze sie skupiac na jednym dziecku,a specjalne zadania wymagaja od niej poswiecenia wiecej czasu niz normalnie. Bylam zalamana. Poza tym Pani posadzila go samego bo jak mial kolege to przeszkadal. Jedyny chlopak z ktorym poznal sie na poczatku i polubil, cos w formie kary. Wykluczyla dziecko raz z grupy zadajac kare za przeszkadzanie w lekcji, mowic przed cala klasa ze nie bedzie bral udzialu w zabawie Andrzejkowej. Dziecko plakalo caly wieczor w domu. Poszlam po pomoc do poradni psychologiczno-pedagogicznej,zaczelam dzwonic po znajomych w poszukiwaniu innej szkoly, bylam ze skarga u dyrekcji szkoly i na rozmowach z innymi nauczycielami w szkole. Efekt jest taki ze dziecko chodzi nadal do tej szkoly, bo jak psycholog powiedziala przenoszenie dziecka w ciagu roku szkolnego nie jest dobrym pomyslem,a poza tym dowiedzialam sie ze w innych szkolach tez bywa roznie (kolezanka ma corke w 1 kl.w szkole im M.Reja to chyba 2 i tez nie jest zadowolona)tak naprawde to liczy sie nauczyciel, taki z powolania, ktory potrafi podejsc indywidualnie do kazdego ucznia majac duza grupe pod opieka. Dlatego trzeba pytac, szukac konkretnej osoby, nazwiska aby do niej trafilo dziecko. Konczac powiem ze uslyszalam od innej nauczycielki ze szkola nr 3 jest znana jako dobra bo na taką opinie pracuje cale Bielsko, rodzice wysylaja dzieci na rozne dodatkowe korepetycje, szkolenia a szkola spija śmietanke....
          • Gość: kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.ath.bielsko.pl 22.02.11, 11:26
            Oj widzę, że masz postewę bardzo roszczeniową - "moje dziecko najlepsze, najmądrzejsze, najpiekniejsze". Jeśli jest tak zdolne i umiało wcześniej pisac i czytać, to dlaczego nie dałaś go do szkoły rok wcześniej? Trafiłaś naprawdę na super nauczycielkę, "matkę dla dzieci", która dba o dzieci, broni jak lew, a jednocześnie wymaga dyscypliny!!!!, jasno określa wszystkie zasady, jest bardzo!!!! otwarta na współpracę z rodzicami, sygnalizuje wszystkie problemy i pomaga je rozwiązać, można sie z nią kontaktować telefonicznie, co w wielu przypadkach jest rzeczą bardzo ważną. To że dziecko siedzi samo jest pewnym rozwiązaniem problemu, tak jak to, że chłopaki siedza z dziewczynkami. A co powiedziały panie z poradni? Super spokojne i zdyscyplinowanie dziecko, pracujące w odpowiednim tempie? Bezproblemowe? To szkoła jest problemem?
            A odnośnie zajeć pozalekcyjnych - dzieci dopiero aklimatyzują się w szkole i nie mogą być obciążone od razu dużą ilości zajęć dodatkowych - nawet te super zdolne. Sa szachy, kółko plastyczne, zajęcia na świetlicy z paniami, zajęcia sportowe dla chętnych, można sobie oplacic dodatkowo język, z każdym rokiem nauki jest większa oferta i tak np. w czwartej klasie zajęć dodatkowych jest tyle, że każdego dnia dziecko może mieć po 2 zajęcia dodatkowe.
            Dlatego moja rada wyluzuj i zastanów się czy wina problemów nie leży częściowo po twojej stronie? A na koniec taka krótka historyjka - tak do przemyłenia. Jest listopad, klasa I, zebranie rodziców. Pewien tatuś zgłasza się i pyta nauczycielki - czy jego córka jest uzdolniona bardziej matematycznie czy humanistycznie? I czy dziecko w tym wieku może liczyć w pamięci szybciej, bo on jest uzdolniony matematycznie i świetnie liczy, ale jego żona liczy jeszcze szybciej.
          • Gość: matka2 Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.11, 12:29
            To co Pani opisuje jest wierną kopią tego, co spotkało moją córkę, również w pierwszej klasie w szkole nr 3. To, co przeżywaliśmy z mężem i dzieckiem przez osiem miesięcy może Pani sobie dobrze wyobrazić. Przechodziliśmy od psychiatry do psychologa i ciągle było źle. Rozmowy z dyrekcją nie wnosiły nic poza tym, że mamy duży problem z dzieckiem i jego zachowanie jest "egzotyczne" dla innych dzieci. Z drugiej strony trudno się dziwić, kiedy pani pokazuje całej klasie zeszyt córki z jej niestarannym pismem (jest leworęczna). Nie wiem, czy takie są właśnie metody motywacji wrażliwych dzieci wykorzystywane przez doświadczonych pedagogów (jak na pierwszym zebraniu zapewniła o tym pani z dyrekcji). Mieliśmy świadomość problemów z córką (jednak były to problemy natury bardziej emocjonalnej i jej wrażlowości niż problemy z nauką), dlatego też do pewnego momentu dostosowywaliśmy się do wymogów dyrekcji. Jednak i to nie pomogło. W myśl dobra dziecka dano nam do zrozumienia, że szkoła zrobiła wszystko co w jej mocy i pozostaje jedyne rozwiązanie aby zabrać córkę ze szkoły (dodatkowym agrumentem dla Pań było to iż nie byliśmy z rejonu). Po kolejnych incydentach, w desperacji, aczkolwiek w porozumieniu z naszą Panią psycholog zdecydowaliśmu się przenieść córkę z dnia na dzień do innej szkoły. Jest to szkoła prywatna, ale nie ukrywaliśmy zachowania córki ani przed Panią dyrektor ani przed nową nauczycielką. Efekt jest taki, że owszem, pewne problemy nie zostały rozwiązane od razu, nad tym trzeba pracować, ale my możemy liczyć na pełną współpracę z Wychowawczynią, a ona może liczyć na współpracę z nami. Idę do szkoły po córkę ze spokojem w sercu, bo wiem, ze nawet jeśli coś było nie tak, będę o tym wiedziała, ale też będę mogła liczyć na pomoc i podpowiedź co z tym dalej robić. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że bardzo wiele zależy od nauczyciela. Do dziś jestem trochę rozżalona i rozczarowana postawą szkoły, tym bardziej że to dzięki pozytywnym opiniom zdecydowałam się zapisać tam dziecko. Gdyby choć wychowaczyni trochę chciała... Rozżalona jestem dlatego, że oprócz zajęć lekcyjnych moje dziecko bardzo chętnie chodziło na świetlice i dodatkowe zajęcia (i tam raczej większych problemow nie było). Dlatego mogę pokusić się o smutną konkluzję - jeśli macie dziecko, które nie sprawia żadnych trudności wychowawczych, polecam tę szkołę.
            A na koniec zdarzenie, które zakończyło edukację naszej córki w tej szkole: nie było jej dwa dni na zajęciach, na trzeci dzień popołudniu poszłam z nią, aby zabrać rzeczy z szatni, bo następnego dnia miała być już w innej szkole. Spotakłyśmy tam jej kolegów z klasy, którzy na jej widok szczerze się ucieszyli, a jeden z nich wykrzyknął: "Dlaczego nie chodzisz do szkoły, przecież pani (wychowaczyni) nie ma!" ........ smutne, prawda?
            • Gość: Kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.ath.bielsko.pl 22.02.11, 14:51
              Fakt niezaprzeczalny - jeśli dziecko ma jakiś problem to ta szkoła mu życia nie ułatwia (mimo, że obecnie vice-dyrektorem jest pani pedagog). Na klasę 26 osób pani wyslała 10 na badania psychologiczne, bo wg niej wymagały pomocy :))))) Ale nawet w tej samej szkole trafiają się różni nauczyciele. U jednego dziecko z ADHD jest dużym problemem, u innego w klasie równoległej jest ok. Prawda jest taka, że jeśli dziecko ma jakiś problem, to konieczna jest codzienne praca w domu, nawet po kilka godzin. Szkoła nie zrobi za rodziców wszystkiego.
              • Gość: matka2 Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.11, 08:36
                Zgadzam się w 100% z tym, my wcale nie oczekiwaliśmy aby szkoła zrobiła pracę za nas, też jestem zdania, że to rodzice wychowują dziecko. Chcieliśmy współpracować, bo uważam, że jest to bardzo ważne, kiedy rodzice nie przyjumują postawy roszczeniowej. Niestety wykorzystano to przeciwko nam.
                Cóż, wychodzi na to, że trzeba szukać i dopytywać o konkretnego nauczyciela, a nie o szkołę ...
            • Gość: też mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 20:42
              Moje drogie mamy, dziecko rozwija się w wielu płaszczyznach, w jednych szybciej, w innych wolniej. Generalnie dziecko piszące i czytające osiąga poziom szkolny, ale tylko intelektualnie, natomiast jeśli chodzi po klasie, śpiewa itp. tzn że NIE osiągnęło dojrzałości szkolnej, pozwalającej na naukę w grupie. Pozostaje nauczanie indywidualne, albo posłanie dziecka do szkoły o rok później. Wiem, że to, co piszę może być kijem w mrowisko, bo niezwykle trudno zaakceptować rodzicom fakt, że to nie zawsze szkoła jest winna, tylko czasem sprawa/ problem leży po stronie rodziców i dziecka.

              Wyjścia są dwa, w zależności od źródła problemu 1. można walczyć ze szkołą i domagać się indywidualnego traktowania lub można zapłacić w prywatnej szkole i mieć to indywidualne traktowanie - z różnym skutkiem 2. skontaktować się z dobrym psychologiem.

              Problemy tego typu nie rozwiążą się same - przeniesienie do innej szkoły to tylko ucieczka od problemu, ale on pozostaje nierozwiązany. Rodzice muszą ten problem rozwiązać. Bądźmy sobie szczerzy - to jest mało możliwe, żeby problemy powstały w momencie pójścia dziecka do szkoły - takie sprawy mają podłoże we wcześniejszych latach. A szkoła nie jest od rozwiązywania tego typu spraw. Od tego są poradnie psych.-pedagogiczne - a szkoła może się kierować ich zaleceniami, wychowawca to nie psycholog, żeby sobie zdiagnozował problem i pracował nad jego rozwiązaniem. Generalnie wychowawca/ nauczyciel zauważa problem - kieruje dziecko do poradni - poradnia go diagnozuje - sprawuje nad nim opiekę, a nauczyciel realizuje jej zalecenia.
              • Gość: Kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.ath.bielsko.pl 22.03.11, 11:41
                A co wg Ciebie można sądzić o nauczycielu, który zna dzieci do września i w listopadzie kieruje do poradni na badania 10 dzieci z 24? Bo ma z nimi problem, nie umie dzieci wyciszyć, zintegrować, przeszkasza mu że dzieci skarżą na siebie wzajemnie, chce, aby dzieci rozwiązywały spory same między sobą, przez co dochodzi do aktów agresji, bicia się itp., nie umie zareagować na to, że dzieci się wysmiewaja z innych, nie jest w stanie przez 1,5 roku nauczyć dzieci, że do toalety wychodzi się na przerwie, a nie 5 minut przed dzwonkiem.
                  • Gość: Też mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 21:57
                    No to odpowiadam :-)
                    Trudno mi uwierzyć w to, co piszesz, ale teoretycznie mogę sobie wyobrazić taki zespół klasowy. Jeśli jest to młody nauczyciel, to faktycznie się nie nadaje do zawodu. Jeśli ma już trochę doświadczenia, to problem jest większy. Jedynym sensownym sposobem rozwiązania takich problemów jest wspólne spotkanie rodziców, dyrekcji, pedagoga i nauczyciela w celu rozmowy, ale nie wzajemnego ataku - powinno się liczyć tylko dobro dzieci , ale oczywiście nie można "na ołtarzu" dobra kilkorga dzieci poświęcać innych.
                    Z drugiej strony, nauczyciel nie może nikogo ot tak skierować do poradni psychologiczno-pedag. Po pierwsze powinno być po rozmowie z pedagogiem, więc - uwaga- już co najmniej dwie osoby wypowiedziały się na ten temat, a po drugie to rodzice decydują, czy dziecko tam pójdzie czy nie i po trzecie rodzic nie ma obowiązku zaznajamiania szkoły z wynikami badań.
                    A teraz trzecia strona medalu, z własnego doświadczenia: kwestia agresji, wychodzenia do toalety i inne została rozwiązana i 'przepracowana' w przedszkolu w całej grupie mojego dziecka. Wyśmiewanie innych przerobiłam z własnym dzieckiem osobiście, też na etapie przedszkola (wiele rozmów o osobach w okularach, niesłyszących, na wózkach, nawet o innym kolorze skóry) - kim dana osoba jest, dlaczego jest taka, jak się w stosunku do niej zachować itp. Problemu obecnie nie ma.


              • Gość: Rafał Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.11, 23:08
                Dawno nie czytałem/słyszałem większych bredni, słyszałem takowe z ust pani dyrektor oraz pani wicedyrektor - pseudospecjalistek w zakresie swoich zawodowych kompetencji. Zatem twoje zdanie nie jest dla mnie włożeniem kija w mrowisko, a istną bzdurą, nieudolnie ukryta pod postacią wiedzy o temacie. My sobie poradziliśmy z problemem przenosząc dziecko z nieudolnej, zarządzanej przez przypadkowych "fachowców' szkoły nr 3 do płatnej, ale jakże profesjonalnej szkoły prywatnej.Ale wielu rodziców sobie z tym faktem nie radzi, nie mają pieniędzy na taką szkołę, czy po prostu gubią się w rozmowach z tak zwana kadrą nauczycielską. Jeżeli nauczycielka w 1 klasie pokazuje całej klasie zeszyt mojego dziecka, że bazgroły i jest niestarannie prowadzony, nie reaguje na zbiorowy śmiech klasy i poniżenie mojej córki, a wręcz pytana przeze mnie dlaczego to robi odpowiada - "robię tak, i będę tak robić" to ja mam pytanie - kto tutaj nie dorósł emocjonalnie do pełnionej funkcji czy sytuacji - dziecko czy p. Beatka - nauczycielka???? Kto nie osiągnął dojrzałości szkolnej/zawodowej???? Dlatego wszelkie dyrdymały typu post "też matki" mnie nie przekonają, przeżyłem przygodę z szkolnictwem publicznym w naszym pięknym mieście i - dziękuję, nie skorzystam wiecej.
                • Gość: Karolina Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.03.11, 16:39
                  Odnośnie szkół prywatnych, to córka moich znajomych w Kopalińskim tez siedziała w oślej ławce i była wytkana palcami przez koleżanki. Dziecko ostatecznie zostało przepisane do innej klasy, choć rodzice twierdzą, ze chętnie wypisaliby te dziecko i dali do szkoły państwowej,bo w tej dwujęzycznej dziecko po przedszkolu anglojęzycznym siedzi i nudzi się na lekacjach angielskiego, uwstecznia się w jeżdzie na nartach, w pływaniu itd. Do tego pani na wf wchodzi na salę gimnastyczną w kozakach, a na kółku informatycznym przy jednym komputerze siedzi 3 2-3 dzieci---jedno patrzy jak inne coś tam robi i czeka znudzone na swoją kolej. Pan zapytany dlaczego tak wygląda to kółko - powiedział, że pani dyrektor kazała wszystkie chętne dzieci zapisać:). Nie ma co gloryfikować szkół prywatnych, bo wygląda na to że często nastawione są na zysk.
                  • Gość: Halka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.11, 08:08
                    A ja myślę, że nikt tu nie gloryfikuje, tylko raczej każdy ma swoje własne doświadczenia i dzieli się nimi na tym forum. Przynajmniej tak to odebrałam.
                    A jeśli chodzi o szkoły, to ja też mam koleżankę, która nie chciała słyszeć o prywatnej szkole dla swojego dziecka. Miała wiele argumentów przeciw, między innymi ten, który przytoczyłaś. Życie jednak zweryfikowało poglądy, po dwuletniej edukacji w szkole publicznej przeniosła dziecko do prywatnej. Z duszą na ramieniu, ale nie miała wyjścia. Teraz nie żałuje tej decyzji... Tak więc ile rodziców, tyle opinii.
                    Najlepsze jednak dla dziecka jest to aby trafiło na prawdziwe autorytety w szkole, czy to w publicznej, czy prywatnej. Pod tym względem myślę, że nic się nie zmieniło. Zastanawiam się tylko czy nauczyciele zdają sobie z tego sprawę.
                • Gość: Też mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 21:32
                  Sorry,
                  nawet nie pomyślałam, ze wsadzam kij w mrowisko.
                  Drogi Tato, mam dziecko w tym samym wieku i dlatego piszę. Nie popieram tutaj i neguję żadnej szkoły, ani prywatnej ani państwowej. Chciałam po prostu zwrócić uwagę, że problemów dzieci nie rozwiązuje się poprzez przeniesienie dziecka do innej szkoły. Fakt, że dziecko nie ma takich problemów w szkole prywatnej jeszcze nie świadczy o żadnej fachowej opiece - klient płaci, klient dostaje. Ja bym się zastanowiła, jak pomóc dziecku - bardzo często kłopoty dziecka w szkole odzwierciedlają inne problemy- jeśli było aż tak źle, to wybrałabym sie z dzieckiem do psychologa, albo żeby sprawdził, co jest grane, a jeśli okaże sie, ze wszystko jest OK, to żeby popracował z dzieckiem i 'naprawił' psychiczne szkody wyrządzone przez szkołę - bo takie negatywne przeżycia lubią się mścić nawet po kilku latach. z drugiej strony raczej trudno mi jednak uwierzyć, że owi "pseudofachowcy" w wymienionej tu szkole utrzymują się przez wiele lat jako nauczyciele. Stanowisko nauczycieli, jakie my pamiętamy sprzed wielu lat - nietykalni- odeszło już dawno do lamusa. A z innej beczki - czy to chodziło tylko o niestaranny zeszyt i bazgroły, czy było coś więcej?
                  • Gość: matka2 Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 09:56
                    Droga Też mamo,
                    jeśli dokładnie przeczytałaś moje wcześniejsze wpisy, to wynika z nich, że miałam bardzo podobną sytuację. Moje dziecko przeszło drogę od pedagoda poprzez psychiatrę (a nawet dwóch) do psychologa. Nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, psycholog dał nam i ewentuwlnym nauczycielom wskazówki. I jak napisałam problem nie minął od razu przy zmianie szkoły, ale działamy wspólnie z nauczycielem i to przynosi efekty! Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że stanowisko nauczycieli w szkole, nt której piszemy pozostało niezmienne od naszych czasów. Jeśli pojawia się problem - trzeba się go pozbyć! Nauczyciel i dyrekcja w ten sposób postąpili wobec nas. Gdybym może przyjęła postawę roszczeniową, wyglądałoby to inaczej. Ale ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy tego typu ludźmi. I myślę, że wykorzystano to. No, ale jeśli miało to służyć dobru ogółu, to niech i tak zostanie. Fajnie jest być super nauczycielem, gdy wszystkie dzieci są idealne ;))
                    I wiecie co, mam już dość tej dyskusji. Ile rodziców, ile nauczycieli, ile dyrektorów - tyle zdań, opinii, racji. W mojej sytuacji mogę powiedzieć jedno: na dzień dzisiejszy nie żałuję podjętych decyzji. Jak różni jesteśmy, tak różne są nasze dzieci. Z jednymi pracuje się trochę i łapią o co chodzi, inne wymagają dużo więcej czasu i cierpliowści i kreatywności:), trudne, ale wykonalne! Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego wszystkim rodzicom.
                  • Gość: mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.play-internet.pl 23.08.11, 07:45
                    Mam konkretne pytanie odnośnie nauczycieli klas I-III w SP nr 3. Który z n-li jest najbardziej kompetentny (opiekuńczy, jasno określa zasady i wymagania, konsekwentny, sprawiedliwy, twórczy, kreatywny, kierujący się indywidualizacją w nauczaniu...) Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi gdyż nie mam kogo zapytać o opinie a posyłam dziecko do 3 od września i czytając opinie na forum nie bardzo wiem czego się spodziewać....
                  • Gość: mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.play-internet.pl 23.08.11, 07:30
                    Ja miałam córkę w zerówce w SP nr 2 i jak to się często mówi "szału nie było":((( Zajęcia nieco nudnawe, mało twórcze i ambitne:( Opieka i bezpieczeństwo dziecka też pozostawiają dużo do życzenia:( Osobiście nie polecam. Jest to w dużej mierze sprawa nie tyle szkoły co pedagoga na jakiego dziecko trafi ale ja jako mama jestem na NIE.
                  • Gość: aga2 Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.devs.futuro.pl 14.09.11, 18:55
                    Myślę, że od tego jaką polecić szkołę prywatną zależy jakie mamy oczekiwania. Moja córka chodzi do SP "SMYK", przeniosłam ją tam po perypetiach w szkole publicznej, aktualnie jest w trzeciej klasie i na dzień dzisiejszy chodzi bardzo chętnie. Szkoła póki co, konsekwentnie realizuje swoje motto: "uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia" i to mi bardzo odpowiada (mam nadzieję, że tak zostanie do końca), Oprócz zajęć dydaktycznych sporo jest również zajęć ruchowych,co w klasach 1-3 jest bardzo korzystne.
            • Gość: uczeń Re: Jaka Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.05.12, 12:13
              jestem uczennicą sp nr 3 i zgadzam się z panią
              dlaczego nauczyciel ma pokazywać czyjeś zeszyty u mnie nauczycielka wrzeszczy jak jakiś rodzic ma o to pretensje i to Julia Witas zawsze jest wybierana bo jest córką P. Justyny Witas ze świetlicy
              to łamie psychikę wszystkich tylko nie głupiej Juli
              ta szkoła jest nie fair i nie umie wychować uczniów
          • Gość: mrooz Zdobywanie opinii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 23:40
            > Konczac powiem ze uslyszalam od innej nauczycielki ze szkola nr 3 jest znana
            > jako dobra bo na taką opinie pracuje cale Bielsko, rodzice wysylaja dzieci na r
            > ozne dodatkowe korepetycje, szkolenia a szkola spija śmietanke....

            Nic nowego! Tak jest w każdej szkole! KTK na przykład szczyci się dwoma świetnymi szachistami, którzy w najmniejszym stopniu nie stali się nimi dzięki szkole.
          • Gość: była uczenn.(mama) Re: Jaka jest Szkoła Podstawowa? nr3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 14:08
            Akurat w szkole nr 3 odsawiają niezły cyrk, a dyrekcja nic nie robi. A to że pani z WF wzieła ich na stadion w strojach jak był lód, a sama stała w kurtce, to, że nauczyciel obraził innego ucznia, że pani która ma ograniczone prawa (higienistka) pyta się dziecka gdzie mieszka, ile lat ma tatuś itp. nikogo już nie interesuje. Dzieci skażą się, że jest 19 piłek do koszykówki, a ich jest w klasie 25. Nie kupią bo przecież nauczyciele muszą mieć skurzane fotele. Nic tylko wymagają, a z siebie nic nie dają. Proszą o pieniądze na konto klasowe, a dzieciaki na komersie nawet wody nie dostały w upalny dzień. To moje doświadczenia z byłych lat, aktulanie moje dziecko nie chodzi do tej szkoły bo po prostu szkoda nerwów. Takie jest moje zdanie.
            • Gość: absolwentki 07-13 Re: Jaka jest Szkoła Podstawowa?nr3 według uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 20:53
              jeden z nauczycieli obraza uczniow i zachowuje sie nienormalnie !!!! nauczyciele sa niekompetentni i durni !! woźne są spoko,ale jedna jest wstrętna i męcząca !! nie pozwalają uczniom chodzić do toalety , bo sprzątają ... szkoła wygląda tragicznie , a ściany nie były malowane od 10 lat !! szkoła wygląda obrzydliwie i rzygać mi się chce jak na nią patrze !!!higienistka przekracza swoje prawa i ma zeza !! u niej w gabinecie śmierdzi, a w obiadkach szkolnych łatwo znaleźć włosy !!! są nie doprawione !!! Kucharki są nie miłe i drętwe natomiast zamiast wykonywać swoją robotę to żreją w kącie obiady szkolne, a same nie dają dokładek.biblioteka szkolna funkcjonuje wspaniale mimo małej ilości książek ... najgorsze są w-f-istki zabierające dzieci na orlika w mróz, a czasem nawet ulewe !!! małpy!!! Jedyną normalną osobą jest pani marta z biblioteki i pani Joanna z informatyki.
    • father-mold Re: Jaka Szkoła Podstawowa? 07.02.11, 18:18
      Polecam Szkołe Waldorfską w Cygańskim Lesie. Mała, bezpieczna, nie nastawiona na wyniki, ale na wyrobienie w dziecku pewności siebie.. Nie ma tam ocen, ani podręczników! Oceny są opisowe. Dzieci prowadzą piękne zeszyty..
      Duzo rysunków, śpiewu, jezyki angielski i niemieckie. Wpadnij w marcu na Świeto Szkoły. Sama się przekonasz..:)
      Oto strona szkoły na facebooku:

      www.facebook.com/szkolawaldorfska
      • Gość: Aśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.11, 20:15
        Musze przyznać, że szkoła Waldorfska mnie nie przekonuje. Właśnie za dużo w niej "zabawy" a za mało nauki - co do mnie nie przemawia. Jeśli chcę dziecko nauczyć malować, to wyślę je na lekcje rysunku (choć nie wiem, czy w dzisiejszych czasach na coś jej się to przyda - smutna prawda ). Szkoła nr 3 - różne opinie słyszałam, i bardzo poważnie zastanawiam się nad posłaniem do niej córeczki. Jednak zanim to zrobię, muszę dowiedzieć się do jakiej Pani trafi (stąd prośba do Kaśki - może udało by się na m porozmawiać na temat wychowawczyń, która to ta dobra a której lepiej unikać :))
        Na temat szkół integracyjnych też wiele słyszałam, niestety nie były to pochlebne opinie - dlatego mam z tym problem. Ale może mnie Panie przekonacie.

        Bardzo dziękuję za informacje i wciąż czekam na "jeszcze".

        Pozdrawiam
        • Gość: ewa Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 20:22
          co słyszałaś złego na temat "szkół integracyjnych"??? Tutaj dwie osoby polecają jedną szkołę integracyjną, bo tylko jedna jest szkoła podstawowa...
          zabrzmiało to tak, jakbyś słyszała, że do szkoły integracyjnej to bleee, bo tam takie czy inne dzieci chodzą ???
          w szóstce nie dość, że jest bardzo dobra opieka, że poziom nauczania jest bardzo dobry, to na dodatek dzieci uczą się tego, że z tymi "bleeee" też można żyć :-)
          mam nadzieję, że miałaś w życiu szczęście i Twoja córeczka nie jest z tych "bleeee".....
          • Gość: aga Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.play-internet.pl 07.02.11, 21:50
            Są pewne minusy "szóstki"- po pierwsze, dwie panie do opieki są tylko do 3 klasy. Dalej już tylko jedna wychowawczyni. Poza tym dzieciaki w klasach 1-3 chodzą również na tzw. drugą zmianę co dla niektórych rodziców może stanowić problem.
            Poza tym, chyba jak wszędzie nie wszystkie nauczycielki są tymi z powołania. Ale nie ma idealnych miejsc.
        • Gość: Kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ath.bielsko.pl 09.02.11, 08:52
          Jeśli córka pójdzie do szkoły za rok czyli w 2012 r. to polecam Panią Dorotkę:)))))) Moje dziecko niestety nie trafiło do niej (jest raczej "obleganym" nauczycielem:)))), ale wiele dobrego o niej słyszałam (także od nauczycieli - współpracowników) i bardzo często obserwuję ją z dziećmi. Ciepła, uśmiechnieta kobietka:))))
          • Gość: Agniezka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.11, 08:40
            Chciałam pociągnąć dalej wątek szkoły podstawowej nr 3. Sama uczęszczałm tam do 3 klas pierwszych. Szkołę bardzo miło wspominam. Swego czasu prowadziły ją na prawdę wykwalifikowane nauczycielki, jednocześnie wymagające. Do dziś pamiętam lekcje plastyki, na których pani na tablicy kredą tworzyła istne dzieła sztuki, a dzieci próbowały nauczyć się techniki rysunku (światłocienie) na swoich kartkach. Podobnie było z muzyką - dzisiaj wygrywam na harmonijce melodie jakie nauczyłam się mając 7-9lat:). Pamiętam świetny plac przed szkołą z ławkami, gdzie spędzało się przerwy z kanapką w ręku:) Ale były tez durne spacery w parach w kółko po korytarzu. Dzieci uciekały wtedy do ubikacji, żeby sobie tego oszczędzić..

            W tym roku mam wysłać swoją 7 letnią córkę do szkoły. Zastanawiam się już dłuższy czas nad wyborem szkoły i myślę o trójce (mam czas do kona marca - wiec już mało go zostało). Nie znam jednak żadnego rodzica, który ma dziecko w tej szkole. Praktycznie brak jest opini w necie, dlatego mam prośbę do Kaśki i Aśki czy możecie jeszcze coś napisać o tej szkole i nauczycielach. Kasiu czy wiesz kto będzie wychowawcami w pierwszych klasach na rok 2011/2012 i kogo możesz polecić? ...i jak "załatwić" przynależność dziecka do wybranej pani nauczyciel, czy to sie sugeruje przy zapisach? Baaaardzo proszę o odpowiedz. Tymczasem Pozdrawiam! Agnieszka
    • Gość: BAsia Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.02.11, 09:21
      Pytalas o czesne w Wyspianskim - 500zl. Zawiera oplaty za wszystkie dodatkowe zajecia. Do bezpieczenstwa dziecka nie mam zastrzezen, szkola jest mala, wszystkie dzieci sa znane, do szkoly nikt nie wejdzie nie zauwazony do drzwi otwierane sa na dzwonek i pilnuje tego pani wozna. Co do poziomu nauki to sa przeciez programy szkolne ktore trzeba realizowac a w klasie w ktorej uczy sie kilka dzieci do kazdego mozna podejsc indywidualnie. Program w pierwszych klasach jest bardzo prosty i mala ilosc dzieci pozwala na znaczne go poszerzenie. Oprocz zajec plastycznych i muzycznych dzieci maja gimnastyke korekcyjna, zajecia taneczne, basen i tenis. Ruchu wiec jest calkiem sporo ;-) Plusem dla mnie jest odrabianie zadan w szkole, po poludniu mamy czas na inne zajecia. Moje dziecko kazalo sie zapisac na dodatkowy taniec, zajecia szachowe oraz modelarskie co byloby nie mozliwe gdyby musial siedziec popoludniami nad zadaniami.
      Dodatkowo jak ci pisalam, za dwa lata pierwsza klase bedzie prowadzic bardzo sympatyczna pani, matkujaca dzieciom, ciepla, dzieci bardzo ja lubia.
      • Gość: Asia Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.02.11, 10:56
        Aga - dziękuję za wsparcie. Ewa - źle mnie zrozumiałaś. Jeśli mam być szczera (a zazwyczaj jestem) to słyszałam, że w szkołach integracyjnych nauczycielki "zajmują się" przede wszystkim - jak ich nazwałaś - "bleee dzieciakami" (okropne określenie). I to jest dla mnie problem. Tak - na szczęście moje dziecko nie wymaga specjalnej opieki (choć uwierz mi - przez 3 lata nie zmrużyłam oka ponieważ moja córeczka miała i właściwie ma do dziś, bardzo poważne problemy zdrowotne, tyle, że teraz wiemy co się dzieje i jak można temu zapobiegać, bo leczenie jest raczej nie możliwe (więc nie mam zamiaru za nic przepraszać)). Wyspiański - brzmi fajnie ale raczej mnie nie stać (chyba, że zdarzy się cud :)) - ale bardzo dziękuję za tak szczegółowy opis szkoły.
        Pozdrawiam, dziękuję i czekam na "więcej" - szczególnie na temat SP1 i SP3 bo te szkoły na razie wypadają najlepiej.
        • azaporowska Re: Jaka Szkoła Podstawowa? 09.02.11, 10:21
          ja mam córeczkę obecnie w 1 klasie SP1. dziecko jest bardzo zadowolone, Pani Ewa-wychowawczyni bardzo miła , sympatyczna z doświadczeniem...szkoła organizje duzo zajęc poza lekcyjnych...
          Jedyny mankament szkoły to brak remontu.. szatnie brudne, w klasach brak wody...
          no i świetlica czynna tylko do godz. 16.00
          Dziecko nie ma problemów ani z nauką ani z organizacją szkoły, chętnie do niej chodzi.
              • Gość: Kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ath.bielsko.pl 11.03.11, 12:17
                Dlaczego dygrasję? Prawda jest taka, że dziecko zostaje postawione przed nową sytuacją, ludźmi, zadaniami. To my rodzice mamy mu pomóc. Nieraz takie przejście dla dziecka jest bardzo stresujące, czasami rodzice oczekują od dziecka zbyt wiele, a czasem to nauczyciel prowadzący stawia bardzo wysoko poprzeczkę. Mam dwoje bardzo różnych dzieci, trafiły na na bardzo różnych nauczycieli, jedno z dzieci było bystre, posiadało dużą wiedze ogólną, matematyczną, itd. Mimo to nagle okazało się, ze do tej pory dziecko "bezproblemowe" dla rodzica stało sie problemem dla nauczyciela. Dla mnie jako rodzica wiązało się to z codzienną pracą z dzieckiem przy odrabianiu zadań domowych w kl. 1 2-2,5 godz. każdego dnia. I do tego czytanie i dodatkowe ćwiczenia - jesli starczylo czasu. Szkola muzyczna ma jeszcze dodatkowo naukę gry na instrumencie, więc napewno dodatkowo trzeba poświęcić temu czas. I stąd moje pytanie, które tak cię oburzyło.
                • Gość: Agnieszka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? SP 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 14:47
                  Chciałam pociągnąć dalej wątek szkoły podstawowej nr 3. Sama uczęszczałm tam do 3 klas pierwszych. Szkołę bardzo miło wspominam. Swego czasu prowadziły ją na prawdę wykwalifikowane nauczycielki, jednocześnie wymagające. Do dziś pamiętam lekcje plastyki, na których pani na tablicy kredą tworzyła istne dzieła sztuki, a dzieci próbowały nauczyć się techniki rysunku (światłocienie) na swoich kartkach. Podobnie było z muzyką - dzisiaj wygrywam na harmonijce melodie jakie nauczyłam się mając 7-9lat:). Pamiętam świetny plac przed szkołą z ławkami, gdzie spędzało się przerwy z kanapką w ręku:) Ale były tez durne spacery w parach w kółko po korytarzu. Dzieci uciekały wtedy do ubikacji, żeby sobie tego oszczędzić..

                  W tym roku mam wysłać swoją 7 letnią córkę do szkoły. Zastanawiam się już dłuższy czas nad wyborem szkoły i myślę o trójce (mam czas do kona marca - wiec już mało go zostało). Nie znam jednak żadnego rodzica, który ma dziecko w tej szkole. Praktycznie brak jest opini w necie, dlatego mam prośbę do Kaśki i Aśki czy możecie jeszcze coś napisać o tej szkole i nauczycielach. Kasiu czy wiesz kto będzie wychowawcami w pierwszych klasach na rok 2011/2012 i kogo możesz polecić? ...i jak "załatwić" przynależność dziecka do wybranej pani nauczyciel, czy to sie sugeruje przy zapisach? Baaaardzo proszę o odpowiedz. Tymczasem Pozdrawiam! Agnieszka
                  • Gość: Kaśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? SP 3 IP: *.ath.bielsko.pl 22.03.11, 11:30
                    Przyznam, że nie znam osobiście, a jedynie z widzenia te panie, które mają teraz trzecioklasistów. Wybór nauczyciela odbywa się w ten sposób, że podczas zapisów na listę można poprosić o wpisanie do klasy danego nauczyciela, ale przyznam, że w wypadku mojego jednego dziecka tak się nie stało, trafił do nauczyciela, do którego trafić nie powinien, ale to długa i zupełnie inna historia. Można też zapisywać dzieci prosząc, że np. dziecko X chce być w klasie z dzieckiem Y. Tak przynajmniej było w latach poprzednich. Obecnie zmieniła się część dyrekcji i nie mogę w 100% powiedzieć, że tak jest nadal.
    • Gość: też mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 20:48
      Witam,
      uważam, że przy wyborze szkoły najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka i bliskie, znajome otoczenie.
      Dlatego, jeśli nie masz nic do zarzucenia szkole pod względem bezpieczeństwa (np. podstawówka razem z gimnazjum), to zapisz dziecko do najbliższej placówki. Będzie się dobrze czuło, spotka się ze "swoimi" dziećmi po lekcjach, będzie od kogo odpisać zadanie w razie choroby.
      Nie samą nauką i wysokim poziomem dziecko żyje. To mit, że to szkoła wykształci nasze dzieci - oczywiście do pewnego poziomu tak, ale to i tak spada na rodziców. A ten wiek to nie jest czas na więcej niż 1-2 zajęcia pozalekcyjne, resztę czasu powinna wypełniać zabawa.
        • Gość: też mama Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.11, 13:37
          Bezpieczeństwo i kameralność w publicznej szkole niestety nie są zapewniane. Sprawdzałyśmy to pierwsze z innymi mamami w kilku szkołach jakiś czas temu (m.in. 1,2,6,) i niestety przeraziłyśmy się! Np.: weszłam do szkoły, weszłam do toalety i... nic! Obca osoba! Nie wiem, jak jest w tej chwili, ale mnie to zszokowało. O kameralności nie może być mowy, jeśli klas jest ile jest, a w każdej dzieci ile tylko się da. Moje uczą się w prywatnej szkole, reklamy robić nie będę, ale jestem zadowolona - dzieci w klasie 14, w całej szkole tylko kilka klas, wchodzą do budynku tylko rodzice i opiekunowie odbierający dzieci po lekcjach, poziom też wysoki, ale nie o tym tutaj mowa...
      • Gość: Maama Re: SP nr 9 - czy ktoś ma jakieś doświadczenia ?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.11, 18:41
        W szkole jest przede wszystkim wspaniała pani Dyrektor, która jest zarówno świetnym pedagogiem, jak w super menadżerem. Dzięki jej uporowi i staraniom szkoła zyskała nowy wygląd, piękną halę sportową i zaplecze. W szkole panuje miła atmosfera. Organizowana jest masa zajęć dodatkowych; dzieciaki chętnie biorą w nich udział.
        Trudno powiedzieć na jakiego nauczyciela kształcenia zintegrowanego trafi Twoje dziecko, ale mam znajomych, których dzieci uczęszczają do Dziewiątki i są bardzo zadowolone.
        • Gość: mamusia Re: SP nr 9 - czy ktoś ma jakieś doświadczenia ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 16:57
          Gdybym miała podpowiedzieć coś z własnego doświadczenia, to po pierwsze zgadzam sie z mamą niezadowoloną z Kopalińskiego. Miałam podobne doświadczenia. Nazwa Szkoła Dwujęzyczna to zwykłe oszustwo, bo o żadnej dwujęzyczności nie ma tam mowy. Ciekawe skąd właścicielka wzięła "dwujęzycznych" nauczycieli? Takich w Polsce jest jak na lekarstwo, a poza tym dopiero po niewczsie sprawdziłam, że żeby nazywać się szkołą dwujęzyczną dzieci powinny mieć 18(!!!) godzin w języku obcym tygodniowo, a nie jak w Kopalińskim raz na kwartał otrzymać listę słówek do wkucia na pamięć i to jest cała dwujęzyczność. Rzeczywiście poziom angileskiego mierny, nie mówiąc już o hiszpańskim. szkoda gadać. Oczywiście z pewnoscią są też dobre szkoły prywatne. Niewątpliwie ich zaletą jest dobra opieka nad dzieckiem (szczególnie ważne dla pracujących rodziców), zwłasza w klasach 1-3. Moje dziecko po przeniesieniu do publicznej szkoły, którą ukończyło z powodzeniem, chodzi również do publicznego gimnazjum (do 16-ki) i jesteśmy bardzo zadowoleni. Szkoły publiczne mają swoje wady i zalety. Poza tym człowiek wie, że nie można spodziewć się cudów. W prywatnych najczęściej obiecują cuda, a potem się z nich nie wywiązują. Ceną w szkołach prywatnych też nie należy się sugerować, bo niech mi nikt nie mówi, ze jeśli cena jest niska, a w ofercie wszelkie możliwe atrakcje, to właścicielowi uda się z tego wywiązać. Nie ma się co oszukiwać za niską cenę nie kupi się super produktu. Z perspektywy moich doświadczem powiem tak: dla dziecka w klasach 1-3 wybrałabym szkołe prywatną (ale taką, która nie obiecuje mi cudów, tylko rozsądny towar za rozsądną cenę). Dla klas IV-VI szkołę publiczną. Oczywiście wiem, że dobrze się pisze, ale trudno jest ocenić co jest dobre a co nie. Uważam, ze rodzice nie powinni bać się zmiany. jeśli szkoła wybrana przez nich nie spełnia oczekiwań, należy zmienić szkołe. Dzieciom zmiany dobrze robią. poznają nowych kolegów, mają więcej przyjaciół i traktują zmianę jako coś normalnego.
    • slawojp Re: Jaka Szkoła Podstawowa? 11.05.12, 22:27
      My wysyłamy naszego syna do prywatnej szkoły Erasmus, która spełnia nasze oczekiwania. Nieliczne klasy, indywidualne podejście do każdego ucznia!!!, bezpieczeństwo!!!!!, ciekawe zajęcia dodatkowe-w cenie czesnego, poszerzony zakres nauczania dwóch języków obcych są dużym atutem. Dzieci czują się w tej szkole naprawdę dobrze i to jest najważniejsze. Szkoła zmienia swoją lokalizację, teraz będzie w centrum.
    • Gość: tata Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 15:50
      Polecam szkołę waldorfską w Cygańskim Lesie. Bardzo kameralna, przyjazna dla dzieci. Mnie urzeka w niej to, że wychowanie waldorfskie jest bardzo religijne ale nie wyznaniowe, w jednej klasie są dzieci katolików, ewangelików i buddystów :-) Piękne otoczenie szkoły. Córki znajomych kończyły tę podstawówkę i nie miały żadnych kłopotów w gimnazjum, już są na studiach ale do dziś świetnie wspominają swoją szkołę. Tempo nauki jest bardzo zindywidualizowane, dostosowane do zdolności dziecka. Naprawdę szczerze polecam
    • Gość: Aśka Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.12, 22:56
      Witam. Nie będę polecać żadnej szkoły, ponieważ mam tylko jedno dziecko w wieku szkolnym i od niedawna jest w szkole publicznej, z której, jak na razie jesteśmy w pełni zadowoleni. Chciałabym natomiast przestrzec przed Kopalińskim do którego moja pociecha uczęszczała przez niecałe cztery lata. Na początku wszystko było pięknie, ale po dwóch latach szkoła bardzo się zepsuła. Odpadły dodatkowe zajęcia, bardzo zmieniali się nauczyciele, w szkole panował chaos.I praktyczne tak zostało do momentu, w którym zabraliśmy nasze dziecko. Co mogę dziś napisać. Nauczyciele w Kopalińskim sa młodzi i niedoświadczeni. W większości sami nie maja dzieci, więc ich empatia pozostawia wiele do życzenia. Dzieci z opiniami z poradni nie maja w Kopalińskim racji bytu, więc wcześniej czy później musza odejść, gdyż o indywidualnym podejściu do dziecka nie ma mowy. Trzeba by najlepszy, szybko pracować i grzecznie się zachowywać. Pani Dyrektor w budynku przy ulicy Nadbrzeżnej to miła dla rodziców i konkretna osoba, natomiast zupełnie nie powołana do p[racy z dziećmi, które zresztą nazywają ją "cyklopem" i kojarzą jedynie z krzykiem. Uczniowie bardzo lobią natomiast Panią Dyrektor Moklak ( i trzeba przyznać, że słusznie, bo jest dla nich bardzo miła). Problem jednak w tym, że Pani Dyrektor ma dość niezdyscyplinowaną kadrę. nauczyciele spóźniają się na lekcje ( twierdząc, że biegają z gimnazjum), trzymają po trzy tygodnie sprawdziany i bywa tak, że w ogóle ich nie oddają. W oddanych sprawdzianach z języka polskiego roi sie od niepoprawionych błędów ortograficznych.Nauczyciele w większości nie biorą pod uwagę żadnych przepisów dotyczących oceniania. Statut szkoły nie jest dostępny dla rodziców. nie ma go na stronie Kopalińskiego, podobnie nie ma nazwisk nauczycieli. Jest informacja, że w wielu wypadkach są to nauczyciele z tytułem doktora, co w ogóle nie jest zgodne z prawdą. Szkoła nie podpisuje z rodzicami żadnej umowy, więc nie ma nawet, do czego się odwołać, bo tak naprawdę wszystkie cudowne zajęcia pozalekcyjne sa tylko na stronie internetowej. Uwagi rodziców pozostają bez odpowiedzi i tak naprawdę nikt nie bierze sobie ich do serca. To są moje spostrzeżenia odnośnie Kopalińskiego, z którym na szczęście już się pożegnaliśmy. Oczywiście nie można wszystkich krytykować, bo sa w tej szkole także dobrzy nauczyciele. Jednak ich liczba ogranicza się do trzech maksymalnie czterech. sensowny jest matematyk i dwóch nauczycieli języka angielskiego.
      Nie mam więc żadnych sentymentów odnośnie Kopalinskiego, a miałam nadzieje, że moje dziecko ukończy w nim naukę co najmniej na poziomie gimnazjum. Teraz jest w szkole publiczne. Może nie ma tylu godzin angielskiego, ale uzupełniam angielski lekcjami dodatkowymi, a nauczyciele w obecnej szkole widzą w mojej pociesze dziecko nie maszynkę do robienia wyników. Pozdrawiam
      • e_ludwik Re: Jaka Szkoła Podstawowa? 09.07.13, 12:37

        Do której szkoły przenieśliście dziecko? Pytam, bo jestem obecnie w podobnej sytuacji. Przenoszę syna z Kopalińskiego do szkoły publicznej. Chodził tam 4 lata, i o rok za długo. 1-3 było w porządku, ale 4 klasa na Nadbrzeżnej to męka. Szkoła nastawiona jest na zysk, dwujęzyczność i indywidualne podejście do ucznia to jedynie ładne slogany i nic więcej. Zadowoleni byliśmy jedynie z wychowawczyni (uczy angielskiego) i matematyka. To oczywiście tylko moje odczucia, są tez i zadowoleni rodzice.
        Planujemy przeniesienie Syna do 13 albo 26. Niestety nikt na forum nie pisze nic na temat tych szkół.
        • Gość: mama " dwujęzyczny" kopaliński IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.13, 11:05
          Też przenieśliśmy dzieci po kilku latach do szkoły rejonowej - książkę można napisać o niekompetencji w SP im. Kopalińskiego. Podobnie jak inni rodzice uważamy, że na Sobieskiego w pierwszych latach działania szkoły było wzorowo. Teraz jest znacznie gorzej - nauczyciele zawsze nowi, zawsze młodzi, niestety bardzo słabi, a ci sprawdzeni odchodzą... Nasze dziecko nie lubiło swojej wychowawczyni, wymalowanej lali, która przez 3 lata naukę sprowadzała do wypełniania podręczników. Nie było pracy zespołowej, nie było zabawy, nie było działania w grupie czy parach (chyba że podczas wizytacji - nawet uczniowie się z tego śmiali...), nie było "rozprostowania" kości, piosenek i gier dydaktycznych... I jeszcze szkoła zachwalała ją bardzo: "jedna z naszych najlepszych!", bo miała kurs angielskiego... Żenujące.
          Mam zeszyty i sprawdziany dziecka, po których wyraźnie widać, jakie pani miała braki... Podobnie z angielskim - w domu poprawialiśmy błędy po pani, żeby dziecko ich nie utrwaliło... A na Nadbrzeżnej to już totalna katastrofa, ludzie hurtem wypisują dzieci, a wszyscy narzekają tak, że w innych szkołach to niespotykane. Większość trzyma tam pociechy dla wygody, niestety. Kto może - zabiera. Indywidualne podejście to slogan (i tu akurat prawie wszyscy się zgadzają: dzieci, rodzice, a nawet nauczyciele, którzy dla uczniów po prostu nie mają czasu, bo pracują jeszcze w gimnazjum i liceum...), dwujęzyczność to slogan (żadne z dzieci kończących tę SP nie jest dwujęzyczne..., nawet żaden nauczyciel w niej uczący nie jest dwujęzyczny...), bezpieczeństwo to slogan (ale o tym to już książkę chyba napiszę...). Poziom przeciętny - realizowanie podstawy programowej plus trochę więcej godzin języków obcych, niestety nie prowadzonych metodą komunikacyjną, ale gramatyczną. Native w takiej szkole - godzina tygodniowo! Żadnych ciekawych zajęć dodatkowych (kółka przedmiotowe i "zadania domowe"), żadnego autorytetu wśród nauczycieli (te ich filmiki na youtube!), żadnego zainteresowania dziećmi (bo liczą się tylko ich wyniki nie zdrowie i zainteresowania). To są fakty... smutne, prawda? SZUKAJCIE DOBREJ SZKOŁY
      • Gość: ewka najlepsza szkoła to SP3 polecam IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 22.06.12, 16:21
        W zeszłym roku zasatanawiałm się nad wyborem szkoły. Dziecko mam nie głupie nie chciałam jej wysyłać do osiedlowej. Wybrałam SP3, bardzo ciężko było się dostać ale udało nam się! Moja córka kończy aktualnie pierwsza klasę i muszę powiedzieć, że jesteśmy zachwyceni tą szkołą. Szkoła oferuje wysoki poziom nauczanie, świetnie zorganizowaną świetlicę, liczne zajęcia pozalekcyjne i pyszne obiady. Dzieci często biorą udział w licznych konkursach , także ogólnopolskich i odnoszą na nich sukcesy. Szkoła jest kamerlalna i przyjazna dla najmłodszych. Szkoła bardzo dobrze obroniła egzamin szóstoklaistów na bardzo wysokim poziomie - III miejsce w BB. Dlatego szczerze polecam, na prawdę warto dowozić dziecko spoza rejonu, bo szkoła jest chyba lepsza niż wiele prywatnych - takie są opinie rodziców, którzy mieli doświadczanie z owymi.
            • Gość: tata a dla mnie Nowa Szkoła w B-B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.13, 19:04
              A dla mnie wynik sprawdzianu to nie wykładnik, czy szkoła jest dobra czy zła... nie punkty na sprawdzianie (mimo że to też jest istotne), ale fakt, że dziecko z chęcią uczęszcza do szkoły, że jest traktowane indywidualnie, że ma mozliwość rozwoju różnych zainteresowań jest najważniejsze. Język obcy w wymiarze 5 h/tydzień w małej grupie daje szalone efekty bez ślęczenia nad słówkami w domu. Zajęcia dodatkowe na miejscu, bez wożenia to kolejne plusy. Jest ciepło i sympatycznie. Moje dziecko uczęszcza do Nowej Szkoły w B-B.
                  • Gość: rodzic_z_BB Re: a dla mnie Nowa Szkoła w B-B IP: *.15.238.221.broad.tj.tj.dynamic.163data.com.cn 21.02.13, 06:23
                    Podsumowując pomijając posty będące ewidentnie reklamami.
                    W Bielsku-Białej nie ma prywatnej szkoły na wystarczająco wysokim poziomie - to dziwne ponieważ uważam ze miasto jest na tyle bogate ze utrzymałaby się.
                    Istniejące prywatne szkoły z czesnym na poziomie 700 PLN +/- 100 PLN nie gwarantują :
                    - właściwych warunków lokalowych - właściwe to : samodzielny budynek w bezpiecznym miejscu z dużym parkingiem i salą gimnastyczną oraz boiskiem.
                    - właściwego poziomu pedagogicznego - pomijam schizofreniczne przywiązanie tylko do wyników jak w KTK - mam na myśli odpowiedni poziom w odniesieniu do celów MEN realizowany z właściwą metodyką i zaangażowaniem, tygodniowo 8 godz języków obcych + godziny z native speaker, tygodniowo co najmniej 2 godziny WF realizowane na własnych obiektach ,
                    -właściwego wychowania i podejścia do ucznia - nie mam na myśli podejścia "luuuuz" wręcz odwrotnie - rygorystyczne realizowanie własnego kodeksu etycznego i regulaminu i jeśli ktoś się nie stosuje to wylatuje bez względu czy tatuś jest prezydentem / prezesem / sponsorem . Dla dobra i gwarancji wysokiego poziomu szkoła nie ulega presji zblazowanych rodziców/uczniów.
                    Mimo wielu niedociągnięć szkoły prywatne są i tak lepszym rozwiązaniem od państwowych tylko czemu Bielskie prywatne prześcigają się w redukcji kosztów - nie tędy droga w tym biznesie .

                    W skrócie żeby się nie rozpisywać brakuje czegoś na wzór szkół prywatnych w UK.

                    Gdyby taka szkoła istniała w Bielsku-Białej gotów jestem płacić miesięcznie 1500-2000 PLN czesnego.
                    • Gość: mama Re: a dla mnie Nowa Szkoła w B-B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.13, 21:17
                      Pewnie Cię zdziwi to, co napiszę, ale moim zdaniem - poza cwaniakami, którzy otwierają prywatne szkoły, bo liczą na kokosy - szereg osób otwiera je, mając dobre intencje. Znam trzy dyrektorki prywatnych szkół (w tym jednej od niedawna nieistniejącej) - i wiem, że miały wizję, chęci i kompetencje. Może to więc nie do końca problem szkół, a częściowo ich "klientów"? Może nie da się stworzyć szkoły, o jakiej piszesz, bo po prostu brak w Bielsku na takową popytu? Nie mówimy tu o Tobie i jeszcze paru osobach - bo szkoła, o jakiej wspomniałeś, nawet przy czesnym rzędu 2000 zł, przy 8 uczniach się nie utrzyma.
                      • Gość: rodzic _z_BB Re: a dla mnie Nowa Szkoła w B-B IP: *.simant.pl 09.03.13, 14:51
                        "Znam trzy dyrektorki prywatnych szkół (w tym jednej od niedawna nieistniejącej) - i wiem, że miały wizję, chęci i kompetencje" - mój krytycyzm skupia się na właścicielach ...
                        Czy w Bielsku nie byłoby popytu na prawdziwie profesjonalną szkołę za poważne pieniądze nie odpowiem ponieważ nie podchodziłem do tematu od strony profesjonalnego badania rynku.
                        Patrząc na ilość majętnych ludzi w Bielsku i okolicach myślę że taka szkoła miałaby racje bytu ale nie mam pewności czy te wszystkie majętne osoby przywiązują wagę do wykształcenia wszak ich dzieci mają zapewnioną przyszłość a kultura/wiedza jest passe.
                      • mamalaury15 Re: a dla mnie Nowa Szkoła w B-B 15.01.15, 13:21
                        Jestem mamą dziewczynki z autyzmem . Mimo że jest obowiązek szkolnictwa żadna z 5 odwiedzonych przeze mnie szkół państwowych nie chciała przyjąć mojego dziecka.Zrozpaczona już przed wrześniem znalazłam w centrum na 3 maja 17 szkołę Creative. Zapisałam dziecko ,opłaciłam czesne i nie żałuję wyboru.Moja córka ma w szkole znakomite warunki i od września poczyniła tak duże postępy że nieznajomi nigdy nie powiedziiby że jest autystyczna. Ma codziennie po lekcjach dodatkowe zajęcia pedagogiczne,logopedyczne i z trenerem rozwoju i nie muszę już nigdzie z nią jeździć.Dodatkowo bardzo szybko się zaaklimatyzowała do nowych warunków.Chętnie wstaje do szkoły ,uczęszcza do Niej i sama już wiem że warto zapłacić te kilkaset zł miesięcznie ,nie wydawać na prywatne wizyty u specjalistów tylko oddać dziecko do dobrej placówki gdzie każdy oddaje serce aby Jej pomóc.W państwowej szkole miałabym same problemy (wiem z zerówki) .
                • Gość: maria Re: Szkoła Podstawowa w International House IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.13, 16:38
                  IH już nie próbuje otwierać szkoły, tylko startują od września i trwa rekrutacja jak widać na stronie www.szkola-anglojezyczna.pl. Dzieciaki mają mieć sporo angielskiego, bo aż 9 godzin, głównie z native speakerami, no i raczej nauka tego, czego normalnie dzieci się uczą w szkole "jednojęzycznej", nie powinna ucierpieć, bo nauka po angielsku jest na 4 godzinach angielskiego, a nie w trakcie normalnych zajęć. Fajnie to wygląda, szkoda, że moje dziecko już za stare :-) Nie łapie się na klasy I-III, ale koleżanka się poważnie zastanawia, czy nie warto tam posłać dzieciaka.
                  • Gość: tata Re: Szkoła Podstawowa w International House IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.14, 06:46
                    Tak. IH uruchamia szkołę i jako najlepsza szkoła językowa w Bielsku na pewno zrobi to dobrze. Myślę, że poziom językowy będzie najwyższy z wszystkich szkół niepublicznych w tym mieście. Poza tym wcale nie jest tak drogo jak się na początku wydawało. Zresztą, lepiej zapłacić za dobry poziom, niż płacić trochę mniej i mieć byle co. Sale lekcyjne też wyglądają bardzo ładnie - jest czysto, estetycznie, wiele pomocy naukowych, dobrzy specjaliści -myślę, że nasze dzieci zapisane do klas pierwszych będą kontynuować to, czego nauczyły się w przedszkolu. Mam znajomych, którzy posłali dziecko do Oxfordu do pierwszej klasy i skarzą się, że w ciągu roku zapomniało nawet to co wyniosło z IH i że nie widać jakichś szczególnych postępów. IH ma sprawdzone metody nauczania języka - przecież przedszkole o profilu językowym prowadzą nie od dzisiaj.
                  • Gość: kate Re: a dla mnie Nowa Szkoła w B-B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.14, 15:12
                    Ja akurat znam 2 odwrotne przypadki. Jeśli w szkole podstawowej trafi się na kompetentnych nauczycieli, to wszystko jest ok. Gorzej, gdy jest odwrotnie. W szkole publicznej nie można wówczas niczego zrobić, bo nauczyciele są nietykalni. Szczególnie, gdy są już po mianowaniu. Wszelkie uwagi, nawet u dyrektora, ba w kuratorium - spełzają na niczym, bo głupotę nauczyciela chroni Karta Nauczyciela - wymysł jakich mało. A i dyrekcja nie chce się ,,kłócić", bo ,,ja proszę państwa szanuję swoich pracowników...". A jakże - po co mieć kłopoty. Najlepiej być konformistą na stołku, zawsze zwiększa to szanse przy nowym konkursie na dyrektora. A więc pani może krzyczeć, poniżać, komentować, być złośliwą, używać nawet niecenzuralnych słów, degradować dziecko na tle klasy i.... nic. Bo pani jest nietykalna. Dyrekcja rozkłada ręce. Owszem - przeprowadza się rozmowy, był nawet wpis do akt. I co z tego? Dziecko miało obniżone zachowanie i ocenę z przedmiotu, bo jego rodzice widzieli głupotę pani i ośmielili się ,,donieść" na nietykalną mimozę do kuratorium. Oczywiście pani znalazła nieodrobioną pracę, za którą dziecko dostało jedynkę. I nieważne było, że dziecko odrobiło przez pomyłkę inne ćwiczenie. Pani dała upust swoim emocjom i była ,,kryta". I dziecko później okazało się też bardzo kłótliwe, bo odebrało ze złością zabraną mu przez koleżankę rzecz... - no powód do obniżenia oceny się znalazł, a jakże. Także nie ma reguły. Słyszę, że w Bielsku różnie jest w prywatnych szkołach również pod tym względem. Ale tutaj przynajmniej dyrektor, czy właściciel nie ma związanych rąk kartą nauczyciela. Myślę, że nauczyciel prowadzący powinien być przedstawiany rodzicom na drzwiach otwartych i powinna być możliwość porozmawiania z nim. Czasami ,,chemia" jest bardzo ważna.
        • Gość: mother K.J. Re: najlepsza szkoła to SP3 polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.13, 14:19
          Po pierwsze kto daje w szkole pyszne obiadki? Chyba nie te same kucharki które dają kluski na parze z kisielem, a rozgotowany makaron to nie wszystko. Też na początku byłam zachwycona tą szkołą ( córka idzie do gimnazjum ) niestety po pierwszym roku kończy się karnawał muminków. Zaczyna się obrażanie, poniżanie. Np. Ania powiedziała mi, że jedna pani powiedziała do jej kolegi, że go małpy wychowują i strasznie jest tępy. Może i poziom mają dobry, ale nie fenomenalny. Co do sprawdzianu szóstoklasistów, to uczniowie wybronili sobie ten wynik, a nie nauczyciele. To, że ktoś nagle robi do kwietnia zajęcia przygotowawcze nic nie znaczy. Mieli całe sześć lat żeby ich do tego przygotować. Nie uważam żeby ktoś kto miał do wyboru Reja i Trójkę wybrał to drugie. Nie obrażając oczywiście poprzedników.
          • Gość: Gaja Re: najlepsza szkoła to SP3 polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.13, 13:43
            Ja zastanawiam się nad Akademią Żaków, szkoła wygląda imponująco, a i kadra ponoć bardzo dobra. W tym roku otworzyli 3 klasy pierwsze! Jedna z właścicielek ma przedszkole Figlarz. Będą otwierać gimnazjum i rozbudowywać szkołę podstawową istniejącą. Jest 5 godzin języka angielskiego, 2 godziny innego języka oraz basen i tenis w cenie. Mamy dylemat między Akademią Żaków, a Primary Steps, która wydaje się jedyną w BB szkołą dwujęzyczną z prawdziwego zdarzenia. Tyle tylko że Primary Steps dopiero powstaje, a Akademia Żaków świetnie już funkcjonuje. Obie szkoły lokalowo są super, mają parking, dużo zajęć dodatkowych. Co sądzicie?
    • Gość: rodzic Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.13, 20:50
      Odradzam SP nr 2 ze względu na postać pani dyrektor, która jest emocjonalnie rozbita i przenosi to na nauczycieli i dzieci. W szkole panuje bardzo zła atmosfera, a problemy rozwiązuje się tylko krzykiem. Jest kilku dobrych nauczycieli, których szanuję, ale to wyjątki. Generalnie wsystkim udzielają się emocje Pani dyrektor. Szkoła ma za dużo klas, dzieci tłoczą się jak w tyglu. O szacunku do dziecka nie ma mowy. Typowy, postsocjalityczny twór. Problemem są wycieczki, zajęcia dodatkowe. Odradzam. Szukajcie czegoś bardziej przyjaznego.
    • Gość: Gość Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: *.ajc.com.pl 12.06.13, 21:00
      Ja jestem dzieckiem i sama chodzę do prywatnej SP.
      Jeżeli wszystkie opinie co do szkół prywatnych sa negatywne. Macie racje.
      Sama jestem poniżana, nie lubiana itd. Tylko dlatego ze jestem inna i dobrze sie uczę.
      Niektórzy sami udają że mnie lubią bo daje lub pomagam im w rożnych rzeczach.
      Nie polecam tych szkół jeżeli nauczyciel rozwiąże jakiś problem to po tygodniu znów powróci.
      Niektóre dzieci na przykład ja siedzą same w koncie i czekają na koniec przerwy. Same siedzą w ławkach itd. Nie polecam jeszcze raz
        • Gość: Makumba Re: Jaka Szkoła Podstawowa? IP: 78.8.136.* 13.07.13, 22:30
          Witam wszystkich, moja córka chodzi do akademii Żaków, nowej podstawówki niepublicznej. Jestem bardzo zadowolona, oprócz zwiększonej ilości j.angielskiego mogę wybrać 2 język (2 godz) w tygodniu, ale nie muszę. Dużo ciekawych zajęć dodatkowych w cenie czesnego, a poza tym bardzo dobrzy nauczyciele. Szczerze polecam.
          • Gość: Remi Re:Akademia Żaków Bielsko Biała IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.13, 23:03
            Szkoła ok ,znaczy budynek ładnie wyremontowany sale nowoczesne ale nauczycieli nowoczesnych niestety brak zatrudniają w tej szkole do nauczania dzieci emerytki i to prababcie czego taka 65 letnia nauczycielka nauczy jak pewnie sama nic nie pamięta.J teraz widać że szkoła kłamie bo nie chodzi tu o dobro dziecka tylko o zysk właścicieli bo gdyby było inaczej to nie zatrudnialiby staruszków emerytów tylko młodą kadrę dobrze wykształconych nauczycieli .Tak więc za względu na kadrę nie polecam tej szkoły.
              • Gość: obesrwator Re:Akademia Żaków Bielsko Biała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.14, 13:05
                Jakoś strasznie jest dużo pomówień na tę szkołę. Czyżby konkurencja? Dlaczego nie podpisujecie się nazwiskiem, skoro takie macie ,,ALE" do tej szkoły...
                Przecież musicie chyba być niezadowoleni i Akademia Żaków też o tym wie..., bo skoro ktoś wie, że dzieci ma się rzekomo gdzieś w tej szkole, to musi mieć dziecko w tej szkole. Bzdurzenie. A może trochę odwagi, imię, nazwisko, przykłady...
                • Gość: Rodzic Re:Akademia Żaków Bielsko Biała IP: *.27.euro-lan.pl 13.05.14, 11:14
                  Ja mam dziecko w tej szkole i jestem w szoku kto wypisuje takie bzdury chyba zazdrosne nauczycielki ze szkoły obok - gratuluje drogie Panie zachowanie godne osoby wychowującej dzieci współczuje Waszym podopiecznym.
                  Ta nauczycielka o ktorej piszecie jest wspaniałą osobą bardzo kochaną przez nasze dzieci ale najważniejsze ma energię i umiejętności, którymi przebija te młode bez polotu i doświadczenia Paniusie, które równo z dzwonkiem wkładają dziennik do przegrody i już ich nie ma.
                  Serdecznie polecam tą szkołę a tak jak wspomniałam chodzi tam moje dziecko. Imprezy są na bardzo wysokim poziomie, zajęcia dodatkowe itd. A kadra nauczycielska moim zdaniem na najwyższym poziomie ( może oprócz Pani z przyrody). Pozdrawiam
                    • Gość: Monika Re:Akademia Żaków Bielsko Biała IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.14, 16:57
                      Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkiemu dogodził!!!
                      Mam dwoje dzieci w Akademii Żaków i jestem bardzo zadowolona.
                      Obalam mity:
                      Nieprawdziwe są informacje, jakoby dzieci jadły w czasie lekcji. Z powodzeniem funkcjonuje harmonogram posiłków, i dzieci schodzą do jadalni o wyznaczonej dla danej klasy porze. Są na miejscu dopilnowane i dba się o to, aby nie wychodziły z jadalni głodne.
                      Kadra jest zaangażowana i profesjonalna. Nie spotkałam nauczyciela, z którym nie można byłoby porozmawiać o trudnościach dziecka. Oczekuje się wręcz zaangażowania i współpracy ze strony rodzica, co oczywiście może się niektórym z nich nie podobać;-)
                      Szkoła, nawet prywatna, nie zniesie z nas rodziców odpowiedzialności za wychowanie naszych własnych pociech!!! Dla mnie osobiście wielkim plusem jest właśnie możliwość współpracy z nauczycielem, którą daje mi choćby mało liczna klasa (16 to nie 30).
                      Nie pojmuję, jakim prawem ktoś w tym wątku stosuje pomówienie: kasa kosztem dzieci. Nigdy nikt nie dał mi odczuć, że moje pieniądze są ważniejsze niż moje dzieci. To, że szkoła wygląda pięknie, pozwala mnie samej czuć się w niej lepiej. I hipokrytą będzie ten, który temu zaprzeczy. Dzieci mają bardzo komfortowe warunki nauki i rozwoju zainteresowań. Jeżdżą na liczne tematyczne wycieczki i spektakle. Jako jedyna z bielskich szkół mamy prawo do korzystania z basenu Jawor. W czesnym, które ktoś uznał za najwyższe w Bielsku, mam pełną ofertę zajęć dodatkowych i nie muszę się już o nic więcej martwić. Na miejscu jest psycholog, logopeda i pedagog, którzy włączają się do pomagania dziecku i rodzicom.
                      Sala gimnastyczna jest być może mała, ale będzie większa:-)))
                      Proszę, powiedzcie mi "drodzy krytykanci", która szkoła w Bielsku oferuje takie warunki???