Psy trują się na beskidzkim szlaku

IP: *.c193.msk.pl 04.03.11, 16:24
Od kiedy można wprowadzać psy czy inne zwierzęta na szlaki w górach?

Przy wejściach do parków narodowych są zakazy. Nie wiem jak jest w przypadku tej części Beskidów, ale wystarczy już psich kup w miastach - ktoś chce zrelaksować się na pieszej wędrówce po górach, a tu znów psie odchody.
    • Gość: barlo Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.11, 16:39
      A Ty jak chodzisz po górach i zachce Ci się sr... to gdzie robisz?
      • Gość: gwer Ty zrobiłbyś na ścieżce oczywiście tak jak twój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:03
        pies. On zrobiłby w ustronnym miejscu i zakopał. Kapewu?
        • Gość: qwerty Re: Ty zrobiłbyś na ścieżce oczywiście tak jak tw IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 21:54
          Tak, szczególnie widać to na Mazurach,
          gdzie na pierwszej lepszej bindudze
          ludzkie odchody walają się cała serią,
          z dodatkiem obsmnarowanego papieru toaletowego.

          • Gość: acomitam Re: Ty zrobiłbyś na ścieżce oczywiście tak jak tw IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.03.11, 00:50
            To sprawa kultury, wychowania. Cham zawsze bedzie chamem nawet będąc miliarderem.
    • Gość: KIEPSKI Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: 31.60.34.* 04.03.11, 16:41
      To masz koleś kiepskie informacje. Doedukuj sie zdziebko. Poza tym co ma piernik do wiatraka ?
      • Gość: WIELBICIEL ZWIERZĄ Psy na smycz albo wytruć IP: *.silesiamultimedia.com.pl 04.03.11, 18:52
        J.W. NIEZALEŻNIE CZY W MIEŚCIE CZY W LESIE CZY NA ŁĄCE !!!
        • titta Re: Psy na smycz albo wytruć 05.03.11, 18:46
          Tak, a potem lament jak niewybiegany pies zaczyna wariowac i staje sie agresywny.
    • Gość: anielka Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.11, 16:48
      Znalazł się taki gość, który nie produkuje odchodów. Czysty Anioł. Lepszy,pełna kultura wychodzi z buraka, bo robi to w kiblu, a pies nie potrafi... Dlatego pewnie należy zamykać psy w klatkach, albo je truć , to twoje myślenie - zwyrodniały, psychopatyczny esteto. Za mało masz relaksu, dlatego wszelkie metody niszczenia g-na dozwolone??? Gdyby ludzie to robili, to też należy ich wyeliminować, co??? A ludzie nieraz tak robią, jak nie mają wyjścia, bo w pobliżu brak wychodka, i co ty na to??? Nieraz ludzie są biedni, śmierdzą, nie mają domu - też ich "esteci"eliminują, na szczęście za to jest wyrok sądowy dla oprawców...
      • Gość: ser Oh! Właśnie typowy właściciel psa co straszy ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 16:56
        w parjkach i na ulicach. Spacerując muszę chodzić tak aby omijać takich psiarzy. A w razie uwagi aby trzymać psa przy sobie, właśnie tak wyzywają jak ten tu facet. Nie ma na kogo krzyczeć to w domu krzyczy na biedne zwierze a na specerach na ludzi, którzy boją się psa.
      • Gość: xyz Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.c193.msk.pl 04.03.11, 16:57
        Nie obrażaj mnie w miejscy publicznym jakim jest forum - jeśli nie wiesz - to jest karalne.

        Każdy ma prawo do swojego zdania - ja nie mam przyjemności wdeptywać w psie odchody, których w Polsce pełno na ulicach. Psy powinny być zawsze na smyczy i w kagańcu, jeśli właściciel zabiera je poza dom/posesję. Obowiązki te są nagminnie łamane przez właścicieli i to mi się nie podoba.

        Nie życzę sobie prywatnych uwag pod moim adresem.
        • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:10
          Tobie przydałaby się smycz, a być może nawet kaganiec i kolczatka.
        • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:23
          Trzeba nauczyć wszystkie zwierzęta, zeby tez korzystały z toalet, jak współczesny człowiek. Jaka szkoda, ze dosć niedawno wydana "Historia brudu" traktuje o ludziach.
          • Gość: ja mylisz sie gosciu IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 15:09
            nie musisz uczyć psa korzystać z toalety po prostu po nim SPRZĄTAJ czy to jest dla ciebie za trudne?
        • Gość: antyekolog Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.11, 18:02
          Chyba jestes bezczelnym przestępca i mam nadzieje ze Policja sprawdzi twoje dane , czy to nie ty podkladasz te trutki !
        • Gość: thom Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.pool.mediaWays.net 04.03.11, 23:19
          Uwaga pod Twoim adresem będzie tylko jedna: jesteś debilem.
        • Gość: mk Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.11, 04:01
          Beskid Śląski to nie jest park narodowy...
        • Gość: sqro Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: 157.158.66.* 05.03.11, 10:11
          >Psy powinny być zawsze na smyczy i w k
          > agańcu, jeśli właściciel zabiera je poza dom/posesję. Obowiązki te są nagminnie
          > łamane przez właścicieli i to mi się nie podoba.

          pokaż frustracie paragraf. pokaż bradzo cie prosze
          • mcmaxim Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 05.03.11, 18:38
            Gość portalu: sqro napisał(a):

            > >Psy powinny być zawsze na smyczy i w k
            > > agańcu, jeśli właściciel zabiera je poza dom/posesję. Obowiązki te są nag
            > minnie
            > > łamane przez właścicieli i to mi się nie podoba.
            >
            > pokaż frustracie paragraf. pokaż bradzo cie prosze

            OK.

            Uchwała nr XI/200/2007, Rady Miejskiej w Bielsku-Białej, z dnia 26 czerwca 2007 r, ROZDZIAŁ VII

            Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku
            § 14
            1. Osoby utrzymujące psy i inne zwierzęta domowe ponoszą pełną odpowiedzialność za zachowanie swoich zwierząt i są zobowiązane do zachowania środków ostrożności, zapewniających ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczaniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.
            2. W
            szczególności - w celu zapewnienia otoczeniu porządku i bezpieczeństwa - do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe należy:
            1) z
            apewnienie stałego dozoru nad psami i innymi zwierzętami domowymi;
            2)
            prowadzenie psów na uwięzi; psy agresywne i niebezpieczne dla otoczenia muszą mieć nałożony kaganiec. Zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko w przypadku, gdy posiadacz sprawuje właściwą kontrolę nad jego zachowaniem a pies ma założony kaganiec;
            3)
            usuwanie zanieczyszczeń spowodowanych przez psy i inne zwierzęta domowe w miejscach publicznych, w szczególności na klatkach schodowych, w windach lub innych pomieszczeniach wspólnego użytku, jak również chodnikach, ulicach i placach, parkingach, placach zabaw, parkach, zieleńcach itp. (postanowienie to nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z pomocy psów przewodników);
            4) p
            rzewożenie psów środkami komunikacji publicznej wyłącznie w kagańcu i na smyczy.
            3. Osobom utrzymującym zwierzęta domowe, zabrania się:
            1) wprowadzania psów i innych zwierząt domowych do obiektów użyteczności publicznej, z wyłączeniem obiektów przeznaczonych dla zwierząt, takich jak schroniska, lecznice, tereny wystaw psów rasowych itp. (postanowienie to nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z pomocy psów przewodników);
            2)
            wprowadzania psów i innych zwierząt domowych na teren placów gier i zabaw, piaskownic dla dzieci, kąpielisk oraz na inne tereny objęte zakazem ustalonym przez Radę Miejską w Bielsku-Białej;
            4. Zwolnienie osób utrzymujących zwierzęta domowe z obowiązku stałego nad nimi dozoru jest dozwolone wyłącznie w przypadkach, gdy zwierzęta te znajdują się w pomieszczeniu zamkniętym lub na terenie należycie ogrodzonym.


            Jeszcze jakieś pytania, FRUSTRACIE?!
            PS. Sprawdź regulamin nadleśnictwa nt. możliwości wyprowadzania psów w lesie. ciekawe co znajdziesz. A to się wiąże z Art. 77. Kodeksu wykroczeń:
            „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.”

            Jeszcze jakieś pytania?
            • mcmaxim Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 05.03.11, 18:50
              A, i żeby nie było, że to było w Wiśle, a nie w Bielsku - w większości miast są podobne przepisy.

              „UCHWAŁA NR XLVIII/409/2006
              Rady Miasta Wisły
              z dnia 29 czerwca 2006 roku
              w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy

              Rozdział 6
              Zwierzęta domowe
              § 9
              1. Osoby będące właścicielami lub opiekunami psów i innych zwierząt domowych są
              zobowiązane do sprawowania właściwej opieki nad tymi zwierzętami.
              2. Na tereny użytku publicznego psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy.
              3. Poza terenami wskazanymi w ust. 2 zwolnienie psa ze smyczy jest dozwolone tylko
              wtedy, kiedy pies nie powoduje zagrożeń i uciążliwości dla innych osób i zwierząt
              przebywających na danym terenie, a właściciel psa ma możliwość sprawowania
              bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem, co oznacza, iż pies reaguje w każdej
              sytuacji na komendę właściciela.”

              Na komendy właściciela bezwzględnie reaguje tylko dobrze wytresowany pies -» dobrze wytresowany pies nie weźmie do pyska czegokolwiek nie przygotowanego przez właściciela -» te psy NIE MIAŁY PRAWA PORUSZAĆ SIĘ BEZ SMYCZY.

              Nie wspomnę już o wyżej wymienionym przeze mnie regulaminem Nadleśnictwa.
              • Gość: sqro Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.11, 14:25
                Proponuję żebyś przytoczył jeszcze zarządzenie sołtysa dla nadania większej wagi gatunkowej.

                Jedynym realnym prawem jakie przytoczyłeś jest tu K.W. ,reszta to tzw popierdywanie panów z rad miast, które:
                a) można w Bielskim wykazać (zważ na średniki) że psa można spuścić ze smyczy jeśli nie jest agresywny,natomiast agresywnegoo spuścić z obowiązkowym kagańcem.
                b) stoją w sprzeczności z KW (prawem wyższego rzędu) co za tym idzie sądownie dałoby się obalić gdyby ktoś miał chęci i siły

                A to się wiąże z Art. 77. Kodeksu wykroczeń:
                „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.”

                komentarz do Kodeksu Wykroczeń.
                W. Kotowski, Kodeks Wykroczeń, Oficyna 2006:
                W przepisie chodzi o panowanie nad zwierzęciem w stopniu gwarantującym bezpieczeństwo w miejscu publicznym. Spełnienie tego warunku w ramach zwykłych środków ostrożności nie
                wymaga spacerowania z psem znajdującym się na smyczy lub w kagańcu.


                następnie apropos nakazanych:
                Inaczej sprawa wygląda w kwestii niezachowania nakazanych środków ostrożności. Chodzi mianowicie o rasy psów, które jako niezwykle agresywne powinny być w miejscu publicznym zawsze na smyczy i równocześnie w kagańcu. Z przepisem stricte wiąże się rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 kwietnia 2003 r. (...) Trzymanie luzem psa znajdującego się na liście 11 ras objętych rozporządzeniem stanowi wykroczenie, nawet wówczas gdy taki pies zachowuje się przyjaźnie dla otoczenia. Oto one: 1. Amerykański Pit bull terier; 2. Pies z Majorki, 3. Buldog amerykański, 4. Dog argentyński, 5. Pies kanadyjski, 6. Tosa inu, 7. Rottweiler, 8. Akbash dog, 9. Anatolian karabash, 10. Moskiewski strózujący, 11. Owczarek kaukaski.

                Masz natomiast formalnie masz rację co do regulacji leśników tylko, że ona nie odnosi się do ochrony homosapiensów z fobią na tle psów, ale ochrony dzikiej zwierzyny. Co więcej jest to zgodne z intencją ustawodawcy skoro ustawa "Prawo Łowieckie" od 2010 roku nie dopuszcza strzelania do psów i kotów w lesie nawet jak w pobliżu nie ma opiekuna.

                Zatem jak widać sprawa nie jest prawnie tak jednoznaczna jak ludzie szczodrze obdarzeni fobiami przez naturę by sobie życzyli. Mniej fobii i frustracji a więcej zdrowego rozsądku życzę.
      • Gość: człowiek Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 18:00
        Psychopatką to niestety jesteś ty i tobie podobni psiarze.

        Niektórzy z was szczują psami i wyzywają ludzi tylko za zwrócenie uwagi iż pies narobił na środku chodniku. Ludzie, jeśli im się chce to walą w krzaki, a nie na środku drogi.

        Liczy się tylko wasz pies i nikt inny. A choć trochę odpowiedzialności za psa to nikt nie jest w stanie wziąć. Pies narobił na drodze, pies nie sprzątnie kupy. Typowa wieś co mieszka w mieście pierwsze pokolenie.

        • Gość: magda Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.183.180.84.dsl.dynamic.eranet.pl 04.03.11, 18:19
          Zacznij się leczyć o ile nie jest za późno/chyba jednak/.
      • Gość: ja kolejna "mądra" IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 15:11
        > Znalazł się taki gość, który nie produkuje odchodów. Czysty Anioł. Lepszy,pełna
        > kultura wychodzi z buraka, bo robi to w kiblu, a pies nie potrafi... Dlatego p
        > ewnie należy zamykać psy w klatkach


        wystarczy po psahc sprzatac a ie zmaykac w klatkach. dociera?
        potrafisz posprzatac po sowim psie czy jedyne co mozesz to wymyslec 100 powodow dlaczego nie mozesz tego zrobic?
    • jotdee Ja myślę, że to podrzuca... 04.03.11, 16:51
      ...jakiś zwolennik aborcji.
      • na_grobli Re: Ja myślę, że to podrzuca... 05.03.11, 16:05
        przekroczyłeś biedaku granice zidiocenia gazetowo wyborczego - ale, myślę, do rekordu jeszcze daleko.

        Swoją drogą, gdyby ludzie zamiast psami zajęli się ludźmi w trudnych sytuacjach......
    • Gość: awer W parkach i na szlakach nie mozna sobie swobodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 16:52
      pospacerować bo pełno wielkich i strasznych psów sie kręci. I do tego ciągle słyszę durnotę właścicieli"on nie gryzie". Ja na to, nie gryzie ale ciebie jutro zje na śniadanie - właścicielu. I dobrze zrobi. Lepiej niech zje właściciela niż niewinnego spacerowicza.
      • titta Re: W parkach i na szlakach nie mozna sobie swobo 05.03.11, 18:51
        Fobie mozna leczyc.
    • mrarm Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 04.03.11, 16:59
      A ja myślę, że to jakiś katolik - ponoć ponad 50% Polaków to katolicy, więc jest większe prawdopodobieństwo, że to ja trafiłem. (co prawda tylko 44% praktykuje regularnie te idiotyczne obrzędy zaczerpnięte od "śmiertelnych" wrogów katolików - pogan, ale cóż)..
    • Gość: dert Nie ma się co dziwić spacerowiczom, że coś tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:00
      podrzucają. Po prostu robią to z niemocy, bo jak tu chodzić po gównach i jak tu chodzić w strachu, że taki właściciel razem z psem zagryzie i jeszcze wyzwie normalnego człowieka.
      • titta Re: Nie ma się co dziwić spacerowiczom, że coś ta 10.03.11, 21:38
        Czlowieka podkladajacego w lesie strychnine nazywasz normalnym??
    • Gość: Dario Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: 151.193.120.* 04.03.11, 17:04
      Za samo układanie trucizny sa wielkie kary.
      A niech jeszcze komus sie cos stanie - to kryminał na lata.
    • Gość: do XYZ Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.eimperium.pl 04.03.11, 17:04
      Nie wiem czym Cię obraziłem, ale jak słusznie stwierdziłeś każdy ma prawo do wypowiadania swoich uwag, więc ja to uczyniłem. I powtórzę jeszcze raz, mam nadzieję, że złąpią kolesia który wpadł na ten świetny pomysł aby dokarmiac czworonogi trutką, i dadzą mu jej posmakowac.
    • Gość: emeryt68 Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 17:09
      Gdyby, właściciele psów przestrzegali przepisów, to nie dochodziłoby do takich tragedii.
      Przecież, kontrolowany pies i dobrze odżywiony nie będzie jadł rzeczy leżących na ziemi.
      Więc chciałbym wiedzieć czy karać tego któremu, coś tam mu upadło, czy właściciela psa który nie dostosowuje się do przepisów prawa. jedni i drudzy są sobie warci w nieprzestrzeganiu prawa.
      • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:13
        Nieprawda. Przygarnęłam psa, który był głodzony w dzieciństwie i trochę trwało zanim nauczyłam go nie zjadania śmieci i nie dam sobie głowy uciąć, że nie zdarzy mu się coś takiego.
        • titta Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 05.03.11, 18:50
          Sa psy ktore i tak biora wszystko do pyska - jak dzieci.
      • Gość: Jasiu Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.150.133.34.internetia.net.pl 04.03.11, 17:59
        >Przecież, kontrolowany pies i dobrze odżywiony nie będzie jadł rzeczy leżących
        > na ziemi. Więc chciałbym wiedzieć czy karać tego któremu, coś tam mu upadło,

        Oczywiście że trzeba karać, podobnie zresztą jak tych, co upadli na głowę i wypisują bzdety na temat psów choć się na tym nie znają
    • Gość: Albin Siwak Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: 62.29.174.* 04.03.11, 17:12
      Pies nie umiera tylko zdycha.
      • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:19
        Pies umiera. Jego śmierć niczym sie nie rózni od śmierci człowieka. Potrafi być tak samo dramatyczna, vide artykuł. Wypadałoby szanować inne zwierzęta, bo człowiek to nie jedyne zwierzę, na tej planecie. Warto to dostrzec. To, ze człowiek ma bardziej rozwiniety mózg nie winduje go na pierwsze miejsce. Rozplenił sie, jak szarańcza, zasyfił plantę, ciągle prowadzi wojny i zbyt często brakuje mu serca i ludzkiej przyzwoitości.
        • Gość: jahu Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:26
          Im bardziej poznaje ludzi ,tym bardziej kocham zwierzęta. Tylko człowiek jest w stanie zrobić coś tak strasznego jak otruć drugiego człowieka czy psa,kota itp. Strach się bać bo od zwierząt mnie jeszcze żadna krzywda nie spotkała, a człowiek już mnie parę razy okradł czy pobił. Zwyrodnialca znaleźć i surowo osądzić.
          • Gość: jan Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.11, 18:26
            Pies nie jest w stanie otruc bo jest za malo inteligentny. Za to czesto zagryzaja np male dzieci, ot tak. Przemysl to sobie. A to ze wolisz zwierzeta od ludzi to sie nazywa socjopatia.
            • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 19:59
              Tak wolę swego psa. Jest ciekawszym towarzystwem, fajniejszym, niż ujadający na forum Jan.
          • Gość: hycel Mówisz "nie spotkała", ale jutro pożre Cie wielki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 19:20
            pies na spacerze w parku. Ale najpierw poslizniesz się na gó...e i złamiesz nogę.
        • Gość: franko Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 18:02
          No rzeczywiście. A jak mój pająk drgał teatralnie jak zdychał. Jak się rzucał. Też umierał. Normalnie jak pies, normalnie jak człowiek, co nie?

          Kolejny łoś co nie widzi różnicy między psem a człowiekiem.
    • Gość: Ninka Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 17:25
      Po pierwsze - umierają ludzie, a psy, po prostu zdychają...Można to ująć bardziej subtelnie, ale widać autorowi zabrakło słownictwa....Cóż, GW od dawna, moim zdaniem, zniża swe loty...I bez porównań do Tu 154, choć finał może być w sferze medialnej - podobny...
      Po drugie - pies powinien być na smyczy i w kagańcu w miejscu publicznym, a szlak takowym jest jak najbardziej...Autor tekstu może doczyta...Się i nauczy, i zrozumie, wierzę głęboko...
      Po trzecie - jeżeli ktoś zapodaje w jakikolwiek sposób truciznę - to oczywiście należy go ścigać i ukarać bardzo surowo, ale nie z powodu psów biegających bez smyczy, lecz potencjalnego zagrożenia dla ludzi, zwłaszcza dzieci....Amen
      • Gość: jahu Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:28
        pies ma takie same uczucia jak człowiek więc nie zdycha a umiera ale Ninka jest głupia i tego nie zrozumie.TRUDNO.
        • Gość: franko Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 18:08
          Ja też tego nie rozumiem...ale cóż, wariaci zawsze twierdzili że cały świat ich nie rozumie...
      • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:36
        Czym niby rózni się śmierć psa, kota, świni od człowieka. No, czym?? I w czym człowiek jest niby lepszy od reszty zwierząt, żeby mieć takie górnolotne słownictwo na nazwanie tego ostatniego tchnienia? kto go tak postawił na piedestale i za co? Pytanie retoryczne.
        • Gość: darwin Pomieszało się wam wszystkim we łbach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 18:47
          Jak masz psa, to go pilnuj, sprzątaj po nim i nie puszczaj byle gdzie bez smyczy. Ilu was sprząta gówna waszych pupilków i dba, by piesek nie szkodził otoczeniu, pytam gdzie wasze miejsce w ewolucji, bo widzę, że wiekszość ma IQ na psim poziomie.
          • Gość: gosc Re: Pomieszało się wam wszystkim we łbach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 20:04
            Ujadając, niczym pies na łańcuchu, nie pokazujesz wysokiego IQ.
        • mcmaxim Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 05.03.11, 18:24
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Czym niby rózni się śmierć psa, kota, świni od człowieka. No, czym?? I w czym c
          > złowiek jest niby lepszy od reszty zwierząt, żeby mieć takie górnolotne słownic
          > two na nazwanie tego ostatniego tchnienia? kto go tak postawił na piedestale i
          > za co? Pytanie retoryczne.

          Biblia, Rodz. 1:24-26.
          Bóg, Bóg nas postawił NAD zwierzętami.
          • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 21:55
            Najwięcej złego wprowadziły religie monoteistyczne, które postawiły człowieka nad światem, do którego współnależy. Biblia jest tylko książką złożoną z tekstów napisanych przez ludzi, które ktoś zatwierdził albo nie (apokryfy). Niczym więcej. A działania człowieka -vide stan naszej planety po rozplenieniu się tego gatunku, przewaznie nie przynoszą nam, ludziom, chwały.
            Proponuję raczej zejść na ziemię i pochylić się nad braciami mniejszymi.
    • Gość: gosc Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:27
      A tak w ogóle, to bardzo współćzuję właścicielom psa. Przygarnęłi go,chcieli mu dac dobry dom, zachowali się bardzo odpowiedzialnie i to jest przykre, ze ich coś takiego spotkało, że taka śmierć spotkała ich psa. P.S. Mój pies też biega bez smyczy, zeby sie wybiegać. Biore go na smycz, gdy widzę człowieka, czy psa, I po psie sprzątam. Żadne z moich działan nie pomogło by psu, gdyby też znalazł tę trutkę.
      Haniebne zachowanie truciciela.
      • Gość: magda Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.183.180.84.dsl.dynamic.eranet.pl 04.03.11, 18:18
        Ludzie to gnoje!Jak można?Co te biedne zwierzaki mogą,że są na świecie?A tak w ogóle to mają pełne prawo do życia i miłości.Czy wreszcie tzw.ludzie to zrozumieją?"A może tak tego gno ja otruć i niech posmakuje jak to jest.Karygodne/katolicy,chrześcijanie-fajnie/.
        • Gość: hycel To idż do ubojni świń i obroń je przed pewną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 19:22
          śmiercią, czy jak to się w przypadku świń nazywa.
    • Gość: Labek Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.eimperium.pl 04.03.11, 17:33
      Bogu dzięki że są jeszcze normalni ludzie, bo po paru pierwszych komentarzach zacząłem w to wątpic. Pamiętajcie że to nie pies rodzi się agresywny, tylko człowiek tak go wychowuje, to na temat biegania bez smyczy. Pozdrawiam normalnych:)
      • Gość: fredekk Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 18:39
        Nie mam psów, choć zawsze przybłędy były całkiem fajne. Szanowni Państwo, pies w stadzie zachowuje sie inaczej niż w pojedynkę, podobnie zresztą jak my w stadzie działamy wbrew logice i zasadom, nie ma na to wytłumaczenia. W lesie, na górskim szlaku nie powinien się znajdować pies, las to dom dla dzikich awierząt, a pies jest drapieżnikiem. Posiadanie psów i innych zwierząt to choroba naszych podłych czasów, bo nie mamy przyjaciół wśród ludzi, a potrzebujemy miłości. Pies darzy człowieka uczuciem, ale jest wygodnieszy, bo można go zamknąć w klatce lub komuś oodać jak się znudzi. Namawiam, by miłością zamiast zwierząt darzyć ludzi.
        • Gość: kość Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.multimo.pl 04.03.11, 18:49
          Gość portalu: fredekk napisał(a):
          "Namawiam, by miłością zamiast zwierząt darzyć ludzi."
          z a m i a s t
          Z A M I A S T
          Z A M I A S T ! ! !

          Poeta na to odpowiada: (link)
        • Gość: gosc Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 20:14
          Jakich ludzi darzyć miłością. Tych, którzy tak nieprzychylnie piszą o psach? którym pies kojarzy sie tylko z gryzieniem i kupami? Przykro mi. darzenie ludzi miłoscią nie stoi w opozycji do miłosci w stosunku do świata zwierząt, przyrody. jedno nie musi przeszkadzać drugiemu. Uważam za lepszych swoich przyjaciół tych, ktzórzy lubią zwierzęta i umieją się nimi odpowiedzialnie zaopiekować.
    • Gość: ger Niepotrzebne zwierzęta trzeba usypiać, a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 19:14
      męczyć głodem, leczyć w nieskończoność, pisać głupoty o przygarnięciu, sr... na chodnikach i trawnikach, straszyć niewinnych ludzi będących na spacerze, zagryzać dzieci, być opier...alanynm jak rosi się włascicieli aby trzymali krótko psa by nie ugryzł albo zagryzł na śmierć itp.
      • Gość: gosc Re: Niepotrzebne zwierzęta trzeba usypiać, a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 20:20
        Tak, uśpić wszystko co żyje. Jednak szkoda, ze i ty i wielu na tym forum było wychowywanych bez szacunku do życia, do zwierząt, bo i do ludzi szacunku u was próżno szukać.
        I właśnie po to warto mieć psa. Żeby nauczyć sie, że nie jest się pępkiem świata i nie wyrosnąć na uczuciowego analfabetę.
      • Gość: Zestra Re: Niepotrzebne zwierzęta trzeba usypiać, a nie IP: 94.137.162.* 04.03.11, 21:44
        @ger Dokładnie. Sam mam dwa psy i kocham zwierzęta ale nie potrafię zrozumieć po co przetrzymuje się psy po kilkanaście lat w schroniskach wydając na to masę pieniędzy zamiast usypiać po jakimś czasie, gdy nie znajdzie się właściciel jak w niektórych stanach USA. A tacy fanatycy nie widzący różnicy między zwierzęciem a człowiekiem jak osoba wyżej i kilka wypowiadających się w tym temacie nie rozumieją, że temu psu w schronisku dzieje się tylko krzywda i takim utrzymywaniem go przy życiu za wszelką cenę wcale mu nie pomagają. Najśmieszniejsze jest to, że ci sami ludzie popierają przetrzymywanie psów w schroniskach w klatkach 2x2m przez lata jednocześnie protestując przeciwko np. hodowli kur w chowie klatkowym. Paranoja.
        • Gość: gosc Re: Niepotrzebne zwierzęta trzeba usypiać, a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 22:06
          Przyznajesz rację gościowi, którzy proponuje uśpić psy, bo sa niepotrzebne, dlatego, że srają na chodniki. Kochasz zwierzęta. Chyba na zdjęciach.
    • Gość: acomitam Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.03.11, 00:46
      No cóż szkoda psa. Tylko nie wiem dlaczego ten pies poruszał sie w lesie swobodnie, nie na smyczy. Wielokrotnie poruszając się po lasach widuję hasające wolno psy i kilka razy widziałem jak doskakiwały agresywnie do turystów czy też atakowaly rowerzystów. Cos z tym chyba nie jest tak. Czy spokojny turysta nie ma prawa spokojnie pospacerowac po lesie?
      • titta Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 05.03.11, 18:49
        Mieszkam w szwecji i pies na smyczy (posa centrum miasta) to zadkosc. Psy sie SZKOLI a nie uwiazuje.
    • az555 Gościu robi kawał dobrej roboty edukacyjnej 05.03.11, 07:59
      I jak ekonomicznie: troszkę trutki na szczury w starej parówce
      • Gość: to ja Re: Gościu robi kawał dobrej roboty edukacyjnej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.03.11, 01:11
        to zjedz sam,smacznego i do piachu ..............
    • Gość: xxx Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.centertel.pl 05.03.11, 12:37
      Większość komentarzy do artykułu świadczy jednynie o tym, że ludzie, którzy je pisali nie mają serca ani nie grzeszą rozumem. To, czy ktoś prowadzi psa na smyczy czy nie, to odrębna sprawa i są odpowiednie organy, by karać za łamanie przepisów. Ale to, że ktoś bestialsko męczy i zabija zwierzęta, a inni to popierają pokazuje, jak ograniczone i barbarzyńskie mamy społeczeństwo! Żadne zwierze nie zasłużyło na to, by umierać w takich warunkach, a strach pomyśleć, co by się stało, gdyby to człowiek zboczył ze szlaku i trafił na tę substancję. Poza tym tak toksyczna trucizna może spowodować miejscowe skażenie środowiska. Ale na takie przemyślenia jak widać niektórym brakuje fantazji...
      • Gość: tozowiec Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 18:32
        To pokazuje jacy durnie mają psy i jak o nie dbają. To przez nich pies goniący luzem po łąkach, polach i lesie jest narażony na różne przypadki i to oni za to odpowiadają. Nie oceniam, czy to dobrze, czy żle, że ktoś truje psy, ale jest to napewno doskonały środek edukacyjny dla psiarzy (jedyny), którzy teraz zaczną przestrzegać przepisów i pilnować (niechętnie), żeby pies nie gonił bez opieki.
    • titta Dlaczego wszyscy o psach? 05.03.11, 18:54
      Wszyscy o psach. A co z lisami, trzurzami i innymi zwierzetami ktore jak najbardziej maja prawo byc w lesie?
      • Gość: gosc Re: Dlaczego wszyscy o psach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 22:08
        Logiczne, że to jest tak samo zabójcze dla innych zwierząt. A dlaczego o psach? Bo to modny temat na gazecie od czasu serii artykułów o psich kupach. Psy są na cenzurowanym.
      • alicia.online Też inne zwierzęta 06.03.11, 14:55
        Dzikie zwierzęta też sa zagrożone, choć mniej- są bardziej nieufne.
      • Gość: hund schnitzel Re: Dlaczego wszyscy o psach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 18:37
        titta napisała:

        > Wszyscy o psach. A co z lisami, trzurzami i innymi zwierzetami ktore jak najbar
        > dziej maja prawo byc w lesie?
        Dla zidiociałych, zdegenerowanych psiarzy, inne zwierzęta i ich prawo do życia i spokoju w swoim środowisku nie ma żadnego znaczenia. Tak samo mają to gleboko w d.... jak i sasiadów, którzy mają zakłócony spokój w miejscu zamieszkania. Są nawet i tacy kretyni, którzy porównują prawo do życia dziecka i jego rozwoju do zachowań i uciążliwości psa.
    • Gość: DAF Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.wilan.pl 06.03.11, 10:45
      Jak pies mógł coś zjeść skoro miał na pysku kaganiec i był na smyczy??? Zakładam, że właściciele przestrzegają prawa, pomijam to czy mieli prawo wprowadzać psa.
      • Gość: dj Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku IP: *.centertel.pl 06.03.11, 18:33
        No co za legalniaczek się znalazł. Może tak dzikie zwierzeta też na smycz i kaganiec zeby sie nie otruły. I ludzi którzy tam chodzą również. Może sie lepiej zastanowić, jakim prawem ktoś wysypuje truciznę w miejscach publicznych? Bo to jest zdecydowanie bardziej surowo karane niż puszczenie pieska luzem. Współczuję właścicielom, którym pies zdychał w męczarniach na rękach. I pozostaje tylko przepraszać za tych, co piszą takie pierdoły i się mądrzą, jakby wszystkie rozumy zjedli.
    • ulvhe Re: Psy trują się na beskidzkim szlaku 07.03.11, 05:50
      Można. A w parkach narodowych zakazy też są tylko w niektórych.

      Jestem psiarzem, po swoich psach sprzątam, za to do szewskiej pasji doprowadzają mnie walajace się po trawnikach (centrum wrocławia, trawnik przy dużej ulicy) śmieci- butelki po wódce, resztki z obiadu, nadpsuty serek, kosci z kurczaka, papierzyska, nawet kiedyś się okazale prezentowała wygotowana świńska szczęka.... Od strony bloków dodatkowo trawniki i krzaki zdobią zużyte pampersy, podpaski i ludzkie kupska. Wystarczy też przejść się centrum Wrocka w sobotę wieczorem, zeby zobaczyć jak zasz.czane, zażyga.ane i zasr.ane są wszystkie zaułki i bramy, oraz deptak nad fosą- bynajmniej nie przez psy. U mnie w bramie zresztą też to "norma", bywa, że mniejsze psiaki wynoszę na rękach po schodach, żeby w nic nie wlazły.
      Czy w związku z tym, uznając że ludzie to brudasy, powinnismy zacząć ich truć? A może bazujac na tym, ze zdarza się dużo gwałtów (nieporównywalnie więcej niż pogryzień!) nakazać zakładanie wszystkim mężczyznon pasów cnoty? Bo to taka sama logika jak wymaganie żeby wszystkie psy miały kagańce.

      Jeżdżę ze swoją sunią w góry, sucz jest wyszkolona (nie "wytresowana"), ale akurat nie na bezwzględne omijanie jedzenia. Pies może być nauczony miliona rzeczy, a akurat nie niepodejmowania pokarmu- warto przypomnieć nie tak dawną sprawę, kiedy trutką zatruł się pies-przewodnik osoby niewidomej, więc pies super wyszkolony.
      Moja psica nie tylko jest przyjazna, jest psem pracujacym z dziećmi, jest również nauczona nie zaczepiania ludzi, a w terenie się nie załatwia, bo jej niepełnosprawność zmusza do korzystania z ludzkiej toalety. Chodzi na smyczy, spuszczna jest tam, gdzie nie będzie przeszkadzać ludziom i zwierzętom. Druga to mikro-psiak, waży 3 kg, nie jest agresywna, jest szkolona. Ale pewnie i tak niektórzy chcieliby, żeby całe swoje życie te psy spędziły chodząc na krótkich smyczach i w kagańcach....


      Swoją drogą takżę w górach widziałam znacznie więcej szkód wyrządzonych przez ludzi, niż przez psy. Śmieci- opakowania po batonach, plastikowe worki, butelki, rozdeptane rośliny, połamane gałęzie itd.
      • Gość: gtx popieram w 100% IP: *.centertel.pl 07.03.11, 16:40
        Nareszcie ktoś, kto wie o czym mówi. To prawda, że ludzie śmiecą o wiele bardziej niż jakiekolwiek zwierzęta, a do tego demolują ławki w parkach i przy szlakach, wydeptują trawniki chodząc na skróty i rozrzucają całą masę śmieci. A jak kogoś w górach przyciśnie, to robi dokładnie to, co pies. Chciałabym widzieć tych co tak na psy ujadają, gdy sami się znajdą w takiej sytuacji. Mam nadzieje, że ich wtedy jakis pies w wypięty tyłek ugryzie, tak dla sprawiedliwości.

        Też często spaceruję z moją sunią i nie ma dla niej większej frajdy, niż pobiegać sobie luzem. Jest bardzo łagodna i zabawna, więc dzieci często ją zaczepiają i głaszczą, czego nigdy nie zabraniam. Nikogo żywcem nie zjadła - jak to tu piszą niektórzy - i nie goni dzikich zwierząt, bo wie, że nie wolno. A kupy robi w moim prywatnym ogródku, więc co najwyżej sama w nie wdepnę i nic nikomu do tego.
    • Gość: animal1 miłośnicy czy kaci zwierząt???... IP: 141.189.205.* 07.03.11, 08:28


      Rozmnażanie kotów, psów itp. li tylko dla zysku i dla przyjemności to jeden z przejawów dzikiego, bezmyślnego okrucieństwa człowieka.
    • Gość: animal2 miłośnicy czy kaci zwierząt???... IP: 141.189.205.* 07.03.11, 08:30


      Stada psów z ich "właścicielami" suną od rana
      do wieczora po osiedlowych ścieżkach, kierując się zawsze na skromne resztki trawników - by dać się odesr... pupilkowi... I tak jeden za drugim miłośnik przyrody sra dupą swego psa pod okna i balkony sobie i sąsiadom. Kiedy schodzi śniegowa zasłonka, pod oknami miejskich blokowisk zamiast zieleniącej się trawy widać dywan petów i psich gówien
      .
    • Gość: animal3 miłośnicy czy kaci zwierząt???... IP: 141.189.205.* 07.03.11, 08:31


      Pomimo wyraźnego zakazu wprowadzania psów do lasu jak widać wycieczki z owczarkami nawet na beskidzkie szlaki są bardzo popularne. Psa szkoda, ale jego właściciele powinni mocno po dupie dostać za ten spacer.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja