Dodaj do ulubionych

Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nicze...

18.03.11, 20:21
no, oczywiście że Bóg jest, jest życie pośmiertne itd., itp. Po palach, po palach. Ktoś tak naprawdę wierzy w to ?
Mamy 21-szy wiek...
Obserwuj wątek
      • jimmyjazz to błąd logiczny 18.03.11, 22:26
        Gość portalu: Free napisał(a):

        > Dowoodem na nieistnienie Boga jest brak dowodu na istnienie Boga.

        To że nie udowodniono istnienia Boga nie oznacza automatycznie, że prawdziwa jest teoria o nieistnieniu Boga. I nic więcej. Rozumując w ten sposób można powiedzieć, że skoro nie udowodniono nieistnienia Boga to znaczy, że Bóg jest.

        Teoria Darwina również nie została udowodniona (to tylko teoria, może i bardzo prawdopodobna i logiczna, lecz bez dowodu). Nie oznacza to automatycznie, że prawdziwa jest teoria kreacjonistyczna.
        • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 12:59
          Właśnie że nie ma tu symetrii

          Owszem oba rozumowania są dedukcyjnie błędne ale redukcyjnie już nie......Już scholastycy jeśli się nie mylę twierdzili że pozytywnych stwierdzeń ontologicznych należy dowodzić -a w każdym razie bardziej niż negatywnych -widać rozumieli że bez takiego wymogu nic się nie da udowodnić......

          Udowodnij że za minutę z zimie nie wyjdzie Cthulu i nie zniszczy świata.....Nie potrafisz? Ale zachowujesz się raczej tak jakbyś to odrzucał ( nie napisałeś testamentu prawda?). Widzisz bez odrzucania tez niedowiedzionych -przynajmniej niektórych z nich nie idzie być racjonalnym w jakikolwiek sposób....
          • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 14:40
            Jeżeli nie napisał testamentu to znaczy, że odrzucił?...:)))

            "Hipoteza, wedle której Słońce zbudowane jest w całości z węgla, zaś Księżyc z sera, są jak najbardziej teoriami naukowymi. Zostały one jednak obalone (dzięki analizie spektralnej lub lotom na Księżyc), czyli są to nieprawdziwe teorie naukowe. Z kolei przekonanie, że życiem człowieka sterują gwiazdy, oraz że wszelkie informacje o życiu człowieka zapisane są w jego dacie urodzenia, jest teorią nienaukową z następującego powodu: żaden astrolog nie zadał sobie trudu, aby podać przykład zdarzenia lub zjawiska, które przeczyłoby tej teorii."

            pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja
            Bez znajomości np. "Logiki odkrycia naukowego" nie idzie już być filozofym.
            • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 14:48
              Sic! To znaczy że uważa to za mniej prawdopodobną opcję....

              Cthulu wychodzący z ziemi jest właśnie nienaukową hipotezą.....Jak trzeba będzie zrobię z niego "niewidzialną" istotę :D.....A jeśli nie wyjdzie za 5 minut to zawsze mogę powiedzieć że za kolejne 5 już wyjdzie- i tak dalej.......

              Problem w tym że aby funkcjonować trza odrzucać takie hipotezy -nie pomijać milczeniem ale odrzucać.....Bo jeśli ignoruję taką możliwość to trudno wyjaśnić moje postępowanie inaczej niż tak że uważam to za nieprawdopodobne/niemożliwe........

              Ale jeśli masz inne wyjaśnienie problemu to chętnie posłucham...
              • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 15:16
                Nie prowadzę systematycznych, własnych badań tej kwestii. :)

                Jak na chwilę się zastanowić... Dyskutujemy w tym momencie na temat metodologii NAUKI (i to chyba w ramach raczej paradygmatu nauk przyrodniczo-matematycznych, samo pojęcie paradygmatu już stwarza pewien problemik niewygodny z uwagi na złośliwie pokrewne pojęcie dogmatu...:), która w pewnym momencie ...WYEWOLUOWAŁA... z WIARY...:) Czyli mamy obecnie stan pewnej separacji, choć to zdaje się wciąż nie są pojęcia rozłączne (matrycowe).

                Cthulu być może jest nienaukowy w obecnym stanie wiedzy naukowej... Może to być...:)
                • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 15:40
                  Ale ja nie wiem czy my o nauce rozmawiamy : D

                  Cthulu będzie lub nie będzie naukowy w zależności od definicji -jak go określisz jako przerośniętą ośmiornicę to będzie jak z tym księżycem z sera...Ale jeśli zrobisz z niego przerośniętą ośmiornicę obdarzoną inteligencją i możliwością uczynienia się niewidzialną dla człowieka.....:D....wtedy jest to hipoteza nienaukowa


                  Mój point był taki że jak nie eliminujesz takich "niewidzialnych Cthulu" z zbioru możliwych hipotez to nigdy nie możesz nic sensownie rozsądzić.....i wszystko możesz podważyć....Na przykład stwierdzenie że "warto jest dziś popracować nad doktoratem" jest prawdziwe tylko jeśli Cthulu nie zniszczy dzisiaj świata (bo inaczej nie ma sensu zabierać się do pracy :D )....Ale logicznie rzecz biorąc -to jeśli Cthulu jest "niewidzialny" nie można wykluczyć że istnieje i że właśnie dzisiaj zrobi rozpierduchę....I tak samo można z dowolnym innym stwierdzeniem (Nie wiem czy teraz siedzę przy biurku bo może to Cthulu przyjął postać biurka :D.Nie wiem czy jestem człowiekiem, bo może istnieje niewidzialny Cthulu który podał niewinnej ośmiorniczce narkotyk i wydaje je się że jest mną :D...itd. itp...) ..Jedyną sensowną odpowiedzią na to jest po prostu eliminowanie hipotez w rodzaju Cthulu....A podług jakiego kryterium -to już jak kto sobie życzy.....
                  • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 16:50
                    Czy to, że przerośniętej, szczwanej ośmiornicy Cthulu nie widzisz albowiem ma ona zdolność bycia niewidzialną - oznacza, że jej nie ma i dlaczego jest to hipoteza nienaukowa?

                    I po cholerę pracować nad doktoratem, skoro za minutę możesz dostać ataku serca i nagle Cthulu Ci się objawi w pełnej krasie swoich wielobarwnych macek, przyjaźnie cmokających inteligentnymi ssawkami?...:)

                    To nie jest demonstracja jakiejś mojej domniemanej wyższości intelektualnej (a tym bardziej jakiejś rzekomej przewagi informacyjnej) tylko zachęta do lektury, człowiek uczy się całe życia (Józef Franciszek Emanuel Innocenty Maria Bocheński herbu Rawicz - w skrócie: brat Innocenty - zrobił kurs szybowcowy dobijając siedemdziesiątki, bo miał ochotę trochę polatać):

                    pl.wikipedia.org/wiki/Sceptycyzm
                    pl.wikipedia.org/wiki/Pseudonauka
                    pl.wikipedia.org/wiki/Paranauka
                    pl.wikipedia.org/wiki/Protonauka
                    pl.wikipedia.org/wiki/Manipulacja_%28psychologia%29
                    pl.wikipedia.org/wiki/Komunikacja_perswazyjna
                    "Za jedyną żywą cywilizację naszych czasów uważał cywilizację europejską, która opiera się na trzech fundamentach: 1) grecki stosunek do czystej formy; 2) rzymski stosunek do społeczeństwa (w głównej mierze na ten czynnik składa się prawo rzymskie); 3) judeochrześcijańskie podejście do spraw egzystencjalnych.

                    Bezkompromisowo ganił intelektualistów kolaborujących z komunizmem (nazywał ich 'zgniłkami', przy czym jak sam podkreślał jest to stwierdzenie naukowe, oznaczające ludzi, którzy nie wierzą w prawdę oraz są produktem rozkładającego się społeczeństwa), a po 1989 domagał się nie tylko konsekwentnej dekomunizacji, ale również eliminacji z życia politycznego 'lizusów, ludzi bez charakteru, bez kręgosłupa'."

                    pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Maria_Boche%C5%84ski
                    • Gość: X Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 17:13
                      To nie jest demonstracja twojej wyższośći - to nie jest demonstracja czegokolwiek :D

                      Cthulu jest nienaukowy bo jest nieweryfikowalny (jeśli jest niewidzialny) -jego prawdziwość to inna sprawa....tyle że gdyby jąrozważać to doszlibyśmy do sceptycyzmu...Ten wiedzie do sprzecznośći (wiem że nie wiem) trza go odrzucić....ergo trzeba odrzucać hipotezy typu Cthulu....

                      Wiem że nie ma Cthulu bo to jest założenie praktyki poznawczej -wszelkiej -ta praktyka ma miejsce -więc jest to argument za tym że jej założenia są OK......więc nie ma Cthului :D ...tak w uproszczeniu....


                      I po cholerę te teksty o Bocheńskim? Hmm????
                      • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 17:35
                        No właśnie tak napisałem, że nie jest moim zamiarem demonstrować cokolwiek. Nigdy nawet nie byłem na żadnej demonstracji, nawet monstrancji trochę się bałem...

                        Co rozumiesz przez pojęcie weryfikacji, jak ją definiujesz? Jak rozumiesz sceptycyzm?

                        O Bocheńskim - dygresja. Mam skłonność do budowania poematów dygresyjnych.
                        • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 18:20
                          > Co rozumiesz przez pojęcie weryfikacji, jak ją definiujesz? Jak rozumiesz scept
                          > ycyzm?

                          Sceptycyzm rozumiem globalnie :D -tak że niczego (lub niemal niczego nie wiem) bo dla każdego zdania mogę pomyśleć że możliwe jest niewidzialne coś co mu przeczy .....Taki sceptycyzm (S) jest absurdalny i niemożliwy -ale on jest warunkowany przez dopuszczanie hipotez typu Cthulu (C) więc trza olewać takie hipotezy Innymi słowy: (C=>S ^nonS)=>nonC

                          Weryfikacja nie ma u mnie głębszego znaczenia -po prostu jak zdefiniuję Cthulu jako niewidzialnego dla żadnego sposobu dostępnego ludzkośći to on jest niewidzialny i tyle-więc nie można stwierdzić że jest czy go nie ma....O ILE oczywiście dopuszczamy hipotezy o takich NIEWYKRYWALNYCH RZECZACH -ja właśnie twierdzę że należy stosować ich domnimanie fałszywośći -odrzucać...no chyba że Cthulu jednak się objawi....
                          • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 18:39
                            Strasznie Cię ten Cthulu prześladuje, wyrwij tego oktopusa ze swojej głowy, zostaw go "Komsomolskiej Prawdzie", jeżeli interesuje Cię prawda jako taka! Ściślej: Cthulhu.

                            pl.wikipedia.org/wiki/Paul_%28o%C5%9Bmiornica%29
                            Zdecydowałeś się przyjąć pewne założenia (=DOGMATY) na podstawie własnej niepewności. Czy zmysł wzroku uważasz za jedyne narzędzie poznawcze, jakim dysponuje człowiek? A zatem spójrz - to jest Cthulhu (bliżej Ciebie, niż przypuszczasz):

                            pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Cthulhu_and_R%27lyeh.jpg&filetimestamp=20060730190601
                            "W swym domu w R’lyeh czeka w uśpieniu martwy Cthulhu, w dzień zwany Samhain, wigilię Święta Zmarłych, kiedy Słońce jest w znaku Skorpiona i wschodzi Orion. To bóstwo przypisane jest zachodowi, a w Zodiaku odpowiada mu znak Skorpiona."

                            pl.wikipedia.org/wiki/Cthulhu
                            • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 19:01
                              Żadnych dogmatów nie przyjąłem -założenia nie mogą być dogmatami ,a na pewno nie w sensie pejoratywnym -inaczej żaden argument łącznie z twoim nie ma sensu :D.....


                              Zrobiłem analizę idei poznania i wyszło mi żee warunkiem wiedzy jest dobieranie tez w pewien sposób....Tak jak naukę można uprawiać TYLKO założywszy obecność prawidłowości w przyrodzie (odrzucamy że zjawiska zachodzą przypadkowo czy w inny sposób nieciągle) tak i każde poznania wymaga pewnego a priori polegającemu na odrzuceniu tego co je uniemożliwia....

                              "Niewidzialność" -nie należy rozumieć tego dosłownie szło mi o niewykrywalność czegoś ESZELKIMI metodami dostępnymi człowiekowi.....
                              • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 21:16
                                Być może podążasz chwilami tropem Thomasa Kuhna, gdy gonisz w swoim pogo ("tzw. gonisz - polega na gonieniu się w kółko")... Przy czym Kuhn zaobserwował, że "jawnie lub skrycie rezygnujemy z poglądu, iż zmiany paradygmatów prowadzą naukowców i ich uczniów bliżej i coraz bliżej do prawdy".

                                pl.wikipedia.org/wiki/Paradygmat#Krytyka_falsyfikacji
                                pl.wikipedia.org/wiki/Thomas_Kuhn
                                Napisałeś w innym miejscu, że odrzucasz sceptycyzm - tymczasem jesteś nim przesiąknięty na wskroś. Odrzuć kult Cthulhu, jeżeli interesuje Cię dążenie do prawdy.

                                pl.wikipedia.org/wiki/Zew_Cthulhu_%28opowiadanie%29
                                www.youtube.com/watch?v=Zt_ZE_ib9Wk
                                pl.wikipedia.org/wiki/Experimentum_crucis
                                pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Greek_cross.svg&filetimestamp=20100929120048
                                WUJEK DOBRA RADA
                                • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 21:39
                                  Możesz darować sobie te linki -które niczego nie wnoszą ?

                                  Wyobraź sobie że studiowałem filozofię -więć wiem mnie o co tam chodzi.....

                                  Nie nie jestem przesiąknięty sceptycyzmem -a w każdym razie nie bardziej niż filozof POWINIEN być nim przesiąknięty :D....Trzeba ustalić warunki możliwości prawdy by wiedziećco zakładaćby dojść do jakiejkolwiek wiedzy.......

                                  A kult ośmiornicy NIE JA uprawiam -jeno ci co bredzą o tajemnicy świata, Boga etc :D
                                  • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 00:32
                                    Które linki niczego nie wnoszą? Bierzesz jeszcze pod uwagę, że może ktoś zechce przeczytać naszą rozmowę i czegoś nowego się dowiedzieć? Uważasz się za filozofa, bo potrafisz napisać: "studiowałem filozofię -więć wiem mnie o co tam chodzi... ...kult ośmiornicy NIE JA uprawiam -jeno ci co bredzą o tajemnicy świata, Boga etc"?...:)
                                    • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 00:48
                                      Nie -uważam się za filozofa bo cały czas konstruuję różne argumenty zamiast wstawiać linki z wiki -które każdy może znaleźć sobie sam jeśli tylko jest ciekawy....

                                      Nie żądam od nikogo by miał jakiekolwiek wykształcenie filzoficzne- ani wykształcenie w ogóle...Chcę natomiast widzieć że myśli, więc niech się tymi myślami podzieli....
                                      • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 01:25
                                        Jeżeli uważasz się za filozofa to spróbuj przyjrzeć się argumentom, które skonstruowałeś na użytek tego forum oraz zechciej je (argumenty+całe forum) przeanalizować sine ira et studio - wraz z linkami, gdzie niektórzy także myślą i konstruują, a czasem nawet coś odkrywają. Dziś niedziela - dobry dzień na tą tematykę.
                                        • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 10:20
                                          Którymi linkami -do wikipedia?

                                          Jacqq, nie rób z siebie głupca...wikipedia może służyć jako źródło faktów jeśli hasło ma bibliografię....Argumenty masz przedstawić mi TY.... Niestety czytając twoje posty nie mam wrażenia żebyś je miał--po prostu robisz sobie jaja.....

                                          Dodatkowo ja już to przeanalizowałem..... to forum i te kwestie...... i właśnie dlatego jestem dość pewny swego.....chcesz zachwiać mojąpewnością -przedstaw argument wprost a nie baw się linkami....Zwłaszcza wiki jest śmieszna w tym kontekście bo ona nie jest miejscem na original research i bywa redagowana przez dyletantów.... Raz zresztą wytknąłem jej bła gdy twierdziła że ID nie przeczy ewolucji choć sam ID twierdzi że przeczy :D
    • Gość: Antydarwin Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.238.64.20.ip.abpl.pl 18.03.11, 21:10
      Gdyby Darwin wiedział to co my w XXI wieku i miał na przykład możliwości badania komórek oraz miał wiedzę na temat kodu genetycznego z inteligentnym zapisem danych - porzuciłby swoją teorię... Tym bardziej, że od jego czasów wykopano setki tysięcy skamielin różnych zwierząt i ani jednego ogniwa pośredniego... a on sam uczciwie przyznał, że ogniwo pośrednie byłoby dowodem na jego teorię. Można wierzyć w przypadkowe stworzenie się wszystkiego z niczego, można wierzyć w inteligentny zamysł stworzenia przez inteligentną istotę. Jedno jest pewne w tym pierwszym przypadku trzeba mieć większą wiarę bo jak przeżyć mógłby drapieżny lew w trakcie ewoluowania jego oka i nosa ;)
      • Gość: Prodarwin Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.play-internet.pl 18.03.11, 22:50
        Szanowny Antydarwinie,
        nie mam pojęcia, co Darwin by zrobił gdyby teraz żył i nie roszczę sobie prawa do tej wiedzy. Natomiast jeżeli szukasz ogniw pośrednich - proszę wpisać w wyszukiwarkę tak przyjemnie brzmiące nazwy jak ichtiostega, archeopteryks, epihippus czy nawet gady ssakokształtne. Można się też wybrać się do Polskiego Instytutu Geologicznego w Warszawie i popatrzeć sobie na różne dawno wymarłe zwierzęta.
      • Gość: krzysiek Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.89.79.178.static.crowley.pl 19.03.11, 12:30
        Kolego mylisz pojęcia. Po pierwsze ewolucja to nie ślepy traf!!! Dobór natruralny odpowiedzialny za ewolucję to mechanizm działający precyzyjnie i oszczędnie. Dzięki procesowi doboru naturalnego powstają organizmy coraz lepiej dostosowane do warunków w jakim przyszło im żyć. Jak wyżej podano naukowcy opisuja przyklady z bakteriami czy owadami gdzie ewolucja dzieje się na naszych oczach, ale i jesli chodzi o organizmy wyższe (ryby czy gady) są prace opisujące bardzo istotne zmiany w populacjach na przestrzeni 20-30 lat. Te badania wciąż trwają- to właśnie ewolucja.
        Po drugie wszystkie te brednie które powtarzasz o braku "ogniwa pośredniego" zostały już powiedziane w USA (kolebce wszystkich kreacjonistów), nawet podczas procesów sądowych które miały wymusić wprowadzenie kreacjonistycznych bredni do programów szkół publicznych. Po udowodnieniu przez naukowców że Ewolucja jest faktem, tłum kreacjonistów rzucił się na tzw nieredukowalną złożoność: czyli jak oko (skrzydło czy inny zlożony organ)może powstać przez drobne zmiany. Po udowodnieniu że oko i cała reszta powstała przez drobne zmiany od struktur prostszych do bardziej złozonych, teraz kreacjoniści szukają boskiego palca w procesach komórkowych. Tam też przegrywają. Daruj nam swoje teorie bo to nie nauka. To tylko twoja wiara.
        • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 16:27
          Wydaje się, że teoria ewolucji jest dosyć dobrze udokumentowana na miarę naszych ludzkich możliwości (choć nigdy nie zajmowałem się bliżej samodzielnym analizowaniem tej kwestii). Wydaje się, że coś odkrywamy w ten sposób - na przykład nowe, fascynujące pytania (większość naukowców jej nie kwestionuje, ponoć raczej dyskutowane są różne ujęcia teorii ewolucji)...:)

          Kościół rzymskokatolicki długo nie zajmował stanowiska w tej kwestii, ponoć nie uznając jej za istotną dla kwestii zbawienia. Nadal nie zajmuje jednoznacznego stanowiska w tym sporze.

          "Oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego zostało wyrażone po raz pierwszy w encyklice Humani generis (1950) Piusa XII, który napisał, że 'nie ma sprzeczności między ewolucją a nauką wiary o człowieku i jego powołaniu, pod warunkiem, że nie zagubi się pewnych niezmiennych prawd' - uznając teorię ewolucji 'za poważną hipotezę, godną rozważenia i pogłębionej refleksji na równi z hipotezą przeciwną'.

          W 1992 Jan Paweł II zwracając się do przedstawicieli Papieskiej Akademia Nauk zwrócił uwagę, że poprawna interpretacja Pisma Świętego wymaga stosowania ściśle określonej hermeneutyki 'odrzucając bezpodstawne interpretacje, które przypisują mu to, co jest sprzeczne z jego intencjami' zaś egzegeta i teolog powinien na bieżąco śledzić najnowsze odkrycia nauki. W 1992 r. powtórzył, że 'dzisiaj, prawie pół wieku po publikacji encykliki, nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą' oraz, że słuszność teorii ewolucji potwierdzają liczne, prowadzone niezależnie badania naukowe..."

          Benedykt XVI chyba zdaje się skłaniać raczej w stronę teorii inteligentnego projektu, która niekoniecznie stoi w opozycji do teorii ewolucji, w tym ...teorii Darwina!...:))) Ona tylko stoi w opozycji do neodarwinizmu i nie jest takim kreacjonizmem, jak go sobie wyobrażają prości wyznawcy Michnikowszczyzny...:) Stoi także w opozycji do teistycznego ewolucjonizmu (który jest mi obecnie bliższy na podstawie dotychczasowych własnych, niezależnych doświadczeń - nie chciałem, by inni ludzie mi za bardzo przeszkadzali swoimi koncepcjami, więc dopiero teraz odkrywam, że sporo ludzi oprócz mnie doszło do pewnych konstatacji)!...:)))

          pl.wikipedia.org/wiki/Teistyczny_ewolucjonizm
          "Podczas jednej z audiencji generalnych w 2005 roku papież Benedykt XVI powiedział 'Pan poprzez Pismo Święte rozbudza uśpiony w nas rozum i mówi: na początku było stwórcze Słowo […], które stworzyło ten inteligentny projekt, jakim jest Wszechświat'. Komentarze papieża zostały przywołane przez obrońców teorii inteligentnego projektu, którzy utrzymują, że wszechświat jest tak skomplikowany, że musiał być stworzony przez siłę wyższą. Zwolennicy tej koncepcji dążą w USA do wprowadzenia jej nauczania w publicznych szkołach jako część programu zajęć z nauk przyrodniczych.

          W 2007 roku papież w komentarzu do nowego wydania książki "Kreacja i Ewolucja" ("Creation and Evolution") stwierdził, że teoria Darwina o stopniowym udoskonalaniu się form życia na Ziemi jest 'nie do końca udowodniona', a także że 'nauka niepotrzebnie marginalizuje poglądy na temat kreacjonizmu'.

          pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_ewolucji
          "Inteligentny projekt (ang. intelligent design, ID) – koncepcja filozoficzna, która utrzymuje, że wyjaśnieniem dla pewnych cech Wszechświata i żywych organizmów jest siła sprawcza – 'inteligentna przyczyna', a nie tylko działające samoistnie niesterowane procesy przyrodnicze, takie jak dobór naturalny i ewolucja.

          Jest to współczesny wariant tradycyjnego argumentu teleologicznego na istnienie Boga, zmodyfikowanego tak, by uniknąć wskazania projektanta co do natury lub tożsamości. Wbrew powszechnemu mniemaniu, koncepcja ta nie stoi w opozycji do teorii Darwina, jako że ta ostatnia jest teorią ściśle biologiczną, opisującą tylko mechanizmy zmian, a nie ich przyczynę czy celowość."

          pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_inteligentnego_projektu
          Cóż, żyjemy w dosyć zaściankowym kraju - więc dopiero, gdy jakieś prądy na przykład zaczną się rozpowszechniać w dajmy na to takiej Francji albo w Niemczech - a przynajmniej będą dyskutowane - to wtedy nasz Prezydent zrobi sobie ściągawkę z wiki, Adam Michnik podejrzy co tam na forum gadają i może (może!) już nie będzie się kreacjonistów ścigać w Rzeczypospolitej Polskiej (Ludowej) z pomocą na przykład Gazetowych inkwizytorów.
          • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 17:08
            Kompletnie nie tak...PATRZ

            "Wbrew powszechnemu mniemaniu, koncepcja ta nie stoi w opozycji do teorii Darwina, jako że ta ostatnia jest teorią ściśle biologiczną, opisującą tylko mechanizmy zmian, a nie ich przyczynę czy celowość. Jest wykorzystywana politycznie w stanach tzw. "pasa biblijnego" USA do zwalczania teorii ewolucji[2].

            W sensie ścisłym, inteligentny projekt to twierdzenie, że możemy odróżniać cechy powstałe w wyniku procesów czysto naturalistycznych, bez żadnego udziału inteligencji od tych, w których powstanie zaangażowany musiał być jakiś rozumny czynnik."


            To ja mam pytanie -jeśli ID nie przeczy ewolucji to jak to jest że możemy w przyrodzie odrózniać procesy naturalne od celowych? :D

            Nawet jeśli możemy w teorii to pogodzić to w praktyce nie....IDowcy postulują bowiem że działanie kreatora poznajemy po tym że pewne wytwory biologiczne NIE mogły powstać same -metodą DArwina- po prostu....Tylko dzięki temu mamy dowód na ich nadnaturalne pochodzenie -inaczej byłaby to tylko co najwyżej możliwość :D...


            Teoria ewolucji przeczy ID i kreacjonizmowi.....ID nie mówi tylko o celu iprzyczynie -mówi też że pewne zjawiska nie mogą powstawać w wyniku doboru....Natomiast TE próbuje wszystko coo interesujące tłumaczyć przyczynami naturalnymi (nie jest więc prawdą że nie poszukuje ona przyczyn) -natomiast ID , kreacjonizm jako wersjea argumentu teologicznego -twierdzą że to kreator jest najlepszym wyjaśnieniem a sama natura nie jest racją dostateczną dla życia....Natomiast nauka zawsze próbuje wszystko co się tylko da tłumaczyć przyczynami NATURALNYMI..Wychodzi zatem z założeniu że wszystko co naturalne da się wytłumaczyć naturalnie........Dlatego nauka ostatecznie przeczy wyjaśnianiu teologicznemu....PO mojemu jest ona uzgadnialna z deizmem ale z teizmem i chrześcijaństwem już NIE....

            Można tego uniknąć tylko gdy teologia "odda pole" uzna że bóg "jest tylko hipotezą" ( w uproszczeniu) ale tego nie czyni.....


            Dlatego to nie żadna Michnikowszczyzna :D.....to naprawdę jest ciemnota te kreacjonizmy....no chyba że w wydaniu SKRAJNIE liberalnych teologów...(może Heller i Coyne)....



            Dodatkowo KK wprawdzie uważa że człowiek mógł wyewoluować nadal jednak duszę uznaje się za coś ewolucji niepodległego.....problem w tym że duszęrozumie się jako nośńik świadomośći intelektu, woli emocji.....Wynikałoby stąD ŻE kk ODRZUCA EWOLUCJĘ TYCH WŁĄSNOŚĆI człowieka......Ale nauka próbuje i z konieczności musi próbować tłumaczyć również i to.....są już zresztą na ten temat hipotezy a nawet pewne badania i uzasadnienia.....

            • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 18:23
              Ale co kompletnie nie tak?

              Na jakiej podstawie twierdzisz, że jesteśmy w stanie odróżniać procesy naturalne od celowych w przyrodzie? Co to jest proces naturalny, a co - proces celowy, według Ciebie? Co to jest przyczyna naturalna? Co to jest metoda Darwina, Twoim zdaniem?

              "Nauka ostatecznie przeczy wyjaśnianiu teologicznemu... ...jest ona uzgadnialna z deizmem ale z teizmem i chrześcijaństwem już NIE..." - wybacz, ale musiałem się uśmiechnąć... Napiszę tylko, że deizm to pogląd filozoficzny uznający istnienie Boga jako STWÓRCY wszechświata (co mówią kreacjoniści?...:)))... Cóż... Napoleon też był deistą...:) Cała masoneria na tym wyrosła...:)

              pl.wikipedia.org/wiki/Deizm
              pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo
              Dlaczego państwo nie może współorganizować dyskusji filozoficznych? To już nie tylko religię, ale także filozofię należy schować do krypty - bo jakiś cieszyński "pedagog" uznał, że kreacjoniści "propagują nieprawdę"? Normalnie średniowieczem mi zapachniało (wspaniała epoka, ale w pewnym zakresie miniona, wydawałoby się)... Albo po prostu wiochą (chyba raczej wolałbym jednak tak to ująć)...:)))
              • Gość: x Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 18:56
                Jacqq

                Ale ja nie muszę wyjaśniać czym jest proces naturalny a czym celowy -o to zapytaj kreacjonistów....:D....Istotne jest to że oni to odróżniają ---a nauka może funkcjonować tylko w ramach tych pierwszych...

                I nie wiem z czego sięsmiejesz--tak deizm jes rzecz jasna praojcem intelligent design.....ale ID jest obecnie domeną teistów nie deistów.....To był argument przeciwko możliwości uzgodnienia nauki z religią- religii a przynajmniej chrześcijaństwu deizm jest odległy jak ateizm....

                Dodam zresztą że może i deizm to dla nauki za dużo - nauka działa tylko gdy świat stanowi zamknięty system naturalnych przyczyn- god może być zatem co najwyżej racją "in esse" ( co to jest zobacz w wiki jak nie wiesz :D). Bo nauka zawsze wykłada wszystko przyczynami naturalnymi -NIE może inaczej......

                Niestety jeśli zrobimy -pod auspicjami nauki -konferencję o wrózkach- bo to też hipoteza to podważymy nie tylko naukę ale i w ogóle dorobek wspólczesnej cywilizacji...po prostu......
                • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 21:29
                  "...ja nie muszę wyjaśniać czym jest proces naturalny... ...nauka działa tylko gdy świat stanowi zamknięty system naturalnych przyczyn..."

                  Matko Boska, co Jasnej bronisz Częstochowy!...:))) Czy to są twierdzenie naukowe, czyli tzw. pozytywne dogmaty (staram się jakoś ogarnąć pojęcia, które proponujesz)?...:)

                  W jakiej my epoce żyjemy?...:)))

                  pl.wikipedia.org/wiki/Procesy_o_czary
                  • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 21:44
                    Nie nie są i nic w tym złęgo :D

                    To jest filozofia nauki -CZYLI Z DEFINICJI NIE NAUKA :D...TAK JAK KUHN , POPPER etc...

                    To jest odpowiedż na pytanie JAK w ogóle możliwa jest nauka :D.....

                    Oczywiście że nauka nie zawiera w sobie swej metarefleksji więc rozważania o niej nie należą (zasdniczo do niej)....
                    • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 01:38
                      Czy mam przez to rozumieć, że rozważania metanaukowe nie spełniają kryterium twierdzeń naukowych? Jaka więc jest ich wartość i czy państwo powinno finansować takie spekulacje? Czy jakiś cieszyński uczitjel nie powinien w tej sprawie zaprotestować na piśmie?...:)
                      • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 11:27
                        Zasadniczo tak :D

                        To jest własnie problem - nie można uciec od kwestii filozoficznych -ale spekulacja to nie nauka ścisła -po prostu.....Ale to mnie mało interesuje :D widzisz JAcqq dopie...łeś się do mojej uwagi o tym czym jest nauka wątpiąć w JEJ naukowość.......Mamy zatem dwie opcje zasadniczo -ALBO metanauka sama należy do nauki -albo NIE...W pierwszym wypadku moje rozważania są naukowe -mimo spekulatywnego charakteru i powinieneś się od nich odczepić -w drugim wypadku nie są -podobnie jak i twoje oraz kazego innego.........Nienaukowy jest też i ta konferencja kreacjonistów prawdopodobnie....

                        Natomiast nie jest jasne czy można od takich kwestii uciec i pozwolić nauce być w pełni samosterowną----Jeśli tak to mamy scjentyzm i kreacjonistów o raz filozofów jak ja należy wypieprzyć z uniwersytetów........Jeśli nie, to kultura może potrzebować refleksji nad nauką i MUSI niektóre z wniosków z niej płynących uważać ZA WAŻNE mimo ich słabości (wówczas nienaukowośc moich racji nie jest wielkim problemem -bo nie może być inaczej -przeczenie im też byłoby nienaukowe)....Ale nawet wtedy kreacjoniści nie mają wstępu na uniwersytety bo ich koncepcja jest zaangażowana zarówno filozoficznie jak i naukowo -uważają że pewne zjawiska nie mają wytłumaczenia naturalnego -tj przy pomocy mierzalnych obliczalnych przez fizyków przyczyn...I to nie byle jakie zjawiska ale zjawiska biologiczne -którymi zajmuje się biologia -postawa ta przeczy tedy metodyce biologii po prostu -musi więc wejść z nią w konflikt- Biolog bowiem pracuje przy założeniu że zjawiska materii ożywionej mają przyczyny naturalne....
                    • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 00:49
                      Magii nigdy nikomu nie zaproponuję...:)

                      pl.wikipedia.org/wiki/Magia
                      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Pentagram_green.svg&filetimestamp=20070309050356
                      pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_pikrynowy (MP)

                      Experimentum crucis jest rzeczywiście miażdżące dla tej METODY (metody, nie hipotezy), nie inaczej!...:)

                      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Greek_cross.svg&filetimestamp=20100929120048
                      • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 01:06
                        Mówiłem o hipotezie tłumaczącej coś magią....otóż NIE eksperymentum crucis nie jest miazdzące jeśli odpowiednio skonstruujesz hipotezę -ALE to właśnie jest dowód że hipotez nie należy kontruować w sposób dowolny....

                        Jeśli nie wierzysz to spróbuj udowodnić że NIE istnieje psychokiza :D.......No powodzenia :D..
                          • m_16 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 20.03.11, 10:23
                            Nie nie jest -mówię spóbuj zaproponować eksperyment który wykluczy psychokinezę, mówię serio...

                            Takie rzeczy odrzuca się apriori...

                            Ale nie jest to wiara...gdyby była to to właśnie byłby sceptycyzm :D Wiara to brak wiedzy CZYLI zakamuflowana forma sceptycyzmu......:D

                            Ale odrzuca się pewne hipotezy dlatego że przeczą metodzie nauki a tam dobre uzasadnienie w wielowiekowej praktyce...
    • tychik1 Re:Dom narodowy jest własnością wszystkich podatni 18.03.11, 22:18
      -ków i obywateli jak się domyślam, więc i wszytkie przekonania powinny mieć prawo być głoszone w takich publicznych miejscach ,no chodźby w ramach naukowych poszukiwań!
      Nie zdziwiłby się gdyby ludzi o odmiennych poglądach wyproszono z takiego czy innego kościoła,gdzie gdzie spotykają się ludzie już o określonych poglądach.
      Gdzie tu wolność ,obywatelska ,religijna,o wolności naukowych poszukiwań nie wspominając,
      ojj wstydźcie się politycznie poprawni !
      Podpisany Moher Tychik : )
    • Gość: ... Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.xdsl.centertel.pl 18.03.11, 22:29
      i myśle, że to na najlepszy moment aby podjąć decyzje czy jestem katolikiem czy nie? czy chce zamiast ofiary na tace oddawać część swojego podatku, czy chce ślub kościelny czy cywilny, czy chce pogrzeb kościelny czy nie . Deklaracja równa się wybór mój osobisty i po problemie i skończą sie dyskusję i itd . Wolny wybór- demokracja Ty wybierasz co chcesz i jak . Koniec...
    • Gość: bystry_bronek Racjonalisci sie zdziwią, ale ewolucjonizm IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.11, 22:46
      jest coraz bardziej nieprawdopodobny w swietle ostatnich ustalen NAUKOWYCH. Problem polega w skrócie na tym że:
      - w rzeczywistosci mutacji degeneratywnych jest zbyt dużo w porównaniu z progresywnymi
      - okres (liczba lat) w którym nastapila ewolucja do obecnych form życia jest zbyt krótki, tj. po dokladnym opisaniu matematycznym dynamiki ewolucji w swiecie rzeczywistym (Darwin mogl się jej jedynie domyslać zaś dziś naukowcy mają już szczegółowe wyliczenia) okazalo sie ze przebiegła ona wielokrotnie ZA SZYBKO. Dziś powinny być na Ziemi (w wodzie) co najwyżej meduzy a są ludzi i inne ssaki...
      CUD?
      • Gość: nonojack Re: Racjonalisci sie zdziwią, ale ewolucjonizm IP: *.startdedicated.com 19.03.11, 00:39
        > jest coraz bardziej nieprawdopodobny w swietle ostatnich ustalen NAUKOWYCH.

        "Nauuukowych", prowadzonych przez takich naukowców, jak Ty sam, w laboratorium piwnicznym.

        > Pro blem polega w skrócie na tym że:
        > - w rzeczywistosci mutacji degeneratywnych jest zbyt dużo w porównaniu z progre
        > sywnymi
        > - okres (liczba lat) w którym nastapila ewolucja do obecnych form życia jest zb
        > yt krótki, tj. po dokladnym opisaniu matematycznym dynamiki ewolucji w swiecie
        > rzeczywistym (Darwin mogl się jej jedynie domyslać zaś dziś naukowcy mają już s
        > zczegółowe wyliczenia) okazalo sie ze przebiegła ona wielokrotnie ZA SZYBKO. Dz
        > iś powinny być na Ziemi (w wodzie) co najwyżej meduzy a są ludzi i inne ssaki..
        > .
        > CUD?

        Ale jednak meduzy mogły być?
        A co to by było jak nie ewolucja?
        Eż, wy "naukowcy".
        Nie bełkocz i nie kłam, myślenie nie dla ciebie.
        • Gość: bystry_bronek radze zaczac myslec i uczyc sie jezykow obcych IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 00:50
          (w tym przypadku chodzi o publikacje niemieckojezyczne z najbardziej renomowanych osrodkow naukowych)
          Nie chodzi o przesadzanie i jakies fundamentalistyczne poglady tylko o rzetelne badania, ktore od niedawna wykazuja, ze teoria jest albo bledna albo MOCNO niekompletna.

          jesli te argumenty do Ciebie nie docieraja to ok, zostan przy 19-wiecznym stanie wiedzy, moze faktycznie zmagania z googlem Cie przerastaja..
          • Gość: m Re: radze zaczac myslec i uczyc sie jezykow obcyc IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 00:55
            Poproszę linki....lub nazwiska...zaraz zobaczymy czy ci naukowcy są tyle warci ile sugerujesz...

            I jeszcze jedno mylisz się twierdząc że mutacje są w większości szkodliwe...w większości są neutralne.... reszta jest szkodliwa lub pożyteczna w zależności od środowiska...I nie ma to znaczenia dla samego faktu zachodzenia ewolucji....

            dodatkowo pewne dane sugerują że ewolucja może wydarzać się skokami -tak ma się dziać ze specjacją.......
            • Gość: bystry_bronek nie jest tak trudno znalezc.. IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.11, 11:38
              to dosc znany od kilku lat problem. Ponizej zamieszczam odwolania, w angielskim jest oczywiscie latwiej cos wyszukac.
              Dyskusja wsrod naukowcow calego swiata trwa, ostatnie symulacje sa z konca 2010...
              Dlatego mowie ze trzeba umiec wyjsc poza ustalenia sprzed kilkudziesieciu lat...

              "John Eccles, winner of the Nobel Prize and one of the foremost brain scientists in this century speaks of one chance in 1010,000 as being "infinitely improbable.....Carl Sagan and other prominent scientists have estimated the chance of man evolving at roughly 1 chance in 102,000,000,000.34......Harold Morowitz, a Yale University physicist,calculated the odds of a single bacterium emerging from the basic building blocks necessary were 1 chance in 10100,000,000,000.24.......Dr. David J. Rodabough, Associate Professor of Mathematics at the University of Missouri, estimated the more realistic chance that life would spontaneously generate (even on 1023 planets) as only one chance in 102,999,940.21......scientists Walter L. Bradley and Charles Thaxton, point out that the probability of assembling amino acid building blocks into a functional protein is approximately one chance in 4.9 X 10191.16"
              • Gość: m Re: nie jest tak trudno znalezc.. IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 12:26
                Człowieku -przestań opowiadać bajki

                Przede wszystkim istotne jest względem czego określane jest to prawdopodobieństwo.... Co to znaczy że że sznsa powstania białka jest 1 na 100 miliardów? Że na 100 miliardów molekuł jedna utworzy białko? Że na sto miliardów zderzeń molekuł jedno spowoduje jego powstanie? Jeśli założyć że każy atom drga rz na sekundę (to raczej zaniżone) iże każde takie zdarzenie może doprowadzić do powstania cząstki to takich zdarzeń w porcji materii odpowiadającej ciału ludzkiemu (10^28 atomółw może zajść w ciągu milierda lat - 3x 10^42 razy).......Więc okazji do powstania życia jest mnóstwo...Jedyny przykład który daje się zintepretować pod tym kątem to to powstanie życia na 1000 planet z prawdopodobieństwem 1 na 100 milionów (jeśli dobrze czytam) Ale gościu w tej galaktyce jest 100 miliardów gwiazd a galaktyk ze 170 bilionów sic....więc możliwe jest istnienie i miliardów planet podobnych do ziemi. Właściwie jeśli w każdej galaktyce istnieje tylko jedna planeta podobna do ziemi to już sznsa że na jednej z nich pojawi się życie dąży do jedności.....

                Zabawne jest że powołałeś się na Sagana który mógł te dane cytować w kontekśćie szans spotkania z inną cywilizacją ale prawie na pewno nie podważał nimi ewolucji ani nie uważał by miały taką moc....

                Kompromitujące jest to że NIE wiesz o czym piszesz -mało kto uważą by takie wyliczenia miały wartość a teoria ewolucji jest mocniej udokumentowana naukowo -większość uczonych w nią nie wątpi......

                A gdybyś chciał powiedzieć że to prawdopodobieństwo jest jeszcze wyższe to poproszę linki do konkretnych tekstów tego dowodzących....Zawczasu dodam że teksty te cżesto przyjmują błędne założenia z góry- jeden uczony obliczył na przykład że prawdopodobieństwo zaistnienia cytochromu C jest bliskie 0......tyle tylko że nie było to prawdopodobieństwo EWOLUCJI tylko ABIOGEZY -przypadkowego powstania z połaćzenia atomów.....Tymczasem cytochrom c mógł wyewoluować z prostszej molekuły....Dodatkowo życie mogło wglądać inaczej i korzystać z cząstki o innej konstrukcji...
              • Gość: m Re: nie jest tak trudno znalezc.. IP: *.gemini.net.pl 19.03.11, 12:51
                I jeszcze jedno:


                Znalezione w internecie -bezpośrednia odpowiedź na twój tekst również zerżnięty z internetu :D

                From the exact same yahoo answers page:

                This is what happens when people make assumptions and grab figures out of context. Here are a few examples:

                Carl Sagan was actually trying to calculate the radom chances of man occuring (in the sense of man's genome randomly assembling), but noted that natural selection provides a means for a species' genome to gradually assemble over time (less complex to more complex). He is often misquoted by creationist - and his research actually pertains to extraterrestials.

                Morowitz actually was trying to calculate the chances of life occuring in a state of thermal equalibrium, a state which does not exist on Earth (continuous energy input). Therefore, his calculations have no bearing in the real world and are entirely theoretical.

                Bradley and Thaxtons assumptions for their calculations were way off. They were calculating the possibility of the random assembly of ONE particular protein of a specific size and sequence, not the possibility of any possible protein.

                If you look at the calculations from some of the others you have listed, you will find their names on websites like creationwiki.org or creationresearch.org, not scientific sites and journals.

                The common assumption with these people is the random assembly of organisms or very complex organisms. But, a person who has study biotic origins will note that life did not begin as a single assembly of molecules, but rather the gradual combination of parts. Scientist have been able to prove that protobionts can form within the laws of physics and chemistry. You should study the formation of protobionts and the gradual move towards life before you begin spouting off about "spontaneous generation", which is not a valid scientific theory, and one which is not supported by scientists.

                So, before you continue to misquote and take statements out of context, do yourself a favor and study up on evolution and the beginning of life. Stay away from those creationists websites too, they tend to turn a deaf ear towards science and infect casual readers with their seemingly amazing quotations and false evidence.

                Podsumowująć -mam potężną prośbę -NIE CHRZAŃ...
    • Gość: Wyspana Wkrótce Prawda wszystkich oświeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 22:49
      I Darwin miał rację w swojej teorii, ciało człowieka rzeczywiście pochodzi od małpy, ale w pewnym momencie w to zwierzęce ciało wcielił się ludzki duch. Zaczął je uszlachetniać, niewielu ludzi już wyglądem przypomina małpy. A dowodem na istnienie Boga jest całe Jego stworzenie.
      Nauka może udowadniać tylko procesy materialne, obserwować przejawy życia, ale nie uda jej się zrozumieć istoty Boga, bo Boskość to inny gatunek.Tak jak zwierzę nigdy nie zrozumie człowieka, bo jest zwierzęciem, albo niższy program komputerowy, który nie czyta wyższego. Prawa natury stworzone przez Boga działają dokładnie, tak samo, wszędzie!
          • Gość: Smaug Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.11, 09:34
            No ale co to za argument, przepraszam? Jeżeli ktoś uważa, że Mojżesz rozmawiający z gorejącym krzakiem zostałby w dzisiejszych czasach uznany za schizofrenika, to czego ma dowodzić cytat z kogoś, kto według adwersarza również zostałby uznany za schizofrenika? Czy Augustyn jest większym autorytetem, niż Mojżesz?

            To równie bzdurny tok rozumowania, jak kosmologiczny argument na istnienie Boga.

            Pozdrawiam
            • jacgg Teraz będzie Radio Erewań a rebours 19.03.11, 17:23
              To nie jest argument tylko propozycja metodologiczna. Skierowana do anonimowego barana, a nie "adwersarza" (nie jestem Lindą Evangelistą...).

              pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:LindaEvangelista.jpg&filetimestamp=20070118085824
              Jak najbardziej skierowana również do Ciebie, sądząc z Twojej wypowiedzi. Na przykład używasz pojęcia "argument" w sposób dosyć luźny, a potem bezlitośnie rozprawiasz się z "argumentem" tam, gdzie go w ogóle nie było... Propozycję: "zaczynaj od rzeczy małych" w efekcie niejako "podsumowałeś" miażdżącym: "bzdurny tok rozumowania"... Rzuciłeś na kolana Mojżesza, Augustyna, jacgg, et al.!...

              pl.wikipedia.org/wiki/Dowodzenie_%28logika%29
              pl.wikipedia.org/wiki/Argument_%28retoryka%29
              pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kamyczek
              "Obudziłam się i usłyszałam krzyk owiec. Obudziłam się w ciemności i gdzieś obok przeraźliwie beczały owce."

              pl.wikipedia.org/wiki/Milczenie_owiec_%28film%29
              pl.wikipedia.org/wiki/Ovis
    • Gość: małs Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nicze... IP: 78.147.136.* 18.03.11, 23:39
      zawsze mnie zastanawialo, jakim tchorzem trzeba byc, by odpowiedzialnosc za wlasne zycie i czyny zrzucac na ... -tu wstaw bozka wedle upodoban.

      nic mnie bardziej nie smieszy, niz teksty z serii ' bo bog tak chcial' itp :]
      do tego swiadomi 12-letni chrzescijanie przyjmujacy cialo swego bozka i spowiadajacy sie panu w czarnej sukience, ktory jest nadludziem czesto nie stroniacym od uciech swiata doczesnego

      niezly meksyk ta wasza religia :)

      w sumie mozna by sie posmiac, ale komu tu do smiechu, jak obserwuje sie akcje krzyzowcow tudziez imperium naludzia rydzyka, albo obzartego biskupinca handlujacego zwlokami innego nadnaludzia papcia z wielkiego palacu milosci zwanego watykan...

      ciesze sie, ze nie mieszkam juz w Polsce, napisze sobie czasem co o tym wszystkim mysle, po czym alt+F4 i zapominam o tym malym kraju wielkich patriotow, czy odwrtonie, czy jakos tak podobnie...
    • Gość: Rozterka47 Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 23:40
      ech2011 napisał:

      > no, oczywiście że Bóg jest, jest życie pośmiertne itd., itp. Po palach, po pala
      > ch. Ktoś tak naprawdę wierzy w to ?
      > Mamy 21-szy wiek

      .....................................................................................
      Wierzy wielu , najmniejszy ich odsetek jest chyba wśód kleru , co wida w ich postepowaniu.
      Znam kobietę , kora była gospodynią na plebani , odeszla , bo to czego się nasłuchała , mało nie pozbawiło jej wiary :)
    • Gość: ? Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nicze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 08:10
      Cała ta nauka, ludzkie wynalazki, technologie, teoria ewolucji są dowodem na, to jak ograniczony jest człowiek. Kluczowe pytanie: Dlaczego ekspansja kosmosu, jego rozszerzanie powinno zwalniac, a tymczasem przyspiesza? Bo jakoś teoria ciemnej energii mnie nie przekonuje. Jak ogarnąc niepojęte? Te 100 miliardów gwiazd we wszechświecie takich jak Słońce. Może pośrednio, w pewnym sensie, całe te wielkie boom jest Bogiem?
      • Gość: Mario Boskie debilizmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 08:21
        > jego rozszerzanie powinno zwalniac, a tymczasem przyspiesza? Bo jakoś teoria ci
        > emnej energii mnie nie przekonuje. Jak ogarnąc niepojęte? Te 100 miliardów gwia

        Teoria ciemnej energii "jakoś Cię nie przekonuje?" Jak ogarnąć niepojęte? Ja uważam, że najlepiej jest to wyjaśnić obecnością Boga, który ma tak wielką dupę, że nią gwiazdy rozpycha. Wtedy wszystko ułoży się w logiczną całość.
      • Gość: Monarchista Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic IP: 213.17.138.* 19.03.11, 10:25
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > Cała ta nauka, ludzkie wynalazki, technologie, teoria ewolucji są dowodem na, t
        > o jak ograniczony jest człowiek. Kluczowe pytanie: Dlaczego ekspansja kosmosu,
        > jego rozszerzanie powinno zwalniac, a tymczasem przyspiesza? Bo jakoś teoria ci
        > emnej energii mnie nie przekonuje. Jak ogarnąc niepojęte? Te 100 miliardów gwia
        > zd we wszechświecie takich jak Słońce. Może pośrednio, w pewnym sensie, całe te
        > wielkie boom jest Bogiem?

        Ciepło, ciepło! Wiedz o tym, że teorię Wielkiego Wybuchu ostatecznie sformułował i uzasadnił belgijski ksiądz katolicki i jednocześnie profesor fizyki Georges Lemaitre (1894 - 1966), jeden z twórców nowoczesnej kosmologii (tzw. koncepcja pierwotnego atomu). Stosował w kosmologii mechanikę kwantową i rozwijał koncepcje Einsteina. Przewidział istnienie promieniowania reliktowego. Za to nie tylko nie został przez Kościół potępiony, ale nawet dostąpił wielkich zszczytów: w 1940 roku arcykonserwatywny przecież Pius XII mianował go członkiem Papieskiej Akademii Nauk, a Jan XXIII w 1960 nawet jej prezesem. Za jego rządów do Akademii przyjmowano naukowców bez względu na światopogląd i wyznanie.
        • jacgg Re: Może Bóg nie istnieje, ale teoria Darwina nic 19.03.11, 21:45
          Twój nick zainspirował mnie do zamieszczenia tutaj pewnej ciekawostki. Jeden z najlepszych komików świata, człowiek który dostarczył wiele radości milionom ludzi na całym świecie - był nie tylko tradycjonalistycznym katolikiem lecz także aktywnym rojalistą!...:)

          pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Louis_de_funes_1978_ws_1-zoom.jpg&filetimestamp=20101009214410
          pl.wikipedia.org/wiki/Louis_De_Funes#Wiara_i_pogl.C4.85dy
          pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Rose_louis_de_funes.jpg&filetimestamp=20090114133447
    • Gość: hieronim_kowalski Von Ditfurth a bibliści. IP: *.icpnet.pl 19.03.11, 08:47
      Podstawowym błędem popełnianym przez "biblistów" jest dosłowne traktowanie przekazu biblijnego. Już sam fakt istnienia 4 ewangelii (a ponoć nie są to wszystkie) dowodzi, że Bóg nie dyktował "toczka w toczkę" tekstu ewangelistom. Stary Testament jest bardzo ciekawą historią narodu żydowskiego, jego obyczajów i doświadczeń wielu pokoleń. Jako taki wart jest czytania i upowszechniania. Nowy Testament jest z kolei opisem poglądów filozoficznych i działalności Jezusa z Nazaretu przekazanym w formie opowieści. Jeśli tak spojrzy się na Biblię to ma ona niezaprzeczalne walory naukowe i historyczne. Czyli tak naprawdę Biblia mówi nam, co Żydzi sądzili że Bóg zrobił a nie co Bóg zrobił naprawdę (jeśli istnieje). W sprawie stworzenia świata von Ditfurth usiłował pogodzić naukę z religią sugerując, że stwarzanie świata jest procesem (jeszcze trwającym) a nie jednorazowym aktem. Takie postawienie sprawy wprawdzie nie udowadnia istnienia lub nieistnienia Boga ale usuwa zasadnicze sprzeczności między biblistami a darwinistami. Warto poczytać !
      • jacgg Re: Von Ditfurth a bibliści. 19.03.11, 21:59
        Na podstawie niewątpliwie celnej obserwacji, że jest więcej niż jedna Ewangelia, a między nimi występują różnice i nieścisłości - wyciągasz wniosek, że cała Biblia jest zbiorem ludzkich sądów w ramach mniemanologii stosowanej homo sapiens?...:)

        Wyrocznią dla Ciebie jest "popularyzator nauki", który strawił życie na zwalczaniu kreacjonizmu i "antropocentryzmu"?...:)
        • m_16 Re: Von Ditfurth a bibliści. 19.03.11, 22:19
          Zależ -JAKIE nieścisłości :D

          Źródło Q NIE ZAWIERAŁO informacji o zmartwychwstaniu Jezusa -tylko jego cytaty....Hieronim myli się atoli twierdząć że biblię traktuje się dziś dosłownie -owszem różne szajbusy tak , ale poważni bibliści już nie........

          O czyli zwalczanie kreacjonizmu delegitymizuje człowieka - a to czemu?
          • jacgg Re: Von Ditfurth a bibliści. 19.03.11, 23:03
            Istnienie tzw. "źródła Q" to zaledwie niepotwierdzona hipoteza... Więc jak można twierdzić, co zawierało?...:)

            Nie "delegitymizuję"...:) Po prostu zwalczanie np. kreacjonizmu uważam za dosyć jałowe zajęcie, niezbyt poważne. Ponadto nawet dla KRK nie jest to zagadnienie centralne...
            • m_16 Re: Von Ditfurth a bibliści. 19.03.11, 23:10
              A stąd że jak inaczej tłumaczyć podobieństwa tekstów pisanych w różnym czasie -alternatywą jest tylko pierwszeństwo Marka....

              Zadanie nie jałowe - bo kreacjonizm jest destrukcyjny dla nauki przynajmniej w radykalniejszej wersji...
                • m_16 Re: Von Ditfurth a bibliści. 19.03.11, 23:42
                  Na tym że jest nienaukowy - tzn . nie wyjaśnia niczego -czemu np Paw ma pióropusz a nie zamiast być np wielkich skrzydeł?

                  Ewolucja (acz nie sam -jeno w połączeniu z jakimś materiałem kopalnym) pozwala to wyjaśnić.....zaś kreator może stworzyć dowolne istoty.....Nie znaczy to żę Ewolucja jest w pełni zdeterminowana niemniej Archeopteryks nie mógłby wyewoluować w dzdzownicę...

                  Kreacjonizm to pozór wyjaśnienia -jak wróżbiarstwo...a takie rzeczy sprawiają że społeczeństwo głupieje.....
                  • jacgg Re: Von Ditfurth a bibliści. 20.03.11, 02:33
                    A dlaczego paw ma pióropusz, przecież to jest szalenie niepraktyczne? Przyjrzyj się pawiowi, człowieku! Jaki jest piękny i NIEPRAKTYCZNY!... :)))

                    pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Pavo_cristatus_ag.jpg&filetimestamp=20060618173044
                    Jeżeli masz na myśli kreacjonizm prostaczków czyli wiarę, że Bóg własnoręcznie ulepił każdego pawia z osobna - to zamierzasz takich ludzi ochronić przez groźnym dla Nauki zabobonem - zmuszając ich do wykucia następującej formułki, którą własnoręcznie ulepił jakiś człowiek: "Duży ogon pawia jest wyraźnym sygnałem dla samic jego gatunku, że właściciel ozdobnego ogona jest w dobrym zdrowiu, posiada dobre geny i w rezultacie potrafi sobie pozwolić na marnotrawstwo energii w postaci pięknego ogona."? :)))

                    pl.wikipedia.org/wiki/Pawi_ogon
                    Przecież to jest śmiechu warte - proponowana przez Ciebie metoda trzymania prostaczków za mordę przez ewolucyjny Dyrektoriat, podobnie jak zresztą samo wyjaśnienie "naukowe" tego pawiego ogona!...:))))))

                    pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_Ko%C5%9Bcio%C5%82a_katolickiego_we_Francji_w_czasie_rewolucji_francuskiej#Kampania_dechrystianizacyjna
                    pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Steloi4.jpg&filetimestamp=20070413210220
                    Równie dobrze można uznać, że paw ma piękny ogon, ponieważ Pan Bóg ma w sobie umiłowanie piękna i jako Praprzyczyna tak ustalił prawa przyrody, żeby tego rodzaju cuda nieustannie się wyłaniały z niebytu oraz podziwiały i pragnęły siebie nawzajem, np. pawica - pawia. Ba! Można też uznać, że od czasu do czasu pozwala sobie na interwencje i poprawki (np. mutacje genetyczne...)...:)

                    Zastanowiłeś się kiedykolwiek nad tym, dlaczego świat jest tak oszałamiająco piękny (dopóki człowiek nie zabiera się za jego niszczenie, gdy odchodzi od Boga)? Dlaczego takie piękne są na ogół budowle sakralne?

                    Przejrzyj forum, wyżej coś niecoś jest na temat kreacjonizmu (z linkami do dalszych wykopalisk), który jest nieco bardziej wyrafinowaną teorią, niż Ci się wydaje. Nie znaczy to, że deklaruję się tym samym jako zwolennik jakiejś postaci kreacjonizmu. To w ogóle nie jest kwestia, która mnie specjalnie nurtuje - a poza tym wątpię, byśmy byli w stanie rozstrzygnąć ją w jakiś ostateczny sposób.

                    PS. Podejrzewam, że gdyby Bóg chciał to zmieniłby Cię w dżdżownicę w jednej ch...:)
                    • m_16 Re: Von Ditfurth a bibliści. 20.03.11, 10:13
                      Jaccq

                      Nie chrzań dobrze?

                      Wiem że kreacjonizm ma różne postacie -ale nic to nie zmienia.. Wyobraź sobie że znam się na tym i nie nie tylko z linków z wiki

                      Właśnie idzie o to że ewolucja potrafi -choćby częściowo wyjaśnić czemu paw ma taki ofgon -a kreacjonizm nie potrafi......Wyjaśnienie -"bo bozia lubi piękno" nijak nie wyjaśnie dlaczego istnieje paw a nie co innego.. Natomiast jesli ktoś wskaże formę wcześniejszą to ewolucja pozwala przy jej pomocy wyjaśnić pawia.....Rzecz w tym że to właśnie religia mniej jest w stanie wyjaśnić dlaczego coś jest niż nauka.....


                      Piękno świata niekoniecznie jest zaś kategorią obiektywną -a o tyle o o ile jest otyle też można to wyjaśnić ewolucyjnie -świat WYDAJE nam się piękny bo w ten sposób łatwiej się nam żyje.....ale tylko niekiedy nam się zdaje...

                      > PS. Podejrzewam, że gdyby Bóg chciał to zmieniłby Cię w dżdżownicę w jednej ch.
                      > ..:)

                      POdejrzewam że Ciebie nie trzeba zmieniać w dżdzownicę....

                      Nie rozumiesz PROSTEJ sprawy -dobra teoria to taka z której wynika dokładnie to co jest- Z kreacjonizmu nie wynika (względnie wynika bardzo niewiele).....nie wynika czemu jest paw a nie co innego...wynika co najwyżej że istnieje życie..I NIE MA tu znaczenia czy bozia ulepiła pawia z gliny czy funkcjonuje jako przyczyna dalsza KOMPLKETNIE.......natomiast z ewolucji ORAZ z danych z wykopalisk WYNIKA Znacznie Więcej.....


                      I
                    • m_16 Re: Von Ditfurth a bibliści. 20.03.11, 11:34
                      Jeszcze jedno - TAK Pióropusz JEST PRAKTYCZNY.....Użyteczność jest zawsze zrelatywizowana do kontekstu środowiska...U nas żyjący dziko ptak nie pożyłby długo.....Ale w indiach ptaki te z uwagi nałatwość zdobywania pokarmu,ciepło - i prawdodpodobnie względnie małe ryzyko spotkania drapieżnika ..posiadają "nadwyżkę ewolucyjną"......Innymi słowy ogon im nie przeszkadza ale pomaga w zdobyciu samicy.....U nas kuropatwa nie wyselekcjonowałaby czegoś takiego bo by jej trudniej było uciec przed drapieżnikiem....ale tam gdzie ciepelej więcej jadła i mniej niebezpieczeństw....
                    • m_16 Re: Von Ditfurth a bibliści. 20.03.11, 12:10
                      I dlaczego wyjaśnienie ogona włąściwościami reprodukcyjnymi jest śmiechu warte?
                      Intencji bozi nie zmierzysz -ale możesz sprawdzić czy samce z okazalszym ogonem są preferowane przez samice -jeśli tak masz mocny argument za poprawnością teorii...

                      Dodatkowo tłumaczy ona czemu pawie demonstrują ogony przed samicami w pierwszej kolejności -a nie przed czymś innym...

                      Oczywiście można uznać że za tym wszystkim stoi bozia- tłumaczyć pawia ewolucją a tę bozią---problem w tym że bozia nie musiała stworzyć pawia ewolucyjnie ani tworzyć go w ogóle -natomiast przyjmując sam materialny świat w którym jest ewolucja możemy właściwie wydedukować duże prawdopodobieństwo tego że w przyjaznym środowisku powstanie istota która będzie mieć pawi ogon...Dodatkowo to że to ogon właśnie też jest właściwie.. wyjaśnione przez ewolucję bo ogon wymaga mniejszych kosztów energetycznych niż duży łeb, kuper, tors czy łapy...
        • Gość: hieronim_kowalski Re: w nauce chodzi o to,by gonić zajączka... IP: *.icpnet.pl 20.03.11, 08:36
          Jeśli Bóg jest nieskończoną mądrością to niewątpliwie znalazłby lepszy sposób na przekazanie swoich myśli ludziom niż kilka wersji opowieści ewangelistów, zapisanych zresztą nie przez nich. Co decyduje wedlug ciebie o prawdziwości twierdzeń określonej religii? Liczba wyznawców? Dla mnie teza iż Stary Testament jest bardzo ciekawą historią narodu żydowskiego, jego obyczajów i doświadczeń wielu pokoleń a Nowy Testament jest z kolei opisem poglądów filozoficznych i działalności Jezusa z Nazaretu przekazanym w formie opowieści jest bardzo prawdopodobna. Nie przeczy to ani nie potwierdza istnienia Boga, gdyż stwierdza jedynie że autorem Biblii nie jest Bóg a Izraelici. Von Ditfurth nie jest dla mnie wyrocznią a tylko autorem ciekawych książek, wartych przeczytania i zastanowienia się. Bo tak w ogóle w nauce chodzi o to,by gonić zajączka...