Ogórki z zagranicy? Nikt ich nie chce teraz kup...

IP: 78.104.153.* 01.06.11, 07:42
A ja przeciwnie, kupuję towary i żywność tylko zagraniczne. Te produkowane w Polsce nie spełniają żadnych kryteriów sanitarnych, roją się od bakterii. No chyba, że trafi się na wersję eksportową. Od polskiej żywności jest kilkakrotnie więcej zatruć niż od całej zagranicznej. Wiem co piszę z racji wykonywanego zawodu.
    • lord_destroyer Ogórki z zagranicy? Nikt ich nie chce teraz kup... 01.06.11, 08:05
      Wielkie zdziwienie... przecież media przyłożyły rękę do tej histerii - rzucając hasło: "ogórki z Hiszpanii zabijają", trudno się dziwic, że ludzie przestaną je kupować.
      Co do opisu kraju pochodzenia produktu - takie opisy pojawiły się niedawno - właśnie w związku z wybuchem zbiorowej "paniki ogórkowej" - wcześniej takich informacji w wielu miejscach próżno było szukać. Poza tym nikt nie wie na ile może sprzedawcom ufać. Choćby kwestia żywności modyfikowanej genetycznie... każdy ma prawo wybrać co będzie jadł, ale niektórzy sprzedawcy ludziom tego prawa odmawiają, nie informując na swoich produktach, że są modyfikowane - w obawie przed kontrolą i ew. wykryciem stosowania takich metod. Niektórzy są na tyle bezczelni, że bezpodstawnie drukują na opakowaniach oznakowanie "nie mam GMF", wiedząc jak niewielkiej próby kontrole są przeprowadzane i licząc, że ich produkt przejdzie niezauważony i nie zostanie zbadany pod kątem dokonanych modyfikacji i ich wpływu na zdrowie.
    • Gość: kumoter Re: Ogórki z zagranicy? Nikt ich nie chce teraz k IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.11, 10:02
      Ogórki z zagranicy? Nikt ich nie chce teraz kupować…

      to co się dzieje to jest najlepszy obraz, jak łatwo jest ludźmi kierować,
      Lub, jak łatwo ludzi w błąd można wprowadzać.
      tylko czy ktoś za to odpowie ? (beknie)

    • Gość: Bielszczanin widział ktos na czym rosną pomidory w Holandii ? IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 01.06.11, 12:38
      i innych krajach zachodnich taka ekologia a założę się ,że gdyby u nas tak były hodowane, a u nich, były takie gleby tak jak u nas ,to u nas by to jedzenie UE zdelegalizowała ,że jest to sztuczne jedzenie itd rosną w wełnie mineralnej i jedyne co do tej wełny jest pchane wężykami czysta chemia opryski jeden za drugim pomidor dojrzewa w 1 dzień i potrafią urosnąć na jednym batonie długości metra 3 planty długości 31 metrów nawet , to tak jak by w zwykłej doniczce zasadzić topole wielkości 10 metrów i faszerować ją tą chemią opryski 3 razy w tygodniu na pleśń oraz dodawany jest kwas do wody aby zmiękczyć ją, porażka gdybym tego nie widział ,to bym nie pisał ,ale w życiu już pomidorów takich nie zjem , najlepsze z działki lub ogródka !! nie z molochów
Pełna wersja