Dodaj do ulubionych

Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontrow...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 21:02
Robienie z igły widły , jakby postawili z publicznych pieniędzy to narzekaliby że za publiczne pieniądze , jak prywatna osoba ufundowała , to twarz fundatora widzą .. itd itd . Wspaniały pomnik , fantastyczny gest tego człowieka , który to ufundował !!!
Obserwuj wątek
            • rangerek Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr 07.06.11, 08:50
              > ewangelicy też się spowiadają, ale podczas spowiedzi powszechnej.
              > Ale nie tworzą figur czy innych podobizn świętych.

              uściślę - nie tworzą figur świętych do których by się modlili - bo nie modlimy się do świętych :) co do figur Chrystusa - cóż bywają ale mają troszkę inny wydźwięk a już na pewno nie są najważniejsze
              wyobraźcie sobie że na Równicy nabożeństwa (te tajne) odbywały się przy kamieniu i tam co roku Ewangelicy spotykają się na uroczystym nabożeństwie aby uszanować tych którzy ŻYCIEM ryzykowali to kim są
          • Gość: mar. Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr IP: *.aster.pl 05.07.11, 16:06
            Temat stary, ale jako ewangeliczka się wypowiem: w kościołach ewangelickich też są figury, tylko my nie oddajemy im czci, nie przypisujemy "cudowmych" mocy. Luter był przeciwny niszczeniu figur i obrazów, bo nie o to mu chodziło! Tak samo jak nie był przeciwko spowiedzi, przeciwnie, był za. Więc może zanim się wypowiesz na jakiś temat, to sprawdź czy coś wiesz.

            ewangelicy muszą przeżyć porządnie c
            > ałe życie - my katolicy zawsze możemy się wyspowiadać. :D

            My też się spowiadamy. Również podczas spowiedzi indywidualnej. Swoją drogą, jak sądzisz, że jesteś w sekcie, to co Cię w niej trzyma?
          • husyta1 Tu są świetne komentarze 07.06.11, 22:02
            www.gazetacodzienna.pl/index.php?p=wwiad&id=5568
            Osiem pięter bałwochwalstwa.
            Jezus umarł nadaremno.

            Figura jezusopodobna na sto metrów
            a w sercu dupa strachem przed śmiercią podszyta. Z Panem Bogiem.

            Spodziewam się, że następnym posunięciem Pana Kędzierskiego będzie 20 metrowy, zrobiony z nierdzewnej stali pomnik Rydzyka na jego stacji benzynowej "Grevling" w Ustroniu. Wyobrażam sobie już te kolejki po benzynę " odpowiednio radiowo zaprogramowanych " - w tych tłumach na 100% nie widzę siebie.

            Co szanowny fundator chciał osiągnąć przez ten pomnik. Chyba tylko zaspokoić swoją próżność i pokazać, jaki polski naród jest ciemny. Widocznie na bardziej ludzki gest go nie stać. Chyba nie pamięta też, że wiara nie polega na modlitwach do różnych figur i figurek świętych.

            Żenada, to podręcznikowy przykład cechujący płytkość i powierzchowność takiego katolicyzmu rodem z wczesnego średniowiecza a rozciągającego się w swoim mentalnym zasięgiem na czasy obecne z uwzględnieniem Torunia, Świebodzina no i Ustronia. W co Pan wierzy Fundatorze ? - chyba tylko w swoje pieniądze bo z chrześciaństwem to nie ma nic wspólnego - to jest wyraz ciemności, taniego blichtru oraz duchowej pustki. A tak na marginesie, nie przeszkadza Panu fakt, że sam Pan Jezus i Jego matka to Żydzi ?

            Ciemnota ,ciemnota i jeszcze raz ciemnota.Wszystko na pokaz!.Stawiają coraz to nowe pomniki,rzeźby, wymyślają świętych a potem jak są powodzie to jest pytanie dlaczego?!To są kary za głupotę! Czy w Biblii jest napisane że Jezus chciał żeby mu stawiano jakieś rzeźby figury itd.?
    • Gość: xyz Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontrow... IP: *.c193.msk.pl 07.06.11, 02:12
      Ten blaszany cielec jest zbudowany z surowca bardzo poszukiwanego przez złomiarzy :D

      Może zainteresują się tym i wywiozą w nocy na wózkach ;-)

      Kościół katolicki w Polsce zachowuje się jak 500 lat temu. Powiela wszystkie błędy, które pchnęły ludzi do reformacji. W artykule wspomniani są miejscowi ewangelicy - akurat oni nie budują durnych sanktuariów, pomników, krzyży co 100m, i modlą się do Boga, a nie papieża, samolotu, itd.
      • Gość: mlody_wroclawianin Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr IP: *.internetia.net.pl 10.06.11, 14:32
        Gość portalu: xyz napisał(a):

        > Kościół katolicki w Polsce zachowuje się jak 500 lat temu. Powiela wszystkie bł
        > ędy, które pchnęły ludzi do reformacji.

        Jakbyś się trochę interesował Kościołem Katolickim to wiedziałbyś, że chodzi o oczyszczenie KK z motłochu, który mówi, że chodzi do kościółka bo się boi sąsiadki, babci. Dorośli ludzie (ateiści, agnostycy) chrzczą swoje dzieci bo się boją opini dziadka. Trzeba mieć mocno z garem. W KK trzeba być zdeklarowanym. I jeżeli nawet odejdzie 50 % tzw. parafian do innych kościołów, sekt to w sumie dopiero się i tak ta liczba będzie zbliżać do ludzi faktycznie uczestniczących w życiu Kościoła. Niech sobie tworzą reformy Kościoły Zielonej Gruszki, o to właśnie chodzi, żeby sobie poszli, żeby wiadomo było kto jest kto. Wtedy i wierzącym będzie lepiej i niewierzącym będzie lżej.
      • Gość: Paweł Re: Mówiąc otwarcie: aby sie modlić do Pana Boga, IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.11, 07:14
        Porównując moralność w tradycyjnie protestanckich miejscowościach, z zachowaniami w regionach katolickich (znakomita większość kraju) można by wręcz wysnuć teorię o odwrotnym związku LICZBY RELIGIJNYCH POMNIKÓW i OBRAZÓW z bezpieczeństwem, uczciwością itd.

        Na wschód od Warszawy co górka to posążek, kapliczka, albo krzyż, ale pracownicy stacji benzynowych nie wychodzą w nocy z budynków (nie można zatankować LPG), bo się obawiają napadów, a między Warszawą i Siedlcami na żadnej stacji nie można napompować kół, bo ludzie kradną końcówki od kompresorów w takim tempie, że się obsłudze znudziło ich ponowne montowanie.

        Myślę, że Panu Bogu zależy raczej na tym, aby Chrystus miał należne mu miejsce w naszych myślach, w mowie i postępowaniu, a nie na tym, żeby stawiać Mu coraz bardziej okazałe pomniki. Najlepszym „pomnikiem” jaki człowiek może postawić Bogu jest przestrzeganie Jego przykazań i dobre traktowanie innych ludzi. O budowaniu pomników gipsowych, drewnianych czy metalowych w celu zbliżenia nas do Boga, Nowy Testament nie wspomina.


    • Gość: Alojzy Zwolennicy NRD przeciwko Królowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 08:00
      Felieton pana red. Michalkiewicza dotyczny posągu Chrystusa Króla w Świebodzinie , ale pośrednio jak ulał pasuje do sytuacji w Ustroniu.
      W przedostatnią niedzielę listopada, akurat w dniu rozpoczęcia wyborów samorządowych, w Świebodzinie odbyła się uroczystość poświęcenia największego na świecie posągu Chrystusa – Króla Wszechświata. Dla chrześcijan nie ma najmniejszej wątpliwości, że Chrystus jest Królem Wszechświata – bo sam o tym powiedział, mówiąc: „dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi” – a więc – we Wszechświecie. Wszelką władzę – czyli nie ograniczoną ani żadną konstytucją, ani paktami konwentami ma monarcha, czyli suweren. I Jezus Chrystus, w odróżnieniu od dzisiejszych królików, którzy podlizują się demosowi pasowanemu na demokratycznego suwerena, nikomu podlizywać się nie musi. Można co do tego być pewnym również dlatego, że nie podlizywał się nawet podczas swojej działalności publicznej. Nie zabiegał o uznanie uczniów i kiedy część opuściła Go z powodu „twardej mowy”, tylko zapytał pozostałych, czy i oni też zamierzają odejść. Ale nawet w stosunku do nich, do tych najwierniejszych, potrafił zachować dystans, przypominając im, że to „nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”. Od razu widać było prawdziwego Pana i nie mogę powstrzymać się od uwagi, że podobną zaletą charakteryzował się Prymas Stefan Wyszyński. Każdy, kto się z nim zetknął, miał świadomość, że obcuje z prawdziwym Księciem Kościoła – chyba, że był bardzo mało spostrzegawczy. I to wcale nie dlatego, by Prymas Wyszyński przyjmował jakieś faraońskie pozy. Przeciwnie – był bardzo bezpośredni, ale jednocześnie – z dystansem i przypominam sobie scenę, kiedy to delegacja wpływowej przecież i jakże hojnej dla Kościoła w Polsce Polonii Amerykańskiej przedstawiała mu liczne racje, przemawiające za tym, by duszpasterzem Polonii był jakiś konkretny biskup. Prymas wysłuchał wszystkich argumentów, po czym wyrzekł dwa słowa: „inaczej będzie” – i tym delegację pożegnał.
      Nic więc dziwnego, że przypominanie i w dodatku w tak spektakularnej i robiącej wrażenie swoim ogromem formie, o prawdziwym charakterze władzy Chrystusa i w ogóle – o samym istnieniu takiej władzy – rodzi potężny dysonans poznawczy wśród zwolenników tak zwanego Kościoła otwartego, którego pepinierą stało się środowisko skupione wokół żydowskiej gazety dla tubylczych Polaków, czyli „Gazety Wyborczej”. W tym, że żydowscy szowiniści, nadający temu środowisku ton, nie lubią Chrystusa, nie ma niczego zaskakującego. Szydło z worka wyszło już w początkach chrześcijaństwa, kiedy to ówcześni Żydzi nie tylko nie chcieli słuchać apostoła Pawła, ale nawet grozili mu śmiercią i to – rzecz ciekawa – nie z jakichś powodów teologicznych, tylko ze względu czysto politycznego – że mianowicie występuje „przeciwko narodowi”. Zarzut ten był trafny o tyle, że głoszony przez św. Pawła, też przecież rodowitego Żyda, chrześcijański uniwersalizm, wywracał do góry nogami i wprost pozbawiał wszelkiego znaczenia żydowskie, trybalistyczne uroszczenia do wyjątkowości w całym Wszechświecie. Mimo upływu 2 tysięcy lat, w publicystyce, jaka pojawiła się w żydowskiej gazecie dla tubylczych Polaków, pobrzmiewa ten sam ton. Jaki tam Król, jakiego tam znowu Wszechświata, kiedy – po pierwsze – jeśli nawet ktoś tam kiedyś o tym wspomniał, to królestwo Jego nie jest z tego świata, a po drugie – że przecież „pula się cała nam należy”? To są te najgłębsze przyczyny, dla których nie tylko znak Krzyża, ale również świebodziński posąg tak Żydów kole w oczy. Jeśli nawet nie da się chrześcijaństwa zlikwidować, przynajmniej na razie, to po cóż właściwie przypominać o tym Królestwie, zwłaszcza w postaci takiego gigantycznego posągu?
      Ale żydowski szowinizm nie wyczerpuje oczywiście wszystkich zastrzeżeń wobec świebodzińskiej figury. Nosami kręcą też postępowi katolicy, przy czym w ich przypadku, sami nie bardzo właściwie wiedzą – dlaczego. O tej bezradności, wynikającej po prostu z bezmyślnego powtarzania za Żydami, świadczy pomysł, że środki przeznaczone na zbudowanie tego posągu można było przecież „rozdać ubogim”. Przypomina to ewangeliczną scenę, kiedy to kobieta natarła stopy Chrystusa drogocennym olejkiem, co oburzyło uczniów, a zwłaszcza Judasza, który też wolał by alabastrowy flakonik sprzedać, a pieniądze „rozdać ubogim”. Warto przypomnieć odpowiedź Pana Jezusa, który poinformował uczniów, że ubogich zawsze będą mieli między sobą. Niezależnie od kontekstu sytuacyjnego, można te słowa odczytać również jako przestrogę przez uleganiem pokusie budowania raju na ziemi przy pomocy różnych demokracji i innych socjotechnik, jako przestrogę przed pokusą budowania przez Kościół ustroju, jakiego świat nie widział. Z faktu, iż królestwo Chrystusa nie jest z tego świata wynika logicznie to, że jest ze świata „tamtego”. A co wiemy o „tamtym” świecie? Niewiele, ale jedno wiemy na pewno: że nigdy nie było tam, nie ma i nie będzie żadnych reform. Jeśli zatem ten świat ma upodabniać się do „tamtego” świata, to nie za pomocą chytrych socjotechnik, którymi nowocześni księża zbajerują rzesze wiernych, tylko dzięki dostarczaniu ludziom PEWNOŚCI. Jeśli bowiem Kościół wzgardziłby Królestwem Niebieskim na rzecz Niebieskiej Republiki Demokratycznej (NRD) i zacząłby się umizgiwać do każdorazowej większości, to zamiast Prawdy dostarczałby ludziom rozterek. A ludzie mają dość rozterek i bez Kościoła, więc po cóż mieliby jeszcze przejmować się rozterkami trapiącymi duchowieństwo – czy na przykład nie zrezygnować z celibatu, albo czy może zacząć kobiety wyświęcać na „księżyny” – i tak dalej.
      Bóg jeden wie, jakie intencje towarzyszyły pomysłowi wzniesienia w Świebodzinie największego na świecie posągu Chrystusa Króla. Ale niezależnie od tego, co tam kto sobie przy tym myślał i czego oczekiwał, to ten ogromny posąg sprzyja przypominaniu każdemu, kto na niego spojrzy, że jest przynajmniej jeden stały Punkt we Wszechświecie: Alfa i Omega, Początek i Koniec. Nic dziwnego, że w obliczu takiej możliwości przeciwnicy Królestwa Chrystusowego tak kręcą nosami.
      • Gość: Paweł Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.11, 10:33
        Takie zadanie ma każdy wierny kaznodzieja.
        Z jednej strony opowiadanie prawdy,
        z drugiej zaś korygowanie popularnych błędów.

        Jak to zwięźle ujął apostoł Paweł:

        ... zarówno udzielać napomnień w słowach zdrowej nauki,
        jak też dawać odpór tym, którzy jej się przeciwstawiają
        (Tyt. 1:9)

        Działalność misyjna i sprzeciwianie się błędom
        na własnym podwórku w niczym nie są sobie przeciwne,
        ale raczej się uzupełniają.

        Zresztą, jakby się dobrze zastanowić i porównać wierzenia i zachowania
        Polaków z Nowym Testamentem, to może by się okazało, że bardziej
        nam potrzeba głoszenia prawdziwej Ewangelii, niż narodom
        tradycyjnie uważanym za „pogańskie”...
      • Gość: qur Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 10:56
        To jest sedno problemu: wystarczy poczytać komentarze Marcola na Facebooku - aż kipi w nich od nienawiści do katolików. Taką ma osobowość: żonglerka cytatami biblijnymi i mentalność mniejszościowego bojownika. Jakoś zapomniał o miłości. Zatem jest jedynie cymbałem brzmiącym. Brzmi coraz głośniej , bo może liczyc na życzliwą FURT(A)KĘ-trampolinę-tubę w GW. Dyżurna cyngielka zapewne niebawem pospieszy z listą protestacyjną oburzonych na pomnik mieszkańców Ustronia. Klasyka. Podpowiadam : a może by tak ekolodzy się wypowiedzieli? Chyba korona Chrytstua przeszkadza ptasim wędrówkom.
        • Gość: Paweł Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.11, 11:02
          Miłość w ujęciu biblijnym nie polega na sentymentalnym uczuciu,
          ani na tym, że nie odważymy się osobie kochanej powiedzieć,
          że źle robi.

          Sam Chrystus wielokrotnie ostrymi słowami napominał swoich
          współczesnych, właśnie za to, że własne pomysły religijne
          stawiali wyżej nad wymagania Boga.

          Od wieków niestety byli ludzie, którzy takie słowa napomnienia traktowali
          jako atak, czy przejaw niechęci. Do nich też zwracał się się apostoł Paweł
          z dramatycznym pytaniem:

          Czy stałem się nieprzyjacielem waszym
          dlatego, że wam prawdę mówię?
          (Gal. 4:16)


        • husyta1 @qur - głoszenie ewangelii nie jest nienawiścią 07.06.11, 21:07
          Gość portalu: qur napisał(a):

          > To jest sedno problemu: wystarczy poczytać komentarze Marcola na Facebooku - aż
          > kipi w nich od nienawiści do katolików. Taką ma osobowość: żonglerka cytatami
          > biblijnymi i mentalność mniejszościowego bojownika. Jakoś zapomniał o miłości.
          > Zatem jest jedynie cymbałem brzmiącym. Brzmi coraz głośniej , bo może liczyc na
          > życzliwą FURT(A)KĘ-trampolinę-tubę w GW.

          Agresja werbalna w twoim wykonaniu jest typowym chwytem bezradnych apologetów katolickich, Kiedy ktoś im pokaże na podstawie Pisma Świętego, że nauka katolicka jest sprzeczna z tymże Pismem i nie mają argumentów na obronę swojej nauki, podnoszą krzyk o nienawiści ....
          Atakując w ten sposób tego, który pokazuje wam prawdy ewangelii, demonstrujecie nienawiść do Pisma Świętego.

          Przeciwnicy ewangelii w podobny sposób atakowali apostoła Pawła
          Dzieje 24:(5) Mąż ten, stwierdziliśmy to bowiem, jest rozsadnikiem zarazy i zarzewiem niepokojów wśród wszystkich Żydów na całym świecie i przywódcą sekty nazarejczyków.
        • jerzy-marcol Drogi qur, podaj przykład kipienia nienawiścią 08.06.11, 22:08
          Gość portalu: qur napisał(a):

          > To jest sedno problemu: wystarczy poczytać komentarze Marcola na Facebooku - aż
          > kipi w nich od nienawiści do katolików. Taką ma osobowość: żonglerka cytatami
          > biblijnymi i mentalność mniejszościowego bojownika. Jakoś zapomniał o miłości.
          > Zatem jest jedynie cymbałem brzmiącym. Brzmi coraz głośniej , bo może liczyc na
          > życzliwą FURT(A)KĘ-trampolinę-tubę w GW. Dyżurna cyngielka zapewne niebawem po
          > spieszy z listą protestacyjną oburzonych na pomnik mieszkańców Ustronia. Klasyk
          > a. Podpowiadam : a może by tak ekolodzy się wypowiedzieli? Chyba korona Chrytst
          > ua przeszkadza ptasim wędrówkom.

          Drogi qur, z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś moim znajomym z Facebooka. I twierdzisz, że w moich komentarzach aż kipi od nienawiści do katolików?
          I brak ci odwagi, aby napisać mi o tym otwarcie, więc strzelasz anonimowo ad personam?

          Czy mógłbyś podać przykład takiego komentarza, gdzie kipię od nienawiści do katolików? I zdjąć swój kukluxklanowy kaptur aby pokazać swoja twarz.


      • husyta1 Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr 07.06.11, 20:56
        Gość portalu: @Marcol napisał(a):

        > Marcol atakuje katolików, a w swoim stowarzyszeniu organizuje krucjaty w Azji i
        > Ameryce. Nawraca, znaczy się. Dobre sobie! Hałaśliwa, agresywna mniejszość, która bez GW nie zaistniałaby.

        Głoszenie ewangelii wszystkim narodom, to nie jest wymysł wspomnianego tu Marcola, ale nakaz samego Pana Jezusa. Kto nie bierze w tym udziału albo tego nie wspiera, jest nieposłuszny Jezusowi.

        Mateusz 28: (19) Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, (20) ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.
      • husyta1 Cytowanie Bibii to sianie nienawiści? 07.06.11, 22:35
        Tak, cytowanie Pisma Świętego i pokazywanie, że w praktyce i nauce Kościoła Katolickiego coś jest z nim sprzeczne, to sianie nienawiści i fanatyzm religijny.

        Tak postawa pokazuje, jak księża katoliccy boją się, aby ludzie nie poznali Pisma Świętego.

        Dlaczego Polacy nie znają Pisma Świętego?

        Odpowiedź jest bardzo prosta – bo go nie czytają. A dlaczego go nie czytają? Bo go nie szanują i nie kochają. A dlaczego go nie szanują i nie kochają? Bo tak ich nauczono. Nauczono ich, że Pismo Święte jest tylko częścią Tradycji, której to należy przestrzegać. Gdyby zrobić badania socjologiczne odnośnie czytelnictwa Biblii wśród Polaków, to obawiam się, że okazałoby się, że 99% tych, którzy uważają się za chrześcijan, nigdy nie przeczytało Nowego Testamentu, nie mówiąc o całej Biblii.
        • Gość: deratyzator Re: Cytowanie Bibii to sianie nienawiści? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.11, 08:43
          Zgadzam się! W tym przypadku Marcol szerzy nienawiść w jakimś fanatycznym zwidzie. Krzyżowcy też wyżynali wyznawców innych religii ze Słowem Bożym na ustach. Innowiercy odwdzięczali się im wyżynaniem również ze Słowem Bożym na ustach. Małe, hałaśliwe grupki wyznaniowe, jak Marcola zwyczajnie nie potrafią inaczej zaistnieć. Tylko opluć, wyśmiać, zaatakować, kopnąć, złapać i potarmosić nogawkę. Niech Marcol zajmie się sobą i nie narzuca swego zdania innym!
      • Gość: mlody_wroclawianin Re: Wielki Chrystus ze zbocza Równicy budzi kontr IP: *.internetia.net.pl 10.06.11, 15:11
        Gość portalu: Gwiazda zaranna napisał(a):

        > Dość fanatyzmu, który panoszy się w X. Cieszyńskim.

        Temat Ustronia jest dobry, bo żaden z czytelników tam nigdy nie dotrze, nie sprawdzi informacji, a w głowie już zostanie kod. Można nawet przyznać geniusz wyboru lokalizacji.

        Btw. Napewno w Polsce jest masa takich Jezusków tylko nikt jeszcze na nich nie doniósł
    • Gość: Jahwe Ustroń: Rzeźba bez pozwolenia IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.11, 17:05


      "Tygodnik "Polityka" opisał sprawę rzeźby Jezusa w Ustroniu. Od razu można powiedzieć, że niezbyt przychylnie. Dziennikarz tygodnika ujawnia na przykład, że rzeźba została postawiona bez koniecznych zezwoleń budowlanych.

      W najnowszym numerze tygodnika "Polityka" ukazał się artykuł pod tytułem "Zryw ostatniej szansy", który opisuje rzeźbę Jezusa Chrystusa Króla Polski w Ustroniu, a dokładniej na Zawodziu. Tygodnik ujawnia, że rzeźba ustawiona została bez koniecznych pozwoleń i uzgodnień. Jezus przybył do Ustronia w połowie maja 2011 r. Wbrew biblijnym przekazom jego przyjściu nie towarzyszyły żadne znaki. Wręcz przeciwnie. Osoby, które znały termin, trzymały go w całkowitej tajemnicy. Gdyż nie była to wizyta w stu procentach legalna. Konkretnie nielegalne było postawienie 10 - metrowej, a z cokołem 20 - metrowej figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata bez żadnych zgód, pozwoleń i konsultacji" - czytamy w najnowszym numerze tygodnika Polityka."

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka