Dodaj do ulubionych

"Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków"

IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 22.07.11, 22:34
dość tego!!! powinno się wywrzeć nacisk na rząd ,aby zdelegalizował pośrednictwa pracy !!, co to ku... ma być ,żeby grupa osób za to ze da ci prace gdzieś ,żerowała na dziesiątkach innych? pytam?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.stk.vectranet.pl 22.07.11, 23:08
      wiesz co? jak byłem młody to uczyłem się , pracowałem i balowałem. moi znajomi woleli pójść do zawodówki i tylko balować.........dzisiaj ich zatrudniam i zwalniam bez skrupułów.....nikt im nie bronił nauki . każdy z nas jest tym na co zapracował - nikt nie zmusza te osoby do pracy w marketach - droga wolna!!! każdy może być dyrektorem , kierownikiem , prywatnym przedsiębiorcą... dlaczego ci ludzie upierają się przy pracy w markecie?
      • Gość: Bielszczanin Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 22.07.11, 23:17
        gościu w jakim ty świecie żyjesz ? fantazji chyba ;) ilu studentów jest w Polsce? ilu pracuje za grosze i nie jeden ma większe wykształcenie od ciebie być może , jeden po podstawówce na kopalni robi za 3tys, a drugi mgr za 1200 wykształcenie ma tu w 90% gó... do gadania ,liczą się znajomości ! to raz a dwa to ilu w Polsce jest informatyków politologów itd ilu z nich pracuje w swoim fachu? obudź się
          • Gość: O Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.ptr.magnet.ie 23.07.11, 11:37
            Bielszczanin - masz typowe myslenie.... Nie powiem kogo

            Mala lekcja biznesu
            - gornik tyle zarabia, bo nie ma tak wielu chetnych,
            - gornik tylu zarabia bo wartosc dodana ktora tworzy pozwala na zaplacenie mu takiej pensji,

            Powiedz temu twojemu mgr ze jak chce w kopalni dla niego miejsce tez sie znajdzie... (na przodku) A co on takiego za tym biurkiem wielkiego tworzy? Zaksieguje kilka faktur?

            Zejdz na ziemie, wysokosc pensji zalezy w glownej mierze od dostepnosci do sily roboczej, jak masz niewielu na rynku zdolnych badz chetnych wykonywac dana prace to musisz stawke podwyzszac.
          • Gość: super Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.opera-mini.net 23.07.11, 12:03
            no i super, szkoda, że wciąż jesteś niedowartościowany skoro w temacie o czym innym się produkujesz. szkoda, że jesteś tak żałośnie wychowany skoro nie żal Ci ludzi pracujących za 1.2 zł, ktoś tą pracę musi robić, jakby wszyscy kończyli politechnikę to inżynierowie też by zarabiali 1 tys złotych, bo byłoby was tak dużo, że pracodawcy gnoiliby was jak teraz ludzi, którzy nie mieli takiej szansy. a po trzecie, szkoda, że kłamiesz, bo zadowolony inżynier z dobrą pracą nie wyrzucałby tu swoich frustracji
          • Gość: Aspa Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: 89.204.226.* 23.07.11, 13:11
            > A mnie i wielu moim kolegom po Politechnice Wrocławskiej (dyplom 1981) bardzo d
            > obrze płatna robota wręcz sypie się na głowę i nie wiadomo jak to wszystko prze
            > robić.

            Bo robiąc dyplom w 1981 roku byłeś w tej ośmioprocentowej mniejszości ludzi z wyższym wykształceniem, do tego technicznym, którzy w tamtych czasach bez problemu znajdowali dobrą pracę i szybko pieli się po drabinie awansu, o ile tylko dyplomowi towarzyszyła odrobina inteligencji.
            W 1989 roku, jak padała komuna miałeś już ugruntowaną pozycję zwodową, w późniejszych latach mogłeś albo pracowac dla kogoś albo założyć własny biznes - dla kogoś, kto ma w CV udokumentowaną prace w swojej branży i jakąś przebytą ścieżkę awansu, możliwości są szersze niż dla absolwenta, jednego z setek tysięcy jemu podobnych, który na burzliwy rynek pracy dopiero wchodzi.
            Ja obroniłem dwa dyplomy na początku lat dziewięćdziesiątych i jakoś sobie jeszcze poradziłem ze znalezieniem sensownej pracy, choć po pewnym czasie mozliwości dalszego rozwoju w Polsce się wyczerpały i musiałem emigrować, by robić coś interesującego. Ci, którzy robią dyplomy teraz, w zalewie im podobnych i wchodzą wraz z nimi na usługowo - korporacyjny rynek pracy, są przegrani. Bo nie liczy się wiedza i zdolności, tylko umiejętność zasymilowania się ze środowiskiem korporacyjnym, czego na studiach nie uczą. Bo ponad dwie dekady nadmiernej podaży pracowników i kwitnącej szarej strefy rozpieprzyły normalne, rynkowe zasady sprzedaży swojego czasu i umiejętności. Bo pracodwaca stał się dobrodziejem a pracownik upierdliwym petentem. Bo kultura wyrażana sławnym "na twoje miejsce jest dziesięciu chętnych", kultura umowy - zlecenia i łamania praw pracowników - z marginesu stała się normą. Właśnie z tego powodu nasi rodacy tak chętnie emigrują - bo okaznuje się, że dobry kierowca czy budowlaniec też może ze swej pracy godnie utrzymać rodzinę na poziomie powyżej minimum egzystencji, z dostępem do dóbr luksusowych i kultury, zaś inteligentny absolwent wyższej uczelni może się spełniać zawodowo i poczuć, że przynależy do społecznie wyższej klasy.
              • Gość: O Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.ptr.magnet.ie 23.07.11, 16:13
                Wszystko zalezy co sie nazywa norma... Wyobraz sobie ze 100 lat temu ludzie robili po 6 dni w tygodniui i nie mieli wiele do powiedzenia... Teraz jest inaczej i zakladasz ze to stan normalny etc... Co jesli Twoje zalozenie jest zle?

                Moze Stan normalny to wlasnie Polska, a to co na zachodzie to kraje ktore tak funkcjonuja sila rozpedu, uwzgledniajac te wszystkie historyczne grzeszki jakie popelnily po drodze? Wplywy jakie kraje zachodnie mialy sto lat temu i jakie korzysci z nich czerpaly jeszcze do niedawna badz dalej czerpia.

                To co ty mowisz to tylko wycinek wiekszego obrazka... Na tym wycinku wyjezdzasz za granice i bierzesz korzysci z tego co ten narod robil w ciagu ostatnich kilkuset lat. Rozbiory, okradanie innych narodow, kolonizacja, ile Niemcy zyskali dzieki wojnom etc...

                To ze teraz na zachodzie jest tak to nie znaczy ze tak bedzie i na pewno nie oznacza ze to jest norma.... Wedlug mnie to jest komfort na jaki tylko nieliczne kraje sobiemoga pozwolic... Wazne zeby to doceniac jakim sie jest szczesciarzem nawet w PL.

                W europie usa oraz japoni i australi razem zyje miliard ludzi. Na swiecie jest 6 wiec juz jest dobrze bo p w pozostalych 5 miliardach to nawet nie wiedza co to prao pracy...
                • Gość: podatnik Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.uznam.net.pl 23.07.11, 19:28
                  Gość portalu: O napisał(a): (...) Na tym wycinku wyjezdzasz
                  > za granice i bierzesz korzysci z tego co ten narod robil w ciagu ostatnich kil
                  > kuset lat. Rozbiory, okradanie innych narodow, kolonizacja, ile Niemcy zyskali
                  > dzieki wojnom etc...

                  Oj ten zestaw bajek historycznych konstytuujących "wiedzę" przeciętnego Polaka. No, ile Niemcy zyskali dzięki wojnom? I zwycięskie państwa wszystko grzecznie im zostawiły. Rosjanie palcem nie ruszyli podbitych Niemiec, nit im nie zabrał dużego kawału kraju i nie dał Polsce. Wiesz... dzięki takim bajkom w Polsce jest tak dużo gorzej niż na zachodzie. Zamiast zabrać się do ciężkiej roboty, taki wąsaty Marian patrzy na Niemcy z piwem w ręku i narzeka - to ich bogactwo tylko dzięki temu, że w Polsce nakradli!
      • dyngos Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 06:50
        "bez skrupułów" zwalniasz - widać, że w efekcie swego życia jesteś zgorzkniałym zawistnym człowiekiem.

        Pośredniaki niech sobie istnieją, ale dalej ode mnie. Szukając pracy widziałem, że 90% ofert okazuje się z pośrednictwem - bardzo irytujące, uciążliwe, trudne do ominięcią.

        A S-marketom mówię NIE! NAstawione są na klienta, który kupi tyle, że autem wiezie, bo w rękach nie udźwignie. Potem tym autem jeździ po centrum miasta, zabiera miejsce i powoduje smród, hałas, niebezpieczeństwo, kontrole, zakazy, nakazy, tendencje poszerzania przestrzeni dla samochodów kosztem życia miasta.
        • antekguma1 Do obsrańców piszacych na tym forum 23.07.11, 12:59
          Kupa pojebanych mądrali na tym forum. W większości obsrańców którzy nie wiedzą co to praca i potrzeba utrzymania rodziny i domu. Siedzą na garnuszku u rodziców i spuszczają się na forum jacy to oni wykształceni, zaradni i ile zarabiają. Dobrze jest mieć fantazje. Są na tyle pojebani, że odbierają innym prawo do godnego życia za godziwa płacę. Faktem jest, że w Polsce od ponad 20 lat budowany jest dziki kapitalizm z maksymalizacją zysku i minimalizacją kosztów najchętniej osobowych. Kapitaliści w Polsce i rodzimi i zagraniczni zarabiają cztery razy więcej dzięki taniej sile roboczej, niż w innych rozwiniętych krajach. Ale za to drą ryje dziesięć razy głośniej jak tylko wykorzystywani zaczynają się buntować.
          • Gość: m&m do przygłupa antka peknieta gumy IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.11, 14:42
            gdzie masz ten dziki kapitalizm matole ?

            dziki kapitalizm to brak regulacji - kazdy moze sobie otworzyc dzialalnosc i ja prowadzic

            obecnie w Polsce jest niszczona drobna przedsiebiorczosc, a preferowane koncerny sekty wzorowane na kołchozach komunistycznych ktore stac na łapówy i prawników bo nie maja zdrowej konkurencji
            • Gość: Poznaniak Re: do przygłupa antka peknieta gumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 15:07
              twoją drobną przedsiębiorczość niszczy właśnie dziki kapitalizm, ponieważ, idąc torem twojej logiki, nie sposób konkurować drobnemu przedsiębiorcy z wielkim koncernem, którego dochód tysiące razy przewyższa dochód przedsiębiorcy. I w ten sposób rynek zależy od kapitału, a kto ma większy kapitał, a więc i pieniądze na duże łapówki i dziesiątki prawników? no chyba nie drobny przedsiębiorca. W tym względzie państwo powinno chronić małe pracowite rybki przed rekinami, ale niestety robi to coraz gorzej. W tej sytuacji nie pozostaje nic, jak wziąc sprawy w swoje ręce.

              podpisuję się w 100% pod tym protestem i wieloma innymi. Ostatnie zdanie artykułu jest jak najbardziej prawdziwe. Nie pozwólmy się złamać, jeśli pozwolimy przekroczyć im tę granicę, wówczas będzie jeszcze trudniej.

              pozdrawiam Białostoczanina i wyzyskiwanych pracowników. Nie dajmy się!!
      • korupcji_mowimy_nie Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 11:58
        głup.. odpowiedź - tysiące ludzi w PL z inz/mgr pracuje w pracach za min krajową a nawet niżej.
        uczyli się poto aby dostać dobrą prace ale tej pracy poprostu nie ma przez chore pomysły rządu.
        Tylko premier sie cieszy zawsze mówiac ze jest lepiej - ja sie pytam jakie lepiej ? za komuny ludzie pracowali i mieli na mieszkania a teraz ? posrednictwa pracy powinny zostac zlikwidowane ! zarobki powinny byc na papierze a nie w kopertach !
      • Gość: elguth Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.pools.arcor-ip.net 23.07.11, 13:29
        do goscia,

        no widze ze prawdziwy kapitalista sie odezwal. co ty czlowieku ludzi tylko po wyksztalceniu oceniasz. jak z zawodowki to zwolnic bez problemu i nie placic odpowiednio. jestes jednym z tych zakomleksionych cymbalow co w domu przy zonie slowa nie powie, a w firmie na ludziach sie wyzywa. moze jeszcze nie dotarlo do twojego lba ze zatrudniajac ludzi, dajac im prace ma sie sie obowiazki odpowiedniego wynagrodzenia tych ludzi i stworzenia im odpowiednich warunkow socjalnych. jako pracodawca dochadza do tego jeszcze inne obowiazki. nie tylko wykorzystac i wypi...

        w polsce niestety wszyscy chca studiowac i po studiach duzzzzo zarabiac. na zachodzie jest nieco inny trend, tutaj placa za to co kto umie nie za szkoly.

        temu panu z solidarnosci powiem ze praca w sklepie to tez dbanie o czstopsc tego sklepu i w wiekszosci sklepow tutaj expedienti myja podlogi, wykladaja towar, kasuja i obsluguja klientow. jest to normalne.
        ale jedyna sila ktora moze sie za pracownikiem ujac sa zwiazki, jakie one by nie byly sa potrzebne.
      • Gość: jol.k8 Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.acn.waw.pl 23.07.11, 14:20
        Co ty człowieku pieprzysz. Po pierwsze- z wyższym wykształceniem ludzie też harują i to często za grosze. Też są źle traktowani i wykorzystywani. Po drugie - nie bądź taki mądry. Gdyby wszyscy mieli wyższe wykształcenie, to nie miał byś ludzi do pracy. Poza tym nikt nie zreperował by ci cieknącego kranu, nie uszył garniturku, nie wybudował ci domku..... Celowo piszę "ty" z małej litery, bo taki prostak i cham jak ty na nic lepszego nie zasługuje. Ja też pracowałam na kierowniczych stanowiskach, miałam własną firmę, ale nigdy źle nie traktowałam pracowników. Wszyscy jesteśmy ludźmi. To że ktoś ma gorsze wykształcenie - nie znaczy że można go traktować jak szmatę. Oby nie podwinęła ci się kiedyś noga - nie będziesz wtedy taki mądry. A wierz mi że koleje losu są niezbadane.
      • ira_07 Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 16:23
        .dzisiaj ich zatrudniam i zwa
        > lniam bez skrupułów.....nikt im nie bronił nauki .

        A kogo byś wtedy zatrudniał?

        >nikt nie zmusza te osoby do pracy w marketach

        TE OSOBY? Gdzieś Ty studiował? Ad rem, życie niektórych zmusza. Wiem, brzmi patetycznie, ale taka jest prawda. No i oczywiście mogą się zwolnić, najlepiej wszyscy. Ciekawe gdzie zakupy zrobisz... W osiedlaku, gdzie litr mleka kosztuje 4 zł?
      • Gość: Adam Re: "Supermerkaty robią z nas polskich Chińczyków IP: *.dg-net.pl 24.07.11, 08:53
        a jak kazdy sponczy studia i nie bedzie balowal to myslisz ze w Polsce bedzie lepiej. Myslisz ze dla kazdego znajdzie sie wysokoplatna prac w R&D lub stanowisko menadzerskie? To kto bedzie wtedy kierowca autobusu, kasjerka w banku czy energtykiem usuwajacym zwalone na siec drzewa. Myslisz, ze na zachodzi ludzie pracujacy na takich stanowiskach musza grzebac na smietnikach by przezyc. Wiesz ze kasjer-sprzedawca w niemieckim Aldi ma 1300 euro brutto czyli jakie 1050 eur netto po odliczeniach podatkowych. Na prawde myslisz ze nimiecki kasjer-sprzedawca nabija na kase 4 razy wiecej towarow niz polski i dlatego zarabia 4 razy wiecej?
    • Gość: europa chinska "Supermerkaty ... trzeba pracowac ................ IP: *.hsi8.kabel-badenwuerttemberg.de 22.07.11, 23:54
      ... przecietna realna placa w Niemczech w ostatnich 10 latach spadla o 6 %.
      Polowa nowych miejsc pracy powstaje w sektorze pracy tymczasowej (Zeitarbeit) - aby uniknac zbyt rygorystycznej ochrony pracownika (przypominam, ze kazdy ma zapewnione swiadczenia bezrobocia) w przypadku zawarcia zwyklej umowy o prace.
      Prawie wszystkie miejsca pracy sa, na poczatek, z umowa na czas okreslony. Iles milionow pracuje na zasadzie minijob. Po otwarciu niemieckiego rynku pracy nie nastapil natychmiastowy zalew Niemiec przez polskich pracownikow - m.inn. z powodu obawy pracodawcow przed reakcja niemieckich pracownikow.
      Zarejestrowali sie glownie Ci co juz tam byli znani m.inn. z prac sezonowych.
      .....................................................................................................................................
      Ludzie w Niemczech rezygnuja z wielu swiadczen pracowniczych, co w praktyce oznacza zgode pracownika na faktyczna obnizke plac, w zamian za zachowanie miejsca pracy.
      Niemcy sa narodem zyjacym z eksportu i wszyscy czuja na sobie chinska konkurencje.
      ALE Niemcy dzieki rozsadnej polityce placowej i ograniczeniu swobody zawierania ryzykownych tranzakcji przez banki przeszly przez kryzys stosunkowo dobrze.
      Bezrobocie spada, PKB i eksport znowu rosnie. Polska juz nie jest tygrysem gospodarczym - praktycznie nim tez nie byla (nie stala sie tez druga Irlandia i chwala, bo ta wlasnie padla).
      Ludziom w Polsce komuna poprzewracala w glowach, a solidarnosc jeszcze bardziej - bo wydawalo sie, ze wystarczy kapitalizm i wszyscy beda bogaci - tak, ale nie bez ciezkiej roboty.
      Jak sie nic szczegolnego nie potrafi, to trzeba pracowac za psi grosz w supermarkiecie, albo zostac dzialaczem zwiazkowym na etacie (z ochrona przed zwolnieniem).
      W supermarketach sa dziadoskie place w Polsce, w Niemczech, w calej Europie i dalej.
      Jak tego nie wiesz, to rusz d.pe i sprobuj szczescia w Unii Europejskiej, egal gdzie ...
      wrocisz szybciej do kraju, niz sie tego moglbys spodziewac przed wyjazdem.
      ......................................................................................................................................
      Ciesz sie z takiej roboty jaka masz, a nie szukaj zadymy z szefem bo nigdy nie awansujesz.
      A jak ci robota nie pasuje, to po cichu poszukaj sobie nowej.
      Trzeba poprostu nauczyc sie pracowac i dostosowac, albo zostac zwiazkowcem (ale to juz bylo).
      • Gość: xyz Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... IP: *.c193.msk.pl 23.07.11, 02:04
        Niemcy wpuścili tanią siłę roboczą już 40-50 lat temu - Turcy, Włosi, Grecy, Portugalczycy itd.
        Dzisiaj szczególnie Turcy wolą utrzymywać się z tzw. socjalu, bo nie opłaci im się podejmować pracę. Do tego niski przyrost naturalny wśród rodowitych Niemców, miliony euro wpompowane we wschodnie landy (teraz w Grecję).
        Dlatego zatrudnianie pracownika jest w RFN drogie i często nieopłacalne.
        Świeży przykład - Whirpool zwinął niemiecką fabrykę i produkcję przenosi do dawnych hal Polaru we Wrocławiu, maszyny przenoszone 1:1.

        Odnośnie sytuacji w Carrefourze - jakieś 10 lat temu nacisk pracowników i szum w mediach podziałały na portugalskich właścicieli Biedronki. Teraz nie słyszymy o złych warunkach pracy i nie ma protestów w Biedronce (Jeronimo Martins).
        Inna sprawa, że komuna wyrobiła w ludziach dziwne przeświadczenie, że słabo wykwalifikowany pracownik, który ,,się namęczy" jest więcej wart niż manager.
        Liczy się to co ktoś umie i wykazuje się tymi kwalifikacjami. Nawet rzemieślnik po szkole zawodowej może zarobić sporo.
        Ktoś pracuje przy układaniu towaru czy przy kasie,a chce zarabiać 3-5 tys. (i więcej)? Bez żartów.
        • haryjesion Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... 23.07.11, 07:49
          > Ktoś pracuje przy układaniu towaru czy przy kasie,a chce zarabiać 3-5 tys. (i w
          > ięcej)? Bez żartów.

          W artykule nie przeczytałem, żeby ktoś żądał 3-5 tyś. Oni pewnie się cieszą z tych choćby i 1,2 tyś. za wykonywanie podwójnej pracy na jednym etacie. Taki wyzysk to jest po prostu znak charakterystyczny "managerów" z krajów rozwijających się: tyraj za dwóch lub trzech albo wypad, bylebym ja miał nagrodę miesięczną za obniżenie kosztów pracy. ŚREDNIA krajowa to podobno coś około 3500 zł. Kogo pytam ile zarabia, to 80 % mówi magiczną sumę 1200-1350 do ręki. To kto wykręca średnią? Może managerowie takich marketów? "A kominy pną się w górę..."
              • zigzaur Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... 23.07.11, 15:35
                Morza bidy nie widzę. Widzę morze niezrobionej roboty: niepomalowane ściany, nieusunięte graffiti, niezałatane dziury w jezdni, puste kasy w marketach.

                Widzę też morze radosnej optymistycznej konsumpcji:
                - coraz więcej restauracji, pełnych klientów
                - wypasione samochody z łakomymi silnikami
                - telewizory na pół ściany
                - coraz więcej hoteli pełnych gości
                - zatłoczone plaże i szlaki górskie
                • Gość: spod mostu Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 16:01
                  Polecam wycieczkę na prowincję. Jakieś Mazury albo co. I nie chodzi mi o ośrodki wypoczynkowe... A w zasadzie to ch... właściwie z wiecznie stawianą za przykład prowincją. Polecam wycieczkę do Łodzi. Morze niezrobionej roboty.. Brak kasy na to albo czasami rzeczywiście fatalne zarzadzanie zasobami ludzkimi i finansowymi. Mieszkania, samochody, plazmy, wycieczki.... Ile z tego posiadają ludzie których na to nie stać ale banki hurraoptymistycznie oceniły wysoko ich zdolność kredytową? Obecnie banki wysyłają jakieś 200 tys "próśb" o dodatkowe ubezpieczenia na chaty w CHF, 2 miliony Polaków nie spłaca kredytów itp. Niedługo się przekonamy czy stać było ludzi na to bogactwo. Mam nadzieję że tak... Nadzieję... Lepiej żeby to twoja ocena rzeczywistości była bliższa prawdzie niż moja....
                  • zigzaur Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... 23.07.11, 16:22
                    O tym, czy sprawić sobie samochód z 3-litrowym silnikiem i z oponami po 400 zł sztuka, o pojemności układu olejenia 10 litrów, decyduje nie bank ale sam użytkownik. Kto jest biedniejszy, niech kupi samochód oszczędny w eksploatacji: małe opony, mała pojemność skokowa silnika.
                    Sklepy z telewizorami i laptopami odnotowują szturmowanie małych miast: patrz MediaExpert czy Avans. Wiejski bogacz chcący kupić wypasiony telewizor pojedzie te 150 km do najbliższego MediaMarktu.
                    Natomiast luksusowe restauracje z drogimi daniami (pełne danie obiadowe rzędu 50 zł) można znaleźć także w małych miejscowościach i nie przy drogach krajowych o dużym natężeniu ruchu. Lokale te prosperują nie tylko z wesel, chrzcin i pogrzebów.
        • Gość: super Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... IP: *.opera-mini.net 23.07.11, 12:10
          piszesz inteligentnie, o skrajnościach komuny, więc dlaczego sam popadasz w skrajności ? Ci ludzie nie chcą zarabiać 3-5 tys, nigdzie nie wyczytałem, żeby tyle chcieli, oni zarabiają 1.1 - 1.2 wg Ciebie to wystarczy ? nawet jeśli nie maja kwalifikacji ? dlaczego jak ktoś zarabia minimum i chcę więcej, godnie to zaraz całą masa "wykwalifikowanych" z pretensjami, że chcą tysiące. nie bój się oni nie chcą zarabiać tyle co ty, chcą po prostu godnie zarabiać, nie wiem ile, to zależy, ale na pewno więcej niz 1.2 tys
        • Gość: .. Re: "Supermerkaty ... trzeba pracowac ........... IP: *.177.83.114.energint.net 23.07.11, 19:51
          'Inna sprawa, że komuna wyrobiła w ludziach dziwne przeświadczenie, że słabo wykwalifikowany pracownik, który ,,się namęczy" jest więcej wart niż manager. '

          ale właśnie taka jest prawda - nauczyłem się od Brytyjczyków - zarabiając 3GBP/godzine więcej od mojego kierowacza Anglika - bo ja jestem inżynier specjalista, a on tylko manager (dozorca, listonosz, poganiacz, transporter papieru i kreator wykresów).

          Manager nie tworzy wartości dodanej (nie mylić z project manager (senior designer) bo to zupełnie co innego). Manager jest kosztem/inwestycją w firmie który się zwraca lub nie.

          W Polandii manager to nadal prestiż - na zachodzie to wyrobnik na umowie na czas określony.


          ale ogólnie się zgadzam,
    • tslmkdc "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków" 23.07.11, 10:21
      chyba niektórzy myślą że cały czas jest inna epoka w Polsce nie ma już przymusu pracy , jak się komuś nie podoba płaca , stanowisko lub zakres obowiązków to odchodzi lub szuka innej a nie siedzi i ciągle czegoś żąda , co do worków 20kg to feministki wywalczyły w tej sprawie równouprawnienie i teraz kobieta i mężczyzna nosi tyl samo ;) , a związkowcy z Carrefour mogliby się zająć praca a nie wbijaniem noża w plecy pracodawcy i pomogliby paniom nosić worki 20kg
      • mapokl Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 13:03
        tslmkdc napisał:

        > chyba niektórzy myślą że cały czas jest inna epoka w Polsce nie ma już przymusu
        > pracy , jak się komuś nie podoba płaca , stanowisko lub zakres obowiązków to o
        > dchodzi lub szuka innej a nie siedzi i ciągle czegoś żąda,


        Od razu na wstępie dam, że osobiście nie narzekam na swoje zarobki czy na pracodawcę, ale takie jak powyżej pierd*lenie mnie wkur*wia. W hipermarketach nie pracują ludzie którzy mogą sobie pozwolić na "szukanie" pracy. Oczywiście na rynku są lepsze posady, lepsze płace nawet w tej samej branży. Ale nie każdy może sobie szukać przez X miesięcy. Takie gadanie, że przymusu nie ma i każdy bierze to co chce, to mogą pozwolić sobie tylko ci którzy albo siedzą na garnuszku u rodziców, albo rodzina wsadziła ich od razu na lepsze stanowiska. Nie wszyscy też chcę być pasożytami na socjalu. I nie mów mi, że 1500 zł brutto i stała , uczciwa praca to nadmierny luksus dla kogoś kto ma tylko maturę, czy jest świeżo po studiach i brak mu doświadczenia.... Ja jakoś nie chcę by Polska dołączyła do krajów w którym króluje podział bogata-elita i biedota-robole.

        >co do worków 20kg t
        > o feministki wywalczyły w tej sprawie równouprawnienie i teraz kobieta i mężczy
        > zna nosi tyl samo ;)


        Co do worków to nie ma równouprawniania są oddzielne normy dla kobiet(12kg - praca stała, 20kg - praca dorywcza) i mężczyzn(20kg - praca stała, 50kg - praca dorywcza). Jak nie wiesz to nie pisz głupot. Pracodawca po prostu nagina przepisy bo zatrudnia kobiety niby na pracę dorywczą, a w rzeczywistości jest inaczej.

        > a związkowcy z Carrefour mogliby się zająć praca a nie w
        > bijaniem noża w plecy pracodawcy i pomogliby paniom nosić worki 20kg


        Na zasadzie: "Gdy widzisz, że złodziej kogoś okrada, podejdź i daj złodziejowi swój portfel?"
        Też chciałbym by związkowcy w Polsce zajęli się swoją pracą, a nie tylko grzali stołki...
    • tslmkdc "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków" 23.07.11, 10:27
      a związkowcy i Gazeta mogliby nie obrażac Chińczyków bo to pracowici ludzie i nie żadający a pracujący jak mróweczki , inną sprawą są agencje pracy tymczasowej to jest problem dla osób chcących pracować na stałe zawodowo bo wypierają ich czasowi na zlecenie w wieku szkolnym niestety takie formy zatrudnienia preferują od wielu lat rządzący na zlecenie tych firm
    • Gość: logika Pis rozpoczął kampanię ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 10:31
      Zauważyliście, że zawsze przed wyborami w tajemniczy sposób wzrasta aktywność związków zawodowych? PiS to nic innego jak Solidarność a solidarność to związek zawodowy. W całej tej aferze nie chodzi o dobro zwolnionych kasjerek - które nota bene bardzo rzadko się uśmiechały i w wiekszości były naprawdę niemiłe - tylko o medialny szum, jak dzielne związaki walczą o prawa uciśnionego ludu...
      Kolejarze (zerowe poparcie społeczne), sklepowi, podnieść płace minimalne. Ludzie, jesteście manipulowani tanią i wodnista kiełbasą wyborczą
    • Gość: me "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków" IP: *.range86-145.btcentralplus.com 23.07.11, 11:25
      i mozecie pluc i narzekac na socjalizm, ale kiedys tak nie bylo, swietym prawem czlowieka bylo prawo do pracy i godziwego wynagrodzenia, teraz mamy kapitalizm, gdzie ludzie sa postrzegani jako "zasoby ludzki", a nie zywe istoty, liczy sie tylko biznes, i niech mi nie pisza ze z braku dobrego wyksztalcenia, bo trudno jest zeby cale spoleczenstwo mialo wyzsze wyksztalcenie, albo wszyscy ludzie byli przedsiebiorczy czy zaradni, czy czlowiek zamiatajacy ulice nie ma prawa na urlop, czy mieszkanie????
      • Gość: Zka Re: Związkowcy to fachowcy od zadymiania; IP: *.ngm.net.pl 23.07.11, 11:50
        TROCHĘ PRAWDY TROCHĘ KŁAMSTWA;
        - socjalizm już nie wróci;
        - każdy robi na tyle, ile potrafi, jakie ma umiejętności;
        - społeczeństwu bardzo przydatne są markety;
        - już zarabialiśmy w milionach zł - czy byliśmy bogatsi??? /chyba wręcz przeciwnie/.
        PRZESTRZEGANIA PRZEPISÓW PRACY MA PILNOWAĆ " PIP" - ZA TO BIORĄ PIENIĄDZE /a nie płaszczyć dupki - DO ROBOTY!!!!!!/.
        • Gość: spod mostu Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 15:08
          Bla, bla, bla... To może jeszcze przedstaw jak a była siła nabywcza tych 20 dol. I to na tle demoludów, bo tu się zarabiało i tu wydawało. PRL to była taka katastrofa? Poczekaj jak się do końca sypnie (a sypnie się) reszta infrastruktury perelowskiej: koleje, sieci energetyczne, elektrownie, mnóstwo instalacji, sporo dróg itd, itp. Dowiesz się wtedy jakie są naprawdę koszta życia w tym naszym kapitaliźmie, kiedy będziemy korzystać z tego co ten kapitalizm zbudował.
          • Gość: spod mostu Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 15:13
            Widzisz tylko jedną stronę medalu zigzaur. Ani PRL nie był taki straszny ani ten nasz pseudokapitalizm nie jest taki cudowny. Tyle że historię piszą zwyciężcy czyli styropian. Żeby podbić i ubarwić swoje heroiczne czyny muszą teraz przedstawiać PRL niczym trójgłowego smoka zionącego ogniem którego mężnie pokonali a lud ma bić brawo słuchając tych bajek. Naprawdę tego nie widzisz?
            • zigzaur Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 15:46
              Obecnego ustroju nie nazwę kapitalizmem ani nawet pseudokapitalizmem. To jest biurokratyczny koncesjonizm i fiskalizm.
              Polski przedsiębiorca, zamiast projektować nowe wyroby i powiększać moce produkcyjne (co się łączy z zatrudnianiem ludzi), spędza godziny albo w urzędach albo na naradach z prawnikami, księgowymi i doradcami podatkowymi. Czasami musi chlać z politykiem, aby dostać państwowe zamówienie.
              PRL nie był smokiem tylko tasiemcem.
          • zigzaur Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 15:43
            Siła nabywcza? Para jeansów lub zlewozmywak nierdzewny w Pewexie. Za złotówki to trzeba było wystać w kolejkach, zapisywać się, mieć talon albo dać łapówkę. Ewentualnie mieć szczęście i trafić, gdy rzucili towar. Do ceny zakupów trzeba było dorzucić koszt czasu poświęcanego na gonitwę za towarem.
            • Gość: spod mostu Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 16:15
              To wszystko prawda. Twoje dżinsy z pewexu to tak naprawdę porównanie siły nabywczej wschodu i zachodu w dolarach. I była pomiędzy nimi przepaść. Tyle że zdecydowana większość zarabiała w demoludach i wydawała w demoludach. Pomiędzy cenami zachodnimi i wschodnimi też była przepaść. Słusznie zauważasz minusy tamtego ustroju. Nie zamykaj się jednak w postrzeganiu i zobacz też plusy. Jak chciałem sobie wyrobić jakiś pogląd o II RP to podzieliłem komunistycznego złego burżuja i kułaka przez cudowny obraz sanacj jaki mamy obecnie i myślę że otrzymałem coś najbliższego prawdy. To taki przykład tylko oddający istotę problemu. Zbierasz skrajne wizje propagandy i dzielisz przez dwa. Taki wynik chyba jest najbliższy prawdzie.
          • Gość: dlugi Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.aster.pl 23.07.11, 17:42
            siła nabywcza straszna wręcz.Wranglery, czy Lee lub inne jeansy do nabycia tylko w Pewexie za ok 8 dolarów. Czekoladę (poza pierwszą połową lat 70-tych) mogłeś sobie narysować.Piwo parszywe z osadem w butelkach wystane gdy tylko rzucone do sklepu.
            Samochód na talon ale też trzeba było na to mieć duuuuuuuuuuużo kasy.
            Mama karmiła mnie na przemian dorszem i kurczakiem bo kupno mięsa graniczyło wręcz z cudem. Cytrusy nie do nabycia.Żona stała kilka godzin w kolejce po soczki (jednego zresztą rodzaju) dla dziecka. O jakości ubrań i ich wyglądzie wręcz nie chce mi się mówić.
            Byle kmiotek, który raczył przyjechać z Zachodu na urlop do Polski, był jak nabab.
            No chyba, że masz swoje lata i pamiętasz te czasy ale ze strony górnika (specjalne sklepy), wysokiego funkcjonariusza partyjnego, milicyjnego czy wojskowego. To co innego.
            Struktura energetyczna owszem został wybudowana,ale ten ciągły 10 stopień zasilania (mam nadzieję, że wiesz co to).W pracy ludzie udawali, że pracują-opcja pełnego zatrudnienia.
            Nie mówię, że dziś jest dużo lepiej, ale nie zamieniłbym się na tamte czasy.Brrrr
            • Gość: spod mostu Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.play-internet.pl 23.07.11, 18:18
              To może dla równowagi pojadę czasy współczesne. Fakt, ludzie posiadają więcej ale jest coś takiego jak postęp cywilizacyjny. Od tamtych czasów weszły w miarę tanie i nowoczesne produkty. Żadnej w tym naszej zasługi że Chińczycy tanio produkowali i w końcu jest nas stać na te high tech. Żadnej zasługi że Niemcy tanio opchnęli swoje stare samochody. Polacy jeżdżą w większości kilkunastoletnimi samochodami. Pomimo tego że nowy samochód możesz kupić od ręki to kosztuje duuuuuuuuuuuuuużo kasy. Kogo stać. Żaden szał. Idż do sklepu i dowiedz się ile kosztuje jadalna spożywka. Większość Polaków kupuje śmieciowe żarcie bo tanie. Kupno smacznego mięsa graniczy z cudem. Fakt, przynajmniej jest. Można kupić wszystko od ręki ale na mało stać gdyby nie kredyt. Aż taki stary nie jestem żeby pamiętać specjalne sklepy. Porównywanie siły nabywczej polaka na zachodzie do siły nabywczej Zachodniaka w Polsce z racji odmiennych sytemów gospodarczych IMO totalnie bez sensu. Zamiast 10 stopnia zasilenia weszło takie angielskie słówko "blackout". Nie zamierzam bronić PRL ale przestańmy go w końcu demonizować. I pamiętaj że ten awans cywilizacyjny w bardzo dużej mierze to emigracja zarobkowa, fundusze unijne i kredyty. Czynniki zewnętrzne. Odejmij je a otrzymasz prawdziwy obraz Polski, nie zafałszowany czynnikami zewnętrznymi. Co przez 22 lata zawdzięczamy tylko Polsce?
              • Gość: dlugi Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.aster.pl 24.07.11, 09:43
                to, że nie żyłeś w tamtych czasach lub ich nie pamiętasz czyni moją dyskusję z Tobą bez sensu.
                Przykłady już Ci podawałe, ale może dalsze:
                1)wyjazd zagraniczny
                dwa razy odmawiano mi paszportu mimo, że wojsko odsłużyłem
                2)kupno samochodu
                porównaj ile wtedy ich było - puste ulice, dziś Polacy mają samochodów porównywalnie z innymi krajami zachodu. Porównanie cen-proszę bardzo: przeciętna pensja wtedy to np 2500 zł - samochód na talon (polski fiat) 50 tys zł.
                Ze stare? Niemcom standatd życia tak się obniżył, że przeciętny wiek ich samochodu to 7 lat.
                3)jazda środkami publicznymi
                Autobus - często nie mogłem się załapać, bo były dzikie tłumy
                Tramwaj - ciągłe awarie szczególnie w zimie.
                Rozkład jazdy nie istniał i to mimo relatywnie małego natężenia ruchu.
                4)Pociąg - żeby zając miejsca trzeba było wyjśc kilkaset metrów przed stację żeby wskoczyć do wagonu.Potem było już tylko łamanie kości.
                5)Jedzenie mówisz lepsze było, a skąd to wiesz jak nie znasz tych czasów??????
                Mięso i wędliny były niemal nie do kupienia jak pisałem, a ich smak - no cóż, poza szynką (ale nie każdą) były to żylaste, tłuste z drobnymi kościami wyroby.
                6)Miałeś łupież to skazany byłeś na wyroby polskiej chemii, po których śmierdziałeś jak byś najadł się gumy a rezultaty wręcz żadne.
                7)Pamiętam jak nachodziłem się za butami.Trampki to były luxus - w zamian były tzw juniorki.
                8)Mówisz o kredytach, dotacjach z Unii, wyjazdach zagranicznych, że to polepsza sytuację.
                I oto właśnie chodzi.Wtedy nie było żadnej z takich mozliwości i to też róznica

                Na koniec powiem Ci, że z rozbawieniem obserwuję wypociny na różnych forach wielu wykształconych (ale nie empirycznie) młodych ludzi, którzy piszą jak to za PRLU-u było świetnie.
                To jest dość podbne do tego jak w latach mojego wieku dziecięcego, każdy niemal mój rówieśnik opowiadał jak to przed wojną było świetnie w Polsce.
                Tylko, że to dobrze obejmowało max 15 % populacji.A 60% ludzi klepało biedę i jakiej dziś nawet nie mamy pojęcia - wiem o tym bo mój ojciec pochodził ze wsi w kieleckim i mówił jak żył.
                Ale każdemu się wydawało, że to on byłby właśnie tym szczęśiliwcem przed wojną i należało do tych 15%.
                Zyczę powodzenia w zagłębianiu się w losy PRL.
              • Gość: dlugi Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.aster.pl 24.07.11, 09:50
                i jeszcze jedno.
                Ja lubię czystość i higienę w przeciwieństwie do większej części polskiej populacji, niestety.
                Dlatego tak ważny jest też dla mnie dostęp do środków higieny.
                Dlatego tylko skrótowo powiem, że brak było mozliwości kupna ludzkiej pasty do zębów choćby , proszki do prania potrafiły zniszczyć odzież.O szamponach wspominałem.
                A dla wieeeelu ważne było, że wódka była tania i można się było nachlać (większość tzw PGR-oców czy pracowników wielkich budów) a pracy nie szanować i za tym wielu żyjących dzisiaj a pamiętających PRL tęskni.
      • Gość: elguth Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.pools.arcor-ip.net 23.07.11, 13:50
        do tykaczor,

        jeszcze raz, zwiazki sa potrzebne jest to jedyna sila ktora moze wywrzec nacisk na pracodawce. nie badzmy dziecmi jezeli pracoawca nie poczuje na swoim tylku nacisku to mozecie mu naskoczyc obejetnie jaki by nie byl. na zachodzie zwazki sa silne silniejsze od zwiazkow w polsce, ale sa inaczej zorganizowane. kiedy przychodzi do rozmow o podwyzki najczesciej sa to te same rytualy. pracodawcy ustepuja dopiero po serie strajkow. i pomimo tego realne wynagrodzenie w niemczech od roku 2000 nie wzroslo w stosunku do reszty europy.
        za 1100 zl caly dzien tyrac to naprawde niewiele.
    • nowy-trend "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków" 23.07.11, 12:11
      Parę uwag od kogoś kto od 25 lat prowadzi firmę na zachodzie.
      To że ktoś pracuje za tak niską pensję znaczy że na tym rynku brakuje firm i ludzie są zmuszeni do pracy na takich warunkach. Rząd nie tu nic do gadania - takie "komunistyczne zapędy" to bzdura o ingerencji rządu. Należy w ramach prawa wywrzeć naciski na partie polityczne i wymusić wprowadzenie płacy minimalnej oraz odpowiedniego zapisu który mówi że osoby po półrocznej pracy na jakimś stanowisku otrzymują automatycznie stałe zatrudnienie. Zatrudniam innych i nie staję ponad nimi jako ktoś, który jest panem życia i śmierci i nie wykorzustuje faktu, że ta inna osoba jest w sytuacji trudnej. Staram się pomóc, jeszcze nigdy nikomu nie odebrałem centa nawet jeżeli pracownik zawinił, zapłaciłem nawet wtedy kiedy inni nasze usługi nie zapłacili- to jest dla mnie sprawą honoru- brzmi staromodnie ale szkoda że nie stosujem się do tej zasady. Od pracowników wymagam po prostu fachowej pracy i solidnego reprezentowania firmy- dzięki temu wiele firm obawia się nas. Takie teksty "wyrzucam bez wahania" to objaw 2patriotyzmu" i durnoty.
      • Gość: super Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków IP: *.opera-mini.net 23.07.11, 12:38
        dobrze piszesz, ale w Polsce biznes zakładają trochę inni ludzie. dla polskich biznesmenów pracownicy to bydło, wydaje im się, że skoro juz są biznesmenami, to powinni być milionerami, a ci, którzy dla nich pracują są słabi, nie poradzili sobie w życiu i zasługują na taki los. Zresztą przykład idzie z góry, nawet pracodawcy stowarzyszeni w Lewiatanie uważają, że 1 tys jest ok i szantażują nas, ze jak zwiększymy minimalną to wszystko upadnie (czyt. ich wyzysk upadnie). polskim biznesmenom wydaje się, że ich firma to tylko ich zasługa, że to dzięki temu, ze stali z batem nad bydłem, i eksploatowali ich do ostatniej kropli krwi odnieśli sukces. szkoda, że tacy ludzie, podchodzący do pracowników z szacunkiem, nie wracają do Polski, ale rozumim to, bo polska nowobogacka dzicz by Cię zniszczyła tutaj
        • Gość: super Re: Z całym szacunkiem, Panie nowy-trend IP: *.opera-mini.net 23.07.11, 14:09
          socjalizm to tylko nazwa, jak chcesz możesz to nazwać stomatologizm. wszystko jedno jak to nazwiesz, chodzi a zapewnienie ludziom minimum, bo gdyby było tak jak ty chcesz i inni mniej inteligentni, chciwi biznesmeni, że wycenia pracodawca to by wszyscy pracowali za 1 zł/h, twój biznes by upadł, bo każdy by olewał taką pracę, a ty poszedłbyś to kolejnego pseudobiznesmena pracować za 1 zł/h. oczywiście tobie na rękę jak najbardziej ludzi gnoić, bo cały zysk powinien być twój, w końcu to twoja firma, szntażujesz ludzi socjalizmem czy komuną a tu chodzi tylko o godne życie, nie wiem czy słyszałeś o godnym życiu, z takimi byznesmenami cięzko będzie o to w Polsce zwykłym ludziom
        • nowy-trend Re: Z całym szacunkiem, Panie nowy-trend 24.07.11, 13:10
          Gość portalu: pracodawca napisał(a):

          > ale płaca minimalna to socjalizm.
          >
          > Każdy powinien dostawać tyle, ile sobie wynegocjuje.
          >
          > Każdy pracownik jest inny i dlatego powinien dostawać tyle, na ile wyceni go pr
          > acodawca.
          >
          > Jeden dostanie 5000, inny 1200zł.
          >
          > Urzędas i polityk nie ma prawa ingerować w rynek pracy.

          Szanowny kolego - to co piszesz jest czystym tym tzw. "zatrutym kapitalizmem" - nie może być coś takiego że pracobiorca pracując w pełnym wymiarze musi udać się do urzędu do spraw socjalnych po pomoc gdyż za to co otrzymuje nie może wyżywić rodziny!!!!!!!! Mówię o niemieckich stosunkach.
          Oczywiście urząd do spraw socjalnych przyznaje mu odpowiednio niski dodatek i zgadnij kto mu ten dodatek płaci- ano my wszyscy- wyręczamy ciebie i sponsorujemy twoją działalność- do takiego "komunizmu" nie dokładam się. Człowiek musi mieć tzw. minimalną płacę w jakiś sposób zabezpieczoną, gdyż jeżeli tego nie ma to kombinuje, politycy żeby zdobyć wyborców przyżekają im wszystko- tak było za komuny kupowaliśmy każdy temat, który był związany ze wzrostem gopodarczym. Widać że ekonomii i prawach rynku masz mgliste pojęcie. Poza ty każdy człowiek jest kimś któremu należy się pewien szacunek - i to nie ma z tym nic wspólnego że ja skończyłem studia a on nie - ten ktoś pracuje dla mnie daje to co potrafi i dziękuję mu za to że jesteśmy oboje zadowoleni. Taki kapitalizm tzw. "południowo-amerykański" jaki ty propagujesz nie sprawdził się.
    • Gość: Georg Troche refleksji IP: *.static.otenet.gr 23.07.11, 12:14
      Poki co jestesmy biednym krajem a aspirujemy do europejskiej elity. 20 lat minelo od transformacji i raptem kilka od wejscia do Unii , a bysmy wszyscy chcieli zyc i zarabiac jak na lazurowym wybrzezu! Niemcom po przegranej II wojnie kilkadziesiat lat zajecho dochodzenie do dobrobytu. Grecy dostali wiele, bardzo wiele od Unii tylko za to ze w niej sa - i do czego latwy pieniedz doprowadza? A czemu Chinczyki tak nas "loja"?... bo zwiazkow zawodowych nie maja i pracuja za trzech naszych. Wiec albo troszke inaczej spojrzmy na siebie ....
      • tslmkdc Re: "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków 23.07.11, 12:22
        a c ma do tego niedziela , jak ktoś lubi to pracuje ja wolę mieć wolne w dni powszednie i mi to nie przeszkadza a jak ktoś nie lubi w niedzielę to niech zmieni prace przecież nie ma przymusu albo idzie do urzędu pracy tam trzeba tylko zgłosić się raz w miesiącu w dzień powszedni a tak to będzie miał 29dni wolnych łącznie ze świętami
    • Gość: Antek "Supermarkety robią z nas polskich Chińczyków" IP: *.multimo.pl 23.07.11, 12:57
      Kupa pojebanych mądrali na tym forum. W większości obsrańców którzy nie wiedzą co to praca i potrzeba utrzymania rodziny i domu. Siedzą na garnuszku u rodziców i spuszczają się na forum jacy to oni wykształceni, zaradni i ile zarabiają. Dobrze jest mieć fantazje. Są na tyle pojebani, że odbierają innym prawo do godnego życia za godziwa płacę. Faktem jest, że w Polsce od ponad 20 lat budowany jest dziki kapitalizm z maksymalizacją zysku i minimalizacją kosztów najchętniej osobowych. Kapitaliści w Polsce i rodzimi i zagraniczni zarabiają cztery razy więcej dzięki taniej sile roboczej, niż w innych rozwiniętych krajach. Ale za to drą ryje dziesięć razy głośniej jak tylko wykorzystywani zaczynają się buntować.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka