Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp...

30.07.11, 08:17
Moze przybywa konkurencji? Teraz sa telewizory, komputery, uklad z Schengen, tanie linie lotnicze i wyjazdy do Egiptu. Kiedys dla wielu TKB byl jednym z wazniejszych punktow na liscie wakacyjnych rozrywek. Mi osobiscie podoba sie formula imprezy, nazwa tez juz sie przyjela i zmienianie jej teraz nie byloby dobrym pomyslem - nawet jesli nie odzwierciedla w 100% charakteru imprezy to "kultura beskidzka" zmiksowana z miedzynarodowymi zespolami dla wielu ma swoj urok.

To, co moim zdaniem przyciagneloby wiecej turystow to zespoly z bardziej 'egzotycznych' krajow. Wielu chcialoby zobaczyc ludzi z Afryki, Ameryki Pln. czy Szkotow, Niemcow, Rosjan, Azjatow. Zdaje sobie sprawe jednak, ze taniej byloby zaprosic ludzi z Serbii, Bulgarii czy Indonezji.

Kolejna trudnoscia jest to, ze o tym, czy dany set koncertow przypadl widowni do gustu dowiecie sie dopiero za rok. Moze warto zerknac w jakies statystyki - gdzie ludzie podrozuja a gdzie ich jeszcze nie bylo i m.in. na tej podstawie budowac repertuar.

Pozdrawiam i powodzenia.
    • Gość: mk Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... IP: *.internetia.net.pl 30.07.11, 09:49
      TKB przeżywał oblężenie dawniej, gdy imprez nie było zbyt wiele w regionie, teraz jest tego na kopy. Ja mam pomysł na przyciągnięcie trochę turystów, w tym czeskich, bo Czesi uwielbiają chodzic po górach, ale w nasze z powodu złej komunikacji, a może i słabej reklamy, się nie zapuszczają - można byłoby uruchomić w weekendy/w wakacje jakiś pociąg retro z parowozem na stacji Czeski Cieszyn do Bielska, albo/i do Wisły. Z zareklamowaniem miast i szlaków rowerowych i pieszych, które się tam zaczynają po drodze - ze Skoczowa na Równicę - doliną Wisły, z Goleszowa na Czantorię przez rezerwat Tuł i z pięknymi widokami, z zamkiem w pobliskim Dzięgielowie (odremontowanym niedawno), z Grodźca na Błatnią, obok zamku i parku itp. itd.
      Taki pociąg retro kursuje na też zamkniętej trasie w sezonie - z Chabówki do Mszany przez Rabkę Zaryte. Nie wiem czy ma wzięcie, ale jest atrakcją lokalną.
      Na pewno gminy i województwo musiałoby dołożyc do tego, ale to by się pewnie zwróciło w jakiś sposób przy wydawaniu pieniędzy w kawiarniach, restauracjach w Skoczowie, Cieszynie, Bielsku i wszelkich innych.
      Generalnie jednak - spróbujcie przyciągnąć mieszkańców Czech, tłumy ich spacerują po ichnich górach.
    • poborowy102 Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... 30.07.11, 10:29
      Czego nie ma w Beskidach na terenie woj. śląskiego:
      - skansenu architektury drewnianej - wszystkie ważne obiekty jadą do Chorzowa gdzie, na równinie, wyglądają drętwo. Ogólnie to tylko 2 skanseny są w śląskim, poddczas gdy w małopolskim jest ich kilka w tym w górach, w takim skansenie można byłoby sprzedawać wyroby regionalne, które są,
      - ogród botaniczny mógłby być dobrą sprawą,
      - muzea, izby regionalne - czynne często w bzdurnych godzinach n.p. od pon. do piątku do 15 w Brennej, co zatem zwiedzać w Brennej poza knajpami i targowiskiem? Generalnie mało rzeczy do zwiedzania, za dużo jarmarcznej rozrywki, to się ludziom przeje wcześniej czy później, poza tym konkurencja rosnie,
      - dobrej komunikacji publicznej, a drogi zakorkowane wieczorami, może pomyśleć o jakimś generalnym parkingu w Ustroniu z miejscem przesiadkowym na busy, szynobusy, coś takiego? Wisła by zyskała, gdyby nie miała tej zatłoczonej przelotówki przez centrum.
    • Gość: e-er w szale dzisiejszego szczurzego życia człowiek IP: 77.252.190.* 30.07.11, 11:35
      w szale dzisiejszego szczurzego życia człowiek wyjeżdżający na wczasy pragnie przede wszystkim spokoju i odpoczynku, a przynajmniej zdecydowana większość.
      sami ledwo co wróciliśmy znad wsi morskiej, gdzie spokój i błogie lenistwo koiło nasze skołatane nerwy życia codziennego, gdyby tam organizowano takie cyrki, niehybnie byśmy stamtąd uciekli.7chjoć przyznać należy ich od tylu lat ludzie wiedzą, co ich czeka w takie święta i mogą zdecydować się na inne ciche i przyjazne odpoczynkowi miejscowości. szczyrk, wisła i inne... to powoli przestaje być miejscem relaksacji, a powoli dąży do idei lunaparku i cyrkowej wrzawy, tylko czy o to powinno chodzić?...
    • Gość: Gość Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... IP: *.waldex.3s.pl 30.07.11, 12:20
      TKB to Cepelia - sztuczność i pazerność. Zamiast oglądać teatralnie odpicowane pokazy, wolę pójść na jakieś zadupie, tam mam prawdziwy folklor. No i ta pazerność... 5 zł za plasterek fałszowanego oscypka z żurawiną? Wolę jechać do Czech lub na Słowację. Ładniej, taniej, a i ludzie jacyś życzliwsi.
      • sowa_46 Re: Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego 31.07.11, 04:44
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > TKB to Cepelia - sztuczność i pazerność. Zamiast oglądać teatralnie odpicowane
        > pokazy, wolę pójść na jakieś zadupie, tam mam prawdziwy folklor. No i ta pazern
        > ość... 5 zł za plasterek fałszowanego oscypka z żurawiną? Wolę jechać do Czech
        > lub na Słowację. Ładniej, taniej, a i ludzie jacyś życzliwsi.

        *** Nawet nie wiesz jak bardzo sie z Tobą zgadzam, pazerność "góroli" sięga ponad Rysy i bardzo życzę im tego, by nikt nie odwiedził już Zakopanego, wtedy dotarłoby do tych łbów, które to z braku jodu dostają pie...a, że turystów należy szanować bo dzięki nim te buce mają co do gara włożyć.
    • Gość: Jura Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.11, 12:49
      To właśnie "uatrakcyjnianie" TKB różnymi niegóralskimi zespołami powoduje stopniowe zwyrodnienie tej imprezy. Na którymś festiwalu MFFZG w Zakopanem jury odstąpiło od oceniania zespołu ze Szwecji, bo tam trudno się dopatrzeć gór. Wprawdzie w Zakopanem też pojawiają się różne egzotyczne pseudoludowe zespoły, ale na ogół zachowuje się góralską formułę imprezy. Natomiast poczynania organizatorów TKB nie wróżą nic dobrego.
    • rpa2 Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... 30.07.11, 19:27
      ta furtok co napisze o żywiecczyźnie to bardziej głupsze...poziom żenujący
    • sowa_46 Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... 31.07.11, 04:37
      "Na koncerty Dody przychodzi więcej ludzi..."

      ***"Koncerty" tego babsztyla nie są dla turystów tylko dla wyjątkowo prymitywnej części polskiego społeczeństwa, chamstwa i wulgaruzmów mamy na co dzień wystarczającą ilość by tym syfem marnować czas przeznaczony na odpoczynek.

      Turysta potrzebuje kontaktu z naturą tylko w dobrym wykonaniu, jeżeli jesteśmy w ciekawym górskim zakątku to nawet góralska muzyka z tegoż regionu brzmi interesująco, na co dzień jej nie trawię, do tego dodałbym regionalne potrawy w najlepszym wydaniu i sukces murowany.
      Jeszcze jdno, ceny też powinny być przystępne dla wszystkich.
      Jeżeli chcecie zarabiać na turystach to traktujcie ich po ludzku a nie wyzywajcie od ceprów bo jak cepry nie przyjadą do Wy dutków nie uciułacie i będziecie zęby w ściane wbijać.

      • Gość: m Re: Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego IP: *.internetia.net.pl 31.07.11, 11:39
        dutki, cepry, zakopane, pomieszały ci się regiony. Mowa jest o Śląsku, nie o Podhalu.
    • Gość: Heno Czego pragnie turysta? Atrakcji czy świętego sp... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.11, 12:12
      Tak przy okazji: słowa "cepr" czy "dutki" nie są używane w Beskidach, lecz na Podhalu. Także kultura ludowa tych regionów jest różna. Turystom z terenów nizinnych trudno się oczywiście w tym połapać, nie wiedzą jaki jest strój żywiecki, istebniański, orawski (z polskiej Orawy), podhalański, spiski itd. i dla nich to wszystko jest "góralskie". Przy okazji autentycznie góralskich festiwali należałoby to publiczności wyjaśnić. Ale komu by się też chciało. A właśnie jak się ma nieco wiedzy na ten temat, to też całkiem inaczej się słucha np. muzyki góralskiej i zauważa się zafałszowania w układach choreograficznych, w szczegółach stroju (np. podhalański pas w stroju "gazdy wiślańskiego" na korowodzie otwarcia TKB!).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja