Gość: z Bielska
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.08.11, 19:44
Kilka ładnych lat też tak jeździłem - w Warszawie nad ranem, szedłem do pracy i nie marudziłem, że się nie wyspałem ;) Szkoda tylko, że trwa to tyle lat i nic się nie zmienia. A synchronizacja pociągów, pamiętam przesiadkę w Katowicach jak biegałem z I na IV peron - miałem do odjazdu dosłownie minuty - może max 5. Dobrze, że w tych czasach nie było V peronu, nie zdążył bym za chiny ludowe ;))