Gość: looker IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.11, 17:06 5456 ZAMACHÓW samobójczych w Polsce? Artykuł o tragediach ale jednak nie aż takich chyba. Myślę, że chodzi jednak o PRÓBY samobójcze a nie zamachy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: bronek Zdecydowana większość samobójców to mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.11, 21:49 zlabi sie sami wykruszaja a psycholog jest dla bogatych dewiatantow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: looker Re: Zdecydowana większość samobójców to mężczyźni IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.11, 07:41 Weź Bronek idź się wykrusz, bo piszesz głupio i niepotrzebnie się przy tym męczysz. No idź już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Zdecydowana większość samobójców to mężczyźni IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.11, 09:39 Zamach znaczy proba, nie czytasz ze zrozumieniem. Samobojstw bylo 4087. Co do artykulu - najwiecej samobojstw popelniaja mezczyzni po 40-tce i nie dotyczy to tylko kryzysu wieku sredniego. Glowne przyczyny zwiazane sa z niepewna sytuacja materialna i rodzinna. Psychologiczne definicje i kryteria np odnosnie zaburzen psychicznych sa idiotyczne, podobnie jak wiekszosc psychologicznych szablonow. Moj przyjaciel od lat wspominal o tym, ze zycie mu sie nie udalo, ale przyjmuje ten fakt z pokora. Zamierzal sie z zyciem rozstac z godnoscia, nie czekajac na starosc i problemy jakie starosc przysparza samotnym ludziom. Podchodzil do tego z pewnym wyrachowaniem. Wcale nie stracil zainteresowania zyciem, zawsze mial tzw zywa inteligencje, mial sporo zainteresowan, ktore poglebial az do konca. Ale mial tez pewien swiatopoglad, raczej ateistyczny albo w najlepszym razie agnostyczny, ktory sprawial, ze wiedzial czego chce a czego sobie nie zyczy. Nie podobala mu sie starosc i bardzo mu zalezalo na tym, czlowiekowi wysportowanemu i aktywnemu fizycznie, by sie z ta staroscia w zaden sposob nie zetknac. Mowil o tym, ze poczeka spokojnie na nadarzajaca sie okazje, ale nie bedzie jej obsesyjnie wypatrywal. Byl zupelnie normalny, choc oczywiscie rozczarowany tym, ze tak wiele mu sie nie udalo i ze tak czesto, jak on to mowil, przegrywal. Juz go nie ma. Dla wielu to bylo nagle, ale ci ktorzy go lepiej znali wiedzieli, ze w ktoryms momencie odejdzie. Tak jak niektorzy umieraja ze starosci, tak jak niektorzy umieraja z powodu chorob, tak niektorzy odchodza w momencie przez samego siebie wybranym. Kazdy zycie ma swoj kres, zycie jest ogolnie bardzo krotkie, on tylko sobie zaoszczedzil cierpien i uciazliwosci zwiazanych z tym etapem zycia, ktory sie Panu Bogu udal najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś