Gość: Zbyszek
IP: *.superkabel.de
09.11.11, 08:29
To byl moj wspanialy wujek Jozef Zahradnik, dobry, kochany, zyczliwy czlowiek.
Zona i dwoch doroslych synow stracili wspanialego meza i ojca, wnuki cudownego dziadka, a wielu, wielu ludzi wspanialego przyjaciela.
Zginal w garazu, prawdopodobnie probujac gasic plonacy samochod.
Smierc straszna, bezsensowna, okrutna, bolesna.
Niech Bog przyjmie Go do siebie a rodzinie da sily.