Gość: Adamsky
IP: *.bielskobiala.vectranet.pl
17.11.11, 12:52
No i oto Polska właśnie... absurd goni absurd, a jakbym wjechał rowerem na taką ścieżkę to gumisie z ochotą mandacik wlepią. A właściwie to tu są 2 wyklucząjce się znaki drogowe, 1) zakaz ruchu wszelkich pojadów mechanicznych oraz 2) szlak rowerowy, więc się zastanawiam, czy to ja powinieniem ponosić konsekwencję wjazdu na tą drogę skoro tak wskazuje znak 'rowerowy' (jest nawet strzałka, że to właśnie w TĘ STRONĘ prowadzi trasa rowerowa). Jak działa prawo w takim absurdalnym przypadku się zastaniawiam. Przecież to, że mam zejść z roweru nie bardzo mnie przekonuje, bo wtenczas ww droga nie jest już trasą rowerową, skoro nie mogę po niej przejechać rowerem!
Ale głupota i ktoś za to jeszcze pieniądze bierze. Dramat!