42 tysiące złotych od Lady Robin Hood

13.12.11, 17:15
Jestem stanowczo przeciwny takim imprezom. Każdy powinien robić to, co do niego należy i w czym jest najlepszy, a nie to, na co ma ochotę. Europosłanka zarabiająca 30 tys. zł miesięcznie powinna siedzieć w Brukseli i pilnować interesu Polski tworząc odpowiednio dobre prawo, a nie wygłupiać się na scenie, w ramach dobrej zabawy. Pan dyrektor Batycki winien pilnować interesu szpitala, bo w szpitalu nie jest najlepiej, tymczasem olewając szpital wziął się za kierowanie radą miasta (każda z tych funkcji poważnie potraktowana wymaga pracy na pełny etat, nie po 8, a po 10 i więcej godzin), a nawet za błazeństwa na scenie. Od występowania na scenie są fachowcy, aktorzy. Tego by jeszcze brakowało, by Kazimierz Czapla zaczął dyrektorować w szpitalu, lub próbować być posłem, czy senatorem. Oni wszyscy bawią się za publiczne pieniądze posiadając społeczne przyzwolenie na marnotrawienie tych pieniędzy. Wstyd, mości politycy. Zastanówcie się co robicie, o ile myślenie nie przerasta was. Może bliżej wam do błazenady w cyrku? Trzeba więc zmienić zawód pozostawiając pracę w polityce ludziom odpowiedzialnym.
    • Gość: mars Re: 42 tysiące złotych od Lady Robin Hood IP: 91.215.32.* 14.12.11, 09:31
      Racja, racja. Ciekawe jest jest całkowity koszt imprezy, bo nie wierzę, że kwota 42 tysięcy to zysk netto. Reszta jest pokryta ze społecznej kasy, a impreza służy promowaniu polityków i tyle.
Pełna wersja