Gość: konrad.ludwik02
IP: *.ssp.dialog.net.pl
28.12.11, 10:57
Z tym kinem w Skoczowie i ludźmi ze Skoczowa łączy mnie przemiłe wspomnienie z roku bodaj 1964, kiedy to na kursie przygotowawczym na studia w Bielsku, koleżanka Helena Sikora (prowadząca sklepik na Rynku), opowiedziała mi, że grają w nim western wszechczasów "Rio Bravo", na który wtedy było niezwykle trudno dostać bilety. Na moją prośbę postarała mi się jednak o bilety, dzięki czemu mogliśmy obejrzeć ten wspaniały film z moją Żoną! Film ten i w ogóle westerny amerykańskie były znienawidzone przez Gomułkę i jeżeli były gdzieś wyswietlane, to tylko bardzo krótko i niemal konspiracyjnie!