Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Beski...

IP: *.play-internet.pl 01.01.12, 14:36
rozumiem, zgubić się w śnieżnej zamieci - ale w takiej pogodzie zgubić się w okolicach Baraniej Góry to wstyd. Tacy z nich doświadczeni turyści jak z koziej d..y trąbka..
    • kontener22 Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes 01.01.12, 16:33
      to jest taka trasa leśna, żadnych charakterystycznych elementów po drodze, zadnych krajobrazów, wąskie scieżki, dość długa - na świeżym śniegu, jaki wczoraj był, mozna się zgubić.
    • Gość: ~z Bielska Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Beski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 17:37
      7 ludzi idąc nocą zostawia ślad ( nie było opadów) jak autostrada! Nie przesadzajcie z tym ich doświadczeniem ! Podstawowy brak orientacji w terenie, brak elementarnych zasad zachowania w nocy w górach. A ostatnie pytanie: po co tak "doświadczeni" turyści idą w nocy w góry ?
      Można było wyjść np. 4 godziny wcześniej - proste ? Wiem.
      • Gość: mk Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes IP: *.internetia.net.pl 01.01.12, 18:58
        opady były z tego co wiem, a poza tym co z tego, ze siedmiu ludzi zostawia ślady? Przecież nikt nie stwierdZił, że chodzili w kółko. Mogli się po prostu wpakować w las, wzięli jakiś prześwit za scieżkę i poszli w las... No i wtedy to się mogli już słono zmeczyć, krzaki, gałęzie, zaspy, to daje w kość.
        • Gość: ~ z Bielska Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 19:38
          OK! Wszystko można wytłumaczyć. Tak się składa, że wiem o czym mówię. Co to za usprawiedliwienie, że mogli skręcić w lewo albo w prawo ? Doświadczeni turyści wychodzą po pierwsze wcześniej a nie o 17tej gdzie w górach niewiele widać, doświadczeni turyści powinni zorientować mapę (mam nadzieję, że wiesz o czym mówię) powinni posiadać busolę. Coraz mniej mi zostaje z tych "doświadczonych" turystów. Jeżeli byli z Bielska i byli doświadczeni to pewnie nie raz szli na ten bardzo "skomplikowany" szczyt. Jakoś nie mogę znaleźć żadnego argumentu za w Twojej wypowiedzi.
          • Gość: mk Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes IP: *.internetia.net.pl 01.01.12, 22:10
            A Ty chodzisz z busolą po górach?;) Wyszli o 17, bo widocznie chcieli chodzić nocą, cała historia.
            • Gość: ~z Bielska Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 14:00
              Możemy się sprawdzić cwaniaczku kto jest lepszy ... ?
              • Gość: mk Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes IP: *.internetia.net.pl 02.01.12, 16:33
                ja nie jestem cwaniakiem, ja tylko widzę, ze gadasz o czymś o czym nie masz pojęcia. Z busolą się niec chodzi po górach, bo to by g. dało. A że nocą, prosta sprawa, to ma swój urok zimą. Też bym się chętnie przeszedł właśnie noca zimą, ale nie mam "sprzętu" na dzień dzisiejszy.
    • Gość: łups Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Beski... IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 01.01.12, 19:25
      a dlaczego nie szli czerwonym w stronę Malinowskiej Skały i dalej zielonym na Baranią ? takie z nich barany ! nie ma trudno !
    • Gość: maro Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Beski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 20:13
      Po pierwsze: jak chcieli iść na sylwestra na Baranią albo Przysłop to mogli wyjść z Wisły Czarnej, tam się ciężko zgubić
      Po drugie: w takim miejscu jak się zgubili mogli iść po prostu do góry, tam akurat wszystkie szlaki idą granią, może doszli by do głównego czerwonego
      Po trzecie: jak się zgubili mogli zawrócić po swoich śladach, w nocy tak nie wiało a szli ścieżką w lesie, więc ślady na pewno zostały
      Po czwarte: dla takich sytuacji zainwestowałem w telefon z GPS'em
      • Gość: mk Re: Nie doszli na Sylwestra, bo zgubili się w Bes IP: *.internetia.net.pl 01.01.12, 22:18
        > Po pierwsze: jak chcieli iść na sylwestra na Baranią albo Przysłop to mogli wyj
        > ść z Wisły Czarnej,

        Mogli też zrobić se sylwestra na Równicy i dojechać samochodem.

        > Po drugie: w takim miejscu jak się zgubili mogli iść po prostu do góry,

        zimą to bywa ślisko na stromizmach:)

        > Po trzecie: jak się zgubili mogli zawrócić po swoich śladach,

        a jeśli już przejdzie się 2 godziny to sie nie zawraca zazwyczaj, no bo taki mechanizm, było źle to sie nie wracamy, bo zaraz bedzie przecież coś..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja