Gość: Ukasz
IP: *.adsl.inetia.pl
03.01.12, 12:44
Skoro wtargnął, to jak rozumiem nie na przejściu dla pieszych? Bo na nim pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo. Jaka była prędkość pojazdu, że zmarł od obrażeń? Czy 50km/h zgodnie z przepisami? Czy więcej a 50km/h w mieście to głupie ograniczenie nie wpływające na bezpieczeństwo? Przykra sprawa, ale nawet jeśli to 100% wina pieszego to przerażające jest jak często kierowcy mają w głębokim poważaniu bezpieczeństwo gnając przez centra miast. Przecież wybiec na ulicę może także dziecko – i jaka to pociecha że to będzie jego wina – bo "wtargnie". Przy 50km/h będzie szansa wyhamować, przy 80km/h zapewne nie...