Przyjdź poślizgać się na łyżwach za darmo

IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 10.01.12, 01:53
Lodowisko funkcjonować ma do połowy lutego - brawo administracjo Krywulta, po prostu brawo. Pierwszą datą uruchomienia był listopad, potem 6 grudnia, następnie 15 grudnia, potem 21 grudnia. A okazało się, że nawet ta data nie zostanie utrzymana. Dlaczego w Cieszynie można korzystać z lodowiska od października do kwietnia? Bo może szanują swoich mieszkańców? W Bielsku-Białej, nawet, gdyby udało się otworzyć lodowisko zgodnie z pierwotnym terminem - i tak nie funkcjonowałoby dłużej niż 2,5 miesiąca, a w Cieszynie około 7 miesięcy... Administracja p. Krywulta wychodzi z założenia, że miasto ma stawiać tylko na zarobek, a nie na realizację podstawowych funkcji - czyli działania dla dobra mieszkańców. Lodowisko, tak samo jak i baseny - nie mają być miejscami, gdzie się zarabia - jeśli tak jest to dobrze, ale gdy przynoszą one straty, to właśnie jest rolą miasta, aby to takich obiektów dopłacać, bo to są obiekty użyteczności publicznej. Zaraz pewno zostaną zamknięte biblioteki, bo też przynoszą same straty... Miasto Bielsko-Biała od dłuższego czasu niestety nie jest już dla mieszkańców, ale dla ludzi przyjezdnych. Buduje się infrastrukturę dla Góry - leżą odłogiem, trasy turystyczne zaniedbane, trasy narciarskie - brak, brak dojazdu pod góry i brak parkingów, brak porządnej komunikacji autobusowej, brak atrakcji dla bielszczan. Rzeka Biała - czy jest w jakiś sposób dostosowana do funkcji rekreacyjnej - kompletnie nie. Czy Bulwary Straceńskie, Dolina Wapienicy, Dolina Gościnna są w jakiś sposób zrewitalizowane, by mogły służyć bielszczanom, chcącym spędzić czas inaczej niż w Sferze - nie. Hala, którą wybudowano za duże pieniądze służy tylko do zaspakajania kompleksów władz - organizowanie targów, z których nie korzystają bielszczanie, tylko przyjezdni. Turyści w Bielsku-Białej - czy w ogóle są, chyba tylko tacy, którzy przyjeżdżają by zrobić zakupy w B-B. Miasto niestety z pięknego - stało się bardzo uciążliwym do życia, zaspokajające tylko potrzeby ludzi, którzy jeżdżą do hipermarketów i sklepów. Niech ktoś wymieni choć jedną MIEJSKĄ atrakcję dla najmłodszych (tylko proszę nie piszcie o pomniku Bolka i Lolka przed wejściem do centrum handlowego)... Dla przykładu, w dwa razy mniejszym Żywcu - jest dwa razy więcej różnego rodzaju atrakcji, które przyciągają i mieszkańców Żywca, i bardziej wymagających turystów (nie takich, którzy wsiądą w samochód i staną na parkingu pod centrum handlowym w niedzielę i powiedzą: Byliśmy na wycieczce!). Dawniej miałem ogromny sentyment do tego miasta - miało swój klimat. Teraz już go straciłem. Tyle!
Pełna wersja