Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu

IP: 109.95.144.* 14.01.12, 19:37
a gdzie jest ta cala inspekcja transportu? powinni wpie***lac ostre kary dla buractwa w tirach ktore jezdzi w takich warunkach bez lancuchow
    • Gość: Heno Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.12, 20:45
      Zupełnie wystarczą zimowe opony, ale nie 10 letnie, góra 4 letnie.
      • Gość: alajna Re: Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: 91.215.34.* 14.01.12, 20:47
        no tak zima wszystkich zaskoczyła ... w połowie stycznia :D
      • Gość: (.)(.) Re: Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: 109.95.144.* 14.01.12, 21:38
        do tirow nie ma czegos takiego jak zimowe opony
    • Gość: darek Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: *.bielsat.com.pl 14.01.12, 22:44
      masakra zresztą widać na filmie www.youtube.com/watch?v=MJ1HjhQQ_vs
    • Gość: zxcvbnm Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: *.ajc.com.pl 15.01.12, 01:01
      a gdzie była sita????zaspała myślała ze zimy juz nie będzie a tu zonk, zima w styczniu
      • Gość: Przemek Re: Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.01.12, 02:01
        W ciągu 20 minut, dosłownie, nawaliło około 10 cm. śniegu. Czegoś takiego nikt nie ogarnie.
        • Gość: cała_ja Re: Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: *.unknown.vectranet.pl 15.01.12, 13:21
          Dokładnie Przemku. To był moment, no ale cóż. Ponarzekać i wyzywać zawsze można. U mnie na osiedlu w przeciągu niecałej godziny jeździły już odśnieżarki.
        • Gość: Gość Re: Ślizgawka w Bielsku. Lepiej zostań w domu IP: 88.220.117.* 15.01.12, 15:43
          Tylko czemu taka np. DK52 od rana nie była sukcesywnie sypana? Efekt: tuż przed 17 się zablokowała na 15 min. zupełnie, potem też praktycznie żadne auto nie mogło ruszyć pod najmniejszą nawet górkę, a moje nawet n 4.-tym biegu "bez gazu" "buksowało" (dobre opony zimowe mam, ale co z tego, jeśli pod nimi szklanka -nie miejscowo, na jakiś 4km drogi, którymi jechałem! praktycznie na całej szerokości drogi). Momentami tylko "trafiało się" jako taką przyczepność, pozwalająca się "przemieścić" (bo jazda to za dużo powiedziane). A zjeżdżający z przeciwka z górki autobus, przy prędkości jakiś 2km/h (tak, 2, nie 20!), tylko walił długimi, żeby kto może się odsuwał, bo nie miał pewności, czy utrzyma się na swoim pasie, o zatrzymaniu się nie wspominając.
          I ww. zablokowanie nie było winą kierowców, TIR-a nawet nie było w pobliżu, a ww. autobus pojawił się później.

          Zima znów zaskoczyła drogowców...

          Dopiero później pojawiły się piaskarki/solniczki, tyle tylko, że też "tkwiły" w korku... Na szczęście po 19, gdy jechałem ponownie tą drogą, było już OK (tzn. fatalnie, ale już "akceptowalnie" jak na panujące warunki pogodowe, a przede wszystkim "przejezdnie").
Inne wątki na temat:
Pełna wersja