Gość: wątpiący
IP: *.abakus.net.pl
18.01.12, 11:57
"W przypadku odnalezienia narty trafią do właściciela". A niby w jaki sposób nasza dzielna policja ma odnaleźć skradzione narty jak oni z kradzieżami w ogóle sobie nie radzą (jak ze wszystkim). Chyba tylko przypadkowa wpadka złodzieja może spowodować, że narty się odnajdą bo na pewno zgłoszenie na policję kradzieży i "śledztwo" nie pomoże. Jedyna dobra rada Pani rzecznik (w wolnym tłumaczeniu ) to pilnujcie sobie nart sami bo policja ma to wszystko w d..ie