Sposób na hałas -Węgierska Górka

20.03.12, 11:37
W samym centrum Węgierskiej Górki znajduje się zakład produkujący palety z drewna świerkowego. Producent na swojej stronie informuje, że posiada nowoczesne urządzenia i linie produkcyjne…i tu pojawia się moje pytanie biorąc pod uwagę sporą rozbieżność pomiędzy opisem na stronie internetowej, a stanem faktycznym.
Nad zwichrowanym ogrodzeniem, które lada dzień może z hukiem runąć - oby nie na ludzi- wystają o zgrozo maszyny owinięte sporą ilością wełny opatulonej czarną folią, perfekcyjnie zaklejone taśmą. Czy to mowa o tych nowoczesnych urządzeniach?
Nowoczesny jest tutaj pomysł na wygłuszenie. Na dodatek ma sporo plusów – jest tani, jest szybki, i z moich obserwacji wynika, że dość trwały ( w tym przypadku już ponad pół roku) z tym że brakuje najważniejszego- jest nieskuteczny!
Patrząc perspektywicznie- metoda ta może stać się popularna wśród innych przedsiębiorców borykających się z problemem hałasu i pylenia, a oszczędzających na podstawowych wymogach funkcjonowania tego typu zakładów.

Za płotem firmy przebiega ulica Wyzwolenia, która tonie w hałasie (głośnym, zagłuszającym jeżdżące tam samochody, trwającym od 6 rano do 22 wieczorem) Dodatkową atrakcję stanowi pył, który jest wszędzie i od czasu do czasu jakaś trocina wpadnie nam do oczu.
Trzeba mieć sporo szczęścia, aby nie znaleźć jej w swoim oku, albo mieć 50 zł w kieszeni na wizytę u okulisty.
Stanowczo odradzam wycieczki rowerowe w tej części miejscowości. ( pomimo istniejących w pobliżu ścieżek rowerowych np ze Słowianki)

Po drugiej stronie ulicy wyschnięte modrzewie, które kiedyś stanowiły piękne otoczenie ulicy, a teraz smutne, umierają w zapylonej trawie i zniszczonych krzewach. Widok dość ponury i przygnębiający jak na walory których można oczekiwać po tak reklamowanej miejscowości, głównie poprzez swoje położenie i rosnące jak grzyby po deszczu atrakcje turystyczne. Czy mając tak głośny zakład w ścisłym centrum, zakład który wykorzystuje fakt że stoją tam opuszczone domy, i domy w których przeważnie mieszkają starsi ludzie, a hałas i pył bezkarnie rozciągają się na działki budowlane i pola rolnicze – zadajmy sobie pytanie: „Czy Węgierska Górka to przyjazna wieś ?
Zapewne nie dla tych którzy mieszkają w pobliżu zakładu o średniowiecznej linii produkcyjnej i nowatorskim sposobie niwelowania szkodliwych skutków swej działalności.

Zofia
Pełna wersja