Dodaj do ulubionych

Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysemit...

IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.12, 13:51
Moi przodkowie mieszkali w Bielsku jeszcze przed wojną i nie przypominam sobie, aby np. mój pradziadek kiedykolwiek powiedział, że jest Ślązakiem. Zawsze mówił, że jest Bielszczaninem. Uważał separację od śląska, czyli powstanie województwa bielskiego, za wielką wartość, która pozwoliła rozwinąć miastu skrzydła. Dobrze, że nie dożył czasów ponownego anschulusu Bielska do Śląska i związanego z tym upadku ekonomicznego i politycznego miasta.
Obserwuj wątek
    • Gość: zgryźlak_z_bielska A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet? IP: 212.160.172.* 30.04.12, 15:14
      Bo chyba nie może zrozumieć, że można połączyć bycie mieszkańcem Podbeskidzia z byciem mieszkańcem Śląska Cieszyńskiego. A jak mu nie pasuje to niech się przeniesie do Katowic.

      Jestem rodowitym bielszczaninem przynajmniej od 5-ciu pokoleń (moi pra-pradziadkowie mieszkali już w Bielitz w połowie XIXw) ale nie przypominam sobie aby kiedykolwiek dziadkowie używali na bielszczan określenia Ślązak. Za to używali określeń ten jest Polak a tamten Niemiec. Oraz nie przypominam sobie by ktokolwiek ze starszych pokoleń używał tego slangu z którego chce się zrobić "język" śląski.
      Problem śląskości wynika z tego, że różne raSSie & spółka próbują z bielszczan zrobić hanysów i wmówić, że Bielsko-Biała to Górny Śląsk. A na to zgody nie będzie
      • 3nnik Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet 01.05.12, 15:00
        Gość portalu: zgryźlak_z_bielska napisał(a):

        > można połączyć bycie mieszkańcem Podbeskidzia z
        > byciem mieszkańcem Śląska Cieszyńskiego

        ale gdzie leży to "Podbeskidzie"? znam Beskid Mały, Beskid Śląski czy Beskid Żywiecki, czy nawet Pogórze Śląskie, ale nie "Podbeskidzie". Niektórym bielszczanom komuna zrobiła wodę z mózgu i tak jak wmawiano, że istnieje socjalizm, tak dzisiaj przekonują do Podbeskidzia. "Podbeskidzie" nie jest nazwą ani historyczną ani geograficzną. Jedźcie na Żywiecczyznę i powiedzcie, że to jest "Podbeskidzie", to wrócicie z widłami w plecach. Bo tak jest, że niektórzy bielszczanie chcą stworzyć sobie region kosztem górali...
          • bartoszcze Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet 01.05.12, 21:11
            Gość portalu: koborlovag napisał(a):

            > Po pierwsze na pewno nie Górny, tylko Cieszyński

            Znaczy, chciałeś powiedzieć, że na Śląsku występują takie określenia przestrzeni, jak na dole, na górze i w Cieszynie?;-)
            Pojęcie Górny Śląsk ukształtowało się z przyczyn historycznych w okolicach XIV wieku i z geograficznego punktu widzenia nie straciło swojego sensu ani na jotę. Księstwo cieszyńskie było częścią Górnego Śląska, co widać choćby w barwach herbu (to jedna z istotnych różnic między Dolnym a Górnym).
            Oczywistym błędem byłoby natomiast zacieranie różnicy pomiędzy austriacką i pruską częścią Górnego Śląska.
            • Gość: koborlovag Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 23:31
              Nie, chciałem, żebyś spróbował stanąć na rynku w Cieszynie pod fontanną św Floriana i zaczął perorować że "tu jest Górny Śląsk". Ciekawe, po ilu minutach znalazłbyś się w fontannie :-)
              Obserwowałem kiedyś, jak RAŚowcy rozdawali w tym miejscu ulotki z odezwą, by w spisie narodowym określać swoją narodowość jako śląską. Wyniki są do znalezienia w necie, ale reakcje na żywo też były fajne :-)
              Cały Wasz problem polega na tym, że historia to dla Was to co zapisano w jakiejś książce, najlepiej, dowolnie przez Was wybranej. Historia najnowsza Was w ogóle nie interesuje a współczesność tym bardziej. Tym bardziej, im bardziej przeczy Waszym tezom.
              • bartoszcze Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet 02.05.12, 09:50
                Gość portalu: koborlovag napisał(a):

                > Nie, chciałem, żebyś spróbował stanąć na rynku w Cieszynie pod fontanną św Flor
                > iana i zaczął perorować że "tu jest Górny Śląsk". Ciekawe, po ilu minutach znal
                > azłbyś się w fontannie :-)

                Przypuszczam, że znalazłbyś się tam szybciej, gdybyś stanął obok i perorował, że "tu jest Podbeskidzie" :-)

                > by w spisie narodowym określać swoją narodowość jako śląską

                Skup się: gdzie napisałem coś o narodowości?

                > Cały Wasz problem polega na tym

                Tak Ci się w domu przyjęło, żeby do innej osoby zwracać się per Wy? Bo nie wiem, czy nie urażę liczbą pojedynczą.
                • Gość: Podbeskidzianin Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet IP: *.centertel.pl 02.05.12, 21:38
                  Aby trochę rozjaśnić sprawę z pominięciem wątków polityczno administracyjnych, proponuję zapoznać się z diagnozą etnograficzną tworu zwanego województwem śląskim:

                  "Dzisiejsze województwo śląskie obejmuje fragmenty ziem śląskiej i małopolskiej. Według prof. dr hab. Zygmunta Kłodnickiego (UŚ w Cieszynie) ziemie województwa śląskiego zamieszkują następujące grupy etnograficzne:
                  Ślązacy zamieszkują zachodnią część województwa Śląskiego: - Grupa bytomsko-rozbarska, ludność nazywana też Górzanami; zamieszkuje okolice Bytomia, Gliwic, Rudy Śląskiej, Siemianowic, Tarnowskich Gór, Piekar Śląskich,
                  - Opolanie, podgrupa Kobylorze; występują na zachodzie województwa na terenie powiatu pyskowickiego,
                  - Lachy śląskie, Dolanie; zamieszkują południowo-zachodni fragment powiatu wodzisławskiego i raciborskiego,
                  - Raciborzanie i Krawaki; reprezentują okolice Raciborza,
                  - Wałasi; zamieszkują okolice Cieszyna i Skoczowa,
                  - Górale śląscy; występują w tzw. Trójwsi beskidzkiej: w Istebnej, Jaworzynce, Koniakowie i okolicach,
                  - Grupa pszczyńsko-rybnicka; występuje w okolicach Pszczyny, Żor i Rybnika.

                  Małopolanie zamieszkują wschodnią część województwa: - Górale beskidowi (żywieccy); zamieszkują górzyste okolice Bielska-Białej i Żywca)
                  - Krakowiacy zachodni; występują w powiatach częstochowskim, myszkowskim, zawierciańskim, będzińskim, części południowej i południowo-wschodniej kłobuckiego oraz na terenie Zagłębia Dąbrowskiego,
                  - Wilamowiczanie; odrębna grupa etnograficzna wywodząca się z przybyłych w XIIIw. Flamandów, żyje wśród Krakowiaków zachodnich w okolicach Wilamowic.

                  Sieradzanie - zamieszkują północno-wschodni skrawek województwa przemieszani z ugrupowaniem Małopolan."

                  Dalej:

                  "W wyniku migracji ludności po pierwszej, a zwłaszcza po drugiej wojnie światowej oraz wskutek rozwoju przemysłu i komunikacji na niespotykaną wcześniej skalę, nastąpiło wymieszanie się ludności, a z nią różnych zjawisk etnograficznych; dość daleko posunęły się unifikacja i zanik kultury ludowej. Zjawisko to najbardziej jest widoczne w pobliżu większych aglomeracji miejskich i okręgów przemysłowych (GOP, okolice Bielska-Białej i Częstochowy)."

                  Całe naukowe kompendium znajdziecie pod tym linkiem: www.scdk.pl/new/index.php?option=com_content&view=article&id=8:zronicowanie-etnograficzne-obecnego-wojewodztwa-lskiego-&catid=3:etnografia&Itemid=8

                  Mam nadzieję, że uświadomi to co poniektórym odrębność kulturową obecnego Podbeskidzia (i nie tylko)
                      • Gość: Beskid Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet IP: *.play-internet.pl 03.05.12, 01:37
                        Widzę, że dopiero Pałyga obudził wreszcie to miasto...
                        Prawdziwi "bielscy Ślązacy" - a to dobre :D :D Ha ha ha.
                        Prawda jest taka, że i w XIX i w XX wieku miasto Bielsko było zasiedlone przez w znacznej mierze rzeszę przyjednych z różnych mniej lub bardziej odległych lokalizacji - zupełnie tak jak i teraz, w tym również z terenu całego, szeroko pojętego Śląska. Stąd bardzo możliwe i całkiem prawdopodobne, że jakaś rodzina lub kilka familii bardzo mocno identyfikowała się i identyfikuje z "wszechśląskością". Ma do tego pełne prawo! Natomiast nie ma ŻADNEGO prawa ani też ŻADNYCH podstaw do uzurpowania sobie miana jedynych prawdziwych Bielszczan! I o tym trzeba mówić głośno, aby nie upowszechniać nieporozumienia. Nie zmienia tego wszystkiego fakt historycznej przynależności Bielska do Śląska Cieszyńskiego, bo to akurat dwie różne sprawy. Równie dobrze można nawijać o historycznych małopolskich korzeniach Bielska, bo przed rokiem 1179 cały obszar dorzecza Wisły był częścią ziemi krakowskiej.
                        Jeśli jakaś szeroko pojęta śląskość była obecna w mieście, to niepodzielnie dominowała "perferyjna" odmiana śląskocieszyńskości ze znacznymi wpływami galicyjskimi i dominacją osadniczą Niemców i Żydów. Owa odmiana śląskocieszyńskości weszła w skład dzisiejszego Podbeskidzia i tyle w tym temacie.
                        A jednostki chrzaniące o odwiecznych i niezmazywalnych granicach na Białce itp. są po prostu jak zagubione dzieci we mgle. To wszystko.
                      • bartoszcze Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet 03.05.12, 09:23
                        Gość portalu: Podbeskidzianin napisał(a):

                        > rozumiem, że niektórym ciężko przychodzi czytanie ze zrozumieniem...szczególnie
                        > w odniesieniu do kontekstu...

                        Dziękujemy za szczere wyznanie. Bo widzisz, akurat tutaj zajmowaliśmy się wyłącznie kwestią "czy Śląsk Cieszyński to Górny Śląsk", temat Podbeskidzia w ogóle się nie pojawiał. Nie martw się, dużo ćwiczeń i się wyleczysz.

                        > mój RAŚ'owy antagonisto! ;-)

                        W lodówce też widzisz RAŚ? Serdecznie współczuję.
                        • Gość: Podbeskidzianin Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet IP: *.centertel.pl 03.05.12, 12:58
                          W odpowiedzi na Twoje pytanie poniższy cytat raz jeszcze:

                          "Ślązacy zamieszkują zachodnią część województwa Śląskiego: - Grupa bytomsko-rozbarska, ludność nazywana też Górzanami; zamieszkuje okolice Bytomia, Gliwic, Rudy Śląskiej, Siemianowic, Tarnowskich Gór, Piekar Śląskich."
                          i dalej:
                          "...Wałasi; zamieszkują okolice Cieszyna i Skoczowa,
                          Górale śląscy; występują w tzw. Trójwsi beskidzkiej: w Istebnej, Jaworzynce, Koniakowie i okolicach..."

                          Wniosek tereny śląska cieszyńskiego zamieszkują: Wałasi i Górale śląscy. A Ślązacy w/w.
                          Na drobniejsze czynniki już Ci tego tekstu nie jestem w stanie rozłożyć...
                          • bartoszcze Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet 03.05.12, 16:42
                            Doprawdy, poproś kogoś, kto opanował czytanie ze zrozumieniem, żeby Ci wytłumaczył, że w dyskusji na temat "czy Księstwo cieszyńskie było częścią Górnego Śląska" nie poruszamy tematu "czy na obszarze dawnego księstwa cieszyńskiego mieszkają Ślązacy".
                            W fascynującą kwestię odróżnienia Ślązaków od górali śląskich, wybacz, ale nie będę wchodził, pozostawię Ci to na warsztaty z zakresu logiki elementarnej.
                            • Gość: ck_slask Re: A kto to jest ten pan Pałyga, jakiś autorytet IP: *.c35.178.msk.pl 06.05.12, 00:32
                              zmartwię cię..górale śląscy i wałasi śląscy wywodzą się z tej samej grupy etnicznej co górale żywieccy, podhalańscy, czadcy. To, ze mają śląski jako dodatek nie oznacza że mają etnicznie wiele wspólnego ze ślązakami z hanysowa. Etnografowie zaliczają ludzi mieszkających na linii Cieszyn-Skoczów i na południe do grup góralskich. Grupy śląskie są na północ od linii Skoczów-
                              Cieszyn. Co więcej są to tzw ślązacy-CIESZYŃSCY i z Górnoślązakami łączy nas tylko nazwa Śląsk. W mojej rodzinie jeden powie że jest cieszyniakiem, inny że góralem, jeszcze inny że ma to gdzieś bo jest Polakiem i wszyscy sa szczęśliwi. Za to wy macie Ein Volk, Ein Reich, Ein Oberschlesien z Fuhrerem Gorzelikiem na czele...

                              Górnośląskie spadochrony z Preussenlandu, jak zawsze duzo macie o nas do powiedzenia..
                              O Podbeskidzie się nie martw, akurat w Skoczowie nie budzi ono większych kontrowersji. Jest mi żal, że nie powstało województwo Małopolska-Śląsk Cieszyński. Już samą nazwą województwa, elity krakowskie pokazały, że maja wyczucie historyczne. Ziemie dawnej do 1918r. Austrii powinny znaleźć się w jednym województwie.
    • wislok1 Chodzi o antyrsiowość 30.04.12, 15:39
      Jesteś Ślązakiem Cieszyńskim i nigdy nie spotkałem się w Bielsku z niechęcią wobec Cieszyniaków.
      Za to nie lubi się rasistów, bo narzucają na chama, na bezczelnego swoje chore poglądy, według których każdy, kto nie jest Ślązakiem, jest podludziem.
      Oczywiście Ślązak to czysty rasowo aryjczyk, a podludź to Polak
        • Gość: hanys Re: Chodzi o antyrsiowość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.12, 21:27
          Tak po prowdzie, to mie sie zdo co i na Górnym Śląsku RAŚ wszyske poważne ludzie traktujom jak ciekawostka przirodniczo. Jak tak czytom bele jake forumowe posty, to mi sie zdo co o nich sie wiyncy pisze niż sami som we wercie. Jakbyście jeszcze mieli okazjo poznać ze bliska ich nikerych działaczy terynowych - to by szło nawet pod kabaret podciongnonć. Autonomio gospodarczo regionow - to sie i we nikerych państwach sprawdzo, ale jak patrza na RAŚ, to mi sie zdo co dlo nich autonomio to je nic wiyncy niż łobracanie sie żiciom do reszty Polski. Z dobry idei za chwila zrobiom patologia. A już jak smolom, co powstania ślonske to były wojny domowe, to mie skrynco. Korfanty ze powstańcami chcieli do Polski, a oni o wojnach domowych...
          Niy nerwujcie sie niymi, bo sie niy werci!
          Pozdrowiom Cieszyniokow, Tych co sie czujom miyszkańcami Podbeskidzio, Góralami... Miyszkocie na piykny ziymi i nie dejcie sie szterować we robiyniu swojego żodnymu. Jo tam wola mieć w Wos kamratow niż wrogow.
          Pyrsk!
              • Gość: z Bielska-Bialej Re: Chodzi o antyrsiowość IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.12, 23:43
                widac ze RAs odwody podciagnal i swoich najzarliwszych wyznawcow i nieprzejednanych polonofobow :slazaczka czy arnold7 z Koenigshutte. Moze nawet sam wodz gorzala sie pojawi.

                ,,Slazacy ze slaskiego Bielska" zart tyle,ze nie smieszny . Przypomina to dane dzieje ,kiedy to niemieccy mieszkancy mowili o Bielsku deutsche Sprachinsel czy Bielitz bleib deutsch ! co mialo znaczyc w wolnym tlumaczeniu : Bielsko zawsze niemieckie...

                      • Gość: koborlovag Re: ile razy trzeba będzie przypominać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 17:17
                        No przecież piszę, że nie. Byłoby to intelektualnym samobójstwem. Dlatego nazwy takie jak "Biała" i "Małopolska" w ogóle w dyspucie z tamtej strony nie padają, zupełnie się je ignoruje, jakby nie istniały. A istnieją i są równie ważną częścią składową Podbeskidzia jak historycznie śląskie Bielsko. Więc w niczym się nie pomyliłem. Zacietrzewienie? Co tak słabo, myślałem, że będzie mi Pan imputował co najmniej pianę na ustach :-)
                        • Gość: Bielszczanin Re: ile razy trzeba będzie przypominać, IP: *.183.134.252.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.05.12, 23:06
                          Bielsko jest śląskie, Biała jest małopolska, a Bielsko-Biała jest śląsko-małopolska. I nikt tego nie neguje, nikt tego nie chce zmieniać, zabawne oskarżanie kogoś o swoje własne "widzimisię".
                          Bielsko istnieje nadal, tak samo jak Biała, tylko w połączonym administracyjnie organizmie o nazwie (a to ci niespodzianka!) "Bielsko-Biała". Jak widać nikt nie silił się w 1951 roku ( co w sumie jest zastanawiające, w czasach głębokiego stalinizmu), na zerwanie z tradycjami obu miast i zacieraniem pamięci o Bielsku i Białej, tak jak to Ty teraz robisz. Nie nazwano, według ciebie nowego miasta, "Podbeskidzianogród" czy inaczej, pozostała Bielsko-Biała. I tyle w tym temacie.
                          • Gość: koborlovag Re: ile razy trzeba będzie przypominać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.12, 00:00
                            Bielsko było śląskie, Biała była małopolska, a Bielsko-Biała jest konglomeratem śląskości, małopolskości, góralszczyzny i tego wszystkiego co przywieźli ze sobą i w sobie ludzie którzy napływali do tego pięknego miasta przez ostatnie dziesięciolecia. Wy to próbujecie negować, sadząc, że tożsamość to są kamienice o takim czy innym portyku i sposób ułożenia kostek brukowych. A tożsamość to żywi ludzie, ich obyczaje, ich pamięć i to, co dla nich najważniejsze.
                            Bielsko istnieje nadal, tak samo jak Biała, tylko w połączonym administracyjnie organizmie o nazwie (a to ci niespodzianka!) "Bielsko-Biała". Jak widać nikt nie silił się w 1951 roku ( co w sumie jest zastanawiające, w czasach głębokiego stalinizmu), na zerwanie z tradycjami obu miast i zacieraniem pamięci o Białej, tak jak próbują to robić RASiowcy i śląscy szowiniści, mówiąc tylko o śląskości, przemilczając małopolskość a to, co napłynęło, tworząc nową wartość, uważając za bezużyteczne, wrogie i obce śmieci. O ileż uboższy byłby pejzaż tego regionu, gdyby osiedlających się w Wilamowicach przybyszów z Niderlandów w ten sposób potraktować. Tymczasem oni, będąc przecież elementem kompletnie obcym, pięknie się zasymilowali i dziś Śmiergusty nie są uważane za element obcy, który należy odrzucić, tylko wielką wartość kulturalna tego regionu.
                            Nie przypominam sobie, bym cokolwiek wspominał o zmianie nazwy miasta. Jeśli to miała być jakaś ironia, to albo ja jestem na nią zbyt głupi, albo ty niezbyt wprawnie potrafisz się nią posługiwać. Nawiasem mówiąc - nie żal Wam czasem czasu na zawracanie kijem Wisły? Naprawdę Wam się wydaje że uda się Wam wmówić ludziom, że Podbeskidzie nie istnieje? Że wszyscy mieszkańcy województwa zwanego śląskim, są Ślązakami? Że wystarczy być umiejętnie bezczelnym i nieumiejętnie ironicznym w Internecie by tego dokonać?
                            Zmartwię Cię. Nie uda się. Nazwy Podbeskidzie używa się już nie tylko u nas. Nie tylko w mediach ogólnopolskich. Używa się ich (o zgrozo!) w śląskim Antyradiu i w Radio Katowice. Nazwa się przyjęła, więc jest potrzebna.
                            I tyle w temacie.
            • Gość: hanys Re: Chodzi o antyrsiowość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.05.12, 19:55
              No faktycznie - wyniki sondy niy som zbyt optymistyczne. Ale mimo wszystko jo by sie tym tak niy przejmowoł. Jak sie na to wszystko patrzy z bliska to sie mo wrażynie, co RAŚ i ich szef majom posłuch głównie yno u... kibolow Ruchu. Ale jakby tak ta sonda miała sie sprawdzić, to nojwyży poprosza u Wos o azyl ;) Byda bliży Beskidow, a i inkszym znanym Hanysom z dziada pradziada sie u Wos dobrze miyszko, to myśla co i mie tyż bydzie dobrze ;)
              Dlo mie wzor Ślonzoka to niy je Jerzy Gorzelik. Jo wola np.: prof. Miodka, prof. Simonides, ks. prof. Szymika... To som dlo mie Ślonzoki-Poloki-Europejczyki! Jo sie niy mom zamiaru "wypisywać" z norodu Wojtyły, Tischnera, Małysza, Korfantego... na rzezcz ślonskości rozumiany jako odwracanie sie dupom do reszty Polski.
              PS
              Bołech dzisioj na Błatni. To je richtig tak jakżech kedyś słyszoł u prof. Kadłubca - "ziymia z uśmiychu Boga". I niy ważne czy ktoś jom pojmuje jako Podbeskidzie czy Ślonsk Cieszyński... Wachujcie tego piknego koncka ziymi! Jo wola z Wami iść na piwo niż na udry.
              • Gość: koborlovag Re: Chodzi o antyrsiowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 23:07
                Fakt, że przeoczyłem pewną rzecz w tej sondzie. To taki trochę mechanizm samospełniającej się przepowiedni, a trochę manipulacja zawarta w pytaniu. "Kto Twoim zdaniem w najbliższym czasie będzie sprawował rząd dusz na Śląsku". Jakiej odpowiedzi spodziewali się autorzy? Na pewno nie takiej, która mówi coś o realnym życiu. RAŚ-a pełno teraz w mediach, bo media idą za tym co krzykliwe, radykalne, skandalizujące, nawet jeśli głupie. Ba - lepiej, jeśli głupie.
                Pytanie powinno brzmieć: "Ślązaku: Kto jest dla Ciebie autorytetem? Kto sprawuje rząd nad Twoją duszą?" I wtedy głosy na pewno rozłożyłyby się inaczej. Tak, jak nie powinno się w sondach przedwyborczych pytać "kto Twoim zdaniem zostanie prezydentem" tylko "na kogo TY będziesz głosował". W ten sposób można uniknąć odpowiedzi "co prawda uważam Gorzelika za rzadkie zjawisko przyrodnicze a Piotr Spyra jest łebskim facetem i go poważam, ale Gorzelik ma parcie na szkło, media go lubią i najgłośniej krzyczy, więc pewnie zrobi dużą karierę, dlatego, niestety, klikam na niego".
                pozdrawiam
          • wislok1 Re: Chodzi o antyrsiowość 01.05.12, 15:44
            "Narodziła się" w 1909 roku, zdechła w 1920, kiedy Kożdoń stał się Czechem, burmistrzem Czeskiego Cieszyna, tak samo 200% Czechami stali się jego zwolennicy na Zaolziu, "narodowość" wyparowała w mgnieniu oka.
            "Założyli" ją i wymyślili Kożdonia miejscowi Niemcy, któzy zauważyli, że Cieszyniacy nie chcą głosować na niemieckie partie.
            Kożdoń nigdy nie negował tego, że Cieszyniacy mówią po polsku, głosił jedynie konieczność ich dobrowolnej germanizacji, a po 1920 czechizacji, taka to była "narodowość"
        • wislok1 ?! 01.05.12, 13:16
          Dla umocnienia śląskiej tożsamości najpierw się naucz pisać bez błędów ortograficznych.

          Akurat Cieszyniacy nie mają żadnych problemów z łączeniem polskiej i śląskiej tożsamości.
          I nie chcą "apostołów" rasistów, którzy mają ich nawrócić na schlesierstwo

          Budowanie śląskiej przeciw polskiej jest skrajną głupotą

    • Gość: ~z Bielska Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysemit... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 17:44
      Nie wiem kto robi panu P. reklamę ? Ciekawe czy za nią zapłacił ?! Reklama g..go bloga, który po raz kolejny próbuje udowodnić coś co jest oczywiste. Podbeskidzie "drogie" hanysy to nie tylko miejsce na ziemi ale i stan ducha. Kto wam broni być, czuć się hanysami ? W ogóle to forum Gazeta.Bielsko staje się zwykłą tubą hanysowsko-śląsko-raśowską. Szkoda czasu na wasze wypociny. Kolejnym przykładem hanysowskiej "gospodarności" na naszym terenie jest planowana likwidacja delegatury śląskiego UW w Bielsku-Białej a także w Częstochowie! Rozumie, że należy walczyć z nadmiarem urzędasów, zgadzam się ale .... NIE dla powiększania obsady UW w Katowicach do wypełniania tych samych zadań, które do tej pory były realizowane np. w Bielsku! To się nazywa walka z bezrobociem na Śląsku ale nie na Podbeskidziu! Hanysy i ci czujący się ślązakami. Podczas likwidacji woj. bielskiego miałem okazję zobaczyć na własne oczy wasz poziom "zaawansowania" technologicznego ! W porównaniu z Bielskiem byliście 100 lat za nami! Pamiętajcie hanysy z Katowic, że jeszcze na początku XiX wieku byliście wioską a Bielsko miało prawa miejskie od 1312 roku. Gdyby nie kopalnie nikt by o was nie słyszał ! Myślę, że prezydent Krywult powinien zabronić krzewienia "kultury" śląskiej na naszym terenie. Hanysy "sól" tej ziemi - przyjechali do roboty, uciekli od świń i obory a nas uczą, że nie ma Podbeskidzia - żal mi was :)
    • augenthaler Re: Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysem 30.04.12, 18:16
      Nieprawdopodobny festiwal rasiowskiej obludy. Goebbels by sie nie powstydzil. Gazeta Wyborcza robi sie coraz bardziej absurdalna w swej propagandowej wymowie. Ktos za to powinien odpowiedziec. Propagowanie nazizmu i komunizmu jest w Polsce zakazane!
      GW zawsze slusznie potepiala antysemityzm i nacjonalizm, konsekwentnie powinna tez tepic szowinizm rasiowski. Czemu tego nie robi?
      Fakty:
      To rasiowcy wlaza z buciorami na fora cieszynskie i podbeskidzkie a nie na odwrot. To oni tu sieja zamet i wszczynaja forumowe awantury. Nie dziala to w druga strone. Ludzie z Podbeskidzia maja gdzies fora rasiowskie a nawet gornoslaskie. Nie identyfikuja sie z Gornym Slaskiem i Prusokami, i prosza tylko aby ich tozsamosc szanowano.
    • Gość: AntyHanys Re: Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 20:31
      panie Pałyga, przebywanie od kilku lat w towarzystwie 'prawdziwych Ślązaków' takich jak Talarczyk i Villqist doprowadza pana do absurdalnch tez. Absurdalnych ?, nie !! raczej niegodziwych.
      Jak pan śmie porównywać mieszkańców BB z antysemitami !!, może poczyta pan najpierw jak 'tolerancyjni' są Górnoślązacy, zanim wyleje pan jad nie w tym kierunku który trzeba.

      A może kontynuuje pan doskonały plan ? 'polskie obozy koncentracyjne' 'śląskie ofiary' 'bielscy antysemici (antyślązacy)', super, pogratulować !!, mieszkanie już pan kupił w Katowicach, czy wraca pan do Hrubieszowa, że śmie pan obrażać tych którzy pana zaakceptowali i szanowali ...
    • Gość: AntyHanys Okrzyki pod teatrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.12, 21:31
      z bloga Pałygi:
      " Krzyczenie pod teatrem „Precz ze Ślązakami""

      ?? czy my w BB o czymś nie wiemy? czy A.Pałyga tworzy rzeczywistość z którą wraz ze śląskimi kolegami z Chorzowa razem walczy, a może to nowy 'śląski Harry Potter'?

      co się dzieje??!!! czy tylko ja mam wrażenie, że ktoś nam próbuje kreować rzeczywistość w której tylko ten kto zechce być Ślązakiem ma prawo bytu
    • Gość: z Bielska-Bialej znowu slazakowskie brednie IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.12, 21:48
      ze tez sie to w redakcji GW nie znudzi.Kolejny bzdurny wymysl jakiego pisarczyka.

      ..Biedni ,,slazacy" w BB musza przemykac sie ulicami i spotykac potajemnie w nocy w taksowkach aby wyznac sobie skrywana przed wszystkim straszna tajemnice.Za jej upublicznienie pewnie na miejscu zostaliby obdarci ze skory i spaleni na stosie na glownym rynku miasta....

      No wiekszych bredni nie slyszalem.W BB gdzie wielu pochodzi z roznych blizszych i dalszych regionow nie tylko obecnej Polski ale obecnie krajow sasiednich,ale nikt nikomu nie robi zadnych problemow czy jest urodzony tutaj czy pochodzi z Warszawy.Lwowa,Slaska Cieszynskiego czy GS.To sa brednie wyssane z palca.
      Za to dobrze pamietam,ze juz w Katowicach i okolicach mozna bylo dostac w pociagu czy na ulicy jesli na zaczepne pytanie czy sie jest hanysem czy gorolem odpowiedzialo sie niewlasciwie (odpowiedz 2).

      Obecnie mozna byc kimkolwiek sie chce nawet Hobbitem ,wyznawca Jedi czy slazakiem.

      Czyms innym jest natomist nieustanne szkalowanie,wysmiewanie,deprecjonowanie wartosci i odrebnego od GS poczucia mieszkancow BB,Podbeskidzia czy Slaska Cieszynskiego.

      P.s.Korzenie rodzinne segaja conajmniej poczatku XIX w Bielska i najblizszej okolicy po zachodniej stronie Bialki/Bialej a ponadto mam spora rodzine i znajomych na SCI i nigdy od nikogo nie slyszalem zadnych deklaracji slaskosci.Zupelnym zas absurdem jest wciskanie mieszkancom slaskosci w opozycji do Polski i polskosci.Tego tu nigdy nie bylo .Za Austrii czy ,,za Niemca" byl jedynie podzial na Niemcow i Polakow.Nawet jesli zdarzaly sie deklaracje to jako miejscowy ,tutejszy.

      Darujmy sobie natomiast slazakowskie wzory w BB i Podbeskidziu bo z deklaracja przywodcy RAS nie wiem kto sie identyfikuje:
      ,,Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa”

      jednoczesnie przez caly czas bedac na garnuszku panstwa jako pracownik miedzy innymi Uniwersytetu Slaskiego .
      W pedzie do wladzy nie staly na przeszkodzie zas slowa slubowania radnego sejmiku ,ktoe zlozyl publicznie:
      ,,„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu Polskiego, strzec suwerenności i interesów Państwa Polskiego, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny, wspólnoty samorządowej województwa i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”

      tylko ,ktora jest prawdziwa?

      Raczej antypolskos,anty(pod)beskidzkosc slazakow jest predzej jak antysemityzm.Zreszta wystarczy wejsc na jakiekolwiek forum slskie to rasizm,antypolonizm az wylewa sie calymi litrami.Tego to redaktorzy jakosc nie widza....












        • wislok1 Cóż 30.04.12, 22:53
          Rudolf Wiesner był jedynie marionetką sterowaną ręcznie przez centralę NSDAP, Wiesner nigdy nie mówił o sobie, że jest Ślązakiem, nigdy, przenigdy.
          W sumie to straszne, że bielskim Niemcom przyszło do głowy popierać takiego idiotę jak Adolf.

          Cóż, każda akcja budzi reakcję.

          Ojciec wspominał mi, jak w czasie okupacji, go bielscy Niemcy nie wpuścili do schronu w czasie nalotu, bo powiedzieli, że miejsce jest tylko dla Niemców, nie dla polskich świń.
          A ilu Żydów, którzy aż do czasów Adolfa utożsamiali się z niemiecką kulturą wymordowano, prawie wszystkich.
          A potem był płacz, że te świnie odpowiedziały pięknym za nadobne.

          Takie "sztuki" teatralne są czystą prowokacją.
          Te cwaniaczki z rasiu liczą na sprowokowanie
          ludzi o skrajnych poglądach po drugiej stronie ( np. poseł Pięta ) i wywołanie wojny,
          gdzie każdy Ślązak będzie postrzegany jako wróg, tak jak każdy gorol dla Ślązaka,
          to jest chore,
          o to im chodzi, o drugą Jugosławię.
      • Gość: koborlovag przeciw obłudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 02:33
        "Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa" J.Gorzelik
        No to uważajcie teraz Herr Gorzelik: Województwo zwane Śląskie, którego jestem - na moje nieszczęście - mieszkańcem, ustami waszymi Herr Gorzelik i Pana kolegów z RAŚ a będących radnymi sejmiku wojewódzkiego, odmawia mi prawa do samookreślenia (bo wmawiacie mi, że jestem Ślązakiem), dlatego nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego województwa.
        capiscono?
    • politol59 Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysemit... 30.04.12, 23:54
      Na podbeskidziu, czyli w mitycznej krainie, a mnie się wydaje, że mieszkamy wszyscy na
      Śląsku Cieszyńskim /nie mylić z powiatem Cieszyńskim/, a co do składu ludnościowego to lepiej
      poczekać do lipca, kiedy GUS poda wyniki spisu. Natomiast struktura ludnościowa, a wpływy
      poszczególnych partii i organizacji społecznych, w tym RAŚ, to dwie różne sprawy.
    • Gość: koborlovag trzy pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 00:53
      1. Dlaczego Pan Artur Pałyga porównuje antyśląskie hece małej grupy awanturników do antysemityzmu? Równie dobrze można do antysemityzmu porównać antypodbeskidzkie hece Smolorza czy Gorzelika. Wzajemne animozje Śląska i Zagłębia. Albo jakąkolwiek niechęć o podłożu tożsamościowym/regionalnym/historycznym.
      2. Dlaczego Pan Artur Pałyga uważa, że zadymiarze spod teatru stanowią reprezentatywną grupę dla całej społeczności Podbeskidzia? Wiadomo, że ludzie krzyczący na ulicach i bywalcy internetowych dyskusji nie są reprezentacją całych społeczności, tam - jak w krzywym zwierciadle uwypuklają się skrajności i radykalizmy.
      3. Dlaczego Podbeskidzie istotnie staje się antyśląskie? Bo trudno zaprzeczyć, że jednak powoli się staje, nawet jeśli na razie w Internecie czy w sporadycznych awanturach, jak ta przed teatrem. Odpowiedzi na to pytanie szukałbym idąc tym tropem: dlaczego Podbeskidzie - region zajmujący obecnie teren tak samo historycznego Śląska jak i historycznej Małopolski nie staje się antykrakowskie, antymałopolskie? Może dlatego, że trudno znaleźć krakusa, który mówiłby nam "wasze podbeskidzie nie istnieje, to głupi wymysł a wy jesteście wszyscy małopolanami i tyle".
      • Gość: z Bielska-Bialej pytania IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.12, 01:19
        pewnie znaczenie ma tez dwuznaczna rola mediow (a akurat w tym przypadku GW w tym bryluje),ktore naglasniaja drobne ,czesto bez znaczenia sprawy,wyolbrzymiajac je lub przekrecajac ich sens.

        Oskarzenie o antysemityzm jest jedna z najgorszych potwarzy jakie mozna zarzucic drugiej stronie.Potem jeszcze jest tylko faszyzm.

        Mowienie o antysemityzmie w kontekscie Podbeskidzie-GS to totalna bzdura.Podobnie jak o faszyzmie w Polsce (tylko ktos bezdennie glupi moze tak mowic,ktos kto nie ma pojecia czym byl faszyzn,gdzie powstal i sie rozwinal)

        Posmiac sie mozna ale o jakoby widocznej antyslaskosci w BB czy na Podbeskidziu raczej nie powinno sie na powaznie mowic bo to tzw byt medialny nie realny.Nie ma takiego zjawiska ,no chyba,ze bedziemy patrzec na swiat z perspektywy stadionu czy forum GW ale to nie jest pelny obraz raczej krzywe zwierciadlo.



      • Gość: Aga Re: trzy pytania IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.05.12, 01:54
        Ciekawy post. Jest w tym sporo prawdy. Wprawdzie nie mieszkam już w Bielsku ale wciąż mam takie fajne uczucie gdy mówię, że jestem z Bielska, z Podbeskidzia. Nie urodziłam się tu, a jedynie wychowałam. To jest szczególne miejsce. Gdzie spotykają się różni ludzie z tzw "zewsząd". Niewiele mówić: na lekcjach historii siedziałam w jednej ławce z pewnych chłopakiem o polskim nazwisku .... mój pradziadek był pod Monte Cassino jako sanitariusz a jego dziadek w klasztorze na górze ... Moja najlepsza koleżanka z babcią rozmawiała po niemiecku, a fajki w liceum paliliśmy za murem na ewangelickim cmentarzu ... to wszystko się miesza w Bielsku w cudowny sposób (nie wiem jak jest teraz ale mam nadzieje, że wiele się nie zmieniło) ... to jest cudowne "pogranicze" ... jak do tego się doda wszystkich tych ludzi co w 16/17 wieku uciekali przed zniewoleniem w Podbeskidzie .... mamy cudowna mieszankę ludzi, którzy nie musza się deklarować, mogą po prostu sobie być ... I być dumni z tego, że są z Podbeskidzia :)
        Gdy pod koniec lat 90tych okazało się, że zostaniemy pożarci przez Sląskie, przez chwile w nastoletnim porywie była mowa o powstaniu i tym podobnych ... był ogień ... czuliśmy się inni ... ale jakoś nas tak pożarła rzeczywistość .... i się rozjechaliśmy.
        Teraz wydaje mi się, że administracja administracją ale nie możemy odpuścić Podbeskidzia :)
        Nie możemy się stopić ze Śląskiem. Mamy inne korzenie. Musimy o to dbać. W tym nasza siła, dusza :) Trzeba się dokopać do korzeni, które nie są ani polskie ani niemieckie, śląskie, góralskie, wołoskie, wileńskie, krakowskie i inne ..... tylko te, które wynikają z tego krajobrazu - naszego wspólnego krajobrazu i wspólnego doświadczenia :)

        • Gość: ~z Bielska Re: trzy pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 12:08
          @Aga, zgadzam się z Tobą. Powoli (niestety) dociera do ludzi z dawnego terenu woj. bielskiego ile utraciliśmy na rzecz "wielkiego" Śląska! Fakt, byliśmy jednym z mniejszych województw jeżeli chodzi o powierzchnię ale nie gospodarczo, kulturowo !!! Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni bo musi! Po komentarzach widzę i jestem z tego dumny, że wiele osób myśli podobnie i mam nadzieję, że idea Podbeskidzia jako odrębnego od śląskiego, katowickiego tworu ma rację bytu i zjednoczy jeszcze więcej ludzi. To nie ślązacy będą nas uczyć samorządności, gospodarności ... To też lekcja dla nas wszystkich, żeby do władz wybierać nie byle kogo ale tylko tych, którzy czują i myślą tak jak my! Przypominam, że to pan Buzek i Kulesza zabrali nam województwo bielskie a zostawili: opolskie, olsztyńskie ( nie mam nic do ludzi tam żyjących - to tylko przykład "potęg gospodarczych"). A do hanysów: mówicie(zwłaszcza raś), że kasa powinna zostać tu na śląsku a co wy robicie z naszą wspólną kasą ? Budujecie( remontujecie) Stadion Śląski, nieudolnie zresztą, wydajecie kupę NASZEJ (z podatków) kasy! Czym się różnicie dla przeciętnego mieszkańca Bielska-Białej, Częstochowy ? od "warszawki" ? Hmmm ?
        • Gość: koborlovag Re: trzy pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 17:29
          Ano właśnie. Was też prosimy, żebyście nas mieli w nosie jak i my zasadniczo mamy w nosie Was.
          A z tymi granicami to już nie wiem, śmiać się czy płakać? Gdzie są granice terytorium Apaczów? Kurde, wychodzi na to, że Apacze nie istnieją! A w latach 1775-1918 gdzie były granice Polski? Czyli Polska i Polacy nie istnieli?
          Śląsk też kiedyś nie miał granic, zaczęło się od ludzi, którzy się określali mianem Ślązaków, granice powstały potem. Podbeskidzie też w tej chwili nie ma granic, choć zasadniczo można tu przyjąć dawne granice województwa bielskiego. Ale wszystko przed nami. Sami nam dajecie wodę na młyn, żeby Podbeskidzie krzepło.
          Zajmijcie się zresztą Waszymi granicami, bo sami nie potraficie w tym temacie dojść do zgody. Zacznijcie od tego, że południowo-wschodnia leży obecnie na Wiśle...
    • Gość: koborlovag ach, jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 01:05
      tak mi teraz przyszło do głowy. Sztuka Vilquista jest z całą pewnością kontrowersyjna. Sam dyrektor Teatru Polskiego przyznał, że "wsadza kij w mrowisko".
      Wyobraźmy sobie sytuację, że nie akurat w Bielsku-Białej, ale na przykład w Krakowie, w Sosnowcu, albo nawet w Warszawie w teatrze takim czy innym (ale fakt, że ten nazywa się Teatr Polski, dodaje tu szczypty perwersji) wystawia się sztukę, która skomplikowaną historię Śląska sprowadza do jaskrawego podziału na śląskość i polskość jako dwa zupełnie odrębne byty, w której to sztuce ślązacy są ofiarami podłych, obrzydliwych, tępych i okrutnych Polaków. Gdzie na końcu spektaklu wszyscy zakładają opaski w śląskich barwach. Wszystko to wpisuje się określony kontekst bieżących wydarzeń, czyli niezwykła medialna aktywność RAŚ. Wyobraźmy sobie, że w Krakowie, Sosnowcu czy Warszawie temat spektaklu trafia na Radę Miasta a miejscowy poseł PiS robi kiepskiego w sumie spektaklowi głośną reklamę (jak poseł Pięta w BB) Czy tak trudno sobie wyobrazić, że pod teatrami w tych miejscowościach dochodziłoby do manifestacji niechęci wobec sztuki, autora, dyrektora teatru? Czy nie pojawiłyby się tam okrzyki antyśląskie?
      Ciekawe, czy wtedy ktoś postawiłby odważną tezę, że krakowska, zagłębiowska warszawska antyśląskość jest antysemityzm. Że może nawet polskość jest antyśląska. I że należy się jej wstydzić.
    • Gość: AndrzejB Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysemit... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.12, 11:09
      Takie to trochę śmieszne, że napływowym Bielszczanom Śląsk kojarzy się automatycznie z Górnym Śląskiem, a przecież jest jeszcze Śląsk Cieszyński, który historycznie sięga od rzeki Moravicy (Frydku) po rzekę Białkę (Bielsko). Ten pogląd świadczy o prawie zupełnej nieznajomości historii Śląska Cieszyńskiego wśród tego wtórnego elementu populacji Bielska. W końcu rdzennych mieszkańców Bielska pozostało zaledwie ok. 17 % i związki etniczne tych ludzi z Cieszyńskiem są nadal żywe chociażby poprzez gwarę, która łączy Polaków np. z Jaworza z tymi w Jabłonkowie. A te nienawistne wypowiedzi w stosunku do Górnego Śląska też są żałosne i wcale nie pasują do cieszyńskiego etosu.
      • Gość: Andrzej Re: Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 11:38
        AndrzejkuB, żałosny jesteś, napływowi ? nie, tutejsi rozróżniają Cysaroków od Prusoków. Problem w tym, że medialnie jako 'śląski' funkcjonuje jeden typ przekazu. Z takim przekazem trzeba walczyć, szkoda że tak marnie robią to Cysaroki.
        Rdzennych mieszkańców pozostało mniej niż podajesz, a zaliczanie Jaworza do Bielska-Biełej to conajmniej nadużycie, przy czym faktycznie, Jaworze to ostatnia prawdziwie śląskocieszyńska miejscowość na wschodzie Śląska Cieszyńskiego.
      • Gość: koborlovag Re: Na Podbeskidziu antyśląskość jest jak antysem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.12, 17:36
        Może dlatego tak jest, że taki obraz próbuje nam narzucać Pan Gorzelik? Zresztą, nie tylko napływowym bielszczanom tak się kojarzy. Ja urodziłem się w BB, tak jak mój ojciec a jego ojciec w pobliskich Wilkowicach. Matka jest przyjezdna. Doskonale wiem, że Śląsk to również Wrocław i Ostrava, ale jednak moim pierwszym skojarzeniem są Katowice i kopalnie. Może to też kwestia komunistycznej propagandy w której Śląsk istniał tylko jako region dostarczający Polsce "czarnego złota"?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka