Gość: bb
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.05.12, 15:27
media.wp.pl/kat,1022943,wid,14528546,wiadomosc.html?ticaid=1e8a1
Pacjent z otwartą raną, krwawiący i wyjący z bólu traktowany jest często w polskich szpitalach jak intruz! Godzinami! Przekonał się o tym Marcin Smolarski (20 l.). Minęło aż siedem godzin zanim pomógł mu chirurg w szpitalu w Bielsku-Białej. Z rozciętej stopy lała się krew. Zemdlał z bólu, zanim lekarz zszył mu płat skóry i opatrzył ranę. Niestety, pomoc przyszła za późno – grozi mu martwica.
Może ktoś z GW się tym zajmie?
Wiem, że Batycki to kumpel "taty" Krywulta ale CO NAS TO OBCHODZI?
Z własnego niestety doświadczenia wiem, że taki cyrk w szpitalu wojewódzkim ma miejsce!
I nie wynika to tylko z ilości lekarzy, jak twierdzi "pan dyrektor" batycki ...
Bałagan i brak organizacji pracy również jest tu bardzo ważnym elementem.