Gość: Karlik IP: 78.8.105.* 04.09.12, 08:21 Polskie władze same łupią obywateli ILE SIĘ DA, więc trudno o jakąś specjalną troskę o emerytów i innych bidoczków oszukiwanych przez cwanych „akwizytorów”. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kuba Pójdźmy śladem sąsiadów i zakażmy obwoźnego handlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 08:44 Już się martwiłem o Panią i w końcu powrót formy - pierwsze "zakażmy" w tytule od dłuższego czasu. Brawo ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio No pewnie, że zakażmy pani Ewo, zakażmy :) IP: *.79.214.200.ivmx.pl 04.09.12, 09:19 Wszystkiego zakażmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: No pewnie, że zakażmy pani Ewo, zakażmy :) IP: 20.133.40.* 04.09.12, 11:14 Zakażmy Ewie F zakazywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Pójdźmy śladem sąsiadów i zakażmy obwoźnego h IP: *.c193.msk.pl 04.09.12, 12:08 Pogonić tych wszystkich ,,przedstawicieli handlowych" w autach na warszawskich blachach. Dodatkowo zakazać nękania przez ,,telemarketing". Czas na normalność :) Odpowiedz Link Zgłoś
masikm Pójdźmy śladem sąsiadów i zakażmy obwoźnego handlu 22.10.12, 15:34 Czemu ktos ma decydowac za kogos. Jak ja chce wpuscic handlaza to wpuszczam, chce kupic kupuje nie to nie, nikt nie jest przymuszny ale nie chce by ktos mi zakazywal kupowania. Idac dalej proponuje zakazac handlu w ogule komukolwiek i gdzie kolwiek, niech rozdawaniem dobr zajmnie sie panstwo za darmo wszystkim wowczas bedziemy miec ksiazkowy komunizm. Moze lepiej zajac sie edukacja tych ludzi a nie myslec za nich. Mozna ochronic ich przed naduzyciami ze strony handlazy poprzez mozliwosc odstapienia od umowy np. do miesiaca lub 3 miesiecy a nie jak teraz 10 dni, np. odstapienia od umowy rowniez jak produkt byl otwarty i uzyty ale nie zakazujmy handlu bo inni moga chciec skozystac. Ja lubie w ten sposob kupowac jajka i nie czuje sie oszukiwany i wara tym co mieli by decydowac za mnie czy moge sobie je tak kupic czy tez nie Odpowiedz Link Zgłoś
szela81 Re: Pójdźmy śladem sąsiadów i zakażmy obwoźnego h 10.11.12, 21:27 Gorzej, jak taki "handlowiec" przychodzi z teczką z logiem spółdzielni w sprawie cyfryzacji budynku bo sprzedaje TV z cyfrą w nazwie :/ Tak samo z "zarządzeniem o wymianie drzwi" starsi ludzie mają jakiś respekt do urzędowego języka, są też przyzwyczajeni, że pewne rzeczy jak np. montaż telefonu odbywały się w taki sposób - monterzy szli po bloku, kto nie wziął to potem nie miał. A cwaniaki na tym żerują, na szczeście towar od akwizytora można oddać, ale to też jest utrudniane - siedziba firmy w Warszawie, tylko osobiście itp. Odpowiedz Link Zgłoś