Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiekiem

24.09.12, 17:49
Z calym szacukiem pani Ewo, to czlowieka nalezy nauczyc zycia z psem, szczegolnie w barbarzynskiej pod tym wzgledem Polsce.
    • Gość: j. Re: Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiek IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.12, 00:55
      Nie tyle człowieka, a ludzi jako społeczność. A psa jak najbardziej, samo nie przyjdzie.
    • kamyk_wj Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiekiem 25.09.12, 07:52
      Z moim pierwszym psem kilkanaście lat temu chodziłem na taki kurs, zorganizowany przez Związek Kynologiczny. Chodzenia przy nodze uczono przy pomocy zaciskającej się kolczatki, efekty były marne. Zauważyłem, że pies lepiej chodzi ze mną w zwykłej obroży, zwłaszcza, jak w kieszeni mam ciasteczka. Nie mówię, że cały kurs był do niczego, pies nauczył się różnych rzeczy, ale potem stosowałem w pracy z nim wyłącznie metodę ciasteczkową.
      Biedaczka, przeszł w kwietniu przez tęczowy most.
      Teraz mam szczeniaka (11 tygodni). Od początku stosuję metodę ciasteczkową. Po trzech dniach pies nauczył się załatwiać wyłącznie na specjalnej macie na balkonie, po czterech przychodzić na zawołanie po imieniu, po tygodniu siadać i podawać łapę. Zupełnie bez karcenia - tylko ciasteczko (okruszek) za wykonanie oczekiwanej czynności. Gorąco polecam tę metodę, to się pewnie jakoś mądrzej nazywa, ja pozostaję na swoje potrzeby pozostaję przy nazwie "metoda ciasteczkowa".
      Pies bez trudu znosi 2-3 godziny samotności, żre jak najęty, choć z początku nie chciał (teraz, jak nie zeżre - micha odchodzi na 4 godziny). Dziś zaczynam chodzić z nią na smyczy, po domu, bo nie ma jeszcze kompletu szczepień. Sądząc po dotychczasowych efektach metody ciasteczkowej sądzę, że zanim wyjdziemy za tydzień na spacer na zewnątrz, ulubionym sposobem chodzenia psa będzie chodzenie przy nodze na luźnej smyczy.

      Jak czytam o wsadzaniu psu nosa w siki, przypomina mi się kawał "Z pamiętnika tresera":

      poniedziałek: pies nas...ł na dywan; wytarzałem psa w g...nie i wyrzuciłem przez okno
      wtorek: pies nas...ł na dywan; wytarzałem psa w g...nie i wyrzuciłem przez okno
      środa: pies nas...ł na dywan; wytarzałem psa w g...nie i wyrzuciłem przez okno
      czwartek: ................................
      piątek: pies nas...ł na dywan; wytarzał się w g...nie i wyskoczył przez okno.
      • Gość: chibi Re: Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiek IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 20:49
        Bardzo mi się spodobała nazwa "metoda ciasteczkowa", chyba zacznę jej używać :) Mogę jeszcze polecić do szkolenia kliker - naprawdę bardzo ułatwia naukę pewnych zachowań, a też opiera się tylko na nagrodach (proponuję poczytać o tym w internecie).
      • Gość: kk Re: Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 20:56
        oj tak, metoda ciasteczkowa/przysmakowa daje efekty.
        U mnie z moim biglem było to samo - szybko się nauczył, że warto przychodzić na zawołanie, chodził spokojnie na smyczy, a puszczony w lesie - zawsze się pilnował. I tak jest do dziś. Mieszkamy przy lesie, mąż chodzi rano biegać z psem - nigdy nie poleciał za zwierzyną, no, kilk razy się wytarzał w jakiś aromatach ;) Na spacerach po dzielnicy (spokojna, podmiejska dzielnica domków) chodzi często bez smyczy, zawsze przy nodze. Ostatnio napotkane sąsiadki z psami powiedziały, że Kokos ma opinię najbardziej posłusznego bigla na dzielnicy - bo jako jedyny bez smyczy chodzi na spacery i do lasu - inne uciekają. A to jest tylko plon inwestycji w szkolenie i przyzwyczajenie psa do pewnych nawyków - pracy z nim, która sama w sobie była przyjemnością :)
    • Gość: qba Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiekiem IP: 217.153.188.* 25.09.12, 23:08
      Metoda "ciateczkowa" i klikier to metoda/metody szkolenie pozytywnego
      We Wrocławiu polecam szkołę dla psów i przedszkole CPSP Arisa
    • Gość: g Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiekiem IP: *.itime.pl 25.09.12, 23:51
      Mam czteroletniego alaskan malamuta. Z pewnością ci, którzy znają się na psach wiedzą, że to psy bardzo towarzyskie, ale także wymagające i o silnym charakterze. Gdy był szczeniakiem uwielbiał demolować, niszczyć przedmioty, nie słuchał nikogo, robił co chciał. Nie czekaliśmy ani chwili i zapisaliśmy go na tresurę do przemiłego właściciela hodowli owczarków niemieckich. Żadnej kolczatki, żadnego krzyczenia, żadnej brutalności. Tylko smakołyk za wykonane polecenie. Mało tego - oprócz psa, lekcje były i nam udzielane: co robić gdy pies zaczyna dominować, jak i ile razy karmić (bo ludzie zapominają, że pies to nie człowiek i nie musi mieć śniadania, obiadu, podwieczorku i kolacji), co dawać do jedzenia, co robić gdy nie wykonuje poleceń (malamuty mają czasem "focha") i w jaki sposób zapewniać mu tak potrzebny tej rasie ruch i towarzystwo. Nasz malamut jest bardzo szczęśliwym psem, ma piękną sierść i tryska zdrowiem. Jego merdający ogon to dowód na to, że się opłaca być mądrym i łagodnym właścicielem.
    • Gość: treser Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiekiem IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.12, 02:21
      Najpierw powinno się nauczyć psiarzy sprzątania po swoich kundlach, najlepiej wsadzeniem ich głów w gówna.
      • Gość: dr Kaftan Re: Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiek IP: *.play-internet.pl 26.09.12, 10:08
        Ty chyba bidulku juz po pijaku spaleś na trawie z głową w kupie, to Ci sie udzieliło..
        • hehth Re: Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiek 15.11.12, 13:43
          Widac jaki jestes człowiek ograniczony, a zatem bez jakiej kolwiek kultury. i jeszcze kpisz z człowieka który prawde napisał.
      • Gość: psiak Re: Psa trzeba nauczyć wspólnego życia z człowiek IP: *.netbase.pl 15.11.12, 09:40
        Haha,potwierdzam :) Jak zbieram kupę po swoim psie do woreczka to niektórzy patrzą jak na wariatkę...Jedna baba nawet popukała mi się w głowę to się jej zapytałam czy w domu jak sra to spuszcza swoje gó... czy zostawia....? Omija mnie do dzisiaj szerokim łukiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja